MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zaliczone studentki z Kolegium Karkonoskiego

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 4 listopada 2004, 0:00
Aktualizacja: Środa, 25 stycznia 2006, 17:15
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Przemysław K. dostał zakaz wykonywania zawodu nauczyciela w Kolegium Karkonoskim .

Jeleniogórska prokuratura postawiła zarzuty byłemu wykładowcy Kolegium Karkonoskiego. Przemysław K. jest podejrzany o molestowanie seksualne swych studentek.Prokuraturę o popełnieniu przestępstwa poinformował przełożony wykładowcy - Marek Graszewisz, dyrektor Instytutu Języków Słowiańskich w Kolegium Karkonoskim. Zrobił to, gdy dowiedział się od nas o zarzutach studentek pod adresem swego współpracownika. Prokuratura rozpoczęła postępowanie, jednak początkowo zanosiło się na to, że sprawa zostanie umorzona. Studentki oskarżające Przemysława K. nie chciały zeznawać i wnieść skargi, gdyż obawiały się konsekwencji na uczelni. W międzyczasie władze kolegium zdecydowały się zwolnić podejrzewanego o molestowanie pracownika. Oficjalnie pozbyto się go z powodów organizacyjnych, w związku z reorganizacją struktury uczelni. Po tym studentki zgodziły się zeznawać.- Udało się nam dotrzeć do kilku osób, które wykładowca zmuszał do poddania się czynnościom seksualnym przy wykorzystaniu stosunku zależności - mówi prokurator rejonowy Andrzej Reczka.Jest to przestępstwo ścigane tylko na prośbę pokrzywdzonych, obecnie na złożenie takiego wniosku zdecydowała się jedna studentka.Na tej podstawie prokuratura postawiła magistrowi zarzuty i wkrótce gotowy będzie akt oskarżenia. Prowadzący sprawę zakazali też Przemysławowi K. wykonywania zawodu nauczyciela w Kolegium Karkonoskim.Z tej decyzji cieszy się kanclerz uczelni Grażyna Malczuk, która wkrótce spotka się z byłym wykładowcą w sądzie pracy. Zwrócił się tam, bowiem o przywrócenie do pracy na uczelni.- W takiej sytuacji wystąpimy o zawieszenie postępowania - mówi kanclerz Grażyna Malczuk.Przemysław K. nie chciał rozmawiać z nami na temat stawianych przez prokuraturę zarzutów.Obciążająca go studentka, pragnie zachować anonimowość, ponieważ od czasu złożenia zeznań otrzymuje esemesy z pogróżkami.- 1 listopada dostałam 60 wiadomości. Muszę zmienić numer telefonu. Grożono mi także wcześniej. Między innymi ostrzegały mnie przed oskarżaniem tego pana inne zaprzyjaźnione z nim studentki - tłumaczy słuchaczka kolegium.Afera na uczelni wybuchła, gdy ujawniliśmy, że Przemysław K. wulgarnie proponował swym studentkom stosunki seksualnie oraz próbował je chwytać za uda i pośladki. Sugerował przy tym, że jeśli zgodzą się na spotkania z nim, nie będą miały kłopotów z zaliczeniem egzaminów. Otrzymywały też esemesy z propozycjami wspólnego spędzenia czasu.Oskarżany były wykładowca zaprzeczał. Według niego cała sprawa to pomówienia i zemsta studentek, które miały problemy z zaliczeniem jego zajęć.

Ogłoszenia

Czytaj również

Giną woreczki na psie odchody

PiS apeluje do mieszkańców

Świetne półkolonie

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~maro 4-11-2004 22:07
Przemek trzymaj się!!!!!!!!
~marlon745 8-07-2013 13:00
na obuzenie zakrawa fakt ze Pan ten po calej aferze ze studentkami, po uznaniu jego winy przez sad nadal nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci. co wiecej usiluje brylowac w lokalnej jeleniogorskiej telewizji uwazajac sie za wybitnego pisarza i dziennikarza w Irlandii. W rzeczywistosci osoba ta od lat zyje z zapomog oferowanych przez irlandzki rzad dla zyciowo niezaradnych. Dodatkowo Pan ten byl zwiazany z polska szkola w dublinie. Nie sadze oczywiscie aby rodzice dzieci uczeszczajacych do tejze szkoly byli informowani o seksualnej przeszlosci tego wlasnie nauczyciela. Wstyd drogi panie!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bus był zepsuty?

Jelenia Góra na Głównym Szlaku Sudeckim

Popił i chciał okraść ulicznego grajka

Przetarg na Krótką – drugie podejście

37. MFTU rozpoczęty!

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
582
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%