MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zabrali psa (nielegalnie). Gdzie on jest?

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 15 lipca 2015, 18:57
Aktualizacja: Czwartek, 16 lipca 2015, 7:35
Autor: Karolina Matusewicz
Fot. Archiwum właścicielki psa
Do naszej redakcji zwróciła się z prośbą o pomoc mieszkanka Jeleniej Góry, której osoby podające się za inspektorów Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, odebrały tydzień temu (8.07) sześciomiesięcznego psa rasy amstaf. Zaskoczona sytuacją matka dwójki małych dzieci podpisała protokół czasowego odbioru zwierzęcia, po czym zaczęła ustalać, dlaczego doszło do takiej sytuacji i gdzie przebywa jej pies.

Właścicielka nie znalazła swojego psa w schronisku, przy którym działa TOZ, Oddział Jelenia Góra i do którego zazwyczaj trafiają zwierzęta odebrane podczas interwencji. Jak się na miejscu okazało, jeleniogórska jednostka nie miała nic wspólnego z odebraniem tego psa i nic o sprawie nie wiedziała.

Na protokole przejęcia psa widnieje imienna pieczątka Koordynatora ds. Interwencji i Obsługi Prawnej TOZ Oddział we Wrocławiu. Szybko udało się ustalić, że pieczątka ta jest fałszywa, a osoba o tym nazwisku nie pełni takiej funkcji. W protokole brak także informacji, jaki jest powód odebrania psa.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku, źle traktowane zwierzę może być odebrane właścicielowi na podstawie decyzji wydanej przez wójta, burmistrza czy prezydenta miasta i w przypadku zwierząt domowych, przekazane do schroniska dla zwierząt.

Pracownik Wydziału Gospodarki i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Jeleniej Góry potwierdził, że taka decyzja nie była wydana w tej sprawie, a nawet nie wpłynął wniosek.

Bez względu na to czy sytuacja w domu jeleniogórzanki wymagała interwencji, czy nie, takie działania powinny odbywać się zgodnie z prawem i przez upoważnione do tego osoby. Właścicielka psa zgłosiła sprawę na policję, która prowadzi postepowanie wyjaśniające i w najbliższym czasie przesłucha osoby biorące udział w tym zdarzeniu.

- Nieprawdziwość pieczątki to jest zdanie jeleniogórskiego oddziału TOZ. Kwestie formalne są teraz wyjaśniane statutowo – mówi osoba podpisująca się pod protokołem jako koordynator i dodaje: Pies przebywa w domu tymczasowym, ale nie mogę podać jego lokalizacji.

Zastanawiające jest, dlaczego sprawą jeleniogórskiego psa zajął się oddział wrocławski, a nie miejscowy, ale tego nie chciał rozmówca wyjaśnić. Dziwi także konflikt obu oddziałów.

Przedstawicielka Fundacji Psia Kuźnia, która była obecna przy odbieraniu psa, nie widzi nieprawidłowości w interwencji, a całe zamieszanie przypisuje braku porozumienia oddziałów jeleniogórskiego i wrocławskiego TOZ.

No i ciągle nie wiadomo, gdzie w tym momencie przebywa pies, który ze względów zdrowotnych wymaga opieki weterynaryjnej. Pozostaje czekać na wyjaśnienie sprawy przez policję oraz kwestii formalnych przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Marcin Wyrostek patriotycznie

Udany Piknik Strzelecki

Komentarze (64) Dodaj komentarz

~Właścicielka psa 15-07-2015 19:33
Dziś około 18.10 widziano naszą Dejnę na ul.Mickiewicza z młodą dziewczyną i jej matką. Dejna miała złotą obrożę. Bardzo proszę wszystkich którzy mają jakiekolwiek informacje o kontakt z redakcją bądź schroniskiem
~gość222 15-07-2015 19:51
Kompletnie nie rozumiem. Jacyś ludzie przychodzą do domu i zabierają psa bez podania przyczyn. Rozumiem, że zastraszona kobieta podpisała, co jej kazali, ale teraz - kiedy się okazuje, że akcja była nielegalna - i wiadomo, kto ją przeprowadził, to na co czeka policja? Bo chodzi tylko o psa? A mi się wydaje, że chodzi o egzekwowanie prawa... Czy służby (policja, prokuratura) nie są od tego?
~Zirytowany 15-07-2015 20:07
Czyli nie bez przyczyny... Jelonka jak zwykle "rzetelna".
~racjonalista 15-07-2015 20:14
Amstaff jest rasą wymagającą bardzo odpowiedzialnego właściciela. Tymczasem z reportażu wynika, że piesek przeraźliwie piszczał jak by był tłuczony. Sąsiadka mówi, że to skomlenie trwało dosyć długo, więc nie wynikało z jednorazowego klapsa.
~Lolek 15-07-2015 20:24
To śmiech na sali co ta dziewczyna wyprawia. Nie wierzcie jej. Robi specjalnie aferę na facebooku i w jeleniogórskich mediach aby mieć swoje 5 minut w świecie mediów haha Szkoda że na facebooku nie opisała całej prawdy jak bije psa tylko robi z siebie pokrzywdzoną. Istna patologia.
~gość222 15-07-2015 20:26
Jeśli pies był bity, należało to zgłosić do TOZ-u, Straży Miejskiej, Policji, i odebrać zwierzaka, jeśli tak było, zgodnie z prawem. Chyba, że namawiamy do bezprawia, ale wtedy w każdej sytuacji. O to chodzi?
~@gosc222 15-07-2015 20:31
Mniejsza o prawo, pieczątkę czy podpis. Ważne, że zabrali pieska od pani, która go tłucze.
~Jelenia góra 15-07-2015 20:34
W telewizji ... wszystko zostało powiedziane na temat tej Pani. Ta Pani której rzekomo zabroano psa robi z siebie ofiare losu, pies był bity i dlatego został zabrany. Wszystko można obejrzeć na dami ;)
~gość 222 15-07-2015 20:40
Pewnie, po co prawo? Niech każdy robi co chce. Po co paragrafy, przepisy, pieczątki, itp.? Do momentu aż ktoś ukradnie nam rower, podpali altankę, okradnie samochód, albo gorzej. Wtedy się okazuje, że prawo jednak na coś się przydaje...
~Właścicielka psa 15-07-2015 20:46
Tak w tv... jest wyraźne nagranie w którym słychać krzyknięcie!!!! Nie bicie psa!!! Każdy kto zna Dejne może się wypowiedzieć!!! Dlaczego Konrad ... który psa odebrał nie chcę się wypowiedzieć? Bo porobił pieczątki, podkładał się pod pracowników TOZ gdzie jest zwykłym wolontariuszem!! Dlaczego nagle na facebook wszystkie jego zdjęcia są poblokowane? Wyraźnie się czegoś boi! Ja się nie boję, nie ukrywam!! Pies nie był bity!!!! Nikt się nad nim nie znęcał! I nie robię z siebie ofiary losu a osobę która nie ma pojęcia co dzieje się z jej chorym psem!!!!!
~ap 15-07-2015 20:53
I co tu mamy ? paniusie , która znecala sie nad psem do czego sama się przyznała w TV ... i biednego pieska kilku miesiącznego . W USA ta panienka miała by dawno sprawę karną dobrze tylko że jej tego pieska zabrano .Tacy ludzie nie powinni mieć psów !!!
~zażenowana 15-07-2015 20:55
To dlaczego Pani mówiła w ... że biła Pani psa? to jak to jest? Myślę że oczernianie na forum człowieka pisząc jego imie i nazwisko jest karalne :)
~... 15-07-2015 20:56
Slychac krzyk czlowieka a pozniej piski psa... Kobieto komu Ty chcesz wcisnac taki kit. Dla zainteresowanych reportaz w ... z dnia 14.07
~gość222 15-07-2015 20:56
No właśnie, dlaczego Ci, którzy odebrali psa nie mają odwagi pokazać się przed kamerą, otwarcie powiedzieć, dlaczego zrobili to, co zrobili i dlaczego w taki sposób?
~... 15-07-2015 21:01
Slychac krzyk czlowieka a pozniej piski psa... Kobieto komu Ty chcesz wcisnac taki kit. Dla zainteresowanych reportaz w ... z dnia 14.07
~km 15-07-2015 21:50
tak się składa, że mój pies nie raz bawił się z Dejną, gdy obok przebywała właścicielka. TAK jak Dejna, nie zachowuje się żaden maltretowany pies. Żaden tak ochoczo nie reaguje widząc właścicielkę. Tak nie zachowuje się pies, nad którym ktokolwiek się znęca. A rzesza komentujących i krytykujących jest ślepa, albo głupia oceniając coś na podstawie domysłów i informacji "prasowych". Nie widzieli sytuacji, tylko coś tam doczytali i cwaniakują jacy to oni są praworządni i sprawiedliwi.
~@km 15-07-2015 21:59
Psy takie są, że nawet maltretowany pies będzie cieszył się na widok właściciela i od razu wszystko wybacza.
~Gal 15-07-2015 22:06
Przez kilka dni widziałem takiego pieska na Zabobrzu i dziś wieczorem też obok ryneczku wracał ze skwerka z dziewczyną.
~@Właścicielka 15-07-2015 22:23
Odpuść sobie tego psa i ciesz się, że spadł ci z głowy taki obowiązek.
~Tosmutne 15-07-2015 22:24
Potwierdzam komentarz wyzej bo tez widziałam z babcią tego pieska z dziewczyną wczoraj o 13 na ryneczku , bo piesek witał się z nami.
~olo002 15-07-2015 22:33
było na wnuczka teraz jest na pieska
~Wlascicielka psa 15-07-2015 22:36
Mam sobie odpuścić??? Nigdy w życiu. I odpowie za to każdy kto ma z tym coś wspólnego. ..., którzy zgłaszali. Jesteśmy coraz bliżej gnojków. i nie odpuszczę
~zatroskana 15-07-2015 22:39
Tak do wiadomosci wlascicielki psa-Dejna jest juz w Łodzi. Pozdrawiam
~xxx 15-07-2015 22:48
A od kiedy to straz miejska ma prawo chodzic po mieszkaniach i sprawdzac u kogo jest pis i czy jest szczepiony .Tak bylo w poniedzialek na ul.Kiepury 1,3,5.
~Jel.. 15-07-2015 22:52
ja też bym nie odpuściła a i mordę należy skuć tym porywaczom a ci pyskacze co to piszą o biciu psa to ciągle ci sami co to mają gówno do powiedzenia
~@Właścicielka 15-07-2015 22:56
niepotrzebnie pakujesz się w problemy. Jak tak dalej pójdzie skończysz w więzieniu. Zobaczysz.
~Właścicielka psa 15-07-2015 23:03
Dobrze zobaczymy. Policja chętnie sprawdzi IP kto tak bardzo próbuje mnie zastraszyć.
~@Właścicielka 15-07-2015 23:15
z pewnością policja będzie z radością spełniałą twoje prośby.
~do Właścielka psa 16-07-2015 8:59
Nie powinna Pani oddawać psa i podpisywać tego protokołu. Gdyby mieli podstawę prawną do odebrania psa , w razie gdy Pani by odmówiła wydania psa wezwali by policje. Teraz jest trochę po jabłkach. Proszę czytać dokumenty które dają Pani do podpisu ,nie musi Pani wszystkiego podpisywać a zwłaszcza gdy poświadczają nieprawdę . Dziwna sytuacja! A najgorsze to ,że Pani wydała psa , policja nie ustaliła adresu gdzie jest pies? Jeśli nie mają ,żadnego papieru urzędowego dot. odebrania Pani psa to ma prawo go Pani zabrać, pytanie co pani podpisała oddając tym ludziom psa.
~Leonard 16-07-2015 10:15
Ludzie, o co to chodzi...Bez względu na to czy właścicielka biła psa czy nie nie może tak być że jakieś cwaniaki przychodzą do niej i odbierają go. Takim to tylko łapska brudne poucinać.
~do Leonard 16-07-2015 10:27
To z jakiegoś powodu psa zabrali, nie? Pies miał być nadal w domu gdzie jest bity? Bo nie rozumiem. To ma duże znaczenie ;)
~Gość33 16-07-2015 10:34
Pies został odebrany przez fundacje więc nie jest to odebranie psa nielegalnie. Właścicielka w programie tv d a m i mówiła że chciała wezwać policje i nawet ją niby zastraszali policją to dlaczego nie chciała aby przyjechała policja do jej domu? To troche dziwne. Kiedy była możliwość zawiadomienia policji to dlaczego nie skorzystano z takiej możliwości ?
~wiesiu 16-07-2015 11:05
Brawa dla pań z TOZ za szybką i zdecydowaną reakcję.
~wiesiu 16-07-2015 11:13
I jeszcze wyrazy uznania należą się sąsiadom za to, że nie kupili sobi zatyczek do uszu tylko postanowili podjąć jakieś działania.
~wer 16-07-2015 11:21
To już nie można układać psa po swojemu? Jak niegrzeczny to trzeba skarcić i już. Przecież nie biła go bez przyczyny. Krzyk i potem ujadanie psa wskazuje na to, że szczeniak nabroił...
~jeżozwierz1 16-07-2015 11:26
Straszne zamieszanie. Odebranie to psiaka, czy zwykły rabunek? Imię "Dejna" zdaje się być znajome. W ciągu ostatniego miesiąca, w Cieplicach, na spacerze. Właścicielka amstafa nie wykazywała cech agresji, a szczeniaczek był wesoły , nie zastraszony biciem. Ale może to nie o tego psiaczka chodzi?
~... 16-07-2015 11:28
Tłuczenie psa to nie karcenie. No chyba, że jest się niewyżytym człowiekiem i nie umie się zapanować nad psem - tacy ludzie nie powinni brać psa ;) Szczeniak szybko zapomina o tym co zrobił źle więc jeżeli bijesz psa non stop przez jakiś czas... to on nie wie za co.
~ 16-07-2015 11:46
Jak biła psa sadystka to dobrze że jej zabrali
~wiesiu 16-07-2015 11:51
W Cieplicach mieszkał starszy gość, który strasznie okładał swojego psa laską. Gdy zwróciło mu się uwagę to mówił, że pies jest niegrzeczny. Kiedyś wreszcie miarka się przebrała, ktoś nie wytrzymał i dorwał tego drania wieczorem pod blokiem.
~oko 16-07-2015 11:56
Dejna ,piesek z Cieplic.Bardzo miły ,przyjazny witający...sunia chętna do zabawy z moją.Ale się narobiło
~bullterier 16-07-2015 11:58
ja też swojemu dam klapsa jak zasłuży przyjedźcie i zabierzcie
~@bullterier 16-07-2015 12:03
Nagraj fimik jak mu dajesz klapsa. Jeśli ten "klaps" będzie nosił znamiona znęcania się nad zwierzakiem to oczywiście, że do ciebie przyjadą.
~bullterier 16-07-2015 12:08
ja też swojemu dam klapsa jak zasłuży przyjedźcie i zabierzcie
~Gość33 16-07-2015 12:35
Jeżeli fundaja była była już wcześniej u tej Pani i znów wróciła i zabrała psa to znaczy że jednak warunki się nie zmieniły. Inaczej by psa nie zabrali. Każdy ma swoją teorie na temat tej sytuacji ale fundacja i właścicielka wie dokładnie jak było, tylko dla czego to właścicielka ukrywa? Mam takie pytanie do właścicielki owego psa dlaczego zabrali psa jak niby go pani nie biła i wszystko było ok ?
~jeżozwierz1 16-07-2015 12:55
Może ktoś by zapodał, czy pieskowi nie dzieje się krzywda. Ludzie się kłócą, a szczeniaczek nie wiedzieć dlaczego zaczyna nowe życie u innych ludzi. Tak na marginesie - procedura przejęcia "katowanego" psa chyba wygląda trochę inaczej. A i adopcja nie przebiega tak błyskawicznie.
~. 16-07-2015 13:11
Przeciez wyraźnie jest powiedziane i napisane dlaczego piesek zaczyna nowe życie. "CHYBA wyglada troche inaczej"...
~kris1 16-07-2015 15:39
Cholerne bezprawie. Jakaś "fundacyjka" przychodzi i zabiera komuś psa. Bo "inspektor" zdecydował, że należy. A gdzie policja, straż miejska, decyzja sądu? Jeśli pies był naprawdę bity, to sprawę trzeba było załatwić legalnie. A nie kraść psa.
~gość33 16-07-2015 16:40
To nie była kradzież, jak zwykle jelonka wszystko przekręce obejrzyj sobie na SPAM o co chodzi. Przecież policja mogła przyjechać ale właścicielka nie wiadomo czemu nie wezwała. Fundacja przeciez jest legalnie założona i działa od dłuższego czasu ratując zwierzęta, nie rozmumiem czemu każdy zwala wine na ta fundację jak wiadomo że fundacja tak o nie zabrała psa bez przyczyny.
~Właścicielka psa 16-07-2015 18:09
To była kradzież!!!! Inspektor TOZ nie ma z tym nic wspólnego!!! A dlaczego??? Bo ... liczył na mojego psa!!! Ukradł go przy dzieciach które teraz budzą się z płaczem bo obcy loudzie zabrali ich pieska.... A Wy wszyscy komentujący udowodnijcie swoje słowa... Kochamy naszą psinę i czekamy na jej powrót
~ja 16-07-2015 18:34
psa sie nie bije, bicie to przewaga glupich ludzi, od kiedy ulozenia psa polega na biciu????? zawsze jest winny wlasciciel bo niby ma rozum, najpierw nalezy ulozyc wlasciciela BIciem??? a potem mozna zezwolic mu na zajmowanie sie psem
~karol1 16-07-2015 18:37
bardzo dobrze zrobili, policja straz sady itd.... trwalo by to latami a pies by cierpial., oddali podpisali i pies ma z glowy takich wrednych wlascicieli
~Gość33 16-07-2015 19:15
Serio? psa ukradli ? otworzyli drzwi, weszli i zabrali pieska? Gdyby ukradli Pani by nie podpisywała żadnych dokumentów a zrobiła to Pani. Jeśli Pani kocha swoją psinę to dlaczego Pani ją karała i za co?
~wiesiu 16-07-2015 19:24
Nie twierdzę, że tak było w tym przypadku ale powodem bicia może być sikanie. Pies jest to obowiązek, który bierze się na kilkanaście lat. Kilka razy dziennie, regularnie, trzeba go wyprowadzać wtedy pies się nauczy kiedy może się załatwiać. Najgorsza jest taka sytuacja gdy właściciel nie wyprowadza go na czas a gdy pies nie może już wytrzymać wtedy się go leje. Dla psa taka sytuacja jest jak straszne tortury psychiczne i fizyczne. Boli go pęcherz, nie może wytrzymać ale nie może również się załatwić bo wie, że zostanie zbity.
~ap 16-07-2015 19:36
Jak widać to tej paniusi nie chodzi o pieska tylko jaxwam pokaże. Tylko idiota bije psa . A aby mieć psa trzeba tez mieć rozum .
neta2w1 16-07-2015 20:00
Żadna organizacja prozwierzeca nie ma prawa odebrać zwierzęcia jeżeli nie ma przy tym stróża prawa( policja, straż miejska) Pies nie był zagłodzony, nie reagował lękowo na ekę nad głową więc to nie było znęcanie. Ja też od czasu do czasu skarecę sukę za coś, zwiniętą gazetą po tyłku. Zwłaszcza że już nie pierwszy raz mówię FEE , nie wolno ! Przedstawiciele mogą przyjść, pooglądać , wysłuchać właściciela, obejrzeć warunki i samo zwierzę. Nie ma prawa zabierać !!!! Zwłaszcza że nie było jednocześnie zgłoszone na policję o znęcaniu się nad zwierzakiem i do TOZ-u. To była czysta kradzież psa
~teqila83:-) 16-07-2015 22:31
Powiem tak,gdyby ktokolwiek przyszedł do mnie i powiedzial ze jest choćby bogiem,za nic na świecie nie ma takiej opcji ze oddała bym swoje zwierzę i jeszcze wezwała bym policje ze mnie nachodzą nie wiem z jakiego powodu......jeśli ta kobieta nie skorzystała z możliwości wezwania jej i jeszcze podpisała papiery.....to musiała mieć cos na sumieniu co wychodzi samo z siebie.......
~kris1 17-07-2015 11:05
Właścicielkę mogli zastraszyć. Ludzie czasami głupieją przy "urzędnikach". Potem przychodzi opamiętanie. Porządna fundacja nie kradłaby psa, jeśli było znęcanie, to są na to procedury. A na miejscu właścicielki psa zawalczyłbym o odszkodowanie. I było naruszenie miru domowego.
~Gość33 17-07-2015 14:26
Potwierdzam użytkownika ~teqila83:-) właścicielka musi mieć coś na sumieniu inaczej by wezwała policje w tym samym czase co była fundacja.
~Bulterier F 17-07-2015 21:48
Tak znawcy i behawiurysci brawo brawo ja mam psa rasy konkretnej i wiecie co gluchego jak pien od szczeniaka i wierzcie mi ze sie nie da wychowac psa bez karcenia ....a na mojego spadla pokrywka od masla i byl taki pisk ze gdyby ktos nagral zostalabym spalona na stosie....a suka zostala skradziona skierowana do walk lub pseudohodowli gdyby nie to jaki problem pokazac Dejne wlascicielce i zalatwic sprawe jak nalezy
neta2w1 18-07-2015 16:22
~Bulterier F, ~kris1 macie rację w100 %
~gość33 21-07-2015 9:44
Dobra, dobra wszycy gadacie głupoty. Po pierwsze Fundacja nie kradnie jeśli już to zabrała psa ale w konkretnym celu- ochronić psa przed włascicielami którzy psa biją. Po drugie włascicielka miała mozliwość zawiadomienia policji ale nie zrobiła tego. Na pewno właścicielka podpisała papiery o zgodzie na zabranie psa bo zawsze tak jest na interwencjach. Więc jaki macie problem ludzie. Obejrzyjcie na .... gdzie właścicielka przyznaje że są nerwową rodziną. Są dowody na to że pies był bity. Jaki jest jeszcze problem? Jeśli nadal myślicie że właścicielka jest poszkodowana to zobaczcie co wypisuje na facebooku, jest zupełnie inna osoba. Pytanie do właścicielki- nadal Pani szuka swojego psa bo ostatnio jakoś tu wszystko ucichło?
~/-/ 31-07-2015 15:28
A co to za pies który dał się zabrać z domu. Ja miałam dobermana przez 15 lat był kochany spokojny wesoły ale obcej osobie w życiu nie dałby się zabrać. Widocznie lepiej go traktowano u mnie jeżeli jeżeli ta pani swojego.
~taaa 24-11-2015 13:39
Życzę ci abyś nigdy nie znalazła tego psa. Pewnie teraz ma kochająca rodzinę i nikt go nie katuje a rany są zaojone. Zdumiona jestem jak ktoś taki ma odwagę ubiegać się o stworzenie które tak krzywdzi. Pani polecam sklep z zabawkami a jeśli ma pani zryte upodobania to sex shop.
~taaa 24-11-2015 13:41
Patologia

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kontakty w BWA

WOŚP prowadzi nabór wolontariuszy  

O rozpadających się górach

Świętują Niepodległość

Motocykliści dla Niepodległej

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
826
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%