MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zabiła piłkarza, usłyszała wyrok

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 8 października 2009, 7:48
Aktualizacja: 22:05
Autor: Angela
Jacek Waga
Fot. Archiwum rodzinne
Trzy lata pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów na dziesięć lat: oto wyrok dla Anny K., która w listopadzie 2007 roku pijana wsiadła za kierownicę samochodu piłkarza Jacka Wagi, aby go podwieźć, na łuku drogi między Mysłakowicami a Jelenią Górą uderzyła w drzewo doprowadzając do tragicznej śmierci sportowca.

– Jestem załamana. Nie wiem, co mam powiedzieć córce mojego syna – mówiła Janina Waga, matka zabitego po wyjściu z sali. – Liczyłam na to, że ta kobieta dostanie chociaż pięć, sześć lat. Nie jestem mściwa. Już syna mi też nikt nie wróci. Gdyby chociaż ta dziewczyna raz się ukorzyła, przyszła do mnie, przeprosiła, sprawa dawno by się zakończyła i wszyscy byśmy o niej zapomnieli. Jestem katoliczką, potrafię przebaczać, ale ona wszystko próbowała zrzucić na mojego syna. Kłamała, że to on kazał jej jechać, że wyrwał jej kierownicę. Nic nie zrozumiała, i do tego to jej bezczelne zachowanie.

Adwokat Maciej Kosowski, pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych mówił, że jest zadowolony z tego, że sąd uznał winę oskarżonej, która dla niego była od początku sprawy oczywista. Nie zadowala go jednak wymiar kary za dokonanie tego przestępstwa.

– Uważamy, że kara jest rażąco niska, jeżeli chodzi o skutek tego zdarzenia, jak również zachowanie oskarżonej w czasie postępowania i przerzucania całej winy na pana Jacka Wagę, który zginął w tym wypadku – mówi. – W najbliższych dniach złożymy wniosek o uzasadnienie wyroku i po zapoznaniu się z nim, zadecydujemy z oskarżycielkami posiłkowymi czy będziemy ten wyrok skarżyć na niekorzyść oskarżonej apelacją od kary. Domagaliśmy się kary ośmiu lat pozbawienia wolności, a sprawiedliwym wyrokiem w stosunku zarówno do oskarżonej, jak i oskarżycielek posiłkowych byłby wyrok pięciu – sześciu lat pozbawienia wolności.

Z wyroku nie był też zadowolony obrońca oskarżonej, która nie pojawiła się na ogłoszeniu wyroku.
– Swoje stanowisko określiliśmy przed wyrokiem w mowach końcowych, kiedy wskazywaliśmy okoliczności wyłączające winę mojej klientki – mówił Wacław Majewski, adwokat oskarżonej. – Niewątpliwie będziemy ten wyrok analizować i podejmiemy jakieś decyzje, mamy na to stosowne terminy. W tej chwili nie jestem w stanie powiedzieć, jaką decyzję podejmie moja klientka.
Wyrok nie jest prawomocny.

Przypomnijmy: do tragicznego wypadku doszło w połowie listopada 2007 roku, kiedy Jacek Waga wracał z klubowej imprezy. Jego samochód prowadziła wówczas przypadkowa koleżanka, Anna K. Jak się później okazało, podobnie jak Jacek, była ona pod wpływem alkoholu. Na trasie między Mysłakowicami a Jelenią Górą straciła panowanie nad kierownicą i uderzyła w drzewo. Jacek zmarł. Osierocił nastoletnią córkę, którą wychowywał z dziadkami. Kobieta, która prowadziła wówczas pojazd, z ciężkimi obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Po jakimś czasie wróciła do zdrowia. Później zaszła też w ciążę i urodziła dziecko. Jeśli sąd utrzyma swój wyrok w mocy, Anna K. najbliższe trzy lata spędzi w więzieniu.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wieczór wspomnień

O rozpadających się górach

Studium na początek

Komentarze (67) Dodaj komentarz

~todis 8-10-2009 7:58
~ 8-10-2009 8:04
Przede wszystkim człowieka zabiła...
~ula 8-10-2009 8:15
Ania trzymaj się....
~ja 8-10-2009 8:27
Przez głupotę i nieodpowiedzialność tragedia dwóch rodzin.
~... 8-10-2009 9:00
a moze tak by ktos pomyslal od kogo dostala kluczyki, bo raczej ich sobie nie wyrwala,a po drugie pan w. jednak wracal z przypadkowa kolezanka w kierunku domu...nie stac go bylo na taksowke??prawda boli ,ale trzeba ja powiedziec!!!wedlug mnie wina lezy z obu stron (alkohol),a wiadomo,ze zawsze osadza sie strone,ktora przezyla...
~ 8-10-2009 9:00
Nie sądzę, żeby Pan Jacek, którego rodzinie współczuję, nie wiedział o tym, że Pani Ania piła. Fakt ani jedno z nich nie wykazało się odpowiedzialnością, ale nie ma co znęcać się nad tą dziewczyną, aż tak. Nie sądzę, żeby ta cała tragedia była jej obojętna i nie ma miała na nią wpływu.
~karczma 8-10-2009 9:17
prowadziła osoba mnej pijana i tak do konca to nie była przypadkowa kolezanka.
~ppp 8-10-2009 9:19
~xxx 8-10-2009 9:48
diablica 8-10-2009 9:57
~ 8-10-2009 10:04
świadomie usiadla za kierownica bedac pod wplywem, jej wina jest oczywista.
~Wikusia 8-10-2009 10:17
~znajoma1 8-10-2009 10:43
~tak, 8-10-2009 11:13
oskarżona-wiadoma reputacja wśród znajomych winna i bezczelna.
~ 8-10-2009 11:33
razem pili, razem wsiedli do samochodu i razem dobrze się bawili, z tą rónicą ,że dziewczyna przeżyła / w sumie na jej nieszczęście/ bo musi czytac niesprawiedliwe komentarze i wyobrażam sobie co teraz czuje. A on nigdy święty nie był !!!!!!!!!!!!!
~n i c o do xxx z g.9.48 8-10-2009 11:43
~karolek 8-10-2009 11:50
za mało! 8 lat! poza tym, nawet nie ma odwagi spojrzec w oczy biednej rodzinie, nie przyszła .. jak zwykle.... eh... WSPÓŁCZUCIA DLA RODZINY [*]
~katolik 8-10-2009 11:51
Trzy lata! Tu wszyscy są przegrani! Czy by to było pięć, czy sześć lat - niczego się nie zmieni. Pani Janino, Katoliczko: przecież jakieś małe dzicko będzie się wychowywać bez matki! Trzy lata... to sroga kara dla młodej matki, niech Pani tak na to spojrzy. To ma być kara, a nie zemsta.
~oj 8-10-2009 11:57
~ 8-10-2009 12:00
przystojny, szkoda chłopaka;((((( tylko chłopaka!
~jelel 8-10-2009 13:09
nie zabiła niewinnego człowieka na pasach po pijaku, obydwoje są winni tej tragedii, byli dorosli gdy popełnili błąd, kara sie nalezy ale i tak 3 lata to duzo jesli chodzi o te okolicznosci
~qawsed 8-10-2009 13:13
mnie szkoda tylko najbardziej dzieci: córki Jacka i dziecka sprawczyni
~O! 8-10-2009 14:07
Ludzie co Ta Jelonka wypisuje! Dlaczego nie wysłucha drugiej strony!Po pierwsze p.Ania przepraszała stronę poszkodowaną,po drugie co za bzdury piszą,że wróciła do zdrowia,jak przed p.Anią jeszcze wiele operacji na nogi! p.Ania nigdy nie wróci do zdrowia ani fizycznego ani przede wszystkim psychicznego! Popieram wielu na forum gdyż troche wiecej wiedzą niż nasz słynny portal!
~mg 8-10-2009 14:15
to on nie żyje? w szoku jestem
~Wierny tylko Jemu 8-10-2009 14:36
Dlaczego taki tytuł tego artykułu? Piosenkarka Eleni straciła córkę i...wybaczyła. Ta wypowiedź matki wynosi emocje, brak wybaczenia. Czy rzeczywiście winę powinna ponieść tylko ta dziewczyna? To tak jak Faryzeusze i uczeni w Piśmie przyprowadzili do Jezusa kobietą przyłapaną na cudzołóstwie i jakoś w podobny sposób sformułowali oskarżenie.
~m 8-10-2009 14:43
A Otylia zabiła swojego brata i jakoś nie poszła siedzieć!!!!!Taka jest w tym kraju sprawiedliwość!!!!Fakt,że Pani Ania była pod wpływem alkocholu,ale gdyby nie piła,to też dostałaby wyrok.
~al 8-10-2009 14:59
nbo ale kto mu kazał wsiadać co nie widział ze kobita piła?EEEEE śmierdzi mi to wszystko jak zawsze kobita winna
~ 8-10-2009 15:08
Oboje zdawali sobie sprawę,że pili alkohol!!!tragedia dla dwóch rodzin.Ale niestety u nas w Polsce jest przyzwolenie na jazdę po wypiciu alkoholu.Wystarczy pomyśleć,idę na imprezę nie biorę auta,tylko wracam taksówką,tak niewiele,a jednak mało kto myśli o tym,a potem tragedia!
~A. 8-10-2009 15:38
może i Jacek święty nie był, nie znaczy to że musiał zginąć i nie myślcie że ucierpi tylko dziecko Anki, pomyślcie o tym jak cierpi CÓRKA Jacka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~ 8-10-2009 15:48
do~wierny tylko Jemu MASZ RACJĘ!
~xxx 8-10-2009 16:05
ale 3 lata w zawiasach czy na sztywno:?
~ 8-10-2009 16:38
~ 8-10-2009 16:44
~ktos 8-10-2009 17:26
a kto jej dał kluczyki sama sobie nie wzieła po co pan j.w. wsiadł nikt go nie zmuszał wtedy nie myslał o curce
~do 16:05 8-10-2009 17:55
koncówka art. świadczy, ze raczej na sztywno
~bartek jg 8-10-2009 19:01
wniosek jest jeden ALKOHOL+SAMOCHÓD= ŚMIERĆ Współczujcę rodzinom
~kassandra 8-10-2009 19:16
Nie chcę oceniać sytuacji, znałam Jacka i nie wiem skąd stwierdzenia cyt, ze nie by święty ! A Wy jesteście ? Był porządnym, dobry i wesołym facetem. Może zrobił głupotę pozwalając tej pannie prowadzić, ale litości - nie oceniajcie, bo kiedys was tez ktoś oceni. A od Jego mamy nie wymagajcie wybaczenia - ja ją rozumiem... straciła Syna, a jej Wnuczka Ojca. Współczuję im bardzo !!!
~ZORRO 8-10-2009 19:21
Znałem sąsiada i był spoko gość a dziewczyna prowadziła zna przepisy o ruchu drogowym więc nie ma o czym dyskutować prowadziła w stanie po spożyciu alkoholu więc wiedziała co robi to niech przyjmie wyrok z pokorom. Według mnie to stanowczo za mały ,w końcu zabiła człowieka i musi ponieść odpowiedzialność ale 5 latek to ja bym proponował minimum żeby miała czas na przemyślenie wszystkiego dokładnie. A tak to się kończy przeważnie alkohol i brawura - nie tędy droga. Nie mam litości dla kierowców którzy piją i wsiadają za kółko w ogóle czy można nazwać takie coś kierowcą ?
~cdi 8-10-2009 21:16
jak zwykle pełno głupiomądrych baranów na forum
teessi 8-10-2009 22:09
On był pijany i ona była pijana. On przyjechał na imprezę samochodem, zatem nie powinien pić alkoholu, jeśli zamierzał nim wracać. Nie był niewinny. Może ona wypiła mniej niż on, dlatego usiadła za kółkiem, ale przeceniła swoje możliwości. Wygląda na to, że tam nie było nikogo trzeźwego. Każdej z tych osób mogło przytrafić się to samo. Gdyby to on prowadził, to może ona wtedy by nie żyła, a wówczas to jej matka czyniłaby wyrzuty jemu.
~~"Astra"~ 8-10-2009 23:16
p.Jacek był bardzo dobrym ojcem i myślę że najbardziej ucierpiała jego córeczka,którą uwielbiał.Tej pani nikt kluczyków nie wtykał na siłę,gdyby nie chciała jechać to żadna siła by jej do tego nie zmusiła ,widocznie chciała jechać .Więc niech odpowie za swój nie przemyślany czyn,niestety za głupotę się płaci i to srogo.3 lata to bardzo mało za zabicie człowieka pod wpływem alkoholu (a tej pani udowodniono że była pijana ).Jestem wrogiem dla ludzi ,którzy piją i wsiadają za kółko,sama mam prawo jazdy 22lata i nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło aby jechać po wypiciu 1piwa a co dopiero alkoholu.Piszecie że szkoda wam tej pani bo ma małe dziecko ,które będzie chowało się przez czas kiedy ona będzie w więzieniu ,bez matki .Ale ona wyjdzie i jej dziecko będzie miało mamę,a p.Jacka córka ojca już niema,i nigdy go nie zobaczy.Trzeba myśleć realnie i tępić pijanych kierowców ,bo obecnie to już plaga i takich nieszczęść jak w tej konkretnej sprawie jest strasznie dużo.Tak, tytuł tego artykułu jest jak najbardziej na miejscu ,a ci co tak bronią tej pani ,niech chwilę pomyślą co oni by zrobili gdyby to spotkało ich rodzinę i ich bliskich ?Czy też by bronili sprawcę wypadku?Łatwo się wypowiadać gdy nas to nie dotyczy i nie przeżywamy śmierci kogoś bliskiego .Wyrazy współczucia mamie p.Jacka i jego osieroconej córce.
~baryła 9-10-2009 1:30
szkoda mi was lamusy siedzicie w domach przed kompem i myslicie co tu napisac niech każdy zajmie się swoim życiem i to są mądre słowa wielkiego człowieka
romoz 9-10-2009 9:43
opinie jaką owa panna ma, kazdy wie...;/ STOP PIJANYM KIEROWCOM.
~Siostra Jacka 9-10-2009 10:46
Ludzie dajcie spokój, ja straciłam brata, a teraz tracę matkę. Sama mam dziecko i nie wyobrażam sobie bez niego życia. Każdy człowiek ma prawo obrony, ale nie kosztem dzieci. Nigdy nikt nie zapukał do nas do drzwi, nie usłyszeliśmy słowa "przepraszam". Miesiąc temu, na sprawie moja mama usłyszała coś w rodzaju przepraszam - godne pożałowania. Chcemy tylko SPRAWIEDLIWOŚCI. Tak czy inaczej SPRAWIEDLIWOŚĆ BĘDZIE. Ja jestem i żyję. Mój brat nie przyłożył nikomu broni do głowy i nie kazał jechać. Mogła zabić siebie, a nie mojego brata i byłoby po sprawie. Jestem wściekła na głupie gadki, bo nie znaliście mojego brata jak ja. A mojej bratanicy nic, nikt nie zastąpi tak wspaniałego ojca.
~~znajoma 9-10-2009 11:27
Wyrazy współczucia dla rodziny Jacka a winna Jego śmierci powinna siedzieć,co z tego ze urodziła dziecko to nie jest powód żeby jej to uszło płazem,niech poniesie konsekwencje za swój czyn ale cóż moze sie okazac ze nie ma miejsc w wiezieniu jak w przypadku innego winnego śmierci w wypadku samochodowym.
~Siostra Jacka 9-10-2009 11:36
.Nie chcę więcej komentarzy, zainteresowanych zapraszam do sądu na sprawę o ile można to tak nazwać. To bardziej przypomina komedię i polewkę z mojej rodziny.
~pomyslcie xxx 9-10-2009 14:45
Ludzie ską wiecie czy to prawda co pisza moze jelonka troche klamie i przekreca slowa .... ps.ta pani chyba sama se kluczykow nie wziela wiec p.jacek musial jej dac wiec wiedzial co robi ogolem wina jest po obu stronach!!! wiec najpierw pomyslcie a wtedy piszcie komenty !!!!
~*** 9-10-2009 16:01
Wyrazy współczucia mamie p.Jacka i jego osieroconej córce.
~ciekawa 9-10-2009 16:13
a kiedy nastepna sprawa w sądzie?
~do siostry jacka 9-10-2009 16:56
po pierwsze to jego auto i kluczyki i sam je dal nikt mu nie ukradl a po drugie nikt mu pistoletu nie przystawial do glowy i nie musial tam wsiadac sam wsiadl i wtedy nie myslal o tym co moze sie stac ze osieroci corke widocznie nie
~dd 9-10-2009 20:15
Chodziłam z Jackiem do klasy w szkole podstawowej...Jak zobaczyłam dziś zdjęcie, to mnie na nowo ścisnęło w gardle. Dwa lata temu strasznie przeżyliśmy informację o śmierci, czytając klepsydry łzy same leciały. Jacek, niesamowicie żal, że zginąłeś. A co do winy i wybaczenia. Nie wiem czy bym umiała.Alkoholu i auta nie!!!!. Wiem, że wszyscy kiedyś umrzemy, ale lepiej, aby każdego z nas spotkało to kiedy przyjdzie pora i wszystko już będzie spełnione. Ale takiej śmierci w wieku 35 lat nie umiem zrozumieć, a Jacek miał przed sobą jeszcze wiele meczy do zagrania i najukochańszą córkę kiedyś do ołtarza poprowadzić..
~desa 9-10-2009 23:01
chamstwo sie szerzy........obydwoje są w taki sam sposób winni....jego rodzina powinna miec w pierwszej kolejnosci pretensje do niego samego...jesli był takim dobrym i kochającym ojcem to dlaczego pojechał autem na impreze, pił a potem dał kluczyki pijanej kobiecie i z nią jechał????Nie pomyslał ze ma kochają cą rodzine i najukochanszą córke????????
~ojciec 10-miesięcznego dziecka 9-10-2009 23:24
Brawo dla Pana dziennikarza w/w artykułu z którego wynika , że jest stroną dla rodziny Poszkodowanego. Z Pańskiego artykułu można wywnioskować, że Pani Anna na obfito zakrapianej imprezie przystawiła giwerę do skroni Pana Jacka zmuszając go do oddania kluczyków do jego samochodu , zaciągając go jednocześnie aby zasiadł w nim jako pasażer i jechał z nią w kierunku Jeleniej Góry. Brawo dla Pana naprawdę szacunek. Rozsądnie myślący facet nie dałby przypadkowej dziewczynie spożywającej alkohol , prowadzić własnego samochodu on również nie wsiadłby za kółko pod wpływem alkoholu. Ktoś pięknie to opisał , że wina w przedmiotowej sprawie leży PO OBU STRONACH a nie na przypadkowo spotkanej koleżance. Podoba mi sie również postawa matki poszkodowanego która jak 80% matek Polskich synów uważa swoje dziecko za ideał który nigdy nie popełnił błędu. Ciekawy jestem czy ktoś postawił sie w skórze Pani Ani matki małego dziecka która na dzień dzisiejszy kładąc małego spać , zegna sie z nim z łzami w oczach i ściskającym sercem co to będzie za parę tygodni jak jej zabraknie na 3 lata to jest 36 miesięcy. Z artykułu wynika , że marzy sie matce Pana Jacka więcej niż 3 lata wiezienia dla Pani Ani , a dziecku prawdopodobnie dom dziecka w tym okresie. Postawa matki katoliczki jest przerażająca , zero tolerancji , współczucia a ktoś pięknie kiedyś powiedział , ze czas leczy rany ale widzę , ze nie w tym przypadku. Jeszcze raz brawa wielkie dla Pana dziennikarza , a może tak korepetycje w szkole dziennikarskiej ?
~Gość 9-10-2009 23:31
Uważam że przedstawione w/ zdarzenie to straszna tragedia :(
~znajoma 10-10-2009 0:09
zgadzam sie z siostra jacka nikt jej kluczykow do rak nie cisnoł nie musiala prowadzic gdyby myslała jacek by zył był fajnym kolega odpowiedzialnym ojcem i dobrym przyjacielem brak mi słow na ta panne
~(.) do siostry Jacka 10-10-2009 10:12
A Twój brat to czym myślał wsiadając do tego samochodu? Po pierwsze trzeba być idiotą,żeby autem jechać na imprezę, a po drugie chyba rozrywkowy facet był z Niego skoro przypadkowo poznanej koleżance (chyba debil w to tylko uwierzy) daje kluczyki do swojego auta, zdając sobie sprawę, że jest pijana. Czy wtedy myślał o swojej córeczce? Wtedy czym innym myślał, ale nie chcę być wulgarna. Także pomyśl co piszesz.
~@@@ 10-10-2009 15:19
dziecko pani A nie czeka dom dziecka chyba ma jakiegos ojca luib dziadkow i zajma sie małym dzieckiem bez przesady kara jest kara dostała wyrok powinna go przyjac.
~do wszystkich komentatorów 10-10-2009 15:35
Uważam że wszelkie komentarze są tu zbędne.To jest ogromna tragedia dla obu rodzin i komentowanie całej sprawy jest jak najbardziej nie na miejscu.
teessi 10-10-2009 16:14
do 10-10-2009 15:35 | ~| IP: *.jeleniagora.vectranet.pl - Po prostu ich nie czytaj. Nie otwieraj tego artykułu.
~Wywołany 11-10-2009 18:30
Do ~do wszystkich komentatorów; Zgodzić się mogę, że to ogromna tragedia dla obydwu rodzin. Jednak Pani Autorka artykułu i większość internautów-komentatorów bardzo sugestywnie wskazuje palcem na tę, która przeżyła i jest temu wszystkiemu winna. I stąd te komentarze. Dlaczego? Bo to był znany i ceniony piłkarz? Dobry człowiek? A ona była tylko kim? Bo nie przeprosiła, a może po prostu nikt jej tego nie nauczył. Pozwólmy, by jego życie (zresztą jej także) rozsądził już nie człowiek, ale Bóg, czyli Ten, który dał mu życie, ale nie zabrał, jak osądzają pewnie niektórzy poranieni ludzie. Dopuścił On do tej tragedii, ale nie był inicjatorem. Wiele bym chciał powiedzieć, ale...
~:(((( 12-10-2009 15:04
przykra sprawa!!i te wasze glupie teksciki!!!najlepiej jest kogos osadzac!!!razem pili i sie bawili wiec jak mozna oskarzac kogos kto takze ledwo uszedl z zyciem!z tego co wiem to p. Jacek byl ubezpieczony na nie mala kwote!! wiec to moze Rodzina walczy wlasnie o pieniazki a nie o uczucia!!!!
jedna.z.wielu.pl 12-10-2009 15:49
Obydwoje gorzko za to zostali ukarani. To kolejny dowód na to, że nikt nie jest normalny po alkoholu. Ani młody, ani stary, ani kobieta, ani facet.Każde z nich zapłaciło zyciem tylko w inny sposób. A sprawę wygra w naszym kraju i tak pewnie ten co zapłaci więcej za adwokata.
jedna.z.wielu.pl 12-10-2009 15:53
A może jak obwiniamy wszystkich... to gdzie byli koledzy? Tez pijani... nie mogli zareagować, zabrac im kluczyków? to oczywiście ironia, ale akurat o tej sprawie jest głosno bo gość był znany. W ilu przypadkach taka sprawa kończy się praktycznie bez wiekszego wyroku. On już zapłacił, ona bedzie płaciła do końca życia.
~AA 13-10-2009 11:26
PIJAKOWI SZKODA BYLO NA TAKSÓWKE TAKA JEST PRAWDA BO KTO NORMALNY DAJE NARABANEJ BABIE SWOJE AUTO MUSIAL JEJ BARDZO UFAC
~apart123 14-10-2009 23:16
Gdyby spowodowala ten wypadek i zabila psa wyrok bylby surowszy.
~zemsta 17-10-2009 17:21
OBOJE WINNI: Ona kierowała po alkoholu, ON wsiadł z pijanym kierowcą do auta. Jego nie ma, nic już tego nie zmieni sądy, kary itp...
~Siostra Jacka 21-10-2009 19:28
Ludzie ! Moja mama jest w żałobie, straciła syna. Nikomu na świecie tego nie życzę. Ty tatusiu 10miesięcznego dziecka nie wiesz chyba co to znaczy. Tobie też tego nie życzę. A jeszcze do wiadomości, mój brat nie był PIJAKIEM. A szkoda, że konkubent tej pani Ani nie zabrał do domu i nie dopuścił do tego, że wsiadła za kierownicę. Mój brat nie prowadził i dajcie wreszcie na luz, bo niektórych wypowiedzi są bardzo prymitywne. O ile tak się stanie i pani Ania nie zobaczy swojego dziecka to dziecko nawet nie odczuję. A nasza Angela nie zobaczy swojego ojca nigdy. ZAKOŃCZONE= sąd rozważy. Poinformuję o sprawie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jubileusze małżeńskie

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Mają w nosie pieszych

Trwa remont Krakowskiej

Warsztaty modelarskie

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1015
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%