MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Znów za rok matura! - felieton

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 1 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 1 lipca 2007, 19:55
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Akademicy na kandydatów na studia patrzyli jak na debili, a z tematów i wyników matur mało kto z oceniających był zadowolony.

Egzamin maturalny zdało 90 procent absolwentów szkół średnich – oświadczył z właściwym sobie optymizmem minister edukacji. Zapomniał dodać, że 25 procent dostało wymarzone świadectwo tylko dzięki amnestii, bo inaczej – po prostu – maturę by oblało.

Grono pedagogiczne na ministra się uwzięło zarzucając mu, że robi dobrą minę do złej gry. Zachęca uczniów do lenistwa i oświatę kładzie na łopatki. Bo uczniowie mają gdzieś naukę, skoro mogą jednego z przedmiotów nie zdać. Rektorzy wyższych uczelni jęli rozdzierać szaty mówiąc o stadach debili, którzy niebawem zapełnią akademickie ławki.

Majowa matura była podobno na poziomie gimnazjalnym, ale i tak wielu absolwentów nie potrafiło sobie z nią poradzić. Amnestii w nadchodzącym roku szkolnym już nie będzie, więc wniosek sam się nasuwa: trzeba będzie maturalny poziom obniżyć. Bo wyjdzie jeszcze na to, że najważniejszego – jak to mówią – egzaminu w życiu nie zda jedna trzecia, a może i więcej maturzystów.

Sam jestem ciekaw, czy obecne pokolenie, które stresy egzaminacyjne przeżywało jeszcze w starym systemie lat temu naście, poradziłoby sobie z dzisiejszym bojem o papier zwany świadectwem dojrzałości. Śmiem twierdzić, że szóstek – czy jak to się dziś określa – punktów procentowych – za wiele to by nie było.

Od razu zaznaczam, że do matematyki czy fizyki nawet bym nie podchodził, o ile byłyby obowiązkowe. Na szczęście jeszcze nie są i nie były, kiedy maturę zdawałem. Inaczej nie uzyskałbym w uczciwy sposób świadectwa dojrzałości matematyczno-fizyczno-chemicznym beztalenciem będąc. Ale matematyka obowiązkowa ma być, co typom podobnych do mojego dobrze nie wróży.

– Ale polski to bym zdał na pewno! – strawestuję uwagę poczynioną przez moją nauczycielkę od chemii, która na tablicy Mendelejewa znała się świetnie, ale na polszczyźnie – nieco gorzej. Jej ulubionym powiedzeniem do ucznia, który przeżywał chemiczne katusze przy tablicy było: „Jak bym cię wyrżła zara!”. Co nie zmienia faktu, że w rozmowie z młodzieżą o maturalnych dylematach wprost eksplodowała pewnością, że polski to zdałaby na szóstkę.

Po tamtych maturach też nie szczędzono krytyki ich poziomu. I choć nie serwowano zagadnień typu „Wpływ myśli rewolucyjnej Włodzimierza Ilicza Lenina na czołowe dzieła romantyków polskich”, to i tak ówczesne media zarzucały egzaminatorom płytkość proponowanych tematów, a maturzystom – powierzchowne ich traktowanie.

Podobnie było też przy wejściu na wyższe uczelnie, jeszcze na obowiązkowym egzaminie wstępnym. Profesorowie, doktorowie i nadgorliwi magistrowie o niezaspokojonych ambicjach łypali na chętnych jak na bandę kretynów, która pcha się w wyższe uczelniane progi. I niczym kaci „ścinali głowy” poszczególnym kandydatom, aż została garstka najwytrwalszych. Niekoniecznie najlepszych.

Tak oto niezależnie od czasów, ministrów i nauczycieli najważniejsza nie jest niewiele w sumie warta bumaga stwierdzająca, że jesteśmy dojrzali. Ani nauczycielsko-profesorskie biadolenie utyskujące na coraz gorsze statystyki.

Według myśli Seneki Młodszego, zgodnej zresztą nie tylko ze współczesnym oświatowym trendem – non vitae, sed scholae discimus – niestety, nie dla życia, lecz dla szkoły się uczymy...
A przecież szkoła sama w sobie nie jest celem. Powinna być skutecznym środkiem pomocnym w przekazaniu wiedzy, którą równie skutecznie możemy zdobyć i pogłębić samemu. Czy nim jest? To już zupełnie inna sprawa…

Ogłoszenia

Czytaj również

O rozpadających się górach

Medale „Nauczyciel Kraju Ojczystego 2019”

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~mecenas 1-07-2007 20:37
skandal , wstyd , oszystwo tak w skrocie mozna nazwac wyniki tegorocznych maturzystow. nic z nich nie bedzie najlepiej od razu wezcie sie za łopatologie zanim rumuni odbiora wam prace
~yoyo 1-07-2007 20:48
dobre i szczere!
~Maleństwo 1-07-2007 20:48
Wg mnie nowa matura ma się nijak do starej, szczególnie jeśli chodzi o język polski. Nie rozumiem ludzi, którzy mając ładnych kilka miesięcy na przygotowanie 10minutowego "przedstawienia" na jeden temat nie potrafią tego zrobić. Ciekawe co by było gdyby mieli zdawać starą maturę, gdy losowało sie pytanie z całego zakresu materiału i trzeba było umieć praktycznie wszystko...
~Ogórek 1-07-2007 20:51
Wiecie co wam powiem ? Ta matura była jedną z trudniejszych jakie były. Więc nie gadajcie bzdur mówiąc, że była na poziomie gimnazjum!! Kto tak mówi niech sam ściągnie sobie arkusz maturalny z tego roku i go rozwiąże!! Śmieszni jesteście ....
~JA:) 1-07-2007 21:11
to pomyslcie jaka bedzie zdawalnosc jezeli w 2010 r bedzie obowiakowa matura i w tedy bedzie trzba zdawac juz 4 przedmioty a nie 3
~do mecenas 1-07-2007 22:21
taki z Ciebie mecenas jak wiadomo co z czego. A powiedzenie ze matura byla na poziomie gimnazjalnym jest pomylka. te 25% to prawie wszyscy ktorzy pisali matematyke, ktora byla o wiele trudniejsza niz w poprzednich latach. zobaczycie co bedzie za rok, bez amnestii, to chyba poziom przedszkolakow bedzie.
~Aman 2-07-2007 7:18
W każdej opowieści jest ziarno prawdy, w tym przypadku większe... i nie można zapomnieć że to jest felieton, dla wszystkich nieuczonych zapraszam do literatury na ten temat. Co do trudności hmm... pisałem jeszcze stara maturę i stwierdzam że zdałem ją średnio, ale dla wiedzy własnej pisaliśmy też maturę nową (wtedy była jedynie dostępna z nowych była próbna) i wyniki z niej przeszły nasze oczekiwania. Po prostu, chyba trochę zaniża się poziom wiedzy przyszłych ludzi którzy będą pracować na ten kraj. To boli i mnie mocno niepokoi. Pozdrawiam
~marek 2-07-2007 9:58
Nie wiem dlaczego jest taka tendencja ze państwo robi wszystko zeby kazdy miał mature nawet skończony osioł z niezdanym jednym przedmiotem i marnymi wynikami które i tak nic nie dają w dalszej karierze . Kto powiedział ze każdy musi mature to jest jakies uszczesliwianie na siłe:/ Wszyscy mówią o maturach z polskiego a mogliby chociaż oglądnąć te matury. Pisanie wypracowania pod klucz wcale nie jest takie proste, zauważenie jakiś szczegółów, interpretacja wiersza to juz harcore:D Nie jest oceniana indywidualność tylko to co jest zawarte w kluczu.
~Olo cwaniak 2-07-2007 11:32
banda ciemniaków! ot co!
~:) 2-07-2007 14:03
tak mnie to zaciekawilo ze sciagnalem arkusz maturalny z matematyki :) posiedzialem, rozwiazalem, sprawdzilem wyniki – luz – spokojnie bym zdal :) nie mialem pod reka kalkulatora ani tablic matematycznych 6 lat temu zdawalem mature z matematyki(dostalem 4) orlem raczej nie bedac i od tego czasu kontakt z tym zacnym przedmiotem mi sie urwal. na studiach jedyna matematyczna czynnoscia bylo obliczanie sredniej co semestr... (nie ma to jak byc humanista:) niech sie skonczy ta zenada – wyzszy poziom to juz chyba mialem na wstepnym egzaminie do ogolniaka. przesiew na tym egzaminie byl na tyle dobrze zorganizowany, ze 97 procent z mojego rocznika zdalo mature za pierwszym podejsciem niech te mlode orly przestana sie uzalac nad soba i zaczna sie uczyc a matematyka obowiazkowo na maturze na poziomie sprzed kilku lat :) P.S. i jeszcze Kobusinskiego Wam wszystkim zycze
~Maleństwo do :) 2-07-2007 15:17
Popieram w 100%. Przecież narzekać jest najprościej, jak to strasznie jest itd. Jakby się urodzili 10 lat wcześniej to ciekawe jakby zdali tą maturę. I to wszystko jedno, matematyka, polski czy jeszcze coś innego. Ludzie nie wstyd wam że macie matury z amnestii? Ja bym się wstydził... Ale i tak życzę wam powodzenia, i oby to z czego was puścili za frajer nie było wam nigdy potrzebne w życiu bo jesli okaże się że będzie to może być nieciekawie....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Udany Piknik Strzelecki

Karkonoskie witraże

„Grabarów” bezpieczny

Zamknięty szlak przez Kocioł Łomniczki

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
912
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%