MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 6 grudnia 2019, 8:01
Aktualizacja: Niedziela, 8 grudnia 2019, 14:32
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
„Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa”, „Ota Pavel. Pod powierzchnią”, „Piraci Oceanu Lodowego” i audiobook „Niczemu winne” – to te książki polecają tym razem bibliotekarze z jeleniogórskiej Książnicy Karkonoskiej. Swój wybór uzasadniają w recenzjach. Zapraszamy do lektury.

Profesor Andrews w Warszawie. Wyspa. Olga Tokarczuk

Dwa tytułowe opowiadania pochodzą z tomu „Gra na wielu bębenkach”, opublikowane w ten sposób zyskują nowy wymiar i sens. Profesor Andrews jest przedstawicielem bardzo znanej szkoły psychologicznej. Przyjeżdża do Warszawy, aby spotkać się ze studentami, z kolegami po fachu, udzielić wywiadu, wygłosić odczyt, a przy okazji zwiedzić miasto. Zapowiada się bardzo ciekawy i wypełniony zajęciami tydzień. Tłumaczka odbiera go z lotniska, po kolacji odwozi do mieszkania i obiecuje zjawić się następnego dnia rano. Ale ranek mija, czas płynie, niepokój profesora rośnie. Nikt się nie zjawia. Podchodzi do okna i nie może uwierzyć własnym oczom: na ulicy stał czołg. Zdenerwowany chce skontaktować się z tłumaczką, ale „w słuchawce nie było sygnału. Wykręcał numer jeszcze kilka razy. Potem wybrał numer do Anglii – to samo. Próbował wszystkich numerów, jakie przyszły mu do głowy.” My już wiemy, w jakim czasie przyjechał do Polski – jest 13 grudnia 1981 roku. Stan wojenny. Ale on nic z tego nie rozumie, nie wie, co się dzieje, jego walizka została na Okęciu, nie zna języka, nie może się porozumieć. Bohater „Wyspy” w 1944 roku po latach tułaczki wojennej znalazł się w Grecji. Chciał przedostać się do Palestyny, ale statek, którym podróżował został storpedowany. Uczepiony deski, nieprzytomny ze zmęczenia dotarł do jakiegoś lądu. Ląd okazał się wyspą. Niezamieszkałą. „Te pierwsze godziny, pierwsze dni cały byłem czekaniem na innych. Zamieniłem się we własne zmysły – we wzrok i słuch. Poczułem się mały, drobny, nieistotny, kruszyna, która jakimś cudem przetrwała katastrofę. Poczułem, że to, co się stało, jest równie okrutne dla tych, którzy zginęli, jak i dla tych, którzy przetrwali.” Dwa niewielkie opowiadania o samotności, o absurdalnych zakrętach losu, które znany świat wywracają do góry nogami, stawiając wszystko do tego stopnia w nowym świetle, że trzeba przemyśleć i zdefiniować podstawowe pojęcia. Całości dopełnia piękny język autorki, pełen znaczeń i symboli – niczym zaproszenie do własnych odczytań i interpretacji. A 10 grudnia wszyscy trzymamy kciuki za Olgę Tokarczuk, żeby dobrze poszło! Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

Ota Pavel. Pod powierzchnią. Aleksander Kaczorowski

Ota Pavel - urodzony 2 lipca 1930 w Pradze, zmarł 31 marca 1973 w Pradze. Czeski pisarz, dziennikarz i reporter sportowy. Najmłodszy syn Leo i Herminy Popperów. W zasadzie tyle wystarczy wiedzieć, a może i to jest zbędne, by zatopić się w fenomenalnej lekturze „Śmierci pięknych saren”, książki, która od momentu powstania w niezwykły sposób poprawia nastrój czytelnikom na całym świecie.
Kim był autor tego antydepresyjnego zbioru opowiadań o tatusiu, mamusi i łowieniu ryb? Nazywał się Ota Pavel, urodził się 2 lipca w Pradze… , a dalej niech opowie o nim Aleksander Kaczorowski. O nim i jego rodzinie. O ojcu, którego życie jest gotowym materiałem na film szpiegowski, podróżniczy, awanturniczy i na jakikolwiek byśmy chcieli. O żydowskich przodkach, którzy pływali w balii i budowali gospodarczy rozwój kraju. O krewnych rozsianych po świecie, o ciotce, która była muzą Joyce’a. Wreszcie o nim samym. Chłopcu o pięknym, wręcz magicznym dzieciństwie, o wojnie i obozach, z których szczęśliwie wrócili tatuś i obaj bracia, o rozwijającej się w błyskawicznym tempie karierze reportera sportowego, który obdarzony niezwykłym talentem uwiecznił sportowe sławy Czechosłowacji lat 50. i 60. XX wieku. O cennej przyjaźni z Arnoštem Lustigiem, który ukradł dla niego pióro Hemingwaya.
Życie zawodowe Oty zapowiadało się bajecznie, był perfekcjonistą, wierzył w socjalizm i zgodnie z ta wiarą pracował dla dobra kolektywu. Jego artykuły i reportaże były pełne pasji i euforii, pokazywały sportowców-obywateli, przodowników, ale i tych, których kariera sportowa się załamała. Wydaje się, że rozumiał ból ich porażki, przecież sam starał się każdym swoim tekstem osiągnąć poziom mistrzowski, jego pisanie było jak morderczy trening. Możliwe, że choroba już wcześniej dawała o sobie znać, był pracoholikiem, nie umiał odpoczywać, pracował na najwyższych obrotach, mało spał. Wystarczyły zaledwie trzy słowa, trzy słowa, które zniszczyły jego życie. Zaczęła się walka z podstępną chorobą. Nowa metoda leczenia skutkowała, mimo to wiele czasu spędził w szpitalach psychiatrycznych. Musiał pisać, żeby uciec przed obłędem, nie mógł pisać, żeby weń nie popaść. Dzięki niej powstała „Śmierć pięknych saren”.
Rodzina, sport, pisanie, choroba, a wokół tego zmieniająca się w Czechosłowacji sytuacja polityczna i zmienny stosunek do Żydów. Leo Pavel przestał być komunistą w 1952 roku, stał się Żydem, chociaż przez lata dumny był, że synów wychował na Czechów. Ota przez dwadzieścia lat szukał swojej tożsamości, miewał okresy bezczynne, wątpił w sens pracy i obowiązującego oficjalnie jedynego słusznego światopoglądu, stawał się rozczarowany sobą. Bywał też szczęśliwy do łez, porywały go podróże po świecie, sukcesy sportowców i własne książki, które okazywały się hitem. Jednak to nie tam szukał siebie, nie wśród kibiców, nie na arenach, lecz nad rzeką. Woda łączyła go z magicznym dzieciństwem, była bezpieczną przystanią wspomnień, nad którą świeciła „wielka żółta pigułka od niebiańskich psychiatrów”.
Książka Aleksandra Kaczorowskiego to hołd oddany człowiekowi, który w pracy nad „Śmiercią pięknych saren” zrozumiał kim jest. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Piraci Oceanu Lodowego. Frida Nilsson

Kapitan Biała Głowa porywa dzieci i zmusza je do niewolniczej pracy w kopalni. Jego piracka banda budzi taki postrach na Oceanie Lodowym, że nikt nie śmie podjąć próby uwolnienia dzieci, choć wszyscy wiedzą, że w mrocznych podziemiach kopalni ich życie szybko gaśnie. Gdy jednak Biała Głowa porywa siedmioletnią Miki, jej starsza siostra Siri wyrusza na ratunek, kierując się ku wyspie piratów, której położenia nikt dokładnie nie zna. Czeka ją trudna i niebezpieczna podróż. Siri potwornie się boi, jednak wie, że to nic w porównaniu z tym, co musi czuć Miki harująca pod ziemią w niewoli u piratów. Polecamy wielowątkową historię, pełną zwrotów akcji, trzymającą w napięciu od pierwszej do ostatniej strony! Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AJ)

Niczemu winne. Anna Krzyczkowska; czyta: Joanna Domańska

To piękna książka o różnych odcieniach miłości, a w szczególności tej rodzicielskiej. Jednocześnie to poruszająca opowieść o największej stracie jaka może spotkać człowieka, czyli śmierć dziecka… inaczej przeżywa matka, która żegna dziecko dorosłe… inaczej przeżywa matka, która nigdy nie miała okazji przytulić swojego dziecka i spędzić z nim choćby jednego dnia. Jednak obie matki przeżywają ogromny dramat.
Laura od lat jest mężatką. Jej życie na pozór wydaje się szczęśliwe, ale niestety z dnia na dzień kobieta coraz bardziej odczuwa emocjonalną pustkę, bo tak naprawdę Laura umarła pięć lat temu, w dniu kiedy w piątym miesiącu ciąży straciła synka. Mimo to na co dzień Laura uśmiecha się, prowadzi normalne życie, a zawodowo doradza innym ludziom jak podnieść się po tragedii. Jednak gdy zostaje sama rozsypuje się na kawałki i tęskni za swoim małym skarbem. Audiobook dostępny w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AS)

Twoja reakcja na artykuł?

2
100%
Cieszy
0
0%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Noworoczna premiera

Jeleniogórski polonez

Nowy dyrektor WORD

Jeleniogórska PO wspiera Siemoniaka

Odrobina kultury – w JCK

Wandalizm czy profanacja?

Pierwsza w regionie karetka dla zwierząt

Czas na reorganizację jednostek kultury

Sonda

Dzień nauki polskiej - kolejne święto państwowe. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
481
Tak
18%
Nie
77%
Nie wiem
5%