MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 1 września 2017, 7:11
Aktualizacja: 7:14
Autor: KK
Fot. Książnica Karkonoska
Co tym razem przygotowali nam bibliotekarze z Książnicy Karkonoskiej? Zachęcają, by sięgnąć po: „Mity i zgrzyty”, „Dyliżansem przez Śląsk. Dziennik podróży do Cieplic w roku 1816”, „Opowiadania (nie) dla wszystkich” i „Posłańca”. Swój wybór uzasadniają w ciekawych recenzjach.

Mity i zgrzyty. Tadeusz Boy-Żeleński
„Mity i zgrzyty” - tom felietonów wydany przez wydawnictwo PIW z okazji 70-lecia istnienia oficyny, to świetny prezent dla czytelników i prawie 800 stron znakomitej literatury, bo pomimo upływu lat Boy nadal śmieszy, ciekawi i wzbudza kontrowersje. Ale tym razem omówienie całości zostawiamy na inną okazję a zajmiemy się tylko jednym artykułem – „Plotką o Weselu Wyspiańskiego”. Okazja ku temu znakomita – wszak 2 września wszyscy słuchamy w różnych interpretacjach naszego najważniejszego dramatu. Kto jak kto, ale Boy mógł sobie pozwolić na tekst, w którym opisuje okoliczności powstania dzieła, przedstawia realia mogące pomóc w należytym zrozumieniu sztuki, a przede wszystkim identyfikuje postaci sceniczne z ich pierwowzorami. Tadeusz Boy-Żeleński był jednym z gości słynnego bronowickiego wesela Lucjana Rydla i jego wybranki, znał doskonale środowisko odmalowane przez Wyspiańskiego, raczy nas smakowitymi anegdotami na ich temat. A i my trochę poplotkujmy, bo Zosia, czyli Zofia Pareńska to przecież późniejsza pani Boyowa. I jeszcze te piękne słowa portretujące samego artystę: „ Pamiętam go jak dziś, jak szczelnie zapięty w swój czarny tużurek stał całą noc oparty o futrynę drzwi, patrząc swoimi stalowymi, niesamowitymi oczyma. Obok wrzało weselisko, huczały tańce, a tu do tej izby raz po raz wchodziło po parę osób, raz po raz dolatywał jego uszu strzęp rozmowy. I tam ujrzał i usłyszał swoją sztukę.” Niezwykła lektura! Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej, która jednocześnie zaprasza do Parku Zdrojowego w Cieplicach na Narodowe Czytanie „Wesela”, które odbędzie się 2 września. Start: godz. 11.00. Będzie się działo! (KH)

Dyliżansem przez Śląsk. Dziennik podróży do Cieplic w roku 1816. Izabela Czartoryska
7 lipca 1816 roku. „Za Świdnicą w miarę posuwania się naprzód, kraj robi się coraz piękniejszy; powoli wyłaniają się Karkonosze.” Wielu z nas, a może wszyscy, znamy ten moment, opisywany przez polską arystokratkę, 70 letnią żonę generała. Izabela podróżowała na Śląsk do Cieplic, jechała na kurację, a w drodze spisywała swoje spostrzeżenia na temat ludzi, okolicy, architektury, przemysłu, rzemieślnictwa, ogrodnictwa, pozostawiając pamiętnik pełen ciekawych uwag i opisów z pierwszej ręki. Generałowa, w towarzystwie wychowanki Zofii Matuszewiczówny i papugi przemierzała Śląskie wsie i miasta, odwiedzała teatry, galerie, gościła u właścicieli ziemskich, uczestniczyła w balach. Do Cieplic dotarła 12 lipca i została tu 4 tygodnie, czas spędzała na kąpielach i poznawaniu okolicznych atrakcji. Obejrzała Chojnik, Szklarkę, Kamieńczyk, zajrzała do Bukowca, Kowar, Staniszowa, Sosnówki, została wniesiona na Śnieżne Kotły i do wodospadu Łaby. Kuracje kontynuowała w zdroju wałbrzyskim.
Jak Izabela Czartoryska widziała Kotlinę Jeleniogórską, co jej się podobało, a co dziwiło, jacy byli jej ówcześni mieszkańcy, czym żyli, co jedli, jak się ubierali, kim byli: Pätz, Fiedler, Mahlerowa, Maltzanowie? Polka na obczyźnie, z żalem opuszczała Cieplice, unosząc wiele miłych wspomnień i florystyczny prezent od Piotra Fiedlera. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

Opowiadania (nie) dla wszystkich. Paweł Beręsewicz
Nie dla wszystkich, bo dla tych strachliwych to raczej nie. Ani dla tych zawsze poważnych, dla których śmiech to strata czasu. I raczej nie dla takich, którzy poznali już wszystkie tajemnice świata, a od niesamowitych historii zbiera im się na ziewanie. Pozostali znajdą w tym zbiorze smaczny koktajl przeróżnych opowieści: starych i nowych, długich i krótkich, wierszowanych i całkiem nie do rymu. A więc mamy tu opowiadania dla odważnych, dla niechętnych, dla wytrzymałych i dla dociekliwych. W każdej historii poczują znajomy smak humoru i zaskakujących pomysłów, którymi już od lat Paweł Beręsewicz częstuje swoich młodych czytelników. Polecamy. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (AJ)

Posłaniec. Marcus Zusak; czyta: Jacek Braciak
To piękna, wzruszająca i mądra książka. Powieść tak pełna dobroci, empatii i ludzkiej życzliwości.
Bohaterem jest zwykły chłopak o niskiej samoocenie, postrzegany przez matkę jako ten najmniej zaradny z rodzeństwa, przyjmujący z pokorą to co przynosi los. To ,, tylko Ed”, który pija kawę z własnym, starym psem, jest beznadziejnie zakochany, a na co dzień jeździ taksówką i nie ma właściwie żadnego celu w życiu. Jednak poprzez swoje drobne czyny robi jednocześnie tak wiele. Nie zawsze musi rozwiązać wszystkie problemy osób, do których dociera z posłaniem, ale co najważniejsze daje im promyk nadziei, radości i perspektyw na dalsze życie. Może większość sytuacji wydaje się banalna i naiwna, ale właśnie w tych prostych codziennych zdarzeniach kryje się wiele mądrości, ludzkich przeżyć i dobroci serca.
Książka trzyma w napięciu do samego końca. Wspaniała akcja, dobrze nakreślone sylwetki bohaterów. A co więcej – uczy. Polecam! Audiobook dostępny w zbiorach Wypożyczalni Książki Mówionej Książnicy Karkonoskiej. (AS)

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Przetarg na kolejną stację

Soboty z artystami

JBO: Ogrodzenie boiska w Parku Norweskim

Letnie Koncerty Organowe w Krzeszowie

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Czyżby Andrzej Duda?

Kolejny seans w Lwówku Śląskim

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
614
Tak
46%
Nie
40%
Nie wiem
13%