MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zakręcony jak Duch Gór cz.2

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 8 lutego 2010, 23:08
Autor: admin
admin
Fot. admin
Dariusza Milińskiego nikomu przedstawiać nie trzeba. To właśnie on zasiadł luźno na ławie w programie Radosława Bajora.

Trudno napisać, że Darek Miliński się wyluzował, bo wyluzowany to on jest zawsze, nawet w najbardziej stresogennych okolicznościach. Pan w Pławnej Dolnej, twórca osobliwego świata rzeźb ilustrujących Legendy Śląskie, właściciel zamku, grodziska, galerii, potężnego jelenia, a przede wszystkim – wulkan pomysłów: ceniony malarz, grafik i człowiek, bez którego nie byłoby jedynego w Polsce pomnika Cesarza Napoleona Bonaparte. O sobie mówi, że jest wcieleniem Ducha Gór. Jaki jest Miliński prywatnie? Przekonajcie się sami.

Ogłoszenia

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Nagrody dla nauczycieli

Komentarze (47) Dodaj komentarz

*piipi* 8-02-2010 23:20
..."Najwazniejsze są ptaki-to moja malarska wizytówka"- frag.z ksiązki "Urodzony na Cmentarzu" ...*DAREK,a dlaczego Twoje obrazy są .. *tak "ubogie" o ptaszka gołąbka ?
~Mama Muminka 9-02-2010 7:57
Też mam taki portret autorstwa Darka :-)
~sowa 9-02-2010 11:30
Troche bym z Toba polemizowala co do postaci Pinokia i jego okresleniem ""drewniana" porownujesz do figurki z drewna,dla mnie Twoje postacie na Twoich obrazach zyja maja serduszko maja mozdzek sa w ruchu,czynia dobre i zle rzeczy sa bardzo prawdziwe, z zycia wziete jak temat tak i postacie zaplatane w klamstewka(bo zycie jest klamstwem) pamietasz Jak Pinokio klamal wyrastal mu dlugi nos, to tak jak z Twoimi postaciami,Twoje obrazy i postacie to "samo zycie"P.Darku a nie drewniane figury ! Twoje obrazy daja i pozwalaja zyc,troszke nas usprawiedliwiaja od tych naszych klamstewek bazowanych na tradycjach i naszej mentalnosci,a wiesz jaki obraz ja chcialabym dostac od Ciebie,moze byc kopia obrazu czowieka niosacego drugiego na barkach a ten dzwigany wyciaga mu portfel z kieszeni.Jestes geniuszem nawet jak jestes zakrecony.Dziekujemy za Twoje obrazy daja nam wiele radosci.
~Sowa 9-02-2010 13:06
Dodatkowo na marginesie ,fantastycznie ze myslisz o miejscach paracy dla tubylcow z Plawnej ,jako artysta moze pomyslalbys promowac (zadbac)choc troszeczke o wieksza wolnosc tej wiejskiej dobrej kobietki by nie wszystko musialo byc o tak z przypadku i na przymus. Te kobietki potrzebuja zmian na plaszczyznie tradycji i mentalnosci wiejskiej a ty mozesz im w tym duzo pomoc.
~Polonistka 9-02-2010 14:32
Szanowna Redakcjo! W imieniu kadry nauczycielskiej zmuszona jestem zaprotestować przeciwko szkalowaniu przez Pana Milińskiego swoich nauczycieli. Epitety Pana Milińskiego, połączone z wulgaryzmami, tworzą wyjątkowo nieprzyjemny wizerunek pracowników jeleniogórskich szkół. Czy tak budujemy autorytet nauczycieli u młodego pokolenia? Dlaczego Redakcja "Jelonki" dąży - zapewne nieświadomie - do niszczenia efektów trudu wychowawczego, podejmowanego z takim uporem i poświęceniem przez moje koleżanki i kolegów? Poziom ostatnich programów Pana Bajora jest żenujący, a zgodna krytyka jego programów przez kadrę nauczycielską to alarm, że jest to ostatni dzwonek, aby podjąć jakiekolwiek kroki zaradcze. Dlatego po raz kolejny apeluję do Redakcji o podjęcie szczególnych kroków zapobiegających wulgaryzacji programów Pana Bajora, a w ostateczności nawet odsunięcie Pana Bajora od prowadzenia tego programu. Z wyrazami szacunku, Maria W., nauczycielka języka polskiego w jednej z jeleniogórskich szkół.
*piipi* 9-02-2010 15:03
..*biedna niewiasta ! ..Hi, ..chyba boi się Ducha Gór,bo .. "zapomniała się" *zalogowac ! (..patrz.post z godz.14:32 ..)
TEJO 9-02-2010 15:14
Szanowna pani Mario! Wprawdzie program "Luźno na ławie" jest autorską koncepcją pana Radosława, w którą nie ingerujemy pozostawiając autorowi wolność twórczą, ośmielę się zareagować na Pani "apel". Robi Pani za "strażniczkę moralności" sama do końca nie zachowując zasad przypisywanych zawodowi nauczyciela. Nie przedstawia się Pani - a sama atakuje w sposób dość kąśliwy bohatera dwóch odcinków cyklu i jego autora. Ośmielam się zauważyć, że czasy "scholastyki" dawno już minęły, a epoka, kiedy nauczano dzieł "jedynie słusznych" także - jak sądzę - do przeszłości należy. Jak cenioną i wielką postacią jest pan Darek Miliński, wiedzą ci, którzy go znają. To uzewnętrznia się także w postach do tych odcinków. Oczywiście - jak każdemu - i Milińskiemu do świętości brakuje wiele. Zresztą wcale tego nie ukrywa. Pani natomiast robi z siebie złowrogą "Baba Jagę", która dba o to, aby uszy młodzieży nie usłyszały killku słów, które i tak są młodym ludziom znane - przypuszczam, że nawet lepiej niż Milińskiemu. Pisze Pani zgodnej krytyce przez kadrę nauczycielską popełnionej. Uważa Pani za takową odosobnione głosy pełne hipokryzji karcącej Dariusza Milińskiego? Karcące go za to, że jest sobą? Szkoła tworzona przez nauczycieli takich jak Pani "kształci" ludzi zamkniętych, ksenofobicznych i pustych! Mam nadzieję, sami uczniowie doskonale się przed takim "nauczaniem" obronią. A do oglądania programu nikt nikogo nie zmusza. Ksiązka Dariusza Milińskiego nie jest też w kanonie lektur szkolnych. Dlatego proszę sobie darować te umoralniające pedagogiczne smrodki. Z szacunkiem Konrad Przezdzięk
*piipi* 9-02-2010 15:36
..do - [~Autorki postu z godz.14:32 ..] ..~Proszę Pani ! .. *paluszek podnoszę do góry i powiem .. *tak,tę ksiązkę przeczytałam ..ale nadal jestem*grzeczną dziewczynką !
*piipi* 9-02-2010 15:38
~C.d .. i mam nawet grafikę ..*jego łapką ..*wydrapaną ! ~FAJNIE !
~sowa 9-02-2010 16:35
Piekne podsumowanie -dziekuje P.Konradzie Przezdziek.
~pedagog 9-02-2010 17:10
Szanowna Redakcjo! Pozwolę sobie zabrać głos, ponieważ pracuję w tej samej szkole co Pani Maria. Tak się składa, że Pani Maria cieszy się w naszej szkole, całkiem zasłużenie, niekwestionowanym autorytetem jako jeden z najbardziej doświadczonych dydaktyków i wychowawca wielu roczników uczniów. Jej głos w sprawie programu Pana Bajora niewątpliwie został podyktowany troską o los młodego pokolenia. Bardzo mnie więc dziwi i niesłychanie smuci napastliwy ton red. TEJO (też nie przedstawiającego się) w stosunku do tak zasłużonej osoby, a określenia typu "złowroga Baba Jaga", osoba wygłaszająca "umoralniające pedagogiczne smrodki" czy też "produkująca ludzi zamkniętych, ksenofobicznych i pustych" zakwalifikowałbym wręcz jako naruszenie dóbr osobistych! Tak się składa, że w naszym szkolnym gronie Pani Maria nie jest anonimowa, a nieodpowiedzialnymi słowami bardzo łatwo zniszczyć komuś reputację, na którą pracował przez całe życie! Czy mam rozumieć, że Pan Red. TEJO zna na tyle Panią Marię, czy też na podstawie jej dwóch wypowiedzi potrafi doskonale ocenić jaką, jest ona osobą? Cóż, chciałoby się powiedzieć: jaka Redakcja, tacy goście... W naszym gronie pedagogicznym zawrzało już w ubiegłym tygodniu, po publikacji I części programu Pana Bajora. Wyrażamy głębokie ubolewanie, że nasze głosy, zamiast pobudzić do refleksji i przemyśleń, spowodowały jedynie lawinę napastliwych, bardzo niekulturalnych epitetów tak ze strony Czytelników, jak i Redakcji "Jelonki". Z poważaniem, pedagog PS. Pozwolę sobie jednak nie przedstawić się z imienia i nazwiska, nauczony doświadczeniem, że tylko w ten sposób mogę uniknąć narażania go na falę obelg.
~do pedagoga 9-02-2010 18:54
Widać, że Pan pedagog ma duże problemy z czytaniem, skoro zwrot: "Z szacunkiem: Konrad Przezdzięk" jest w/g Pana nieprzedstawieniem się. Może warto wobec powyższego udać się na korepetycje do 1 klasy gdzie uczy się dokładnego i uważnego czytania...
~do pedagog 9-02-2010 19:05
Moze tak troche uwazniej czytac . Wypowiedz TEJO jest podpisana. Cos w tym musi byc ze tylko nauczyciele i jak przypuszczam z tego samego grona , czepiaja sie tego programu. Nie wiem czy Milinski czy Bajor nacisneli wam kiedys na odcisk i to taka zemsta ?
*piipi* 9-02-2010 19:06
..do - [~Pedagog ..] .. proszę się ..nie bac ! ..my jestesmy ..*tylko byłymi waszymi uczniami ! ~PRZYPOMNIENIE: .. ".. ale ..te pańskie słoneczniki .. one będą przynosic ludziom radość przez stulecia !" - dr.Paul Gachet do swojego pacjęta Vincenta van Gogha .. który był idiotą ! .. podobnie jak Darek Milinski (..przyp. tak o sobie powiedział ten Artysta w w/w Interwiev ..)
*piipi* 9-02-2010 19:09
~C.d .. "Kazda niezwykła dusza posiada domieszkę szalenstwa" ..a to juz Arystoteles
~M 9-02-2010 19:16
Proszę się nie wypowiadać , polonistko, " w imieniu kadry nauczycielskiej". Ja się od tej wypowiedzi odcinam, choć też jestem "kadrą". A na nieprzyjemny wizerunek nauczycieli jeleniogórskich szkół pracują niestety oni sami (nie wszyscy rzecz jasna) , a nie Miliński! Tejo świetnie to podsumował- i On nie musi się przedstawiać z nazwiska, z przyczyn oczywistych.
~Fifka 9-02-2010 22:25
"autorytet nauczycieli u młodego pokolenia"- nie czarujmy się, czy taka wartość w dzisiejszych czasach wogóle istnieje? Szczerze mówiąc, nie sądzę. Nie istnieje od dawna- i nie jest to wina Dariusza Milińskiego, Radosława Bajora, ani nawet Donalda Tuska! "efektów trudu wychowawczego, podejmowanego z takim uporem i poświęceniem"- słowa te brzmią tak banalnie i nierealnie, że aż zbiera mi się na wymioty. Dzisiejsza młodzież dzięki mass mediom doskonale wie wszystko o alkoholu, narkotykach, seksie czy innych tematach tabu. Jest to dla większości rzecz oczywista, ale "ciało pedagogiczne" takich problemów unika. Lepiej jest ktytykować człowieka który jest do bólu szczery, prawdziwy i właśnie dzięki temu interesujący. W książce Milińskiego łatwiej widzieć tylko brutalny, wulgarny język- a może warto przeczytać całą książkę? Może wtedy "ciało pedagogiczne" zauważy, że może być ona nadzieją, szansą, dla zagubionych osób? "Urodzony na cmentarzu" pokazuje, jak ciężką pracą można wyjść ze strasznej biedy. Spełnić marzenia, być mistrzem w tworzonym rzemiośle, dojść na szczyt. Zachłysnąć się sobą, zagubić- następnie znaleźć swoje miejsce na ziemi. Żyć prawdziwie i z całych sił. Młodzież już nie chce zakurzonych autorytetów. Nie chce czytać lektur. Nie potrzebuje zużytych, nieaktualnych wartości. Całe szczęście, że istnieją właśnie "artyści" tacy jak Miliński. Całkowicie roztrzepani, fascynujący, inspirujący. Są w stanie przekazać młodemu pokoleniu znacznie więcej, niż odrealnione wartości osób bez autorytetu żyjących w innym świecie. PS. Serdecznie polecam wycieczkę do Pławnej i przeczytanie książki "Urodzony na cmentarzu".
~Wierzący pedagog 9-02-2010 22:52
Nie przedstawię się, bo zbyt dużo znajomych mi osób czyta "Jelonkę.com". Żyjemy w czasach, gdzie na porządku dziennym z ust ludzkich wyłaniają się wulgaryzamy, bez wyjątku, także od pań nauczycielek (tak, tak), które są w oczach innych (dzieci, młodzieży, rodziców) autorytetami. Osobiście nie przeklinam i bardzo mnie to razi, na równi z wzywaniem Boga na daremno, i o tym mówię swoim koleżankom. Oczywiście, że nie można chować problemu pod stół, głosić, że tego nie ma, ale o tym głośno mówić do swoich podopiecznych. Dziś w skomputeryzowanym świecie nie da się powstrzymać zła, które atakuje zewsząd, np. z okładki gazet w kiosku. Ten charyzmatyczny rozmówca - uznany artysta ma akurat takie zranienia z lat szkolnych i o tym mówi, używa przy tym prostego chaotycznego języka i nie szuka słów z pięknej mowy języka ojczystego. Nie jest pierwszy. Wystarczy przypomnieć sobie np. ordynarną Anieszkę Chylińską, wtedy po sukcesach zespołu O.N.A., na rozdaniu Fryderyków publicznie powiedziała "Nauczyciele! Fuck off! Nienawidzę was!". To smutne. Ten zawód, jak każdy, ujawnia różne kategorie ludzi z kompleksami. To również wina całego systemu oświaty zbudowanego przez ludzi niekoniecznie znających się dobrze na pedagogice, co powoduje w nas wielką presję. Nauczyciele jednak mają decydujący wpływ, mogą nawet manipulować dziećmi czy młodzieżą, pozytywnie lub negatywnie. Ale wracając do problemu. Zamiast walczyć z wiatrakami, z mądrością i bez zbytnich emocji, trzeba wskazać korzenie duchowe i źródła takiego stanu rzeczy. Tu rozmówcy internauci ewidentnie chcą bronić swych racji. I chociaż jak najbardziej nigdy nie pozostaję obojętnym na zło, tu nie ma z czym walczyć. Zaledwie mogę przytoczyć słowa z Listi do Galacjan 3;13 - Chrystus wykupił nas z przekleństwa Prawa, stając się za nas przekleństwem; ponieważ jest napisane: Przeklęty każdy, zawieszony na drzewie. I tym samym po owocach mowy mogę wiedzieć, po której stronie są ludzie.
Samuel 9-02-2010 23:23
Do ~pedagoga; Przede wszystkim Pan Tejo nie ocenia Pani Marii jako osoby takiej czy innej, ale wnioskuje z wypowiedzi tej Pani, że zachowuje się jak...i tu przytacza swoje. Ocena osoby, a ocena zachowania to dwie inne rzeczy.
~Jan 10-02-2010 3:18
Wysłuchałem wypowiedź pana Darka i nigdzie nie usłyszałem, aby obrażał nauczycieli wręcz dziękował swoim paniom - jednej za naukę rysunku o drugiej powiedział ,że była piękną kobietą a o innej ,że miała rację mówiąc do niego jaki był w tamtych czasach. Dlaczego więc szanowne grono się oburza ? Ponadto powinniście państwo doskonale wiedzieć ,że wielu uznawanych dziś za wielkich artystów nie posiada tak kryształowych życiorysów a przecież o nich państwo uczą dzisiejszą młodzież. Książka pana Darka jest jego bibliografią, miał prawo o sobie w taki sposób pisać. Widać ewidentnie, że widocznie komuś z państwa pan Darek nadepną na odcisk i w ten sposób się na nim odgrywacie. Ganicie go za prawdę ale on taki jest - prawdomówny aż do bólu. Dziękuję za komentarz panu TEJO - Konrad Przezdzięk uważam, że jest bardzo konkretny choć z wpisów wnioskuję niezrozumiały dla niektórych.
~HansPeter von Wald 10-02-2010 12:09
Ciekawe to autorytety szkolne, co pozostają anonimowe... Autorytet chyba nie powinien bać się pokazać twarzy, bo przecież cieszy się powszechną estymą?
~do tzw kadry 10-02-2010 14:23
Wielka klika obrosła w piórka i wypisuje dyrdymały o autorytecie nauczyciela! Przede wszystkim na niego zasłużcie to uczniowie nie będą Wam zakładać koszy z śmieciami na głowę. Potraficie tylko żądać podwyżek za 40 godzinny miesiąc pracy, a efekty widzimy po ilości udzielanych korepetycji i tym właśnie powinien zając się Rzecznik Praw Ucznia i Urząd Skarbowy. Pozdrawiam pana Darka Milińskiego - Człowieka Roku miasta Jelenia Góra.
*piipi* 10-02-2010 16:27
~Darek .. jest równiez ..STRASZNIE oszczędnym *męzczyzną,bo jego żona ma w swoich łapkach ..sprawy bankowe ! ~BRAVO ..dla *odwaznego chłopaka !
~luk 10-02-2010 21:32
Ha ,ha dobre to ostatnie zdanie zapłacicie mi za parking 6 zeta,bo ja nie nosze kasy ze sobą.Miliński ty artysto! Jesteś SPOKO
~(gość portalu) 10-02-2010 22:35
Wszystko to piękne ! Pan Darek wcale nie wypowiadał się niekorzystnie o nauczycielach, wręcz przeciwnie. Widocznie pani Maria nie zrozumiała słów mówcy, a posługuje się on przecież soczystą i żywą współczesną polszczyzną. Redaktor Wiktor także mi się spodobał.
~obiektywnyNawet 12-02-2010 19:18
Nie jestem ani nauczycielem, ani ucznie- nikim jestem, ale akurat znam tego całego \"wspaniałego\" Darka od wielu lat i ogłaszam: jakimś tam artystą i znimatorem jest, lecz jako człowiek to PROSTAK, WULGARUS, BURACZANY MĄCIWODA... Niech sobie mazia te obrazki i niech sobie struga te \"świątki\", ale ludzi traktuje często bez szacunku i peostacko... W dupie mam takich \"ludzi sztuki\"... Niech się nie pcha do mediów, bo już za dużo jest takich \"Dod\"... Kultura osobista jest więcej warta od efekciarskich happeningów (zapytajcie go jak sie odzywa do żony i dzieci przy ludziach).
~ziomal 13-02-2010 19:47
~AlfonsoRodeoTheRealOne 13-02-2010 20:47
Do Polonistki: Ja jestem anglistą i jakoś mi nie przeszkadza to, co jest w tym programie mówione. Chyba nawet nic negatywnego na temat nie zostało powiedziane. a nawet jeśli, to o ile prawdziwe, o tyle dobre. Chyba nikt nie lubi być oszukiwany. Myślę, że szczególnie nauczyciele nie powinni na siłę, w sposób sztuczny wychowywać młodych Polaków. Czasy cenzury i żądań ściągnięcia kogoś z anteny się skończyły - chyba, że to żart był. Ponadto, Pani Polonistko, skoro jest nią Pani, to zapewne wie, że wulgaryzmy od wieków są nieodłącznym elementem każdego języka, służącym do werbalizacji emocji. Skoro ktoś, a szczególnie artysta o dużej wrażliwości, jest ich pełny, to musi im dawać upust. Jak mówią psycholodzy, tłumione emocje odbijają się negatywnie na zdrowiu psychicznym. A wracając do samego programu, nie każdy ma spełniać funkcje edukacyjne, więc w czym problem? Skoro luźno, to luźno! I tak trzymać! :)
~ziomal 13-02-2010 23:29
...GORZEJ, NAWET TRAGICZNIE JEST, GDY OPRÓCZ WULGARYZMÓW "ARTYSTA" NIE MA NICZEGO DO ZAPROPONOWANIA. A TAK WŁAŚNIE JEST W TYM PRZYPADKU.
*piipi* 14-02-2010 10:46
..do - [~Ziomal ..] ..***ODWAL się ! ..od Darka ! .bo *ON jest ..- "Jestem sobie ludkiem takim,który coś tam sobie uprawia,drapie w ziemi - często na płótnie,ale bez jakiegoś tam apetytu na powagę świata "
*piipi* 14-02-2010 10:48
~C.d ..*BUM ! ..*BUM ! .. to wirtualny CIOS ! .. prosto w Twój *NOS !
*piipi* 14-02-2010 10:49
~C.d ..*PA.*piipi
~ech 16-02-2010 10:01
Wielce Szanowni Pedagodzy! Pozwolę sobie nie zgodzić się z Waszymi poglądami. Szeroko rozumiana kultura, to nie tylko bogoojczyźniane wydumane dzieła, ale również mowa potoczna i wulgarna. W obowiązującym programie nauczania, zaznajamiacie podopiecznych z utworami Stachury, Wojaczka, Hłaski i innych, którzy nie stronili do wulgaryzmów, a nawet je eksponowali jako formę ekspresji. Zachwycacie się Masłowską, a tam przecież padają „brzydkie wyrazy”. Uczycie, jakim to wielkim patriotą i mężem stanu był Piłsudski słynący przecież z ciętego i niewyszukanego języka. Masłowska być może wejdzie do kanonu lektur i pytam, co wtedy? O Milińskim może będziecie uczyć przyszłe pokolenia jeleniogórzan, a przez jego obrazy uwrażliwiać na otaczający nas świat i znów zapytam, co wtedy? Żyjecie sobie pod kloszem ułudy, oderwani od rzeczywistości i dokarmiani duchowo wiekopomnymi dziełami. Ale czy kultura to oderwanie od realnego świata? Po co wszczynać larum, apele itp.? W jakim celu powołujecie się na List do Galicjan? By dodać sobie świętości? Dziwna to świętość, skoro sam Stary Testament obfituje w delikatnie mówiąc, mało humanitarne przekazy miłości bliźniego? Nie lubię tej Waszej hipokryzji, wybiórczej świętoszkowatości i przemożnej żądzy narzucania Waszych jedynie słusznych poglądów. Dlatego, pomimo polonistycznego wykształcenia, nie pracuję z Wami w tym fachu, nie dorabiam sobie nauczycielskiej „gęby”. I nie dziwię się Chylińskiej.
~Wierzący pedagog 16-02-2010 14:25
Do ~echa; Jeżeli zadamy sobie pytanie, kto jest panem tego świata i kto jest moim panem (bo każdy swego pana ma, czy tego chce, czy nie), wtedy nie będzie miała miejsca ta pusta bezsensowna dyskusja w duchu humanizmu. Nigdy nie było moim (nie wiem dlaczego jestem tu ujęty w liczbie mnogiej 'wy' - "powołujecie się na List do Galacjan") zamiarem udowadniania swojej racji (bo ile ludzi, ryle racji). Pozostawiam to Komuś innemu. A co do nazewnictwa "wybiórcza świętoszkowatość", to po pierwsze mówią o tym owoce życia, a nie liczba pustych słów, po drugie skwituję to jednym Słowem "Istotnie wszyscy zgrzeszyli i nikt nie dorasta do chwalebnego Bożego ideału. Pan jednak uznaje nas za niewinnych, jeśli zaufamy Jezusowi Chrystusowi, który w swojej dobroci darmo usuwa nasze grzechy." - tym razem z nowotestamentowego Listu do Rzymian 3,23-24. I masz rację, że Stary Testament np. pokazuje Dawida, król Izraela, który wpada w grzech za grzechem z polanymi krwią wrogów rękami. Ale umiał za to pokutować i odwrócić się od grzechu. A jeszcze jedno - Jezus wisząc na krzyżu mówi do jednego z przestępców ''Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju" z Ewangelii Łukasza 23:43.
~Cień 16-02-2010 16:13
Co wy tu znowu wyjeżdżajcie z tym pedagogicznym moralizowaniem? Ja w szkole byłem kiepskim uczniem, kilka razy nie zdałem do następnej klasy, z zachowania też nigdy orłem nie byłem, a na porządnego człowieka wyrosłem! Nie palę, piję tylko od czasu do czasu a obycia kulturalnego też wielu by mi mogło pozazdrościć. Życie mnie tego nauczyło a nie pedagodzy.
*piipi* 16-02-2010 20:11
..do - [~Cień ..] .. a dziewczynki ? ..masz w *głowie !!
~Cień 16-02-2010 22:08
Do Piipi. Lubię dziewczynki ale chłopaków bardziej. Z chłopakami mozna pograć w karty, pojeździć na deskorolce, pobawić się w wojnie i robić wiele innych rzeczy. Dziewczynki na razie nie są mi potrzebne, wystarczy mi siostra.
*piipi* 17-02-2010 11:05
~OJEJ !! ..bawisz się *lalami ? ..*hi,.*hi, ... z siostrzyczką !
*piipi* 17-02-2010 11:06
~C.d .. *lubię miśie do .. miśiania ! ~PA.*piipi
~Cień 17-02-2010 13:05
Do Piipi. Mówiąc szczerze czasem to tylko lale mi pozostają. Nie wiem jak to sie dzieje ale u kobiet nigdy nie miałem powodzenia, zresztą wzajemnie. Co o tym sądzisz Piipi? Może coś mi poradzisz mądrego, przecież jesteś kobietą.
*piipi* 17-02-2010 18:43
~OJEJ !! ..recepta jest tak *strasznie prosta ! ~Zakochaj się, .. a *fajna dziewczyna juz swoją *łapkę .. poda !
~Cień 17-02-2010 21:52
Do Piipi. Próbowałem, ale jakoś nigdy nie wyszło. Wszystkie mnie rzucały. I nawet nie mówiły dlaczego. Tylko jakoś dziwnie się uśmiechały. Teraz myślę, że to nawet lepiej. Lale są tańsze i mniej wybrzydzają. No i żadna mi jeszcze nie powiedziała, że jestem chamem. Nie uważasz Piipi, że to całkiem rozsądne rozwiązanie?
*piipi* 17-02-2010 22:22
..*Lale ..mozna kupic ! ..no nie ? ~Natomiast .. dziewczynę mozna *tylko zdobyc .. "pracą" szczerego serduszka !
*piipi* 17-02-2010 23:44
~C.d ..daj się oswoic ! ..bo *tylko serce poznane jest *fajne .. do przytulania ! **FAJNEGO *Powodzenia ! ~PA.*piipi
*piipi* 17-02-2010 23:57
~C.d .. i pamiętaj ! ..naucz się WYBACZAC ! .. i pomyśl o *fajnych wspomnieniach, które Was łączyły .. a *one juz osuszą ból łez !
~Pławnianin 9-10-2015 1:20
Miliński jest sparszywiały moralnie - wiem bo mieszkam
~symon 9-10-2015 1:29
... i prorok miliński rzekł do swego syna:"kacper, przynieś perfumy, bo jej z pi... je...e!"

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kto do Sejmu? (aktualizacja)

Wybory: Zwycięstwo PiS

Była gala z nagrodami

Stop marginalizacji średnich miast

Wypadek przy sądzie

Sonda

E-papierosy są lepsze od zwykłych?

Oddanych
głosów
677
Tak
14%
Nie
66%
Nie wiem
21%