MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zakochani parami szusowali

Wiadomości: SZKLARSKA PORĘBA
Niedziela, 14 lutego 2010, 14:03
Aktualizacja: Poniedziałek, 15 lutego 2010, 8:12
Autor: Karolina
Fot. Karolina
Wczoraj pod Szrenicą miał miejsce „Walentynkowy Zjazd Par”. Czternaście zespołów uczuciem połączonych brawurowo pokonało slalom dla zakochanych. Miłość ogarnęła wszystkich, rodziców z dziećmi, rodzeństwa, a przede wszystkim pary damsko–męskie. Od nadmiaru gorących emocji roztapiał się szrenicki śnieg.

Zapisy na walentynkowy slalom rozpoczęły się o godz. 13.00. Część par dowiedziała się o imprezie kilka dni wcześniej, reszta zgłosiła się spontanicznie. – Usłyszeliśmy o tym wydarzeniu z radia i postanowiliśmy przyjechać – mówią zakochani z Jeleniej Góry. Równo o 14.00 wystartowała pierwsza para. Wśród zawodników były małżeństwa, narzeczeństwa, związki z dwu- albo dwudziestoletnim stażem, ojcowie z córkami oraz dwie nastoletnie siostry. Łączył ich jeden wspólny mianownik, wszyscy bardzo się kochali.

Każda z par zastosowała inną techniką podczas zjazdu. Jedni wybrali snowboard, pozostali narty. W związku większość rzeczy jest wspólnych, dlatego nikogo nie zdziwił fakt, iż jedna z par pokonała slalom na dwóch nartach, zamiast na czterech. Wystarczyło wziąć ukochaną na tzw. barana i dotarcie do mety gwarantowane! Mówi się, że mężczyzna jest głową, ale kobieta szyją, która tą głową kręci tak, jak chce. A co dopiero wtedy, gdy płeć piękna na tę głowę swojego mężczyzny siada?! Taka kombinacja może zakończyć się tylko sukcesem w przypadku slalomu dla zakochanych.

Wśród startujących było też kilka par, które dopiero w tym sezonie rozpoczęły naukę jazdy na nartach. Należy tu dodać, że w konkursie pod Szrenicą wzięli udział reprezentanci miast z całej Polski. Byli zakochani z Poznania, Warszawy czy Wrocławia. Pozornie najbezpieczniejszą techniką był zjazd z trzymaniem się za ręce. Jednak i w tym przypadku nie obyło się bez zachwiań równowagi albo wręcz upadków. No cóż, w miłości wszystkie chwyty są dozwolone. Lądowanie na śniegu we dwoje jest na pewno o wiele zabawniejsze niż w pojedynkę.

W miłości ważne jest zaufanie, dlatego nie mniej popularną techniką od pozostałych była jazda tyłem, z piruetami, a nawet z podnoszeniami. Tak wysoki poziom zaskoczył wszystkich, i organizatorów, i samych zawodników. W przeddzień zakochanych wszystkie pary zostały nagrodzone sympatycznymi statuetkami i okolicznościowymi dyplomami. Słodkim dopełnieniem całości były pocałunki zakochanych, tuż po dotarciu do mety. „Walentynkowy Zjazd Par” w Szklarskiej Porębie odbył się pierwszy raz, ale organizatorzy zapewniają, że nie ostatni.

Ogłoszenia

Czytaj również

W Filharmonii dla Niepodległej

Sentymentalny powrót Watry

Będzie kręcone!

Komentarze (6) Dodaj komentarz

~damian.sz 14-02-2010 18:16
fajna spr, szkoda ze mnie tam nie bylo ;(
~ 14-02-2010 19:00
No i fajnie! Brawo. Bawili się na śniegu.
~bulion 14-02-2010 21:30
Szklarska rules!
~xyz 14-02-2010 22:21
Fajna impreza. Pewnie powstanie kolejna cykliczna impreza promująca Szklarską Porębe. Szczere gratulacje dla organizatorów. Podobno jest przygotowywany zjazd narciarski z Łabskiego Szczytu do dolnej stacji wyciągu na Szrenicę. Czy ktoś coś wie na ten temat?
~ 15-02-2010 8:18
Rulez, a nie Rules. Ale spoko. Szklarska Żądzi ;)
~Maja20 23-02-2010 8:42
Rządzi, a nie \"Żądzi\"...;]

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

VII Dolnośląski Kongres Samorządowy

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Porozmawiaj z notariuszem

Kolizja trzech aut w Radomierzu

Remiza jak nowa

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1011
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%