MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Za poprawkę zapłaci instruktor

Wiadomości: JELENIA GÓRA/ KRAJ
Sobota, 24 maja 2008, 8:20
Aktualizacja: 8:21
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Fatalny poziom nauczania jazdy w autoszkołach może obrócić się przeciwko nim samym. Możliwe, że kosztami części egzaminów poprawkowych zostaną obciążeni nie kandydaci na kierowców, ale ci, którzy źle nauczyli ich jeździć.

To pomysł dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, który ze stosownym wnioskiem wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury. Szefa WORD przekonały statystki, z których wynika, że 40 procent przyszłych kierowców nie potrafi wykonać podstawowych zadań na placu manewrowym.

Według projektu, za pierwszą poprawkę zapłaciłby sam kursant, za drugą ćwierć kosztów dałaby autoszkoła. Trzecia kosztowałaby jej właściciela połowę, a czwarta – 75 procent, a pozostałe obciążyłyby rachunek placówki całkowicie.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu, co oczywiste, oponują sami właściciele szkół jazdy oraz instruktorzy. Wskazują, że to nie oni są winni „rzeźni” na egzaminach, ale egzaminatorzy, którzy czepiają się drobiazgów i celowo stresują przyszłych kierowców, co zwiększa ryzyko pomyłki.

Ale wprowadzenie przepisu nie będzie łatwe, bo sprawa nie jest oczywista. Choć szkoły jazdy same mogą zaproponować takie rozwiązanie jako chwyt marketingowy. Wiąże się to ze sporym ryzykiem finansowym, ale na pewno przysporzy więcej klientów.

O problemie pisze weekendowa Polska Gazeta Wrocławska.

Ogłoszenia

Czytaj również

Pokój ponownie rywalem Mroza

Kandydaci PO

Stop takim przepustom

Komentarze (29) Dodaj komentarz

zloty666 24-05-2008 8:41
Niektórych przyszłych kierowców naprawdę trudno nauczyć tej sztuki jaką jest kierowanie pojazdów, ale większość jest oblewana przez naprawdę czepialskich egzaminatorów.
~mobil 24-05-2008 9:05
fatalny pomysł niektorych ludzi nie da sie nauczyć prowadzić auto dodam jeszcze że wielu kierującym pojazdami powinno sie odbierać uprawnienia do poruszania sie po drogach publicznych gdyż stważają swoją ospałą jazdą zagrożenie
~Kierowca 24-05-2008 9:18
Każdy wybiera taką szkołe jaką chce. Zdawałem egzamin 3 razy i nie uważam, żeby sensowne czy moralne było obciążanie instruktora. Równie dobrze można prosić nauczycieli o refundacje nauki na studiach płatnych, gdy przez kiepsko zdaną mature nie dostało się na dzienne.
~w temacie 24-05-2008 9:43
Opowiem wam historię z Word J.G. Pewnego pięknego dnia, podczas przejazdu jednej ze zdających po placu manewrowym, do egzaminatora czuwającego nad zdającą grupą, gdzie do do sprawdzenia zostało jeszcze 5 osób, podchodzi inny pracownik tego ośrodka. Chwilkę rozmawiają, po chwili ten drugi zaczyna sie oddalać, a Pan egzaminator dodaje na koniec rozmowy:"słuchaj, ja zaraz z nimi skończę i przyjdę".Hmmm... czy było tak oczywiste,że nikt nie wykona zadań na placu i nie pojedzie na 45-minutową rundę po mieście...? jestem za podnoszeniem poziomu szkolenia, ale w zaistniałych warunkach, ilość podejść do egzaminu nie może być kryterium oceny szkoły.
piipi 24-05-2008 9:47
...przez te egzaminy to kompleksow sie nabawilam !.
~kierowiec 24-05-2008 9:54
Co na drodze? skoro dla ośrodka najważniejszy jest plac manewrowy. Nie słyszałem aby na parkingu ktoś uległ śmiertelnemu wypadkowi, za to o wypadkach w ruch słyszę codziennie.
~EM 24-05-2008 10:18
To prawda czepiają się egzaminaorzy byle czego. Np. co za różnica z której strony obejdę samochód sprawdzając jego stan techniczny, albo o w jakiej kolejności opiszę samochód wskazując prawy kierunkowskaz lub lewy, lub nie tak wsiadłam do samochodu poprawiając lusterko mimo, że jest prawidłowo ustawione. To co obecnie się dzieje to czysta paranoja - wyciąganie pieniędzy . Ja zdałam egzamin za pierwszym razem 20 lat temu i do tej pory nie spowodowałam żadnej kolizji a swój samochód obchodzę sobie raz z prawej strony raz z lewej i nikomu nic co do tego jak sprawdzam stan techniczny mojego pojazdu - wiadomo, że nie wyjadę niesprawnym samochodem lub z poprzestawianymi luterkami. A przyszłym kierowcom życzę wszystkiego najlepszego i wytrwałości w zdawaniu kolejnych poprawek w WORD w Jeleniej Górze.
~ludek 24-05-2008 11:22
a ja proponuje za poprawki 33% kursant/33 % szkoła jazdy/ 33 % WORD - za bezmyślność podczas egzaminowania !!!! po 30 godzinach nauki od 0 nikt nie jest na tyle doskonały żeby nie ściąć zakrętu czy innych dupereli jak nieprostopadle zaprakowane auto !!! chciałbym zobaczyć jak Panowie egzaminatorzy jezdzą autami, bo ostatnio ledwo uciekłem przed wściekłym panem z czerwonej Micry !!!! ale przypoluje na nich !!!
~Ktos 24-05-2008 11:34
Prawda jest taka ze chodzi o kase.Powinno sie zlikwidowac glupote egzaminatorow,a nie pociagac do odpowiedzialnosci finansowej instruktora Szkoly Jazdy.JA MAM JEZDZIC BEZPIECZNIE, ZGODNIE Z PRZEPISAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ciekawe czy Pan Egzaminator wsiadajac do swojego prywatnego samochodu, codziennie sprawdza : olej w silniku, wode w spryskiwaczach, czy swiatla dzialaja, przestawia fotel, ustawia lusterka ...itp. To sa kpiny co ci ludzie wyprawiaja !!!!!! W niemczech wymagane sa umiejetnosci prowadzenia auta na ulicy, a nie to czy ja np. wiem jak sie klape silnika otwiera. Zadnych manewrow na placu.Wsiadam i jade.jezeli egzaminator stwierdzi czy potrafie jezdzic autem, konczy egzamin po 15 min. Jezeli zauwazy jakies bledy , kaze dalej jechac, w celu upewnienia sie czy to byl blad przyypadkowy ( pisze o powaznym zagrozeniu na jezdni)...
~kapitalista 24-05-2008 11:43
DAAWNO mówiłem, że jeśli "szkoła" tak uczy, że 90% uczni oblewa - to powinna oddać pieniądze za takie nauczanie!
~ed 24-05-2008 12:25
większej bzdury chyba nie można wymyślić, proponuję pójść dalej i obciążać nauczycieli za niezdane egzaminy, adwokatów za przegrane sprawy, lekarzy za nieuleczalne choroby itd. każda szkoła, kurs, uczelnia ma obowiązek uczyć zgodnie ze sztuką, natomiast nie ma obowiązku NAuczyć, to już zalezy od szkolonego. No po prostu pomysł niczym z filmów Barei - pogratulować łódzkiemu WORD-owi.
~ben 24-05-2008 13:55
w poniedzialek mam egzamin wiec wtedy sie wypowiem co o tym mysle :)
~BDK 24-05-2008 14:50
i myślicie że minister to podpisze? ;)
~do ~ed 24-05-2008 14:57
Niestety ale chyba nie rozumiesz,ze nauka jazdy a szkola czy studia to co innego...Instruktorzy bardzo czesto nie posiadaja odpowiednich kompetencji zeby uczyc innych bez zadnych konsekwencji,duzo rzeczy sami nie wiedza i nie sa pewni czy robia to dobrze.Nauka jazdy to nie regulki,ktore mozesz wykuc,to cos wiecej,do czego potrzebyny jest prawdziwy instruktor,ktory tak nauczy kursanta,ze ten bedzie jezdzil pewnie i bez wiekszych problemow.W Niemczech wyglada to zupelnie inaczej,tam wiedza co przekazac przyszlym kierowcom i robia to naprawde dobrze,jest duzo mniej wypadkow niz w Polsce.Nie ma mowy o jakis lapowkach czy oblewaniu.Bardzo wielu zapewnie zdziwi fakt,ze prawie wszyscy zdaja tam egzamin za pierwszym razem i nawet z niekumatego potrafia zrobic dobrego kierowce a jak ktos nie nadaje sie do jazdy,to mowia mu to dla jego dobra,zeby zaoszczedzil kase i czas,dlatego czesc Niemcow robi to w Polsce gdzie za odpowiednia kwote zda bez broblemu...Niestety bariera robienia prawka w Niemczech jest jego cena,okolo1400 Euro ale naprawde warto,bo wtedy czlowiek naprawde umie jwzdzic i przewidziec ewntualne przeszkody na drodze.
~tak też można 24-05-2008 15:11
EGZAMINATOR powinien pokrywać część odszkodowania za wypadek spowodowany przez kierowcę, któremu "dał" prawko.
~koło 24-05-2008 15:43
niech najpierw robią egzamin wewnętrzny, kto się nadaje - do egazminu na prawko, kto jest za słaby - na douczanie
~xxxxx 24-05-2008 16:36
Za co winić instruktorów?Nie długo się okaże plac manewrowy w Word w J.G. jest nie wypoziomowany też z winy instruktorów.Uważam że nie potrzebny jest ten plac ,ludzie jesteśmy w Unii a zasady komunistyczne.Zastanowili by sie lepiej jak usprawnić egzaminy a nie zajmowali by sie szukaniem kasy.
mika_79 24-05-2008 16:59
Co to w ogóle za pomysł?A może niech WORD sponsoruje poprawki?Przyszli kierowcy uczą sie na wypoziomowanych placach a jakie zastają w Word J.G.Mało tego że są nie wypoziomowane to jeszcze egzaminatorzy są zbyt wymagający.Stawiają takie wymagania kursantom że mózg staje w poprzek.A do tego jeszcze dwumiesięczne oczekiwanie na egzamin.Porażka.
~ss 24-05-2008 17:00
jeśli kursant oblewa plac to mimo to ma prawo wyjazdu do miasta,nikt o to nie prosi a zapłacone już jest!tak się robi kasę
~misio 24-05-2008 17:16
Jestem za zlikwidowaniem egzaminu na placu. Powinna być tylko jazda w ruchu miejskim oraz poza terenem zabudowanym - z wyprzedzaniem! - tych ostatnich elementów brakuje, a wyprzedzanie jak wiadomo, to najtrudniejszy manewr. Jak ktoś się na kursie nie nauczy parkować, to wystarczy żeby wybierał na parkingu miejsca gdzie jest szeroko. A jak przyłoży kilka razy w bramy garażu albo w sąsiadów i zapłaci za szkody - to szybciutko się nauczy parkować na 5!
~misio 24-05-2008 17:20
Może jeszcze jedno zdanie nt. egzaminu na kat. C. Jest tam manewr cofania, gdzie trzeba dojechać do pewnego miejsca ograniczonego pachołkami, niby jak do rampy. Trzeba tam podjechać, stanąć i... albo się zdało albo nie. W życiu prawdziwym kierowca może wysiąść z ciężarówki i zobaczyć czy daleko jeszcze ma do rampy nawet 100 razy jeśli ma tylko czas i ochotę na marnowanie paliwa. Na egzaminie takiej możliwości nie ma! Czyli wychodzi na to, iż egzamin jest oderwany od rzeczywistości, a moim zdaniem powinien on tą rzeczywistość w jakimś stopniu symulować - najlepiej jakby symulował w 100%. Więc w ciężarówce z trzęsącymi się maksymalnie lustrami, egzaminowany podjeżdża na chybił-trafił - a egzaminator za podjechanie 10cm za daleko oblewa jedną osobę za drugą - PARANOJA JAKAŚ!!
~...... 24-05-2008 17:35
Na jakie miasto koleżanko??? To jakaś bzura, nie zdajesz placu, dowidzenia!!!!!!!
iras10 25-05-2008 10:21
Podpisuję się pod tym co napisał ~misio w 100%. Sam oblałem egzamin na C bo zatrzymałem ciężarówkę 10 cm za daleko od pachołka (1,1 m a nie dopuszczalne 1m) za drugim razem zdałem bo nie patrzyłem w lusterko tylko na pęknięcie w asfalcie, które jest dobrym punktem orientacyjnym.
~m 25-05-2008 11:37
nareszcie mądry pomysł ! Gdyby w szkołach nie zdawało 99 % uczniów, tej szkoły juz dawno by nie było!
~do m 25-05-2008 12:41
gdyby szkoly jazdy egzaminowały to zdawalność byłaby 99%, trafiłeś jak kulą w płot ze swoim porównaniem
~Bibek 25-05-2008 13:07
Nie rozumiem o jakim placyku piszecie? Ja na zapleczu P.Z.Mot.-u, na żwirze /kiedyś to nazywało się podwórko/ kręciłem na WFM-ce ósemki. Cofania i parkowania samochodem /Mercedesem/ uczyłem się na ul.Żeromskiego i Ogrodowej itd. Egzamin na tzw. prawo jazdy zdawałem w 1958r. i do dzisiaj nie miałem stłuczki i nie zapłaciłem mandatu. Wszystkim Kierowcom życzę tego samego.
iras10 25-05-2008 13:49
Kiedyś zdawalność była na poziomie 90% i kierowcy, którzy robili prawko wtedy wcale nie byli ani lepsi ani gorsi. Potem okazało się że egzaminy to bardzo dobry biznes:płacisz za cały egzamin, a oblewają cię po 5 minutach na placu i znowu płacisz i tak kilka razy (w wersji optymistycznej) do kilunastu razy. Dziennie egzaminuje się 100 - 150 osób w WORD Jelenia Góra. Egzaminowanie 1 kursanta trwa 60-70 minut. Więc 80% MUSI oblać na placu bo inaczej WORD nie byłby w stanie przeegzaminować wszystkich!!
~WORD a bezprawie 26-05-2008 10:13
WORD jako instytucja nie przestrzega obowiązujacego prawa. Prawo jednoznacznie podaje terminy egzaminów po ukończeniu szkoły jazdy i poprawkowych. Draństwo polega także na tym, że nikt nie rozlicza za to WORD. Nie przestrzeganie prawa to podstawa do dochodzenia prokuratorskiego. Ponadto, czy prokuratura kiedykolwiek zainteresowała się przyczynami tak dużej liczby nie zdanych egzaminów? Wydaje się,że to kolejna bardzo śmierdząca sprawa. Lekceważenie prawa powoduje, że oczekuje się na egzamin kilka miesięcy. Długie, oczekiwanie zdecydowanie zmniejsza szansę na zdanie egzaminu. Znane są sposoby oblewania przez "zajeżdżenie" egzaminowanego / szukanie na siłę przez 40 minut powodu do oblania/. Kolejna sprawa to bezczelne lekceważenie oczekujących na egzamin. Lekceważenie polega na tym, że oczekujący stoją w kolejce na zimnie /szczególnie uciążliwa jest pod tym względem zima i wiosna/ na tzw placu. A można by było to tak zorganizować, by kolejny kandydat mógł być zapraszany do egzaminu. Tak powinno być i to bez żadnej łaski!
~Instruktor 26-05-2008 12:42
Po pierwsze pomysł fatalny.wygląda na to , że Pan dyrektor WORD Lodź chce zaistnieć w mediach. Szkolę od 15 lat , przepisy dot. szkolenia i egzaminowania ciągle się zmieniają , ostanie poprawki doprowadziły do spadku zdawalności (kamery, niesprecyzowane kryteria egzaminowania - pole do popisu dla pseudo egzaminatorów). Oczywiście zawsze się pisze i pisało że szkolenie jest złe! Tylko dlaczego pogorszyło sie niby po wejściu w życie Ustawy? zmienili się instruktorzy ?:)) Ale wszystko ma swój początek na egzaminach kandydatów na EGZAMINATORÓW. Oni oblewani są za drobiazgi nic nie znaczące , więc później się odgrywają i pokazują przyszłym kierowcom jacy to są mądrzy. Bardzo często dochodzi na egzaminach do "pogrywania " z psychiką kursanta , co prowadzi do rozkojarzenia a następnie do mylnej oceny sytuacji. Instruktorzy też nie są bez winy! Zdarzają się przypadki złego, błędnego i niepełnego szkolenia. Ale to już wybór samej osoby szkolonej ,które często kierują się ceną za kurs i trafiają do ośrodków szkolenia w których liczy się tylko obrót gotówki. Podam dwa przykłady powodów niezdania egzaminu: 1.Osoba zdająca nie wiedziała, że trzeba sprawdzić płyny i poziom oleju.-moim zdaniem instruktor w takim przypadku powinien zapłacić za egzamin 2.Egzaminator : " w czasie cofania , nie patrzył Pan bezpośrednio w tylną szybę , widziałem że wzrok Pana był skierowany w boczną no i za długo spoglądał Pan w lusterko boczne". Tak więc ,reasumując z moich doświadczeń wynika że ok 30% niezdanych egzaminów to wina pseudo Instruktorów a 70% leży po stronie Egzaminatorów i przepisów. Jest coś co można zrobić - więcej skarg na egzaminatorów , nie bać się to niczym nie grozi a może obudzić egzaminatorów i sprawić , że nie będą z Wami pogrywać.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

KOD znowu pod sądem

Rodzinne tworzenie rękodzieł i animacje

Bawili się na festynie

PiS zaprezentował kandydatów

MZK nie dla rowerzystów?

Sonda

Czy jeleniogórski SOR zasługuje na krytykę?

Oddanych
głosów
200
Tak
74%
Nie
11%
Nie wiem
15%