MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zapobiec zawałom w schroniskach

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Piątek, 25 stycznia 2008, 8:48
Aktualizacja: 8:50
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Defibrylatory stają się standardowym wyposażeniem górskich schronisk. Ich dzierżawcy lub właściciele wiedzą, że nie wszyscy turyści znoszą trudy wycieczek na wysokościach i łatwo o poważne kłopoty z sercem.

Urządzenie do ratowania życia ma od kilku dni schronisko Orle w Górach Izerskich – donosi piątkowa Polska Gazeta Wrocławska. Urządzenie kosztowało 10 tysięcy złotych. To sprzęt, którego używa wojsko: specjalnie wzmocniony i wodoodporny.

– Przy użyciu defibrylatora szanse na uratowanie człowieka wzrastają nawet do 60 procent – tłumaczy gazecie Tomasz Trusewicz, ratownik Karkonoskiej Grupy GOPR.

PGWr dodaje, że w innych schroniskach są jedynie podręczne apteczki. Dzierżawcy liczą, że skutecznej pomocy udzielą goprowcy. Ci tymczasem, głównie w sezonie letnim, są często wzywani do przypadków zasłabnięć zwłaszcza starszych turystów, którzy przecenią swoje siły.

Pierwszy defibrylator w Karkonoszach pojawił się dwa lata temu w Stacji Socjalnej "Miłosierny Samarytanin" przy parafii Wang w Karpaczu – konkluduje dziennik.

Ogłoszenia

Czytaj również

Mozaika pod ochroną

Jaki prezent dla taty pod choinkę wybrać? Oto garść pomysłów

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Komentarze (27) Dodaj komentarz

~cyganowa 25-01-2008 14:01
popieram pomysł właściciela schroniska Orle- zanim ratownicy GOPR dotrą na miejsce zdarzenia może być już za późno, liczą się pierwsze 5 min- jeśli nic nie zrobimy GOPR-owcy przyjadą jedynie po zwłoki...WIęCEJ DEFIBRYLATORóW => WIęCEJ URATOWANYCH LUDZI
piipi 25-01-2008 17:30
a ja znam inna wersje ratownictwa....a kiedy to wspanialy pies - Sniezka uratowal turystow.Byla wtedy juz noc,a turysci na nartach biegowych zabladzili i szukali drogi...po pewnym czasie uslyszeli w oddali hau,hau i to byla
tatar 25-01-2008 17:35
Mam nadz że personel będzie stosownie przeszkolony??? Czytanie instr obsługi w czasie akcji reanimacyjnej,chyba nie będzie konieczne???
piipi 25-01-2008 17:52
...a to byla Sniezka, ten dzielny, bialy pies z tego schroniska Orle.Turysci ktorzy wtedy szukali drogi... juz wiedzieli,ze tam jest ta goscinna chata Pana Stanislawa i Pani Malgosi !.
~cyganowa 25-01-2008 20:49
nie trzeba być przeszkolonym w obsłudze AED=>defibrylator- nawet przedszkolak potrafi uczynić to, co się do niego mówi, ot filozofia...
tatar 25-01-2008 22:24
jestem przeszkolonym ratownikiem.przeszkolonym wyłącznie w reanimacji "ręcznej"! nie znam tej maszyny i stąd moje obawy!Wierzę że obsługa jest prosta,ale od czegoś trzeba zacząć i wydaje mi się że w moim przypadku zacząłbym od zwykłej wentylacji i masażu serca,a później zastanawiał bym się nad maszynką!Ale jak zaznaczyłem to po prostu z nieznajomości jej działania!
piipi 25-01-2008 23:17
...do - (~tatara)....a ja jestem przeszkolona z tz.ratownictwa usta-usta.Ty jako doswiadczony ratownik na pewno mozesz ,to wyjasnic...czy ,ta metoda przeze mnie poznana - jest w gorach potrzebna ?
~cyganowa 26-01-2008 12:06
co to znaczy "usta-usta"?
~cyganowa 26-01-2008 14:22
sądzę że mieliście przeszkolenie BLS, jeśli tak to z użyciem AED nie będzie problemu, wystarczy odpakować defibrylator i nacisnąć zielony przycisk z napisem "power" a urządzenie samo powie co należy wykonać krok po kroku, należy jedynie pamiętać, że AED ma pierwszeństwo niż rzekome "usta-usta"
piipi 26-01-2008 16:46
...do - (cyganowej)...tej metody ratowania usta-usta,to ja do konca zycia zapamietam !.Pamietam z lat szkolnych taki przedmiot tz.P.O (Przysposobienie Obronne).Dostalam kare od nauczyciela tego przedmiotu,a tylko za zle sprawwanie!!!......musialam ta metoda usta-usta "ratowac" moich klasowych kolegow.~Cyganowa,a moze ty myslisz o calowaniu?....a to jest metoda ratowania.Reanimacja usta-usta,czyli sztuczne oddychanie.
~cyganowa 26-01-2008 17:02
sądzę że mieliście przeszkolenie BLS, jeśli tak to z użyciem AED nie będzie problemu, wystarczy odpakować defibrylator i nacisnąć zielony przycisk z napisem "power" a urządzenie samo powie co należy wykonać krok po kroku, należy jedynie pamiętać, że AED ma pierwszeństwo niż rzekome "usta-usta"
~cyganowa 26-01-2008 17:11
do piipi=>tylko ironizowałam, wiem co to znaczy ale poraża mnie takie użycie pojęcia do tego artykułu...hm..piszesz, że zostałaś przeszkolona w tym zakresie, piszesz że na lekcjach z PO to chyba muszę Cię uświadomić że co jakiś czas następują nowelizacje w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Ja również miałam PO w liceum a teraz miałam szkolenie na studiach i wierz mi, że mimo upływu 4 lat wiele się zmieniło i troszkę to inaczej wygląda...sądzę iż rzekome Twoje przeszkolenie w szkole średniej nie jest aktualne i trzeba coś zrobić by dowiedzieć się jak prawidłowo udzielić tej PRAWIDŁOWEJ pierwszej pomocy=> to znacznie skróci Twój czas na resuscytacje i przyjazd pogotowia ratunkowego co w rezultacie daje o wiele większe szanse na uratowanie życia...
~cyganowa 26-01-2008 17:15
jeszcze raz do piipi=>swoją drogą Ty jedynie dokonujesz resuscytacji nie reanimacji, no chyba że jesteś specjalistą...usta-usta to kolokwialnie metoda a nie reanimacja...jeszcze jedno NIE sztuczne oddychanie tylko wentylacja płuc...jeśli nie masz o tym pojęcia to po co pisać?porażka
~cyganowa 26-01-2008 17:22
jeszcze raz do piipi=>swoją drogą Ty jedynie dokonujesz resuscytacji nie reanimacji, no chyba że jesteś specjalistą...usta-usta to kolokwialnie metoda a nie reanimacja...jeszcze jedno NIE sztuczne oddychanie tylko wentylacja płuc...jeśli nie masz o tym pojęcia to po co pisać?porażka
piipi 26-01-2008 18:29
..do - {~cyganowej }....dzieki,dzieki !!!!...za to przeszkolenie .Tak dawno nikogo nie ratowalam..."kiedys" to bylo inne ratowanie...
piipi 26-01-2008 21:40
...do - (~cyganowej)... w moim samochodzie mam wszystko do jego ratownia tz.zapasowa opona,przerozne lampki ,linke holownicza itp.Mam rowniez gasnice i apteczke do udzielenia pierwszej pomocy!Cyganowa,czy jest mozliwe takie urzadzenie zakupic? - Defibrylator - wiecej uratowanych ludzi!.
~cyganowa 27-01-2008 9:52
do piipi =>jeśli masz na zbyciu 10 tyś. zł to śmiało kupuj...a tak serio to STATYSTYCZNIE w swoim życiu będziemy mieli "okazję"dwa raz uratować komuś życie...piszesz, że masz samochód...ciekawe w jaki sposób się zachowasz jak na drodze gdy zobaczysz wypadek lub co gorsza będziesz sprawcą lecz Tobie nic się nie stanie=> za nie udzielenie pierwszej pomocy grozi nawet do 3 lat więzienia. Art.162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Co do AED to na terenie i okolicy Jeleniej Góry są jedynie 3 więc sama przyznaj że mogłoby być ich więcej bo karetka na dotarcie do miejsca zdarzenia ma 8 min( co często nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości) a i zanim dotrzesz np. z Karpacza Dolnego do św. Wang (bo tam też jest AED) to trochę czasu minie...
piipi 27-01-2008 13:35
...do - (~cyganowej) ...to jest niesprawiedliwe,bo takie urzadzenie powinno byc w kazdym hotelu i schronisku.Ale...ta cena !!.Jestem przeszkolona z udzielenia I - pomocy i na pewno osobie poszkodowanej oddam krew, a takze ostatnie odzienie .Do tej pory ratowalam tylko zwierzeta,jak golabki z uszkodzonym skrzydelkiem, czy tez jeza...a nawet barana....Mam przy sobie ZAWSZE komorke i takze tz.dokument na przekazanie moich organow innym osobom.
~ 27-01-2008 23:15
do Piipi=>nie no podziwiam za ten gest i zgadzam się z Tobą, że powinno być więcej defibrylatorów, moim zdaniem powinny one być także w hipermarketach=> przecież dla właścicieli takich przedsiębiorstw wydanie 10 tyś na AED ma nie wielkie znaczenie w porównaniu z rocznym obrotem pieniędzy...
~cyganowa 28-01-2008 9:02
zapomniałam się podpisać :-) tam wyżej :-)
~ 28-01-2008 9:35
...do - (~cyganowej)...defibrylatory powinny byc w hipermarketach,ale wlasciciele tych duzych sklepow tylko o KASIE mysla !!!. Kosciol,gdzie wartosc czlowieka jest tak ogromna....tam w zachrystii widze miejsce dla defibrylatora.Mysle,ze to jest rowniez BARDZO wazne....aby ludziom uswiadomic o wartosci przekazania organow wewnetrznych dla chorych czekajacych na transplantacje. "Musimy potrafic uczynic z naszego zycia DAR DLA INNYCH !!. Piipi.
~cyganowa 28-01-2008 17:04
do piipi=>podziwiam Twoją postawę, ja również noszę w portfelu oświadczenie woli co do transplantacji organów i od 18 roku życia oddaje regularnie co 3 miesiące krew. Jutro ja mogę jej potrzebować...
piipi 28-01-2008 22:58
..do - (~Cyganowej)...krwi jeszcze nie oddawalam...moge zapytac o to mojego lekarz , a moze i Tobie moge To pytanie zadac:Czy przy anemii organy nadaja sie do transplantacji ?.Odwarzylam sie to pytanie Tobie zadac,gdyz "czuje" od Ciebie lekarza (przepraszam).~Cyganowa,dac komus do zycia nadzieje,TO TAKIE CUDOWNE!!!!Jestes wspaniala kobieta.
~Piipi 29-01-2008 9:34
...do -(~Cyganowej)...wiem,ze od Ciebie odpowiedz otrzymam.Pisze teraz ten post z inter-cafe.Moge przez dni...miec z netem problem !.W lutym bede na Polanie Jakuszyckiej i tam narty biegowe trenowac.Odwiedze tych Dobrych Ludzi w schronisku Orle, a gdzie oni mi wszystko o defibrylatorze wyjasnia.Dziekuje za Twoja cierpliwosc i za wyjasnienie mi tego wszystkiego.....o 11-tej mam odjazd...na Polnoc ! PA! ...i jeszcze jedno..PRAWDZIWA tragedia dla nas Polakow jest szukanie pracy u "obcych"....to jest tak SMUTNE ...
~cyganowa 29-01-2008 14:23
do piipi=> nie, nie jestem lekarzem lecz wkrótce pedagogiem a w przyszłości ped. o specjalizacji zrządzani bezpieczeństwem i stąd może takie odczucie, przy anemii na pewno nie ma mowy o oddawaniu krwi a wydaje mi się że co do transplantacji po śmierci to nie ma wiekszęgo znaczenia ale lepiej zapytać specjalisty...z resztą wyrazić zgodę możesz a czy Twoje organy będą się nadawały do przeszczepu to i tak zdecydują lekarze po seriach badań...miłej wyprawy pozdrawiam
~ja tatar 29-01-2008 23:15
do transplantacji organy nadają się również w przypadku anemii,czy wykrwawienia!Ważną rolę odgrywa tutaj czas-różny dla poszczególnych organów!Narządy przed przeszczepem są płukane w roztworze soli fizjologicznej,więc anemia nie eliminuje potencjalnego dawcy!Chyba że,droga piipi chcesz za życia oddać np nerkę,to wówczas twój stan zdrowia MUSI pozwolić ci na przeżycie,a więc w tym wypadku anemia odpada!Piipi trochę mięcha(do brzuszka a nie z ust!!!)i Możesz dać co chcesz!!!
~Piipi 31-01-2008 17:25
..do - (~ Cyganowej i Tatara)...dziekuje Wam za odpowiedz,a takze za troske o mnie.Przepraszam,ze zostalam przez Was zle zrozumiana. ~Ja,Piipi jestem zdrowa baba z Jelonki...,a walek do ciasta czesto na grzbiecie mojego "starego" laduje....i tylko nie moge "trutki" dla mojej tesciowej znalesc..( to tylko zart ).Prawda jest to,ze czesto jestem w podrozy i tam mam kontakt z naszymi Rodakami.Cyganowa,mloda dziewczyna po przeczytaniu Twojego postu zdecydowala sie na przekazaniu swoich organow do transplantacji.Teraz juz wiem,jakiej moge jej odpowiedzi udzielic......Gdy widze naszych Rodakow,gdzies daleko od Ojczyzny,a ktorzy prosza "obcych" o grosz.....mam w uszach slowa ballady Bulata Okudzawy : - "Dopoki ziemia kreci sie,dopoki jest tak,czy siak..Panie,ofiaruj kazdemu z nas czego mu w zyciu brak..." ~ Ja jestem szczesliwa....ale do pelnego szczescia brakuje mi tylko jednego,aby inni rowniez byli szczesliwi.....PA...Piipi.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Lwówek dla pszczół

Cieplice nie chcą Jeleniej Góry?

Nastrojowo w „Muflonie”

Chcą powtórki wyborów!

To grozi tragedią  

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
575
Tak
21%
Nie
70%
Nie wiem
9%