MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Zabiła konkubenta w ubikacji

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 16 września 2010, 7:35
Aktualizacja: 16:09
Autor: Angela
Fot. dtp
Razem przeżyli dwadzieścia lat, ale nie byli idealną parą. Oboje nie wylewali za kołnierz, awanturowali się. Leszek Z. do swoich racji przekonywał Teresę M. siłą. Tragicznego dnia mężczyzna wrócił do domu pijany, wyzywał konkubinę od najgorszych i poszedł do toalety. Wtedy kobieta wzięła kuchenny nóż i zadała mu śmiertelny cios w serce. Teraz grozi jej dożywocie.

Cała tragedia rozegrała się w 29 maja br. w jednym z mieszkań w centrum Jeleniej Góry. Sprawa wpłynęła do miejscowego sądu. 55 – letnia Teresa M. i 59 - letni Leszek Z. od trzynastu lat mieszkali przy ulicy 1 Maja. To właśnie tam znaleziono ciało Leszka Z. z raną klatki piersiowej o głębokości 10 cm.

Zanim jednak doszło do tragedii, przez lata para systematycznie upijała się tanimi trunkami. Niejednokrotnie w ich mieszkaniu dochodziło do awantur, podczas których Leszek Z. obkładał swoją konkubinę pięściami, po czym zamykał drzwi, by kobieta nie mogła wezwać pomocy. Wiele razy, kiedy Leszek Z. wychodził z mieszkania, Teresa M. zamykała drzwi od środka i nie wpuszczała go. Wtedy, zdaniem sąsiadów, mężczyzna spał na klatce schodowej.

Niejednokrotnie w ich mieszkaniu interweniowała policja wezwana przez sąsiadów. Tragicznego dnia Leszek Z. zażądał od konkubiny pieniędzy na nalewkę. Kiedy ich nie dostał, wyszedł z domu. W tym czasie Teresa M. poszła do koleżanki mieszkającej na tej samej ulicy i piła z nią alkohol, po czym wróciła do domu. Do mieszkania przyszedł też kompletnie pijany konkubent, który zaczął wyklinać na Teresę M.

Po chwili poszedł do toalety, skąd dalej wykrzykiwał do kobiety. Wtedy sprawczyni wzięła nóż kuchenny i wbiła go w serce swojego konkubenta, po czym wybiegła z mieszkania do sąsiadki, a następnie do budki telefonicznej skąd wezwała pogotowie. Mimo szybkiego przyjazdu karetki, mężczyzny nie udało się uratować. Początkowo kobieta przyznała się do winy i opisała całe zdarzenie, ale w późniejszym toku postępowania zmieniła zeznania twierdząc, że konkubent sam nadział się na nóż.

– Biegły z zakresu medycyny sądowej wykluczył jednak tę wersję, ponieważ wlot do rany był tak usytuowany i pod takim kątem, że nie mogła powstać wskutek nadziania się na nóż. Biegły sądzi, że cios musiał zostać zadany od góry – mówi sędzia Andrzej Wieja, rzecznik jeleniogórskiego sądu.

Wyniki badań po zdarzeniu wykazały, że oskarżona miała niemal 2 promile, a poszkodowany ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Teresa M. nie była dotychczas karana. Jest rencistką i ma czworo dorosłych dzieci. Tuż po tragedii została tymczasowo aresztowana. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze wyznaczył pierwszą rozprawę w tej sprawie na 25 października. Zostanie przesłuchana czwórka świadków, rodzina, sąsiadka oraz biegły sądowy. Kobiecie za zabójstwo grozi kara od ośmiu lat do dożywotniego pozbawienia wolności.

Ogłoszenia

Czytaj również

PiS ujawnił listy kandydatów

Będzie park rekreacji

Praca wakacyjna – są jeszcze miejsca

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~trochę ... 16-09-2010 7:45
Angela oj Ty nic nie czujesz rozum Leszek Z. czy Leszek L trochę zainteresowania i uwagi dla opisywanej sprawy :)
~@@@ 16-09-2010 8:43
to kolejna tragedia w Jelonce Gdzie są te wszystkie słuzby:SM dzielnicowy,mops,kuratorzy,sasiedzi, jakiś osrodek interwencji Niedawno było podobne zdarzenie Nikt pewnie wczesniej nie interesował sie tymi ludzmi Dopiero gdy zdarza sie nieszczęście do ktorego wcale nie musiało dojść..
~do @@@ 16-09-2010 9:42
Podatnik nędzny i pieniędzy nie daje na tyle by każdym lumpem w mieście miało się tyle osób zajmować.
~alkatolik 16-09-2010 9:47
brawo niech się wymordują najlepiej będzie tak rozwiążemy problemy alkoholowe w polsce .
~123 16-09-2010 9:53
Jakie zycie taka smierc.
~do troche 16-09-2010 9:59
Kogo to obchodzi jaki Leszek?
~po pierwsze 16-09-2010 10:57
biegły to sobie może pobiegać co najwyżej! są rzeczy na tym świecie, które się fizjonomom nie śniły! po drugie, a co miała zrobić kobieta maltretowana przez tyle lat ? jej alkoholizm też mógł się wziąć z zaistniałej sytuacji, więc jest to morderstwo w afekcie, nie powinno być w tej sytuacji dożywocia. Gorsze szuje chodzą po wolności, które potrafią zabijać bez powodu, albo dla 5 zł więc ....
~ 16-09-2010 11:14
Bardzo smutna historia. Ale jak ktos juz pisal: " jakie zycie, taka smierc".Alkohol jest czesto powodem wielu tragedii. A leczenie niestety dobrowolne. Wymienione tu sluzby w poscie o 08:43 beda bezsilne, jezeli alkoholik odmawia leczenia.Terapia na sile nie da efektow-trzeba chciec. Bledne kolo, w ktorym zamknieta jest zawsze jakas tragedia. Ale ja mimo wszystko napisze: jesli nie cierpialy tu dzieci, rodzice czy inni bliscy poszkodowanych-to pol biedy. Podzynaja sie nozami nawzajem? Owszem, tragiczne, ale ....jakie zycie, taka smierc!
Piipi Jelonkowa 16-09-2010 13:35
~Kobieta nie kochała mężczyzny .. i również nie będzie wdową !
~ 16-09-2010 15:11
wyrwała chwasta i pójdzie pierdzieć...bez sens
~juz 16-09-2010 23:14
nie wytrzymala presji nie ma co sie jej dziwic wieczne ponizanie z awantury to on doprowadzil do tego szkoda teresy mamy madzieje ze tak wysokiej kary za to nie zaplaci

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Odpust na szczycie

Czyja to studzienka? (aktualizacja)

Mundurowi u dzieci

Głos śledczych w sprawie prezesa DIOZ

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
380
Tak
87%
Nie
8%
Nie mam zdania
4%