MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zmiana pierwszego trenera w Carlos Astol

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 18 września 2008, 21:54
Aktualizacja: Sobota, 20 września 2008, 21:56
Autor: JEN
Od meczu w Lublinie Zdzisław Wąs nie jest pierwszyn trenerem Carlos Astol
Fot. Archiwum
Od meczu w Lublinie z SPR Safo pierwszym trenerem szczypiornistek KS Carlos Astol jest Katarzyna Jeż, która w tej samej roli poprowadzi nasze dziewczyny w meczu ekstraklasy żeńskiego szczypiorniaka w niedzielnym spotkaniu z Łączpolem Gdynia. Poprosił o to K. Jeż dotychczasowy pierwszy trener – Zdzisław Wąs.

Skąd taka decyzja? – pytamy zasłużonego trenera piłki ręcznej kobiet w naszym mieście.

Z. Wąs: - Przeżyłem wstrząs po przegranym meczu ze Zgodą Ruda Śląska. Boli mnie to do tej pory. Nie można było tego przegrać. Doszedłem do wniosku, że podobny wstrząs przeżyły zawodniczki i czas na radykalną zmianę. Poszedłem po meczu do mojej wychowanki, z którą spędziłem prawie ćwierć wieku i powiedziałem: chcę, żebyś przejęła drużynę. Było tak już w Lublinie, gdzie dziewczyny wypadły całkiem nieźle i napędziły trochę strachu wielokrotnym mistrzyniom kraju.

Czy ta decyzja nie wynikała z tego, że na trybunach w meczu ze Zgodą był Roman Jezierski?

To nie tak. Kasia była dobrym duchem i liderem zespołu. Będzie też znakomitym przywódcą jako trenerka. Ma duży autorytet w drużynie. Marzę o tym, żeby była lepsza nie tylko od byłej zawodniczki i obecnie trenerki Zagłębia Lubin – Bożeny Karkut, ale ode mnie. Zawsze uczeń powinien przerastać nauczyciela. A R. Jezierski kandydował w konkursie na trenera kadry i nie udała mu się ta sztuka. Najprawdopodobniej będzie nim Krzysztof Przybylski ze Zgody Ruda Śląska. Nie wiem, co będzie robił R. Jezierski.

Na czym będzie polegała Twoja rola w zespole?

Jestem drugim trenerem i będę jak mógł pomagał Kasi. Przyglądałem się jej treningom. Wprowadziła wiele nowych elementów i wierzę, że to przyniesie już efekty w najbliższym meczu i w następnych.

Dziękuje za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Stoi kolej na Kopę

O rozpadających się górach

Będzie kręcone!

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~Do Zdzicha 18-09-2008 22:46
Dzięki pnie Zdzisławie za kawał dobrej roboty... Bo tak naprawde to właśnie przez pana piłka ręczna pojawiła sie w naszej kotlince... pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki
~I co dalej ? 19-09-2008 10:26
Trenerzy przychodzą, są i odchodzą. Taka jest kolej dziejowa. Gdy przychodzą lepsi, z nowymi pomysłami, ambitniejsi to wszystko OK. Jak będzie teraz? Zobaczymy ale nie wcześniej jak za kilka miesięcy. Do trenera Wąsa. Szkoda, że na taką odwagę nie było Ciebie stać przed okresem przygotowań. Na razie należą Ci się jedynie "dziękuję".
~ 19-09-2008 14:19
a ten jezierski to kto?
~dino1 19-09-2008 22:05
Wiadom dlaczego tak się stało - mąż dyrektor drużyny postawił na swoim a Jeżowa jak była zawodniczką to w drużynie zawsze nastawiała dziewczyny przeciwko trenerom. Jest na to stanowisko za słaba. Szkoda zespołu.
~Znawca 19-09-2008 22:12
Pani Jeż z czym do ludzi Romek Jezierski godnie by zastąpił p. Wąsa ale wiadomo "Romek a może na jednego..." :D
~Lolo 20-09-2008 12:45
To prosty przykład przejęcia klubu przez klan Jeżów...ciekawe /bo nikt tutaj o tym nie pisze / jak Pani Jeż załatwiła sobie licencję na prowadzenie zespołu ekstraklasy. Pan Wąs tutaj głupoty opowiada, prawdopodobnie został bo ma wymagane przepisami papiery. Teraz pora wprowadzić do zespołu najmłodszą latorośl - bo przecież w pierwszej lidze się nawet nie łapie, taki z niej talent. A tu kasiora czeka...miejska /stypendium/ no i ta klubowa, przydzielona sowicie matczyną ręką. A wynik na parkiecie - no już mamy. Trzeba wiedzy i doświadczenia trenerskiego na ekstraklasę. Sam fakt wylansowania kiedyś przez tatusia, topiącego po drodze konkurencję, a teraz promowania przez męża dyrektora, do sukcesów nie prowadzą.
~fanatyk 20-09-2008 21:30
do lolo pogadaj sobie-klub jest prywatny i sprawy kadrowe to jego sprawa a ty jesteś bazsilny hahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!
~Szczypiorek 21-09-2008 17:37
No to Pana Wąsa równo wyrolowali! Ale poniekąd sam sobie jest winien od kiedy zdecydował się na rozbrat z człowiekiem, który pomógł mu uratować ręczną w Jeleniej. To był błąd, który teraz odbił mu się czkawką! A niektórzy ostrzegali Pana przed podjęciem współpracy z nowymi, nieobliczalnymi ludźmi! Szkoda, że tych rad Pan nie posłuchał. Teraz, to pozostała już Panu chyba tylko zasłużona sportowa emerytura, bo nie sądzę, żeby Pan po takim ciosie jeszcze się podniósł. Obym się mylił. Życzę zdrowia Panie Zdzisławie!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

"Na luzie jedną"

Studium na początek

Tu też świętowali

Wypadek przy baniakach  

Co za dramaturgia!

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
866
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%