MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zabobrzańska posucha na place zabaw

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 3 września 2010, 7:55
Aktualizacja: 9:08
Autor: agrafka
Fot. agrafka
Na ulicy Bacewicz już od czterech lat znajduje się ogrodzony plac zabaw z nowoczesnym sprzętem, na który przychodzą mamy z dziećmi z całego Zabobrza. W innych częściach największego osiedla podobnych terenów rekreacji brak.

Mieszkańcy bloków 1, 3, 5 przy ulicy Bacewicz, dzięki zgodzie, by podwyższyć składki na fundusz remontowy, zafundowali swoim pociechom ciekawy, i co najważniejsze, bezpieczny plac zabaw. Ogrodzony jest bowiem płotem, aby dzieci nie mogły wybiec na ulicę. Dzięki ogrodzeniu psy nie zanieczyszczają tego placu. Tabliczki z zakazem spożywania alkoholu odstraszają potencjalnych konsumentów wyskokowych trunków. Budowa kosztowała około 30 tysięcy złotych. W obiekcie znajdują się: domek z drabinką i zjeżdżalnią, dwa rodzaje huśtawek, piaskownica, konik, karuzela oraz ławki.

– Na naszym gruncie, z pieniędzy uzbieranych przez mieszkańców trzech budynków spółdzielnia wybudowała ogrodzony plac dla dzieci. Jest to najnowocześniejszy plac zabaw na Zabobrzu, mimo że powstał 4 lata temu. Aktualnie mamy program budowy takich nowych obiektów, z dobrych materiałów i z unijnymi atestami – poinformował Dariusz Gębura, kierownik administracji osiedli Zabobrze II i III z Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

– Jesteśmy w fazie wytyczania miejsc na tego typu zabudowę. Oprócz tego są plany rozbudowy miejsc parkingowych oraz budowa zadaszonych śmietników. Po zatwierdzeniu rady nadzorczej planów, zostaną one przedstawione mieszkańcom. Już w tym roku powstaną nowe miejsca postojowe – dodał.

Dlaczego inni nie poszli śladami mieszkańców z bloków nr 1, 3, 5 znajdujących się przy ulicy Bacewicz? Spółdzielnie tłumaczą się brakiem środków finansowych oraz brakiem chęci mieszkańców by płacili większe składki remontowe.
Co roku stare drabinki są odmalowywane i na tym kończy się renowacja placów zabaw na większości podwórek.

- Brakuje na Zabobrzu ogrodzonych placów dla dzieci. Ten jest bezpieczny bo ma płot, więc dziecko nie wybiegnie na ulicę i nie będzie się też bawić w piaskownicy zanieczyszczonej przez psa czy kota. Gdyby inni mieszkańcy chcieli, też mogliby wybudować ogrodzone i atrakcyjne dla dzieci place. Jednak wolą przyjść tu zamiast płacić wyższe składki remontowe – powiedziała Elżbieta Krzemińska, dozorczyni.

– Bardzo mi się tu podoba. Najbardziej lubię huśtawkę i karuzelę. U nas w Poznaniu nie ma takich fajnych placów zabaw, a chciałabym żeby były – wyznała Ada, wnuczka pani Elżbiety.

Tymczasem przed urządzeniami ustawiają się kolejki, bowiem dzieci z innych bloków przychodzą by właśnie tu się pobawić. Dzieje się tak, ponieważ często ludzie przyjeżdżają do Kauflandu i tata idzie na zakupy a mama z dziećmi przychodzą na plac.

– Mieszkam na Kiepury, ale przychodzę tu z wnuczkiem bo kiedyś widział ten plac zabaw i bardzo mu się spodobał. Teraz zawsze chce tu przychodzić. Jest to najlepszy na Zaborzu plac dla dzieci. U nas na osiedlu widziałam sytuację, kiedy starsza pani przyszła z wnuczętami a jej piesek załatwiał się w piaskownicy, na co nawet nie zwróciła uwagi, a tu jest zakaz i nie można wprowadzać zwierząt. Ale faktycznie przychodzi tu często zbyt wiele dzieci z Noskowskiego, Moniuszki. Aż się robi tłok – wyznała Bożena Michniewska.

– U córki na Kiepury 54 są fatalne sprzęty dla dzieci, jedna drabinka, a piaskownica jest tak wypłukana przez deszcz, że aż widać beton. Dobrze, że jeszcze żadne dziecko nie rozbiło sobie głowy. Często zbiera się też młodzież pijąca alkohol i paląca papierosy. Kiedyś pani mi powiedziała, że dzieci nie stąd nie powinny się tu bawić, ale wnuczek pamięta, że tu jest fajnie i chce tu przychodzić – dodała. Wnuczek pani Bożeny, Oliwer uwielbia kręcić się na tutejszej karuzeli.

Ludzie dokarmiając gołębie, dokarmiają również szczury, które biegają potem po podwórkach. Koty robią sobie często kuwety z piaskownic. Zdarzają się nawet osoby, które dziecko i psa wyprowadzają do tej samej piaskownicy. Dlatego też każdy nowy plac zabaw będzie ogrodzony a obok będą tabliczki z zakazem wprowadzania psów oraz spożywania alkoholu. – zapewnił Dariusz Gębura.

We Wrocławiu ogrodzone place zabaw zamykane są nawet na noc. Ustawiona jest także tabliczka z informacją czego nie można na terenie obiektu, np. palenia papierosów oraz czas otwarcia i zamknięcia terenu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Traktorek ze zrzutki

Odchudzam się, ale nie chudnę

Sukces naszych poszukiwaczy

Komentarze (10) Dodaj komentarz

~g.niedzielny 3-09-2010 8:40
autor tekstu i zdjęć agrafka widać, że nie z Jeleniej Góry, pomimo tego, że był na miejscu i robił nawet sam zdjęcia, nie odróżnia ulicy Ogińskiego od Bacewicz. Plac zabaw, o którym jest tekst, to oczywiście plac przy ul BACEWICZ.
~g.niedzielny 3-09-2010 9:03
i jeszcze jedno, nie wszystkie place zabaw na Zabobrzu wymagają ich grodzenia, np świetny plac zabaw na Kiepury 34/36 , place zabaw przy Noskowskiego, przy K. Trzcińskiego (chyba największy i najlepszy w Jeleniej Górze) albo plac zabaw z tyłu Św. Wojciecha. Miejsc jest sporo, a JSM stara się utrzymać te place w czystości. W miarę możliwości też na bieżąco rekonstruuje je po wandalach, praktycznie co roku/ co dwa lata wymienia piasek w piaskownicach... a wygrodzić trzeba dosłownie nieliczne
~ 3-09-2010 9:12
Chlopie! to nie jest Oginskiego!
~aaa 3-09-2010 10:35
a kiedy zrobicie porządek z placem zabaw na ul Okrzei???!!! To tylko miejsce spotkań pijaczków, kibel dla psów , na ziemi pełno szkła, na ślizgawce dzieci łapią drzazgi, bo drewniane barierki się sypią, huśtawki wołają o pomstę do nieba i wszystko nieogrodzone. Na dodatek kilka razy dziennie jeździ sobie obok straż miejska, która ma w nosie, że dzieci patrzą jak się pije winko na łonie natury
~bet 3-09-2010 10:35
same betony w tej administracji,wysłać poinformowania do mieszkańców i zrobić jak w tekscie wyżej to nie sa duze pieniadze a place zabaw wszystkie powinny byc ogrodzone
~TomyM. 3-09-2010 13:50
Najlepiej sytuowani mieszkańcy/właściciele mieszkań z reguły albo nie mają dzieci albo mają ich mniej lub są dorosłe. Więc oni nie chcą płacić na plac zabaw. Prywatyzacja po polsku to kompletne nieporozumienie. W niemczech plac zabaw czy parking zarządca wrzuca w koszty remontowe i nikogo nie pyta czy ma na to ochotę. Jak mu się nie podoba to może sobie zbudować domek w lesie i wtedy nic nie będzie nikomu płacić. Podobnie wyglądają nasze kurorty, całe ośrodki wczasowe posprzedawali ludziom, a Ci nie mają ochoty zapłacić za grabienie piasku na plaży, mimo że to ich plaża.
~Any 3-09-2010 14:38
Niestety plac przy Kościółku Św. Wojciecha - ślizgawka zabita dechami, piaskownice pełne wody, pod huśtawką 20 cm dziura itd. Nie nadaje sie tu nic do zabawy.
~ 3-09-2010 15:52
Najgorzej to jest na Noskowskiego 10 od zeszłego roku piasek nie zmieniony w piaskownicach , woda stoi cały czas stare zdewastowane huśtawki zostaly pomalowane ale nikt przed malowaniem nie pomyślał o naprawie BRAWA DLA JSM
Menes 4-09-2010 0:09
Ha ha! Nowoczesny plac zabaw tak patrzę na te zdjęcie i przypomina mi się Görlitz osiemnaście lat temu, a teraz, tam są takie place zabaw, że aż mnie korcą, u nas takich nie będzie za pięćdziesiąt lat. Co do ogrodzeń, to dobre tylko, bo dzieci nie wybiegną na ulicę, ale jeżeli chodzi o zwierzęta, to jest kwestia kultury ich właścicieli, a dla kota taki płotek, to mały pikuś, w tym przypadku potrzebna jest klatka na plac zabaw.
~Ło matko! 5-09-2010 13:39
Na ulicy Bacewicz, to asfalt leży. Plac znajduje się PRZY ulicy.Gamonie do szkoły!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

W obronie zwierząt

PiS zaprezentował kandydatów

Finisz remontu

Jelenia Góra wspiera Rafała Fronię  

Drzymały do remontu

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
611
Tak
87%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%