MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zamiast pociągiem – na rowerze

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Poniedziałek, 21 lipca 2008, 16:02
Aktualizacja: Wtorek, 22 lipca 2008, 14:47
Autor: Marcin Kaszuba
Fot. Marcin Kaszuba
Rzesze turystów oblegają w pełni sezonu ścieżkę rowerową o długości 9,2 km łączącą Lwówek z końcem Pławnej. Pomysł, aby nieużywane torowisko, po którym do 1983 roku jeździły pociągi w kierunku Świeradowa, przekształcić w trakt dla cyklistów, świetnie się sprawdził.

Ścieżka rowerowa wytyczona na dawnym torowisku służy także, jako chodnik dla mieszkańców Lwówka jak i wsi Mojesz czy Pławnej. Momentami jest tam tak tłoczno, że trzeba uważać, aby nie doszło do kolizji, o których czasami słychać wśród mieszkańców zwłaszcza teraz w szczycie sezonu turystycznego.

Ścieżka rowerowa biegnie wzdłuż drogi, ale często jej przebieg oddala ją o kilkadziesiąt metrów od ulicy. Wspaniałe walory turystyczne, w tym przepiękne krajobrazy, uczyniły ścieżkę rowerową znaną atrakcją w regionie.

Warto zaznaczyć, że średnio co dwa kilometry ustawione są specjalnie przygotowane krzesła, stół i zadaszenie. Jest to idealne rozwiązanie dla turystów chcących odpocząć, zorganizować piknik, czy schronić się przed deszczem.

Nawierzchnia jest idealnie równa i nie ma obaw, że podczas jazdy czy spaceru wpadniemy do dziury. Nie ma także dzikich wysypisk. Turyści, mieszkańcy i rowerzyści przyzwyczaili się wyrzucać odpadki do rozstawionych kubłów i worków.

– Jesteśmy z Jeleniej Góry, co niedzielę, gdy jest ciepło jeździmy rowerami po okolicy, na tej ścieżce jesteśmy chyba po raz piąty i mamy o niej jak najlepsze zdanie, Zamek Śląskich Legend wybudowany na granicy ścieżki, w którym byliśmy po raz pierwszy jest, dodatkową atrakcją i umileniem czasu. Pewnie przyjedziemy tutaj rowerami przy najbliższej okazji – mówią Piotrek Soliński i Mariusz Kryz. Do Pławnej dojechali na dwóch kółkach aż ze stolicy Karkonoszy.

Ścieżka rowerowa nie skończy się na wsi Pławna, ale zostanie poprowadzona dalej do Lubomierza i połączy się z Gryfowem.

Lwóweckie jest jedynym regionem, gdzie zdecydowano się o takim zagospodarowaniu miejsca po nieczynnym torowisku. Na innych nieużywanych i rozkradanych liniach kolejowych w Jeleniogórskiem wciąż jeszcze jest nadzieja na ponowne uruchomienie połączeń pociągiem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dzieci gościły u pograniczników

Rozrywki tu nie będzie, powstanie market

Mikołajki wolontariuszy z kowarskiego Lema

Komentarze (13) Dodaj komentarz

marl 21-07-2008 16:58
Mam pytanie do autora: co to jest "punkt kolimacyjny sezonu turystycznego"?
~fan komury z kowar 21-07-2008 17:03
bardzo fajna inicjatywa. godna nasladowanie tymbardziej ze kolej ma lagodne podjazdy i luki drogi itp. wiedz jest to wymazone miejsce na trase rowerowa .Choc jeden pozytek z upadajacej koleji. Jak dobrze pojdzie bedziemy mieli super trase rowerowa do wroclawia :-)
~xxx 21-07-2008 17:23
my też mamy ścieżke w JG i to dłuższą o kilkaset metrów :) a tak poważnie to nie mamy nic ,na tak pieny region kotliny jeleniogórskiej scieżek rowerowych utwardzonych asfaltowych a nie błotnistych leśnych powinno być kilkaset km a nie zaledwie 10 km (asfaltu)
~Marcin Kaszuba 21-07-2008 18:58
odpowiadam marl: miało być punkt kulminacyjny sezonu turystycznego. Rozumując można napisać, że są to takie tygodnie kiedy turystów np w tym przypadku na trasie rowerowej jest najwięcej.
~? 21-07-2008 19:13
"poraź piąty"
~Gryfowianin 21-07-2008 19:24
Rece precz od lini kolejowej Gryfow Sl- Swieradow Zdroj ! Tam maja jezdzic pociagi a nie rowery! Trzeba zagwarantowac ponownie by do kurortu dojezdzac szynobusem. Szczegolnie pora zimowa!
~hirsch 21-07-2008 19:59
szkoda, ze tu nie mozna wklejac zdjec, pochwalilbym sie po jakich sciezkach wokol Kaiser-Wilhelm-Denkmal an der Porta Westfalica – jezdze na rowerze i rolkach z moja kolezanka Magda...;-) wstydzcie sie wlodarze Jeleniej Gory!
~do xxx 21-07-2008 20:15
a gdzie jest te 10 km, bo jakoś nie kojarze
~Drezyniarz 21-07-2008 22:24
Na pozostałych liniach kolejowych można też jeździć, ale nie rowerami, tylko drezynami. Z Karpacza można się nawet rozpędzić do 80 km/h, tj. takiej prędkości, jaką rozwijał tam pociąg przed wojną. Tylko trzeba głośno trąbić na przejazdach kolejowych, bo niektórzy myślą, że tą trasą nic nie jeżdzi. Podobna frajda jest na linii do Szklarskiej - tam dodatkowo są wspoaniałe wiraże, tylko trzeba uważać na pociągi.
~ - z 21-07-2008 23:13
Jak paliwo będzie po 10 zł to pociągi - PRZEPROSZĄ
~Marcin Kaszuba 21-07-2008 23:46
Nikt nie powiedział, że trasy rowerowe mają przebiegać na liniach kolejowych...
~AnonimowyCzytelnik 22-07-2008 9:45
"na tej ścieżce jesteśmy chyba poraź piąty jak się nie mylę i mamy o niej jak najlepsze zdanie" - co to jest poraź? - znaki przestankowe "piąty, jak się nie mylę, i mamy o niej" :/
~[ Saper] 22-07-2008 21:22
Identyczny pomysł mieli radni Czaplinka - Połczyna Zdroju , na nieczynnym torowisku zdjęto tory lekko utwardzono i położono asfald , obecnie jest tam piekna droga rowerowa dla cyklistów bez zwarjowanych [ szoferów ] i zagrozeń z tym zwjązanych

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jubileusz TPD

O jeleniogórskim rynku

Magiczny wieczór z Cleo i Pectus

Mikołaj nie zawiódł

Zamknięty szlak na Pielgrzymy

Sonda

Czy coraz więcej przepowiedni o zbliżającym się końcu świata należy traktować poważnie?

Oddanych
głosów
775
Tak
22%
Nie
70%
Nie wiem
9%