MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zaczytaj się z Jelonką.com

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 19 sierpnia 2016, 8:11
Aktualizacja: 8:13
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek/KK
Fot. Książnica Karkonoska
„Historia niebyła kina PRL” i „Utracone Sudety” – to kolejne książki polecane przez bibliotekarzy Książnicy Karkonoskiej, którzy odkrywają rąbek tajemnicy tego, co znajduje się na kartach tych publikacji. Natomiast dla miłośników audiobooków polecamy książkę „Seniorzy w natarciu”, czyli dużą dawkę dobrego humoru, w którym autor przekonuje, że „nigdy na nic nie jest za późno”.

Tadeusz Lubelski – Historia niebyła kina PRL
Podobno historia kina światowego to, obok dzieł zrealizowanych i podziwianych, także fascynujące i legendarne już utwory, które niestety pozostały w sferze zamierzeń. Nie inaczej dzieje się w kinie polskim. Tadeusz Lubelski, wybitny historyk filmu, przyjrzał się trzynastu projektom z lat 1945 – 1989, które choć osiągnęły wstępną fazę realizacji (najczęściej gotowy był scenariusz), to na tym etapie pozostały a tym samym nigdy nie weszły na ekrany. W niezwykle ciekawych tekstach Tadeusz Lubelski przybliża tamten czas, wydarzenia, twórców. Na podstawie dokumentów i współcześnie prowadzonych rozmów stara się odtworzyć proces powstawania i przeszkody, które spowodowały, że filmy - pomimo podjętych działań - jednak nie zaistniały. Mając na uwadze hipotetyczne daty premier, pozwala sobie na stylistyczną zabawę i recenzuje niezaistniałe filmy, podszywając się pod wiodących krytyków tamtych lat. Najciekawsza jednak pozostaje próba odpowiedzi na pytanie, co by było gdyby… Czy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić w roli Maćka Chełmickiego kogoś innego, a nie Zbigniewa Cybulskiego? Czy powstałby „Człowiek z marmuru”, gdyby wcześniejszy projekt scenarzysty, pisarza Aleksandra Ścibora –Rylskiego spotkał się z przychylnością władz? Jaką stratę poniosło kino polskie nie mając w dorobku filmu o powojennych losach AK-owców, czyli „Morza Sargassa” tego samego scenarzysty? Czy Catherine Deneuve mogła zagrać u Wojciecha Hasa? Najwybitniejsze nazwiska, nieprawdopodobne historie, niepowetowane straty – po prostu fascynująca lektura. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (KH)

Utracone Sudety. Tomasz Rzeczycki
Gdyby pokusić się o obiektywne spojrzenie na powojenną historię Ziem Odzyskanych, tak jak uczynił to autor publikacji, nasunie się jeden oczywisty wniosek. Partyzancka kolonizacja terenów poniemieckich, to na terenie Sudetów cywilizacyjny i gospodarczy regres. Polacy zasiedlili obszar w pełni rozkwitu i doskonale zagospodarowany. Co się zatem stało i z jakiego powodu poznikały wsie i miasta? Dlaczego, mimo wspaniałych i dalekosiężnych planów, nie udało się dokończyć rozpoczętych inwestycji? Czy zabrakło doświadczenia, a może to kwestia bezwzględnej ekonomii i pilniejszych potrzeb w skali całego kraju, który musiał np., odbudować stolicę? Pewnych zaniedbań już się nie da odwrócić, nie uda się np. odtworzyć pierwszego obserwatorium meteorologicznego na Śnieżce, odtworzyć pastersko-szklarskiego klimatu nad Izerą, włączyć osiedla Tkacze w granice Polski. Tomasz Rzeczycki nie ocenia, opisuje fakty i przytacza dowody, dynamicznie opowiada o kolejnych pomysłach na budowę wyciągów i kolejek w Karkonoszach, planie dobudowania brakującego kawałka Drogi Sudeckiej w Borowicach czy przyczynach zniknięcia Miedzianki. To najbliższe nam tematy, związane z Kotliną Jeleniogórską, ale nie jedyne przykłady zaniedbań PRL-u . Pechowa trzynastka, czyli 13 historii miejsc, które nie miały szczęścia w okresie powojennym. Życie w Sudetach toczy się dalej, w Miedziance idzie obecnie chyba ku lepszemu, w Karpaczu jest nowy wyciąg, Orle i Chatka Górzystów, Izery tętnią życiem sportowo-turystycznym, a Śnieżka doczekała się „talerzy”. Tomasz Rzeczycki udokumentował nieudolność komunistycznych rządów, które doprowadziły do wyraźnych strat w Sudetach. Bogata bibliografia i materiał ilustracyjny czynią z książki lekturę obowiązkową każdego miłośnika historii regionu. Można na przykład zaskoczyć wiedzą podczas zdobywania Śnieżnika i Śnieżki. Książka dostępna w zbiorach Książnicy Karkonoskiej. (JJ)

„Seniorzy w natarciu” Catharina Ingelman-Sundberg w znakomitej interpretacji Artura Barcisia
Główni bohaterowie: Märtha, Geniusz, Stina, Grabi i Anna-Greta, udowadniają, że prawdziwe życie zaczyna się około osiemdziesiątki. Staruszkowie przebywający w domu starców nie godzą się na jedzenie bez smaku, przyjmowanie otępiających leków, ze złym traktowanie i wprowadzanymi tam ograniczeniami. Biorą życie w swoje ręce i… ruszają na podbój świata. Zakładają Emerycką, by zabierać bogatym i rozdawać potrzebującym. W biały dzień napadają m.in. na Muzeum Narodowe z nadzieją, że dzięki temu trafią do więzienia, w którym – w ich przekonaniu – panują znacznie lepsze warunki, niż w domu starców. A kiedy zostają wciągnięci w rozgrywki przestępczego światka, dopiero zaczynają rozkręcać się na dobre! Przezabawne scenki bawią, napełniają optymizmem i dobrym nastrojem.

Ogłoszenia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bulwar Cieplicki otwarty!

Wypadek przy baniakach  

Wreszcie dobra droga

Talenty na scenie

Konferencja literacka w piątek

Góral na morzach i oceanach w cyklu ars poetica

Niebezpieczne wyzwania

Wyjątkowa wystawa  

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
310
Tak
62%
Nie
36%
Nie wiem
3%