MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zamiast rozwoju będzie klęska – mówią mieszkańcy

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 29 grudnia 2008, 8:26
Aktualizacja: Wtorek, 30 grudnia 2008, 8:36
Autor: Ania
Dlaczego w planowanych inwestycjach nie bierze się pod uwagę warunków, w jakich znajdują się mieszkańcy? – pyta rozżalony Wiktor Gut.
Fot. Ania
Stacja Sportów Zimowych i Paralotniarstwa w Kowarach spółka z.o.o. istnieje od niedawna, a już zaczęła wywoływać emocje wśród mieszkańców Pogórza. Nie zgadzają się na przekazanie ziem, które dotychczas użytkowali. – Nie przyniesie nic dobrego – wróżą.

Osiedle Podgórze w Kowarach to oddalona od centrum dzielnica. Mieszkańcy obawiają się jednak, że powstanie na jego terenie wyciągu narciarskiego i rozbudowa infrastruktury zdezorganizuje im życie. – Rozwój Kowar jest ważny, ale nie zgadzamy się, żeby istotne dla miasta decyzje były podejmowane za naszymi plecami – mówią.

W najtrudniejszej sytuacji jest pszczelarz, Wiktor Gut. Od 50 lat dzierżawi kawałek łąki, na której mieści się jego pasieka. Będzie musiał przenieść ule, dorobek swojego życia, w inne miejsce. Włodarze chcą działkę przekazać spółce narciarskiej.

– To zaledwie 2,27 ara. Podejrzewam, że dla spółki nie ma to wielkiego znaczenia, ale dla mnie to warunek funkcjonowania. Burmistrz chce, żebym znalazł sobie inny kawałek ziemi na pasiekę, ale nie jest to prosta sprawa i w ogóle nie wyobrażam sobie, jakby miało wyglądać przenoszenie wszystkich uli w oddalone od domu miejsce. Dlaczego w planowanych inwestycjach nie bierze się pod warunków, w jakich znajdują się mieszkańcy? – pyta rozżalony Gut.

Pszczelarz w 1996 roku chciał kupić dzierżawioną ziemię, ale wtedy nie zgodziło się na to miasto. Nie obowiązuje go także prawo pierwokupu, które stosuje się wówczas, gdy ziemię dzierżawi się nieprzerwanie przez 10 lat, a jemu umowę przedłużano co trzy lata. Pszczelarz nie zamierza jednak ustąpić.

Burmistrz Mirosław Górecki tłumaczy, że mieszkańcy mogli zgłaszać wnioski w trakcie ustalania planu przestrzennego, ale tego nie zrobili. Poza tym wielu użytkowało te ziemie nielegalnie, w związku z czym nie powinni rościć sobie do nich żadnego prawa.

Ludzie potwierdzają, że nie mieli tytułu do zajmowania gruntów. Tłumaczą jednak, że chcieli je kupić kilkanaście lat temu, ale ówczesne władze nie zgodziły się na to. Teraz muszą oddać użytkowane od lat działki. Nie dla wszystkich będzie to duża strata, bo użytkowane działki to głównie pastwiska.

Ale dla pszczelarza Wiktora Guta to sprawa życie lub śmierci. Akurat on ziemię użytkował zgodnie z prawem, choć niewiele mu to daje. Mieszkańcy przekonują, że podejmą kolejne działania, żeby burmistrz i radni zmienili zdanie.

– Musimy walczyć o to, żeby pasieka, która istnieje przez kilkadziesiąt lat na Podgórzu, dalej funkcjonowała. Miody Wiktora Guta cieszą się ogromną popularnością wśród miejscowych oraz turystów, zwłaszcza wśród Niemców, którzy specjalnie po nie przyjeżdżają do Kowar. W ten sposób miasto ściąga gości, bo miłośnicy miodu przy okazji zwiedzają Park Miniatur i Sztolnie. Czy stacja narciarska jest konieczna? – pyta Artur Giler.

W tej sprawie wymieniony napisał list otwarty do włodarzy miasta. Ostro skrytykował w nim postępowanie pozostałych radnych i burmistrza. Czytamy w nim m.in. – Drogi dojazdowe umiejscowione pomiędzy posesjami mieszkańców miały rację bytu wówczas, gdy nie było w planie drogi równoległej do istniejącej poniżej. Z chwilą jej zaplanowania, budowanie kolejnych z dołu do góry jest bezsensowne, nie tylko zwiększa koszty inwestycji i czyni wątpliwe możliwości dojazdu w zimę, ale zdecydowanie pogarsza warunki życia stałym mieszkańcom Podgórza.

Kowary przechodzą obecnie trudną metamorfozę z miasta przemysłowego w turystyczne. Stacja Sportów Zimowych i Paralotniarstwa ma być jedną z najważniejszych inwestycji turystycznych, które mają przyciągnąć turystów do miasta nad Jedlicą. Wyciągu jeszcze nie ma, a już pojawiły się głosy, że budowa jakichkolwiek obiektów tego typu po naszej stronie Karkonoszy w ogóle nie ma sensu, bo brakuje śniegu. Ten argument poruszają również mieszkańcy Podgórza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wiadomo kto postawi szatnie – kontenery

Teraz lepiej widać

Jest nowy skwerek

Komentarze (23) Dodaj komentarz

Prezes 29-12-2008 9:38
Moim zdaniem to dobrze Ze to robią coś w końcu w Tych Kowarach zacznie się dziać
~ 29-12-2008 10:43
Nie rozumiem zdania pod zdjęciem. Powinno być chyba tak : Dlaczego w planowanych inwestycjach nie bierze się pod uwagę sytuacji, w jakiej znajdują się mieszkańcy? Bo "w warunkach " też trudno się znajdować chyba, że chodzi o warunki, w jakich się żyje, czy pracuje. Pozdrawiam poświątecznie ;-)))
~Liczyrzepa 29-12-2008 13:04
"Miłośnicy miodu przy okazji zwiedzają Park Miniatur i Sztolnie". Ha, ha, ha... Ot, typowo prowincjonalne myślenie. Pierwszy raz słyszę o tym przysmaku produkowanym przez niejakiego Wiktora Guta i zastanawiam się, czy zajęcie przy jego wytwarzaniu wyżywi całe Kowary. Przez swoją mentalność mieszkańcy miasta sami sobie szkodzą, bo nie potrafią zmienić swoich przyzwyczajeń, dostosować do zmieniajacej się rzeczywistości czy też poświęcić dobra jednostki na rzecz ogółu. Kowary juz dawno powinny konkurować ze Szklarską i Karpaczem o miano największego ośrodka narciarskiego po polskiej stronie Karkonoszy i powiem szczerze, że miałyby duże szanse na to, aby tę rywalizację wygrać. Ciekaw jestem, jaką wizję rozwoju własnego miasta, wobec upadającego przemysłu, mają sami mieszkańcy? Może agroturystyka oparta na pszczelarstwie pana Gucia?
~ 29-12-2008 13:23
Mieszkańcy wiedzą coś jeszcze, o czym nie napisaliście: na tych stokach śnieg się nie utrzyma. To najcieplejsze miejsce w Karkonoszach.
~ago 29-12-2008 14:07
do postu z godz. 13:23: Bez sztucznego naśnieżania teraz śnieg nigdzie się nie jest w stanie utrzymać, nawet na Kopie i Szrenicy. Jak nie wiesz, to nie pisz. A stoki Czoła i Wolowej Góry to jedno z nielicznych miejsc w Karkonoszach, gdzie można sobie pozwolić na naśnieżanie nieograniczone przepisami KPN-u.
~Jędruś z Jelonki 29-12-2008 14:36
Mało kto lubi "nowe". Nawet, jeżeli obiecuje sie, że będzie miał z tego korzyści, to woli pozostać przy "starym". Tak było w początkach XIX wieku w Schreiberhau, czyli dzisiejszej Szklarskiej Porębie, kiedy zaczęto stawiać pierwsze pensjonaty. Też były protesty, że spokojną miejscowość chcą władze zamienić w hałaśliwy kurort. NIe dziwię się więc mieszkańcom Podgórza tym bardziej, że była już próba stworzenia w Kowarach centrum narciarskiego. Chyba w czasach "Przerwanej dekady". No i zakończyła się kompletna klęską. Z braku sniegu. Byłem tam kilka razy, ale tylko RAZ udało mi sie skorzystać z wyciągu. Po kilku latach przypory wycięto i wyciąg sprzedano. A obecne zimy są coraz cieplejsze i mniej śnieżne... Sztuczne naśnieżanie też niewiele pomoże, bo temperatury powietrza w zimie bywają plusowe. Może więc to być kolejna nieudna inwestycja. Ale Pan Burmisztrz Kowar to też wytrawny narciarz- instruktor PZN i ratownik GOPR, więc chyba widzi jakieś mozliwości na funkcjonowanie tej stacji. A pszczółek szkoda, chociaż można pewno dla nich wyszukać inne miejsce. Wszystkim Czytelnikom "Jelonki" w tym też mieszkańcom Podgórza, jak i Panu Burmistrzowi Kowar - najlepszego na Nowy Rok.
~czechna 29-12-2008 15:04
do ~liczyrzepy. Oczywiście, że warto, aby inwestorzy pojawiali się nie tylo w Kowarach. Może mieszkańcy wiedzą dlaczego burmistrz Kowar chce ich się pozbyć, a działeczki będzia sprzedawać potem spółka , która z udziałem miasta powstała. Może zbyt dobrze znają burmistrza i czują smrodek przy powstającym ośrodku narciarskim?? Po co spółce budującej wyciągi tyle działek budowlanych ,że muszą kilku mieszkąńcom odebrać to, co kiedyś użytkowali i dzisiaj nie mogą tego kupić? Może ówczesne i obecne władze mista rezerwują sobie tereny dla siebie i swoich zaufanych radnych? Muszę się wybrać do Kowar, bo czuję, że lokalne urzędasy ściemniają opinię publiczną. A propo nart, to wolę jeździć na Łysej Górze niż w zaśmieconych i zadymionych Kowarach.
~Fred 29-12-2008 15:12
a propos Łysej Góry: skoro tam jest jeszcze cieplej, a osrodek narciarski mimo to funkcjonuje bardzo dobrze to chyba argument z cieplymi zimami w kowarach jest nie trafiony !
~góral karkonoski 29-12-2008 15:13
Niestety lokalne watażki- często zasiadający na fotelach burmistrzów- jak zwąchają biznes ,to merdają ogonkami przed inwestorami, gotowi słabych i nie mających oparcia w wielkim kapitale wdeptać w ziemię. Będą z uporem wciskać ciemnotę ,że to dla dobra ogółu, a nie dla ich interesu. W Karpaczu nie mają nic do powiedzenia mieszkańcy- liczy się tylko kasa, kasa. Tak jak w " Kabarecie" z L.Minelli: money,money,money......... Co tam jacyś właściciele małych pensjonatów, w Karpaczu czy w Kowarach. A rolnicy,pszczelarze, kupcy?? Władzuchna ma ich daleko w d......
~13:23 29-12-2008 15:49
do Fred i Ago jak świetnie funkcjonuje Łysa Góra przez ostatnie 3 zimy widać bardzo dokładnie. W ubiegłym roku czynna była przez 10 dni, no może 20? Armatkami można też nasypać śnieg na jeleniogórskim rynku, a jak długo się utrzyma? Generalnie jestem za rozwojem narciarstwa, ale w Kowarach to nie wyjdzie. Gdyby miało wyjść, to już dawno by tam ktoś się tym teren zainteresował.
~Jędruś z Jelonki 29-12-2008 15:55
Do "Fred"-a, Pan Stanisław Rażniewski, zanim zdecydował się zagospodarowywać "Łysą", przez kilkanaście lat obserwował zaleganie śniegu w tym rejonie, i wspólnie z zaangażowanymi w sprawę stacji narciarskiej ludźmi różnych profesji stwierdził, że jest to rejon z wyjątkowo chłodnym mikroklimatem. A dopiero potem ruszyła budowa. A w Kowarach? Przecież Pan Burmistrz dojeżdżając do służby na Okraj widział co się dizieje na stoku.
~sok 29-12-2008 16:42
"Wyciągu jeszcze nie ma, a już pojawiły się głosy, że budowa jakichkolwiek obiektów tego typu po naszej stronie Karkonoszy w ogóle nie ma sensu, bo brakuje śniegu".- to chyba lepiej że ktoś zastanawia się nad warunkami śniegowymi zanim zainwestuje w budowę. Trasy biegowe też były nagłośnione, miało być tak świetnie a chyba się niezbyt udał ten pomysł, niewielu chciało skorzystać. Czy w tym roku można się tam wybrać?
~do bezdomnej i Jędrusia 29-12-2008 16:51
Zamiast wciskać kit, że na stokach Wołowej Góry czy Czoła jest cieplejszy klimat niż na Łysej Górze, lepiej postudiować dane klimatyczne. A rozwojem narciarstwa w Kowarach interesowało się wielu inwestorów - to władze tego miasta nie były zainteresowane tymi planami, tak jak nie były zainteresowane wytyczeniem ścieżek rowerowych w okolicy, odtworzeniem połączeń kolejowych do Kowar, inhalatorium radonowym i wieloma innymi rzeczami. Jak mieszkańcy miasta poczują na własnej skórze biedę, to może dopiero wtedy zmienią zdanie i docenią korzyści, jakie niesie rozwój turystyki.
piipi 29-12-2008 17:02
..do - (..*Liczyrzepy..).. ..OCH !!...ty juz o nas zapomniales i jestes tylko "szybkim wiaterkiem" na forum jelonkowym". *Miodek ..rowniez Maja "produkuje",a tutaj juz ..TYLKO paluszki lizac!!.
~Ziuta 29-12-2008 17:19
Ręce opadają i włos się na głowie jeży,kiedy czyta się jak mieszkańcy Kowar są za rozwojem miasta.Mieszkam tu całe swoje życie-46 lat i każda próba zrobienia czegoś przez władze miasta kończy się niezadowoleniem. Basen niech zarasta ,stacja narciarska to też wymysł burmistrza.Nikomu nic nie jest potrzebne.Kowary z roku na rok wyglądają coraz bardziej tragicznie.Brudne kamienice,bałagan na posesjach.Pogórze miejscami przypomina slamsy jak z trzeciego świata.Gdyby nie Park Miniatur i Sztolnie(dwie prywatne inicjatywy)nie byłoby tu nic godnego do pokazania.Najlepiej siedzieć na drzewie i obgryzać gałęzie albo szlifować bruk pod butką z piwem.Dziwne, ale ja o panu Gut nie słyszałam.Niech ten pan nie ,,wciska,,kitu że jego pasieka jest aż tak bardzo znana.Komu jeszcze i w jaki sposób stacja narciarska ma zdezorganizować życie????????Ilu jest tych przeciwników w porównaniu z ilością mieszkańców. Popieram ten pomysł i marzy się żeby wreszcie poszusować na nartach w Kowarach a nie w Karpaczu.
~kowarzanin 29-12-2008 17:24
Jak najbardziej popieram budowę ośrodka sportów zimowych na zboczach Czoła i Wolowej Gory, a poglądy przytoczone w tym artykule nie są stanowiskami wszystkich mieszkańców miasta. Turystyka jest znacznie ekologiczniejszym przedsięwzięciem niż przemysł i stanowi obecnie w praktyce jedyny kierunek w jakim powinien isć rozwój naszego miasta. Budową tras zjazdowych pociągnęła by za sobą budowę wyciągu krzesełkowego na Czoło, ktory w lecie mógłby słuzyć turystom pieszym i rowerzystom, znakomicie poprawiającym dostepność Przełęczy Okraj, Małej Upy, Śnieżki, Skalnego Stołu i wielu innych miejsc. W zimie możnaby było np. odtworzyc tor saneczkowy z Okraju do Kowar czy połączyc za pomoca wyciągu polskie i czeskie trasy biegowe. Aż dziw bierze, dlaczego do tej pory władze miasta nic nie zrobiły w tym kierunku.
~Konon z Jelon 29-12-2008 19:13
Ja Wam dam , cholera wyciągi i inne narciarstwo ! W czoło to se popukajta ! Przecie tam żyją różne łosie i cietrzewie co na drzewa miód znoszą codziennie.I glizdy też egzotyczne tam . I cicho ma być i niczego ma nie być !
~ago (ale nie "ago" z 14:07) 29-12-2008 20:02
Kowary są bardzo biednym miasteczkiem, tak naprawdę ładny jest tam tylko środkowy kawałek ulicy 1 Maja, przystanek PKS tragiczny, wiata dla podróżnych bardzo "przewiewna", mikroskopijne sklepiki, dwie kawiarnie na krzyż i dwie biedronki na pociechę, tam tylko niewielki kościółek przykuwa uwagę, i tyle. Stacja Sportów Zimowych może jakoś ożywiłaby to wymarłe miasteczko, słynące cyganami i pożarami. Kowarzanie nie będący cyganami to mili ludzie, jednak tę "inną" nację tam widać, słychać i czuć (zwłaszcza w słońcu). Z drugiej jednak strony - jeżeli pszczoły pana Guta nie zajmują aż tak dużo miejsca, to czy nie lepiej akurat Jego działkę zostawić w spokoju, nie można tego terenu ominąć jakoś przy tej inwestycji? Byłoby to z pożytkiem dla mieszkańców i turystów kupujących u Pana Guta. Może i narciarze mieliby chęć na miód.
~olo 29-12-2008 21:45
pan Gut ma rację tylko źle myśli, niech wybudują stację a Gut będzie zamawiać miód w Biedronce i sprzedawać jako własny bo rodzimego mu nie wystarczy dla wszystkich
~do Konon z Jelon 29-12-2008 21:50
ale ekstra komentarz :-)))))) bomba! ago (ale nie "ago" z 14:07)
~ago (ale nie "ago" z 14:07) 29-12-2008 23:23
Do postu z godz. 21:50: Wielkie dzięki ! Nawet herbatka, którą teraz popijam, nie rozgrzała mnie tak, jak Twój komentarz!
~do Konon z Jelon. 29-12-2008 23:25
najlepiej nic nierobić i poczekać aż reszta turystów ucieknie do Czech Wtedy będzie cichoi przyjemnie i egzotyczne glizdy się ucieszą
~hg 30-12-2008 1:51
Kurna jak zwykle !! Uchwalanie planu wszyscy mają w d@pie, inwestor załatwie pozwolenia i wszystkie papiery a jak inwestycja rusza to DARCIE RYJA !!! To jest debilny kraj !!! Wam sie marzy turystyka ??? Ruszcie tyłki do Austrii czy w Dolomity to zobaczycie co oferuje się turystom za porównywalne pieniądze . Potraficie stękać na biedę ale palcem jedna menda z drugą nie kiwną , sąsiadowi też nie pozwolą !! A to Polska właśnie, banda pacanówi i nierobów !!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Trwa remont Krakowskiej

Tu też świętowali

Charytatywny piknik  

Oświadczenie prezesa KSWIK w sprawie oczyszczalni ścieków w Mysłakowicach

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%