MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zakony męskie w dziejach Cieplic

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 1 października 2018, 6:22
Aktualizacja: Środa, 3 października 2018, 7:27
Autor: Stanisław Firszt
Cystersi
Fot. Archiwum S. Firszta
W dziejach Uzdrowiska Cieplice ogromną rolę odegrały kolejno cztery zakony męskie: augustianie, joannici, cystersi i pijarzy. Dwa pierwsze znalazły się tutaj za sprawą fundacji piastowskich książąt śląskich, trzeci dzięki fundacji twórcy potęgi rodu Schaffgotschów, Gotsche II Schoffa, a ostatni za sprawą ojca Hieronima Stusińskiego, delegata prowincjalnego Polskiej Prowincji Zakonu Księży Pijarów.

Pierwsi u cieplickich źródeł pojawili się augustianie. Było to w 1261 roku, dzięki fundacji Bolesława II Rogatki, księcia wrocławskiego i legnickiego, syna księcia Henryka II Pobożnego, wnuka Henryka I Brodatego i św. Jadwigi. Niektórzy mówią dzisiaj, że fundacja ta była nieudana, a augustianie tak naprawdę bardzo mało zrobili dla uzdrowiska. Pogląd ten oparty jest na zachowanych dokumentach, których jest bardzo niewiele oraz na fakcie, że dwadzieścia lat później w Cieplicach zakonników już nie było.

Na Śląsk sprowadził ich w 1148 roku z Arrovaise we Francji Piotr Włostowic, komes księcia Bolesława III Krzywoustego, a później Władysława II Wygnańca. Najpierw usadowili się oni na Ślęży, a następnie we Wrocławiu. Augustianie od początku prowadzili ożywioną akcje osadniczą sprowadzając na Śląsk m.in. osadników z Walonii. Na początku XIII wieku, w wyniku wewnętrznego konfliktu w konwencie, biskup wrocławski Wawrzyniec podzielił go i część mnichów przeniósł do Kamieńca Ząbkowickiego. Ich dobroczyńcą i ofiarodawcą dóbr był m.in. książę Henryk I Brodaty. W wyniku dalszych konfliktów interweniował biskup wrocławski Tomasz I, który odebrał im klasztor w Kamieńcu i oddał go w 1248 roku cystersom.

Książę Bolesław II Rogatka, syn Henryka II Pobożnego w 1261 roku, zaprosił ich do Cieplic i podarował im okoliczne ziemie. Augustianie mieli m.in. włączyć się w dzieło kolonizacji Pogórza Sudeckiego. Miało to ogromne znaczenie w okresie odbudowy Śląska po najeździe mongolskim w 1241 roku. Niestety w 1281 roku, decyzją księcia lwóweckiego Bernarda Zwinnego, syna Bolesława II Rogatki, augustianie musieli opuścić Cieplice, a ich miejsce zajęli joannici. Na nic zdało się zaskarżenie przez zakon tej decyzji do legata papieskiego Filipa z Fermo.

Augustianie w Cieplicach gospodarzyli tylko albo aż dwadzieścia lat, t. j. w czasie życia jednego pokolenia. Z pewnością byli pierwszymi, którzy zagospodarowali cieplickie źródła dla celów leczniczych, bowiem jako zakon żebrzący mieli zajmować się nie tylko ubogimi i odrzuconymi, ale także chorymi. Ich kanonia w Cieplicach dała początek tutejszej parafii. Prawdopodobnie to oni mieli tutaj pierwszy drewniany kościół lub kaplicę. Od nich wszystko się zaczęło w uporządkowany i planowany sposób.

Augustianie jako zakon wywodzący się z Francji mogli nie być popierani przez księcia Bolesława II Rogatkę, znanego z jego sentymentów do otaczania się Niemcami. Identyczne skłonności mieli jego synowie Henryk V Gruby, Bolko I Surowy i wspomniany już Bernard lwówecki. Zakonnicy opuści Cieplice około 1278 roku. Ich miejsce zajęli joannici, mnisi z zakonu rycerskiego, który powstał w 1070 roku podczas pierwszej krucjaty. Byli lepszymi zapewne specjalistami w prowadzeniu kąpieliska, bowiem byli szpitalnikami. Zakon miał dobra na Śląsku już w początku XII w. Jego dobrodziejami byli m.in. książęta Henryk I Brodaty i jego syn Henryk II Pobożny. Prawdopodobnie joannici wzięli udział w bitwie pod Legnicą w 1241 roku, co dodawało im zaszczytów. Wśród zakonników z czasem zaczęli przeważać Niemcy.

Być może to joannici wznieśli pierwszy, prawdziwy kościół w Cieplicach i dzięki nim otrzymał on wezwanie św. Jana Chrzciciela, patrona Zakonu. Książe Bernard nadał im okoliczne ziemie wraz z czynszami a oni dokupili jeszcze dodatkowe tereny w okolicach dzisiejszej Szklarskiej Poręby. Niektórzy badacze twierdzą, że joannici także nie zagrzali (mimo ciepłej wodzie ) długo miejsca w Cieplicach i po około 20 latach stąd odeszli. Wpływ na to miało np. niezadowolenie z ich pracy, a także późniejsze kłopoty Zakonu na bliskim Wschodzie ( w 1291 roku padło Królestwo Jerozolimskie a joannici przenieśli się na Cypr). Dlatego też mieli niewiele zrobić dla swojej komandorii, a właściwie parafii w Cieplicach ( niektórzy twierdzą, że komandoria składała się z dóbr lwóweckich i cieplickich).

Jeszcze w 1288 roku książę Bolko I Surowy, który przejął księstwo lwóweckie po bracie, zezwolił komturowi Konradowi na zbudowanie karczmy w Malinniku ( dzisiejszej części Cieplic ). Od 1289 roku joannici mieli wielkie kłopoty z utrzymaniem komendy w Cieplicach i płaceniem rocznej daniny. Później brak jest źródeł pisanych co do pobytu zakonników Cieplicach. Na tej podstawie niektórzy twierdzą, że joannitów w Cieplicach wtedy już nie było, ale brak dokumentów ( może nie zachowały się ) nie poświadcza tego faktu. Po pierwsze na terenie, który do nich należał pozostało mnóstwo śladów prawdopodobnie ich działalności a po drugie, kto zajmował się uzdrowiskiem i parafią przez następne sto lat. Dlatego inni badacze twierdzą, że joannici w Cieplicach przetrwali, aż do końca panowania książąt piastowskich na tym terenie ( w 1392 r. zmarła księżna Agnieszka, żona Bolka II Małego).

Zmieniły się warunki polityczne w księstwie świdnicko- jaworskim.
Do dużego znaczenia doszedł m.in. Gotsche II Schoff, który od lat młodzieńczych związany był z dworem piastowskich książąt. W drodze nadań już od króla czeskiego i zakupów od lokalnych posiadaczy przejął on majątki w Cieplicach, także te, które ongiś były w posiadaniu joannitów. Gotsche II Schoff w 1403 roku ufundował cystersom z Krzeszowa prepozyturę w Cieplicach. Wybór tego zakonu nie był przypadkiem. Opactwo w Krzeszowie w 1291 roku ufundował książę Bolko I Surowy, dziadek jego dobroczyńcy księcia Bolka II Małego, któremu Gotsche zawdzięczał właściwie wszystko. W Krzeszowie zostali również pochowani ostatni książęta świdnicko- jaworscy. Cystersów z Pforty na Śląsku w 1175 roku sprowadził do Lubiąża pierwszy książę śląski Bolesław I Wysoki, syn księcia seniora Władysława II Wygnańca i wnuk księcia polskiego Bolesława III Krzywoustego.

Praktycznie mnisi cysterscy przybyli do Cieplic dopiero w 1410 roku. Od tego czasu przez równo 400 lat to oni zajmowali się uzdrowiskiem z przerwą na czas reformacji ( 1526-1648 ), wtedy to ich dobroczyńcy przeszli na wyznanie ewangelickie i rozpoczęli prawdziwą ,,wojnę’’ z cystersami o wcześniej nadane im majątki. Cystersom Cieplice zawdzięczają wiele wspaniałych budynków, w tym przede wszystkim te, na terenie zespołu klasztornego i basenu. W tamtych czasach uzdrowisko odwiedzali m.in. prymasi Polski.

Wszystko skończyło się w 1810 roku, kiedy to miała miejsce sekularyzacja majątków kościelnych w Królestwie Pruskim ( od 1740 roku w jego skład wszedł Śląsk). Na 135 lat zakonnicy zniknęli z krajobrazu Cieplic. W jednej części klasztoru pocysterskiego zamieszkali katoliccy proboszczowie parafii św. Jana Chrzciciela ,a w drugiej hrabia Schaffgotsch urządził Bibliotekę Majoracką (Schaffgotschowie od 1635 roku stali się ponownie katolikami . Ewangelicy przeważali w Kotlinie Jeleniogórskiej, chociaż w Cieplicach w większości byli katolicy.

Po zakończeniu II wojny światowej i zmianie granic, zaistniała potrzeba organizacji na ziemiach zachodnich Polski od nowa Polskiego Kościoła Katolickiego także w Kotlinie Jeleniogórskiej i Cieplicach. To trudne zadanie powierzone zostało pijarom z Krakowa, którzy wcześniej ponieśli duże straty na ziemiach wschodnich straconych przez Polskę.

Już w lipcu 1945 roku objęli oni kościół św. Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze (do dzisiaj tego pamiątką jest ul. Pijarska ), a jeszcze w tym samym roku także parafię i kościół św. Jana Chrzciciela w Cieplicach. W ten sposób w uzdrowisku znowu pojawili się zakonnicy. Ich wielką zasługą jest: odnowienie Polskiego Kościoła Katolickiego w Cieplicach, opieka do dzisiaj nad miejscową społecznością oraz opieka duchowa nad przybywającymi do uzdrowiska kuracjuszami. Ich obecność w tym miejscu bardzo podnosi rangą tej części Jeleniej Góry i wyróżnia ją w sposób szczególny od innych dzielnic miasta.

Twoja reakcja na artykuł?

18
72%
Cieszy
0
0%
Dziwi
1
4%
Nudzi
1
4%
Smuci
1
4%
Złości
4
16%
Przeraża

Czytaj również

Pomnik znowu stoi

Poranek w rytmie tanga

WOŚP w niedzielę. Będzie się wiele działo

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~cc 1-10-2018 8:40
czy ktoś sprawdza źródła, skąd pochodzą zdjęcia rzekomo "z archiwum S. Firszta"?? przecież to na żywca ściągane z internetu, a do kogoś należą....
~raobsch 1-10-2018 11:15
Piekna na nowo pisana historia.Niemcow tu przeciez nigdy nie bylo.Zycze dobrego samopoczucia.
~Taaaaa 1-10-2018 14:51
do: ~raobsch (11:15)
Moze Kaczyński tu był?
~AD 966 1-10-2018 15:14
Zakony przeżytek, kasacja, uwolnić kraj od zwierzchnictwa Watykanu.
~AD 966 1-10-2018 20:06
Feudalizm już był, lud przymierał z głodu a pasibrzuchy obrastały w tłuszcz. Dlaczego nadal są na naszym utrzymaniu? Paru zakonnikow żyje na kilkuset metrach kwadratowych.
~Topograf 1-10-2018 20:35
Zakony meskie to przypomina mi się kawał jak oprowadza zakonnik młodego żaka po klasztorze i na wszystko mu pozwala w każde dni oprócz czwartku :) Reszte sobie doszukajcie ...
~AD 966 2-10-2018 18:10
Film KLER ma oglądalność 100%, sala pełna,widzowie wychodzą w ciszy i ze spuszczonymi głowami.
~Hm... 18-10-2018 23:20
Szkoda że pan Firszt nie pisze przypisów i nie podaje źródeł informacji. Zdumiewa mnie, iż przy zakonnikach nie podaje stanowiska papieża, czy stolicy apostolskiej, która ma decydujący wpływ na pobyty zakonów na danym terenie. Decyzją papieża była lokacja mnichów obcojęzycznych na danych terytoriach. W tamtych czasach żaden Polak nie mógł być w zakonie na terenie Polski. Więc nie przystoi tak sobie dumać i domniemywać tu i tam .

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Hauptmann i Hanusia

Fotele od WOŚP dla naszego szpitala

Jelenia Góra żegna Pawła Adamowicza

Miasta, które na zawsze związane są z Cieplicami

„Pan Twardowski” – willa w Zachełmiu

Sonda

Czy Ławki Niepodległości są dobrym pomysłem?

Oddanych
głosów
545
Tak
16%
Nie
77%
Nie wiem
8%