MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zapachowy „Pekin” niezgody

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 22 czerwca 2008, 7:08
Aktualizacja: Poniedziałek, 23 czerwca 2008, 6:31
Autor: Angela
Fot. Angela
Kuchnia zamiast zjednywać, poróżniła mieszkańców domu przy ul. Piłsudskiego. Wyziewy z chińskich potraw przyrządzanych w restauracyjnej kuchni drażnią nozdrza sąsiadów z wyższych pięter.

Kiedy trzy lata temu Ewa Gieruszczak przejęła lokal, w którym mieściła się podrzędna knajpa, a obecnie prosperuje chińska restauracja Shang Hai, lokatorzy budynku przy ulicy Piłsudskiego cieszyli się, że w końcu ktoś zrobi w tym miejscu porządek. Pani Ewa założyła spółkę i rozpoczęła remont. – Kiedy po raz pierwszy weszłam do tego pomieszczenia, tupałam nogami, żeby odstraszyć szczury – wspomina restauratorka.

Problemy pojawiły się kiedy okap i wentylatory nad kuchnią restauracji podłączono do wentylacji kominowej budynku. – Weszłam z moim byłym mężem do mieszkania i zobaczyliśmy tam smugę dymu – opowiada Lidia Maniecka, sąsiadka z piętra. Szybko wywietrzyli, ale sytuacja powtarzała się, kiedy otwierano restaurację. – Nie chciało nam się palić w piecu, a dym cofał się do pokoju. Sprawę zgłosiliśmy do Zakładu Gospodarki Lokalowej „Północ”, jednak nikt nie chciał uwierzyć, że nie są to nasze wymysły, tylko poważne i rzeczywiste zagrożenia naszego zdrowia i życia.

Po kilkunastu interwencjach sąsiadów w niemal wszystkich możliwych instytucjach, w 2003 roku ZGL „Północ” oraz spółka Ewy Gieruszczak wymienili w całym budynku centralę kominową. – Kosztowało to 100 tysięcy złotych, jednak pomyślałam, że jeśli rzeczywiście jest problem, to trzeba go rozwiązać – wyznaje restauratorka.

Próżne były nadzieje, że nowa instalacja wywieje konflikt. Po remoncie państwo Manieccy w dalszym ciągu „spali” z zapachem kaczki po pekińsku i sajgonek. Kolejne interwencje okazały się bezskuteczne. Pani Lidia skarżyła się na pracowników ZGL, którzy bez zapowiedzi i pukania wchodzili na wizję. Jej zdaniem tylko po to, aby utrudnić lokatorom życie. W opinii dyrekcji zakładu tak nie było. Pracownicy przychodzili, bo Maniecką znali, a ona sama ich wpuszczała.

Konflikt rozgorzał, a zdenerwowana lokatorka nie ustąpiła. Trafiła do szefa rady miasta i komendanta policji. Stanęło na tym, że właściciela chińskiej restauracji musi wybudować zewnętrzny przewód kominowy odprowadzający wyziewy bez szkody dla nosów innych lokatorów. Zakazano jej także włączania wentylatora w restauracyjnej kuchni.

Restauratorzy już rozpoczęli przygotowania do budowy komina, co miejmy nadzieję rozwiąże ten konflikt. – Prace prawdopodobnie zakończą się za miesiąc – usłyszeliśmy. – Obawiam się, aby po wybudowaniu komina, lokatorom nie zaczął przeszkadzać szum wentylatorów – mówi E. Gieruszczak.

Ogłoszenia

Czytaj również

O rozpadających się górach

Dla kobiet w Czekoladziarni

WORD w Jeleniej Górze... jest zagrożony

Komentarze (24) Dodaj komentarz

~oko 22-06-2008 7:34
Coś ten artykuł mocno naciągany: w prawdziwych chińskich restauracjach szczurów się nie przegania tylko przyrządza. Nazwa chińska Hanyu Pinyin Shànghǎi Wade-Giles Shang-hai Spolszczenia Szanghaj
zloty666 22-06-2008 9:14
widać lokatorzy chcą zniszczyć restauratorkę, bo po prostu zazdroszczą jej sukcesu; restauratorka odnowiła lokał i budynek i powinna się wynieść wg lokatorów - znaczy murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść . . .
~Tika 22-06-2008 10:33
Zawiść ludzka prosze państwa to bardzo nieładna rzecz. Ludzie są chorzy z zazdrości, a nie robią nic, żeby im było najlepiej. Taka juz mentalność Polaków. Zniszczyć, zgnoić i nakręcać sie na kogoś, kto chce cos zrobić w tym umierającym mieście. Z artykułu można wywnioskować, że właścicielka restauracji to kobieta, nie szukająca konfliktu, a współlokatorom właśnie o to chodzi. Ciekawe, czy przeszkadzały im wyziewy tej mordowni co była tam przed restauracją? Przypuszczam, że bali sie odezwać, a teraz jak trafili na kulturalna osobę, to jeżdżą po niej jak po łysej kobyle. A wystarczyłoby troche ludzkiej życzliwości pani Lidio
~hirsch 22-06-2008 10:44
camerlengo 22-06-2008 13:02
~_rymcycymcy___ 22-06-2008 13:32
A może by zorganizować jakiś drobny poczęstunek dla niezadowolonych mieszkańców w "chińskim" stylu? Może to by wystarczyło, by zażegnać konflikt?
piipi 22-06-2008 15:09
...tak my znamy inne zapachy,a te nowe chinskie sa dla naszych noskow ...smierdzace.~Nasz bigos jest z kiszonej kapusty....
~x 22-06-2008 15:13
A może by wystarczyła koperta z odpowiednią zawartością ? ;)
~do rymcymcy 22-06-2008 16:02
można by tych gości szczurami po chińsku poczęstować...
~jelgór 22-06-2008 16:46
Do rymcymcy. Raczej abonament na obiady, chrzciny, wesela i do tego odszkodowanie, remonty, sprzątanie, ochrona oraz mieszkanie zastępcze.
~wit 22-06-2008 17:44
Jak czytam co sie dzieje w tym powalonym kraju to aż się płakac chce. Lubię tam jeść i często biorę na wynos, ale jak tak dalej pójdzie to mi się zwinie z pod nosa ulubiona restauracja :/
~do zloty 666, Tika 22-06-2008 20:48
Ciekawe jak byście się zachowywali gdyby to było wasze mieszkanie. A to że ktoś remontuje lokal bez należytej staranności i wiedzy to później ma za swoje. Poradzę coś lokatorom jeżeli ZGL nie reaguje idźcie do sanepidu i nadrozu budowlanego i zgłoście to tj. smród czy hałas. Nawiązując do meritum Dziwię się tylko Sanepidowi i Nadzorowi budowlanemu że ten lokal odebrał po remoncie. Ta wentylacja była po prostu lipnie zrobiona (zresztą w większości lokali w Jeleniej jest podobnie). Ktoś zaoszczędził podczas remontu i teraz to się mści. Prawo mówi: - wywiew musi być wyprowadzony szczelnymi kanałami co najmniej 2m ponad okna i nie powinno zawierać uciążliwych zapachów lub ponad dach. - poziom hałasu od zainstalowanych urządzeń nie może być większy niż 55dBA w dzień (czyli jest to hałas ulicy) i 45 dBa w mocy (czyli w zasadzie niewielki szum w oklicy wentylatora) I TAK MA BYĆ. KONIEC KROPKA.
~Ed 22-06-2008 21:41
To niby chińska restauracja, a w środku pomimo tego, że nie jest brzydko gra beznadziejna muzyka dla dresiarzy co dla mnie jest nieporozumieniem. Gdy przychodzi się o 21 kelnerka mówi: "my już zamykamy, chyba że szybko coś zjecie", przyznam nigdy czegoś takiego nie widziałem. Jedzenie jest dobre, ceny do zniesienia, ale ta muzyka i obsługa psuje wszystko.
~Śmierdząco 22-06-2008 22:04
to samo jest na Zabobrzu za Kauflandem restauracja "da corta" byłem tam u znajomych i maja jeden wielki smród z tej restauracji,szum w wenylatorze bo pewnie restauracja podpieła do mieszkańców bo nie mieli gdzie,dodatkowo te szpecące ten ładny budynek tanie chińskie parasole i krzesełka plastikowe w restauracji z odrobiną luksusu.proponuje staraży miejskiej sprawdzić pozwolenie czy jest na zajmowaną częśc chodnika !..,okna ani balkonu nie można otworzyć bo smierdzi przypaloną pizza ,ciekawe kto i ile zgarnoł za taki pomysł w takim miejscu,ludzie rozumu troche ,jak ktoś ma zamiar wydać tam koncesje na alkohol to radze się zastanowić bo tak szybko jak ją wyda tak szybko się odpowiednie władze tym zajmą .POZDRAWIAM
~Taaa ;) 22-06-2008 22:28
nol_ 22-06-2008 22:46
Takie zapachy są bardzo przyjemne chyba, że ktoś się odchudza to wtedy faktycznie tragedia.
piipi 22-06-2008 23:50
..do - [~nol_..]...tak masz racje,bo takie zapachy to wilka wywoluja !!. ~Hau,uuuu....apetyt rosnie.
~jacky 23-06-2008 1:48
No może takie zapachy są przyjemne, ale nie przez 12 godzin na dobę przez jakieś 360 dni w roku. A co do jakości wentylacji to się zgadzam z poprzednikiem. Ludzie otwierają lokal myślą jak go urządzić, wydają niebotyczne pieniądze na wystrój wnętrz, wyposażenie kuchni itp. a reszta ich nie interesuje. Że niby ktoś tam mieszka...? Wentylacja ale po co ??? Przecież można rurę z okapu wystawić przez okno i też będzie dobrze. No a ludzi mieszkających traktować jak pieniaczy.
~do autora 23-06-2008 1:57
<i> no właśnie </i>
~xxx 23-06-2008 12:11
co fakt to fakt śmierdzi tam w okolicy niemiłosiernie wystarczy autem przejechać obok ulicą i czuć te "zapachy" a co dopiero w mieszkaniach nad restauracją a poza tym potrawy tam podawane nie mają nic wspólnego w chińską kuchnią takie polskie wariacje na temat chińszczyzny a że kucharz o azjatyckich rysach to co?? nie każdy w okularach to inteligent
~PijMleko 25-06-2008 8:51
Klika !!! Bez Prokuratora Sasiedzi Nic Nie Wsuraja :( Klika Strazaka W Zalatwi To Inaczej
~Basia 27-06-2008 11:16
Nie Martw Sie Ewo Wszystko Sie Ulozy ...
~Owca 2-06-2009 10:48
A w Warszawie na Plaskowickiej sytuacja ta sama, tylko wlasciciel nie jest chetny do wspolpracy, i sprawa znajdzie finał w sądzie. Mamy zaklejone kratki wentylacyjne, wywieszamy banery na balkon i nikt nam nie chce pomoc. Mamy dokumenty ewidentnie wskazujace na bledy w wentylacji, pomoc saniepidu - szkoda tylko ze nie mozna dojśc do porozumienia i w sadzie final.
~lalalal 17-07-2009 10:27
widzialam przejazdem wczoraj te Wasze banery nad chińską restauracją na płaskowickiej... szkoda...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Karkonoskie witraże

Motocykliści dla Niepodległej

Droga pod Reglami

Charytatywny piknik  

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
933
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%