MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Świetny występ Karkonoszy przed najważniejszym meczem jesiennej rundy

Wiadomości: Kobierzyce
Niedziela, 21 września 2008, 0:17
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 września 2008, 11:42
Autor: Mateusz Banaszak
Piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra znów wygrali, tym razem w Kobierzycach z miejscowym GKS i podtrzymali zwycięską passę, przed najwazniejszym meczem jesiennej rundy z Górnikiem Wałbrzych, który odbędzie się juz 27 września na boisku przy ul. Złotniczej w Jeleniej Górze.

Karkonosze wyjeżdzały na mecz z Kobierzycami, osłabione kilku kontuzjowanych zawodników. Mimo tego, nie miały większych problemów z pokonaniem niżej notowanego rywala. Mecz rozpoczął się po myśli gości, którzy po 25 minutach prowadzili 1:0. Wszystko za sprawą Macieja Wojtasa, który sprytnym i skutecznym strzałem pokonał bramkarza GKS-u.

Z minuty na minutę, coraz bardziej widoczna była przewaga jeleniogórzan, którzy zaciekle atakowali.Przyniosło to kolejną bramkę dla Karkonoszy, kiedy po świetnej koronkowej akcji do bramki rywala z kilku metrów trafił daniel Kotarba.

Później było już tylko lepiej dla przyjezdnych. Po groźnych sytuacjach, gospodarze mogli mówić o szczęściu, ponieważ futbolówka mijała ich bramkę, ale GKS nie potrafił odsunąć gry od własnego pola karnego, co z zimną krwią wykorzystali jeleniogórzanie.

Tuż przed przerwą, dokładnym podaniem obsłużył Łukasza Kowalskiego M. Wojtas, a popularny „Kowal” nie miał innego wyjścia, jak tylko strzelić skutecznie do bramki. Dzięki temu Karkonosze prowadziły do przerwy 3:0 i były pewne wygranej w tym meczu.

Po zmianie stron, nadal dominowały Karkonosze, a wysokie prowadzenie dało piłkarzom swobodę i pewność siebie, dzięki temu grali mądrze i szanowali piłkę. Wszystkie te atuty przynosiły mnóstwo sytuacji bramkowych, lecz GKS tego dnia miał dużo szczęścia i nie stracił już bramki w tym meczu.

Najpierw sędzia nie uznał dwóch bramek dla Karkonoszy, które jak twierdził - padały ze spalonych.
Później, ani Łukasz Kusiak w sytuacji sam na sam, ani M. Wojtas i Paweł Walczakpow strzałach z daleka nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. Niewykorzystane sytuacje, jak wiadomo, mszczą się. Na dziesięć minut przed końcem spotkania, fatalny błąd popełnił Tomasz Ciepiela, który odbił piłkę po lekkim strzale tuż przed siebie, a Kreft wbij ją do jeleniogórskiej bramki.

W końcówce Karkonosze szaleńczo atakowały, ale żaden z piłkarzy nie miał na tyle szczęścia, aby podwyższyć wynik meczu na korzyść gości.

Karkonosze wygrywają z GKS-em 3:1 tuż przed najważniejszym meczem sezonu z Górnikiem Włabrzych.

Po ostatnich dobrych występach, jeleniogórzanie rozbudzili w kibicach nadzieję na wygraną w sobotnim szlagierze. Miejmy nadzieję, że sympatycy Karkonoszy w sporej liczbie zjawią się na najważniejszym meczu jesiennej rundy, aby dopingować swoich pupili, a sami piłkarze dadzą się z siebie wszystko i stoczą prawdziwą piłkarską walkę z rywalem. Życzymy im powodzenia!

GKS Kobierzyce – Karkonosze Jelenia Góra 1:3 (0:3)
Bramki: 25’ Wojtas, 36’ Kotarba , 42 ‘ Kowalski , dla GKS-u Kreft 80’

Gks: Grzegorczyk – Kras, Milewski (75’ Domaszewicz), Isztwan (46’ Jaworowski), Czerniawski, Kruszelnicki (65’ Sikorski), Białas, Dąbrowicz, Pietruszewski, Kuźma, Szymański.

Karkonosze: Ciepiela – Siatrak, Bijan, Rodziewicz, Kusiak, Wojtas (75’ Kik), Kurzelewski, Gryka (55’ Walczak), Kotarba (80’ Biskupski), Kowalski (72’ Kołodziejczyk), Krupa.

Pozostałe wyniki IV Ligi:

Kuźnia Jawor – Polonia Trzebnica 0:0
Victoria Świebodzice – Ślęza Wrocław 1:2
Chojnowianka Chojnów – Olimpia Kamienna Góra 2:2
BKS Bolesławiec – 1985 Szczawno Zdrój 0:1
GKS Kobierzyce – Karkonosze Jelenia Góra 1:3
Górnik Włabrzych – Puma Pietrzykowice 5:0
Prochowiczanka Prochowice – Miedź II Legnica 2:0
Górnik Złotoryja – Lechia Dzierżoniów 3:1

Ogłoszenia

Czytaj również

Rywalki w przerwie zrezygnowały z gry

Wypadek przy baniakach  

Radni KO przeciw kupcom?

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ 21-09-2008 9:35
Czy pan Mateusz Banaszak oglądał mecz w Kobierzycach??? Mam nieodparte wrażenie, że nie... Opis drugiej połowy a także okoliczności straty bramki przez Karkonosze to bzdury!! P.S. Ja mecz oglądałem!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Terma Liga już po raz piąty!



Na stadionie już jasno

Apel Pamięci w SP 15

O rozpadających się górach

Świętują Niepodległość

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
782
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%