MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 10 lipca
im. Amelii, Antoniego, Filipa

Zdobycze spod Wiednia z Cieplic

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 6 listopada 2017, 7:16
Aktualizacja: Wtorek, 7 listopada 2017, 7:36
Autor: Stanisław Firszt
Broń turecka w muzeum przed 1945 rokiem
Fot. Archiwum S. Firszta
12 września 1683 roku pod Wiedniem król Jan III Sobieski, dowodzący połączonymi wojskami katolickimi, pokonał wojska tureckie pod dowództwem wezyra Kara Mustafy. W ręce zwycięzców wpadł cały obóz turecki i wszystko co się w nim znajdowało.

Następnego dnia wieczorem, szczęśliwy władca napisał list do żony Marii Kazimiery: " W namiotach wezyrskich 13 septembra w nocy. Jedyna duszy i serca pociecho, najśliczniejsza i najukochańsza Marysieńko. Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały. Działa wszystkie, obóz wszystek, dostatki nieoszacowane dostały się w ręce nasze".

Każdy uczestnik bitwy zdobył coś dla siebie. Król spod Wiednia przywiózł do Rzeczpospolitej, m.in.: namioty tureckie, broń, klejnoty, a nawet pachnidła. Na Jasnej Górze w klasztorze Paulinów umieścił strzemię Kara Mustafy, które tam do dzisiaj się znajduje. Wiele przedmiotów przekazał na Zamek Królewski na Wawelu, a sporą część wywiózł do Wilanowa.

Wojska polskie nabrały tyle zdobycznych rzeczy, że później, w czasie kampanii na Węgrzech, spieniężone dawały im możliwość niezłej rozrywki i popijawy. Jak wspominają w pamiętnikach nasi dzielni husarze i pancerni, np. perskich dywanów używano jako podkładki pod koła wozów, aby przejechać przez błotniste drogi. Dlatego też niewiele ze zdobyczy tureckich trafiło później do kraju, za wyjątkiem tego, co przywiózł król.

Niestety królewskie trofea wiedeńskie zostały później albo zniszczone, albo zrabowane przez zaborców. Prusacy ograbili Wawel i nawet przetopili nasze insygnia koronacyjne, a Rosjanie zabrali namioty wezyrskie i broń do Petersburga i Moskwy. Rosyjskie zdobycze odzyskał częściowo Józef Piłsudski na mocy pokoju ryskiego (1921 r.) po wojnie polsko – bolszewickiej. Lenin musiał oddać to, co niegdyś nagrabili carowi. To co było wcześniej na Wawelu, bezpowrotnie przepadło.

Uczestnikiem bitwy pod Wiedniem był dobry znajomy Jana III Sobieskiego jeszcze z czasów, kiedy był hetmanem wielkim - Krzysztof Leopold Schaffgotsch. Hrabia znający język polski, często posłował w imieniu cesarza do Rzeczpospolitej i tak poznał przyszłego króla. Tak, jak inni uczestnicy bitwy, Krzysztof Leopold Schaffgotsch też skorzystał z podziału łupów. To co udało mu się uzyskać, przywiózł do Cieplic. Po wielu latach, kiedy jego potomek, hrabia Leopold Gotard Schaffgotsch przeniósł z Sobieszowa do obiektu pocysterskiego w Cieplicach Bibliotekę Majoracką i zorganizował w niej zbrojownię, umieścił w niej trofea przywiezione przez swego przodka. W 1847 roku oglądał je tam Wincenty Pol, który odwiedził Bibliotekę, jako wysłannik lwowskiego Ossolineum. W swoim liście (sprawozdaniu) pisał o tym co zobaczył:"...cesarskie (sułtańskie – przyp.aut.) choragwie Turkom odebrane i różne inne łupy na Turkach zdobyte, jako to bogate siodła, buzdygary, sahajdali, tarcze i karabele tureckie". Potwierdzają to fotografie z przełomu XIX i XX wieku, przedstawiające wnętrze zbrojowni. Widzimy na nich nie tylko siodła, tarcze, szable, ale także sajdaki i kołczany, łuki i strzały. Prawdopodobnie wszystkie te obiekty były w Cieplicach do początku 1945 roku.

Od maja/czerwca 1945 roku zdobycze spod Wiednia, tak jak Biblioteka Majoracka i inne zbiory Schaffgotschów znalazły się pod opieką władz polskich, a konkretnie powstającego Uzdrowiska Cieplice. Po upaństwowieniu zbiorów muzealnych w Polsce, w 1950 roku znalazły się w gestii państwa. I wtedy rozpoczął się podział tutejszych zbiorów i ich wywożenie do różnych instytucji. Eksponaty opuszczały Cieplice albo legalnie, albo nielegalnie. Wszystko to było mienie poniemieckie. Dopiero w czerwcu 1952 roku na Wawel wyjechały, jak się dzisiaj okazuje tylko pozostałości militariów, pochodzących z bitwy pod Wiedniem.

Przeprowadzona w 2012 i 2016 roku przez Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze kwerenda na Zamku Królewskim na Wawelu wykazała, że przechowywane tam jest 15 obiektów. Są to: kałkan (tarcza turecka), siodło na konia, rząd na konia, pałasz turecki z pochwą, szabla turecka z pochwą, pochwa polskiej szabli, pas do ubioru z terenu Siedmiogrodu, głownia sztyletu pochodzenia azjatyckiego, sztylet kama z pochwą, podpierścień na konia, rząd na konia, podpierścień i podogonie polskiej roboty. Wszystko z XVII wieku.

Nie wiadomo co stało się z buzdyganami, o których wspominał W. Pol, łukami, sajdakami, kołczanami, strzałami, pikami, buńczukami widocznymi na fotografiach. Musiały zostać zabrane z Cieplic już przed 1952 rokiem, bowiem Zamek Królewski na Wawelu zabrałby je razem z innymi militariami wschodnimi. Mogły "zniknąć" między 1945 a 1950 rokiem, kiedy zbiorami zarządzało Uzdrowisko i "lekką ręką" rozdawało eksponaty, komu tylko były potrzebne (tak zniszczeniu uległo ponad 1500 preparatów ptaków oddanych w celu upiększenia sal w Uzdrowisku w Szczawnie Zdroju, to jest więcej niż dzisiaj posiada ich w zbiorach Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze). Mogły też być zabrane przez jakąś instytucję państwową między 1950 a 1952 rokiem, ale brak jest na to dokumentów.

Tak więc z wiedeńskich zdobyczy Krzysztofa Leopolda Schaffgotscha do dzisiaj zachowały się obiekty, o których wiemy, przechowywane obecnie na Zamku Królewskim na Wawelu. O tym pamiętajmy, odwiedzając to miejsce , zwiedzając tamtejsze wystawy.

Część z tych obiektów możemy oglądać, właściwie codziennie, w internecie. Wystarczy włączyć polskie filmy fabularne, w których użyto ich jako rekwizyty. Chociażby ekranizacje trylogii Jerzego Hoffmana. W "Panu Wołodyjowskim" z 1969 roku, kałkan (tarcza turecka) wisi na ścianie w gabinecie (komnacie) hetmana Jana III Sobieskiego (Mariusz Dmochowski), kiedy rozmawia w Wołodyjowskim (Tadeusz Łomnicki), aby wrócił na żołnierską służbę. W "Potopie" z 1974 roku, kałkan, siodło i broń leżą przed królem Janem Kazimierzem (Piotr Pawłowski), kiedy to składane są jako dary od chana krymskiego, przez dowódcę oddziału posiłkowego (Leonard Andrzejewski). Broń turecka z obozu wielkiego wezyra Kara Mustafy, znajdująca się dzisiaj na Wawelu, była dwa razy zdobyta. Raz w 1683 roku przez śląskiego magnata Krzysztofa Leopolda Schaffgotscha w namiotach tureckich i drugi raz w latach 1945 – 1952 przez polskich muzealników ze zbiorów cieplickich.

Ogłoszenia

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Cieplicka figura św. Jana Nepomucena

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~uzi 6-11-2017 9:08
Pan Firszt widzę na bakier jest z prawem autorskim. Mam nadzieję, że ktoś się w końcu tym zainteresuje...
~pff 6-11-2017 10:39
Perskie dywany pod kolami wozów ? Czy tylko ja mam skojarzenia z Sowietami w Berlinie AD 1945 ? :D
rymcycymcy 6-11-2017 15:58
Hehe ...rozpipczyli po drodze wszystkie zdobycze, że nic do RP nie dowieźli :) ...jakie to nasze ! :)
~nikt1 6-11-2017 20:22
Święte słowa rymcy. Niewiele się zmieniło w naszym narodzie. I ta święta zasada..."łatwo przyszło,łatwo poszło". Ilu ludzi dziś daje się poniżać pracując za granicą,po to tylko aby wszystko przehulać,a potem narzekanie jak to ciężko jest żyć. Pozdrawiam.
~s. 6-11-2017 21:39
Polski szaber, prywatny i państwowy.
~krzyk 6-11-2017 23:33
Kiedy to wszystko wróci do Cieplic ?
~Ewa 7-11-2017 18:24
Militaria i zbroje były też w rycerskim Pałacu Schaffgotschów. Były też meble , które znalazły się w ambasadzie w Pradze. Były też wielkoformatowe portrety heraldyczne i mnóstwo innych obrazów. Była też rzeźba statuaryczna we wnękach pałacu.Mogło być tu muzeum i to dużej klasy.... wiedzą to harcerze. To wszystko było do końca ich urzędowania, były listy obiektów (tzw. muzealnych i były wymagane) przy przekazywaniu pałacu. Uzdrowisko ze swojego pawilonu też nie rozdawało "lekką ręką " a były to decyzje zewnętrzne o przekazywaniu oficjalnym obiektów. Tzw. mienie poniemieckie ( mało warte) ... ta cytowana świadomość nie dotyczyła uzdrowiska i harcerzy KORCZAKOWCÓW. Tak, prawa autorskie kłaniają się tutaj.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

To my mogliśmy mieć Muzeum Zabawek...

Finał na lawecie

Obserwatorium na szczycie Śnieżki

Podgórna jest nadal zarośnięta

Mina na Zabobrzu

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2250
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%