MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Z „Tuptusia” wyrzucono dziewczynkę, bo była chora

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 13 września 2013, 7:35
Aktualizacja: Poniedziałek, 16 września 2013, 14:37
Autor: Angela
Fot. Daria Plichta
– Kiedy poinformowałam dyrekcję Przedszkola Tuptuś w Jeleniej Górze, że moja córeczka, która uczęszczała do tej placówki od 2011 roku, jest chora na cukrzycę, pani dyrektor nie przedłużyła mi umowy na kolejny rok. Nie wiedziałam, jak mam powiedzieć dziecku, że go nie chcą, bo jest chore – skarży się Joanna Dubinowicz z Jeleniej Góry. Dyrekcja przedszkola nie chce komentować sytuacji. Zdaniem Kuratorium Oświaty taka sytuacja nigdy nie powinna się zdarzyć. Dyrektorka "Tuptusia" na ten temat rozmawiać nie chciała.

Pięcioletnia Helenka do „Tuptusia” chodziła od dwóch lat. Miała w nim swoje koleżanki. Znała opiekunki. - Lubiła przychodzić do tej placówki, bo był to dla niej znany i bezpieczny świat – mówi mama dziewczynki.
W maju 2013 roku u dziecka zdiagnozowano jednak cukrzycę typu I. 23 maja br. Helenka trafiła do Szpitala Klinicznego we Wrocławiu na Oddział Endokrynologii i Diabetologii Wieku Rozwojowego. W szpitalnym łóżku musiała zostać aż do 10 czerwca br.

- Przez cały czas na bieżąco informowałam placówkę o chorobie mojej córki. Do dyrektor Wiesławy Sordel wysłałam maila – relacjonuje Joanna Dubinowicz. – W odpowiedzi usłyszałam, że nie będzie żadnego problemu, by Helenka nadal chodziła do tej placówki. Pani dyrektor nawet zapewniała mnie, że kadra skorzystała z bezpłatnego szkolenia z zakresu opieki nad dziećmi z cukrzycą. Byłam pozytywnie podbudowana tą postawą. Po wyjściu ze szpitala kilkakrotnie byłam z Helenką w przedszkolu by ustalić zasady jej dalszego pobytu w placówce. Córeczka uczestniczyła w tych rozmowach. Słyszała, że wszystko będzie dobrze. Mimo to 23 sierpnia br., pani dyrektor zadzwoniła do mnie i powiedziała, że zmieniła zdanie i nie przyjmie mojej córki na kolejny rok, bo jest to zwiększona odpowiedzialność i nie ma odpowiedniej kadry medycznej, która mogłaby się zająć Helenką – dodaje rozżalona pani Joanna.

Matka ze swoim problemem zgłosiła się do Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Jeleniej Górze, gdzie reakcja była natychmiastowa.

- Po telefonie pań z wydziału edukacji, Przedszkole „Piątka” z ul. Mickiewicza utworzyło specjalne miejsca dla Helenki i mojego synka Stasia – mówi pani Joanna. – Córeczka jednak bardzo przeżyła zmianę placówki. Przez stres, zamiast trzy razy dziennie, musiała dostawać insulinę i być kłuta pięć razy dziennie. Mała trafiła pod opiekę psychologa dziecięcego Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej w Jeleniej Górze. Ja nie wiedziałam, jak mam powiedzieć mojemu dziecku, że go nie chcą w przedszkolu, bo jest chore – dodaje jeleniogórzanka.

Paweł Domagała, naczelnik Wydziału Edukacji w Jeleniej Górze, sprawy komentować nie chce, bo organem nadzorującym przedszkola prywatne jest Kuratorium Oświaty.
Janina Jakubowska, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru Pedagogicznego Kuratorium Oświaty we Wrocławiu zapewnia, że obecnie bada sprawę.

- Dzisiaj (12.09) wizytator spotkał się z matką dziecka, ale w związku z tym, że pani dyrektor przedszkola jest na zwolnieniu, z nią będzie mógł porozmawiać najwcześniej w poniedziałek – mówi wicedyrektor Janina Jakubowska. – Zgodnie z prawem, na wyjaśnienie tej sprawy mamy 30 dni i przez ten czas dokładnie zbadamy problem. Moim zdaniem taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca, bo zawsze najważniejsze jest dobro dziecka. Nie rozumiem postępowania i decyzji pani dyrektor, dlatego tę sprawę musimy dokładnie zbadać, łącznie z zapisami statutowymi przedszkola – dodaje Janina Jakubowska.

Sprawę pięcioletniej Helenki na ostatniej sesji w swojej interpelacji poruszył też Józef Sarzyński, który pytał czy Miasto, które płaci placówce w formie dotacji, nie ma żadnych narzędzi do kontroli przedszkoli niepublicznych. Leszek Wrotniewski, przewodniczący Rady Miejskiej, który odpowiadał, że organem nadzorczym jest Kuratorium Oświaty zapewniał, że wszystkie przedszkola publiczne w Jeleniej Górze deklarują opiekę nad dziećmi chorymi, również na cukrzycę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Prezes sądu okręgowego grozi procesami

Marzena Machałek o programie PiS

Rozbudowa SOSW rozpoczęta

Komentarze (81) Dodaj komentarz

~Stasio 13-09-2013 8:15
Przykro sie czyta o takich ..... , czytaj dyrekcja przedszkola . Mamo Helenki , glowa go gory . ... jest wiele , szczegolnie w Polsce . Cukrzyca nie jest choroba zakazna i raczej do opanowania przez opiekonow w przedszkolu . Dyrektow przedszkola na zwolnieniu lekarskim,ja ...... . Pani Joanno ale jest swiatelko w tunelu , w cywilizowanych krajach takie rzeczy sie nie zdarzaja . Czy myslala Pani aby zostawic ten katolicki kraj za soba i zaczela zyc jak czlowiek ? Helenka odzyje i bedziecie szanowani . W Polsce bedzie wlasnie tak , jak sie stalo . Ponizanie , dyskryminowanie i brak tolerancji . Zadne przepraszam nie rozwiaze problem bo dziecko juz ma uraz, bo rozumie , ze jest klopotem dla polskiej dyrektor przedszkola .Ale w Polsce nikt o to nie dba , bo i po co ?
~Meg 13-09-2013 8:30
Dobra P.Dyrektor Przedszkola, niezłą reklamę sobie zrobiła i jak się pali grunt pod nogami to fik na L-4, a swoją drogą co na to ZUS, wszystkie urzędasy jak coś nie halo to na zwolnienie idą. Czy nikt w tym chorym kraju nie potrafi zrobić z tym porządku. Wystarczyło iśc na wzajemną wspołpracę z rodzicami i byłoby ok przecież to nie HIV.
~18 sqandal 13-09-2013 8:41
.... pani dyrektor od dziś powinna już nie być dyrektorm przedszkola , co tam od dziś NIGDY taka osoba nie powinna być dyrektorem , wstyd nie tylko dla tej dyrektorki ale dla całego kuratorium . To się poprostu w glowie nie mieści . !
~OOOO 13-09-2013 8:42
Tą korespondencję przesyłam w Polskę, do odpowiednich instytucji, jak również zbadać na co była chora dyra przedszkola. następne udokumentowane ... L-4. Zobaczymy jak nasze urzędasy to załatwią. Tą kobietę dać do garów , a nie na stołek dyrektora, przeprowadzić natychmiast AUDYT.
~Ti 13-09-2013 8:43
Niewykształcona jakaś ta dyrektorka... Niewłaściwa osoba na stanowisku i tyle. Nie weźmie na siebie odpowiedzialności bo po co ma się wysilać. Zwolnić taką dyrektorkę.
~Rodzic 6-08-2018 6:36
do: ~Ti (8:43)
A moim zdaniem wykształcona, bo dobrze wie jakie problemy są z dzieckiem diabetykiem. odpowiednia dieta, zastrzyki z insuliny, mierzenie odpowiedniej dawki wręcz z aptekarska dokładnością , bo to małe dziecko, kto ma je robić skoro w przedszkolach nie ma pielęgniarek, może nauczycielka, która jest pedagogiem i nie ma przeszkolenia medycznego. Ponadto wszystko generuje dodatkowe koszty, których szanowna Pani pewnie nie chciała ponosić, niech za to płacą inni. Ja będę pisać głupoty w internecie, jak mi źle, jak skrzywdzili mnie i moja rodzinę. Moja siostra też ma dziecko diabetyka (cukrzyca typu 1) i nikogo nie obarczała dodatkowa opieką nad swoja pociechą. najlepiej jest wysuwać żądania w stosunku do całego świata.
~tatacukierka 13-09-2013 8:45
Pani Joanno głową do góry. My mieliśmy w szkole problem z nauczycielami,każdy się bal,a chcieliśmy tylko żeby curci ktoś przypilnowal bo sama potrafiła sobie podać insulinę. w innym kraju nie ma takich problemów ,grono pedagogiczne jest przeszkolone tylko nie u nas.
~ble 28-06-2018 15:38
do: ~tatacukierka (8:45)
Proszę nie uogólniać, bo ja jako nauczyciel też mam w klasach dzieci z cukrzycą lub innymi schorzeniami i ani ja, ani nikt z grona "problemów nie robi". Jak zwykle z jednej sprawy dostaje się całej grupie zawodowej, zawsze jest jakiś pretekst, by opluć nauczycieli jako nielubianą grupę społeczną. Czy jak policjant bierze łapówkę, to wszyscy funkcjonariusze są"be"? jak urzędas kradnie, to wszyscy urzędnicy są złodziejami? Nie mierz człowieku swoją miarką...
~OOOOO 13-09-2013 8:49
Taka wiesława s., niby dyrektorka dostaje od rady miasta ponad 500,000 zł rocznie na dofinansowanie swojej ... z Naszych podatków. SKANDAL. już jest ugotowana ,
~co to ma być? 13-09-2013 8:51
moje dziecko też uczęszcza do tej placówki,ogólnie jest ok ale p.dyrektor nigdy nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, zawsze ponura, zero uśmiechu na twarzy. tacy ludzie nie powinni w ogóle przebywać na terenie placówki - brawo pani dyrektor!!! brak słów :(
~[-] 17-06-2018 11:51
do: ~co to ma być? (8:51)
Tak to prawda Dyrektorka to kawal jedzy jest nie powinna być tam zadnym dyrektorem,,Nawet pracownicy sa tam zle bardzo kraktowani wręcz mobing tam jest ,,WSTYDDDDDDDD,,
rymcycymcy 13-09-2013 9:24
Zwykle w newsach Jelonkowych pada zdanie ...sprawą zajął się radny PiS ...(tutaj pada nazwisko) ...:) Tym razem jest jakoś inaczej: "...sprawę poruszył Józef Sarzyński..." :) ...co to za koleś, że zabiera głos ? nawet nie jest radnym ! :) ...a do tego chyba ma jakiś problem z POchodzeniem !? ;)
rymcycymcy 13-09-2013 9:30
08:30 | ~Meg | ...a jak HIV, to co ? ...do gazu ? :)
~mrowka 13-09-2013 9:32
A nie można wyrzucić tej baby, albo przeniesć ją do kuchni. Chociaż praca na zmywaku to też jakas odpowiedzialnosć. Mam nadzieję, że wkrótce zostanie odwołana.
~parodia 13-09-2013 9:41
Wspołczuje tej kobiecie i dzieciaczkowi,ja zas mialam nie przyjemna rozmowe z dyrektorka przedszkola nr4 na ul Ignacego krasickiego,gdy chciałam zapisac dzieci od 8-13ej Pani dyrektor oznajmiła mi ze nie mam zadnych szans poniewaz ona na tym wogole nie zarobi i na pierwszym miejscu przyjmuje dzieci rodziców pracujacych,az mi nogi sie ugieły.Wyjasniłam jej ze mam niepełnosprawne dziecko ktore ze szkoły wraca o 13:20 busem i nie mam pozniej mozliwosci odebrac dzieci,to zwyczajnie oznajmiła ze nic na to nie poradzi Parodia!
~Gość 13-09-2013 9:47
O to i prawda o naszym kraju nawet dzieci sa szykanowane bo maja cukrzyce ,dyrektor tego przeedszkola do zwolnienia natychmiast ................
~+ 13-09-2013 9:51
do ~Meg. Szanowna kolezanko czytajac Twoje słowa naszło mnie takie pytanie : Jaka jest Twoja wiedza o HIV? bo zdaje mi sie ze jest znikoma i pewnie gdybys mogla to poszla bys sama teraz na L-4!!! Aids ktorej czynnikiem wywolujacym jest wirus hiv jest oczywiscie chorobą zakazną (krew,nasienie) ale nie śmiertelna JEST TO CHOROBA PRZEWLEKŁA taka ja np. cukrzyca!!!! dlatego droga kolezanko poczytaj troche i dopiero cos pisz ewentualnie pozostaje Ci L-4
~Michał223 13-09-2013 9:57
Jeżeli Pani Wiesława Sordel pozostanie na stanowisku dyrektora przedszkola, to ogłaszam bojkot przedszkola Tuptuś i przenoszę moje dziecko gdzie indziej.
CН.W.D.P. 13-09-2013 10:06
PROSZEM PAŃSTWA... CUKRZYCA, TO POWAŻNA CHOROBA!! A Z MOJEGO PRZEDSZKOLA WYRZUCAJĄ DZIECKO NAWET WTEDY, GDY MA KATAR... NA ZEBRANIU ORGANIZACYJNYM DYREKTORKA TUBALNYM GŁOSEM ZAPOWIEDZIAŁA: "NIE PRZYJMUJEMY DZIECI ZAKATARZONYCH, KASZLĄCYCH... PRZEDSZKOLE, TO NIE SZPITAL!!" - TAK POWIEDZIAŁA!!
~Rodzic 6-08-2018 6:24
do: CН.W.D.P. (10:06)
Co to za bzdury. Co ma Dyrektor do zapisów, skoro są one przeprowadzane anonimowo i w internecie. Dyrektor nie ma wpływu na osoby przyjmowane. Ponadto MP 4 jest publiczne i nie zarabia na dzieciach, utrzymywane jest przez miasto. zanim napiszesz głupoty to przynajmniej zorientuj się w sytuacji.
~aktor 13-09-2013 10:16
GDZIE MY ŻYJEMY? TO CZYSTE SZALEŃSTWO. TO DZIECKO NIE STWARZA ZAGROŻENIA DLA INNYCH W TEJ PLACÓWCE WIĘC DLACZEGO JE WYRZUCONO Z PRZEDSZKOLA? ŻAŁOSNE TO JEST I GODNE POGARDY
~amama 13-09-2013 10:21
do ~ Michał 223 - z chęcią bym przeniosła swoje dziecko bo też tam chodzi- tylko gdzie? jest początek nowego roku szkolnego i wszystkie miejsca już są zajęte :/ i tu cały problem, osobiście bym chciała pogratulować p. dyr za podjętą decyzję o wywaleniu bezbronnego dziecka. WSTYD się przyznać ze moje dziecko chodzi do tego przedszkola
CН.W.D.P. 13-09-2013 10:33
~aktor, TY UMISZ CZYTAĆ?? CZY TYLKO NIE CHCIAŁO CI SIĘ PRZECZYTAĆ?? A W ARTYKULE WYRAŹNIE STOI: "jest to zwiększona odpowiedzialność i nie ma odpowiedniej kadry medycznej". A WSZYSTKICH INNYCH KRYTYKANTÓW ZASMARKANYCH ZAPYTUJĘ SIĘ: CZY POSŁALIBYŚCIE SWOJE CHORE DZIECKO DO PRZEDSZKOLA, W KTÓRYM nie ma odpowiedniej kadry medycznej?? JAK TAK, TO PO CO DO PRZEDSZKOLA?? MNIE ODDAJCIE POD OPIEKĘ!! JA NIE MAM PRZESZKOLENIA NAWET MEDYCZNEGO... ZAWODÓWKĘ GÓRNICZĄ W TAKIM JAKBY OHP SKOŃCZYŁEM, DWULETNIĄ, PO SZEŚCIU KLASACH PODSTAWÓWKI, DO KTÓREJ CHODZIŁEM OSIEM I PÓŁ ROKU, W POŁOWIE SIÓDMEJ KLASY POSZEDŁEM, BO BYŁEM SZATAN Z SIÓDMEJ KLASY I MNIE W PODSTAWÓWCE NIE CHCIELI... ALE DZIEĆMI OPIEKUJĘ SIĘ ZNAKOMICIE!! DZIECKO MOJEJ NARZECZONEJ WOLI ZE MNĄ W DOMU SIEDZIEĆ, NIŻ IŚĆ DO PRZEDSZKOLA...
~mikis 13-09-2013 10:37
lekarz czy prawnik zawsze rozpęta dym :)
CН.W.D.P. 13-09-2013 10:37
~kaza... ☺... ♥... ALE PEWNIE JESTEŚ FACETEM...
~grt 13-09-2013 10:41
jedyny pozytywny aspekt to to ze trafiła do najlepszego przedszkola pod słoncem:)
CН.W.D.P. 13-09-2013 10:48
~tatacukierka JEST KOZAK!! W MORDĘ, JAKBY WSZYSCY LUDZIE TAKIE BYLI, TO JA BYM NAWET WSTĄPIŁ W SZEREGI SPOŁECZEŃSTWA TAKIEGO...
~ 13-09-2013 10:49
Jeśli placówka nie dysponuje kadrą i warunkami,pozwalającymi właściwie zaopiekować się chorym na cukrzycę dzieckiem,to decyzja dyrekcji jest słuszna i oczywista. Rozumiem emocje matki,ale po co ta histeria... Moje dzieci chodzą do Tuptusia i będą chodziły,to bardzo dobre przedszkole.
CН.W.D.P. 13-09-2013 10:50
~arabia, A COŚ MĄDREGO UMISZ POWIEDZIEĆ?? BO JAK NIE, TO NIE ROZMAWIAMY...
~... 13-09-2013 11:35
Aż przykro czytać :(
~do 09:41 13-09-2013 11:40
To prawda, na pierwszym miejscu przyjmowane są dzieci rodziców pracujących, jest bardzo dużo chętnych do tego przedszkola, więc oczywistym jest, że Pani dyrektor przeprowadza tzw. selekcję. Nie nazwalabym tego parodią tylko szczerością, Pani Dyrektor z 4 jest odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku, bardzo dużo dobrego robi dla dzieciaków i placówki,a do tego jest ciepla i wyrozumiala. Sytuacja z tuptusia jest niemoralna i żenująca. Zyczę dużo sily i wytrwalości mamie Helenki.
~rrr 13-09-2013 11:52
Moje dzieci też chodzą do Tuptusia i jestem bardzo zadowolona. jest bardzo dużo zajęć dodatkowych, wspaniałe Panie. P. dyrektor, mimo że faktycznie do najmilszych nie należy, dba o ciągły rozwój, remonty inwestycje itd. Co do ewent. odwołania to przypominam, iż jest to przedszkole prywatne. Wydźwięk powyższej historii jest negatywny, ale przy braku wykwalifikowanego personelu, opieka nad dzieckiem z cukrzycą mogłaby być niebezpieczna, co mamusia, z racji wykonywanego zawodu, zapewne skrzętnie by wykorzystała.... Ja na jej miejscu wolałabym osobiście zająć się dzieckiem, ale powierzyć je osobom o właściwych kwalifikacjach
~Meg 13-09-2013 12:05
nie muszę i nie chodzę na przymusowe L-4, a wirus HIV jest zakaźny, w przypadku dzieci istnieje ryzyko upadku, skaleczenia i innych obrażeń stwarzających zagrozenia dla innych dzieci. Cukrzyca jest chorobą przewlekłą ale nie zakaźną, stąd moje porównanie !!!
~weronika 32 13-09-2013 12:21
Skoro sa inne przedszkola z odpowiedna kadrą to jaki problem ? a co powiedziałaby matka gdyby w razie potrzeby jej dziecku nie udzielono fachowej pomocy? ważniejsze są kolezanki w przedszkolu czy przeszkolona kadra? Wiem ,że nawet w szkołach sa problemy z przyjęciem takich uczniów bo to wielka odpowiedzialność za czyjeś zycie!!!
~Anonim2 13-09-2013 12:45
Personel przedszkola czy szkoły WINIEN być przeszkolony na zaistnienie takiego przypadku, jeśli nie chce wziąć odpowiedzialności, to znaczy że NIE nadaje się do prowadzenia tego typu placówki i lepiej będzie jak się zatrudni gdzieś np. przy wtryskarce, tam potrzeba minimum tej wspomnianej odpowiedzialności! Po prostu, aż się nie chce uwierzyć!
~do domu! 13-09-2013 12:47
Pani dyrektor trzeba znaleźć inną posadę, na miarę jej możliwości. Dziecko chore na cukrzycę samo sobie radzi, nie wymaga specjalnej opieki. Dyrektorka poszła na łatwizne, a dziecku, wyrzucając je z przedszkola, zafundowała dodatkowy stres, który generuje skoki cukru. Znam problemy cukrzykow, mam zonę z cukrzycą typu 1.
~Sir 13-09-2013 12:54
Wspolczuje dziewczynce i jej mamie! Gdy sie okazalo, ze nasza coreczka choruje na cukrzyce lekarze zaopatrzyli nas w materialy edukacyjne dla nauczycielki oraz dla dzieci w klasie (filmy, biuletyny, itd.). Nauczycielka zorganizowala prezentacje dla dzieci. M.in. ogladanie filmu, pogadanka, wspolnie z corka demonstrowala dzieciom pomiar cukru. Lekarka prowadzaca jest zawsze do dyspozycji naszej i nauczycieli w szkole! Nauczycielki same zaproponowaly nam spotkanie, na ktorym zasypaly nas masa pytan... Nigdy wczesniej w szkole nie bylo dziecka z cukrzyca ale dzieki zwyczajnej odrobinie dobrej woli i niewielkim nakladem czasu nauczyciele sa wystarczajaco przygotowani do pracy z nasza corka. Tylko, ze my mamy to szczescie, ze nie mieszkamy w PL...
~ 13-09-2013 13:17
Przykro czytać, bo zawsze winny jest ktoś inny tylko nie "Ja". Do tego przedszkola chodzą tez moje dzieci i nie ma lepszego przedszkola. Dzieci zadowolone, dużo dodatkowych zajęć, psycholog, logopeda. Do przedszkola nr 5 na pewno bym dzieci nie oddała bo tam akurat nie jest najlepiej i życzę Mamusi chorego dziecka powodzenia w tym przedszkolu. Chyba z żalu tak wstrętnie napisała o Tuptusiu.
~paranoja 13-09-2013 13:38
wedle takiego rozumowania powinni także wypisać wszystkie dzieci z astmą, alergią itd.
~felczer 13-09-2013 13:40
Zastanawia mnie, że ludzie na stołkach, gdy jakaś draka lub stołek się chwieje natychmiast zapadają na ciężką chorobę i fiuuuu na L-4. Dlaczego ZUS nie bada takich nagłych chorób? Ta choroba to syndrom smrodu wokół stołka, jeszcze nie sklasyfikowany w ICD10. No i lekarze bardzo spolegliwi.
~ 13-09-2013 13:41
Taka kobieta to zwykła ... jedna
~Gal 13-09-2013 13:54
Skoro przedszkole nie jest przystosowane do opieki nad chorymi dziećmi można śmiało stwierdzić, że w razie "W" dyrektorkę ukamienowano by za to że kasę brała i nie dbała. Tak już z ludźmi jest. A popsioczyć zawsze można, to nic nie kosztuje ... Mimo wszystko Tuptuś to jedno z ciekawszych przedszkoli w okolicy.
~po co to 13-09-2013 14:03
A panu Sarzyńskiemu dziękujemy za cenę śmieci. Młody ambitny - ręce całować.
~filo 13-09-2013 14:07
mam 12lat i też jestem chory na cukrzyce 1 i żadnych problemów nie mam w mojej szkole.I to nie jest szkoła w mieście tylko na wsi :d a o kadrze medycznej to wogóle niema mowy a nauczyciele bardzo wyrozumiali bardzo współczuje jej
~+ 13-09-2013 14:23
do ~Meg.... czyli wg.Ciebie dzieci bedace nosicielami wirusa HIV nalezalo by zamknac w obozie a moze palić...? mam na codzien kontakt z ludzmi chorymi na Aids i jakos sie jeszcze nie zarazilem? nie wystarczy DOTKNĄĆ zakazonej krwi!!!!! poczytaj najpierw i dopiero sie wypowiadaj i troche SŁabe porownanie cukrzycy do Hiv- czyz nie?
~asaasa 13-09-2013 15:07
Już niedługo Jelonka będzie przepraszać za to, że pomawia dyrekcję przedszkola ponieważ cały artykuł jest nagięty i mija się z prawdą. Gdzie obiektywizy w tym wszystkim. Czyżby artykuł sponsorowany? PS. Oby mniej takich matek, które wykorzystują chorobę dziecka do własnych celów.
~tatoheli 13-09-2013 15:08
Jestem ojcem Heli. Jest mi przykro, ze moja Córka została tak po prostu wyrzucona z przedszkola, gdzie czuła się dobrze, miała przyjaciół, była lubiana. Mam żal do Pani Dyrektor, która nie widziała problemu w czerwcu, a tydzień przed rozpoczęciem roku "przedszkolnego" przestraszyła się odpowiedzialności i kłopotów. Znalezienie nowego przedszkola, na początku września, dla Heli jest cudem, ale Jelenia jest miastem cudów. Jest też miastem oszołomów, którzy- rach ciach- w sekundzie pozbawiają stanowisk, wydają wyroki w stylu Robespierre'a. Jest mi przykro, ze doszło do linczu, że nikt nie napisał, że przedszkolanka nie może podać witaminy C, nie mówiąc o insulinie. Przepraszam P. Dyrektor, której nie poznalem osobiście, za tych kretynów, dla których empatia jest usprawiedliwieniem chamstwa.
~:p 13-09-2013 15:09
przecież był tam kiedyś chłopiec chory na cukrzyce i nie było problemu-tu chodzi o cos wiecej?
~adela 13-09-2013 15:58
W takiej sytuacji w kazdej szkole i przedszkolu powinna byc pielęgniarka, ale wiadomo ..,Dlaczego napisano wyrzucono dziewczynkę , to brzmi złowrogo i budzi wiele negatywnych emocji co mozna przeczytać.Przykrość dla rodziców i dziewczynki ,ale nie róbcie z kobiety jakiegos potwora.Bez przesady!!!
~ 13-09-2013 16:12
no proszę do tolerancji wobec pasożytniczych grup społecznych to się nas zmusza, ale NASZE POLSKIE chore dzieci to się wyrzuca
~ja 13-09-2013 16:28
Niech rodzice zwrócą uwage na dziwnych pracowników kręcących się koło przedszkola chodzi o tych co zajmują sie trawą itp. a ten konserwator to tez jakiś dziwny
~barry 13-09-2013 18:04
Pani Joanna Dubinowicz jest radcą prawnym,więc z racji swojego fachu powinna powyciągać teraz wszystkie paragrafy na zaistniałą sytuację wobec tej CHOREJ pani dyrektor,i....... Pani W. S. ma zwolnienie L-4...,ha ha ha.... Chyba raczej rozwolnienie....
~ 13-09-2013 19:12
Przykre, ze tak przedszkole "załatwiło" sprawę. z tego co wiem to 14 ma swietnie wyszkolona kadrę i na pewno nikt by nie robił problemów z powodu choroby Pani córeczki
~admama 13-09-2013 19:23
Ta baba jest bez serca ...czarownica...mój syn też przez chwilę chodził do tego przedszkola.We wrzśsniu zaczął uczęszczać lecz po około 3 tygodniach zaczął chorować,2 tygodnie chodził a 2 był chory.W grudniu okazało się że musi mieć wycięte migdałki i co się z tym wiąże dłuższa nieobecność w przedszkolu...więc dyrektorka powiedziała że nie ma miejsca dla mojego syna w tym przedszkolu chyba że opłacę czesne... bo na jego miejsce jest wiele innych dzieci.Za to w moim zdaniem najlepszym przedszkolu BAJKA pani dyrektor nie miała problemu abym zapisała dziecko i jak wyzdrowiał po około półtora miesiąca zaczął uczęszczać bez uiszczenia jakichkolwiek opłat za rezerwację miejsca.Dziwię się że dalej w Tuptusiu rządzi ta baba!!!
~do 19:12 13-09-2013 19:31
Mam nieodparte wrażenie że z przedszkola 14 robi się swoiste getto,dzieci niedostosowane, autystyczne, z cukrzyca itd. do 14, moim zdaniem dz. te maja prawo być w każdym miejscu,tam gdzie chcą ich rodzice, tam gdzie będą czuły się dobrze. Wydaje mi się ,że w opisanym przypadku zabrakło dobrej woli i zrozumienia każdej ze stron, przedszkole spanikowało, a rodzic nie potrafił obaw przedszkola zrozumieć. Chyba wszystkim puściły nerwy. Ale tak naprawdę odpowiedzialność nauczyciela za dz. chore na cukrzycę jest ogromne, trochę zrozumienia dla tej sprawy.
~postronny 13-09-2013 19:53
Skoro Pani Dubinowicz twierdzi że w przedszkolu pracują tylko,,opiekunki,, to jakim cudem mogłyby mieć kwalifikację medyczne niezbedne by pomóc choremu dziecku w każdej sytuacji. Swoją droga ciekawe jakie pieklo by się rozpętało gdyby córka w/w Pani otrzymała ( według niej )niewystarczająca pomoc w razie wypadku.pewnie wszyscy trafili by do wię zienia hahahaha
~ala 13-09-2013 19:54
dyrektorkę tego przedszkola natychmiast ....... wywalić
~ 13-09-2013 20:58
pani dyr chor? To...wylać ją, bo dziećmi winny zajmować się zdrowe
~ABC 13-09-2013 21:13
Co za wstrętny babsztyl . FEEEEEEEEEEEE . Nieładnie .
~jerzy 13-09-2013 22:19
Gratuluje Panu Prezydentowi wyboru podwładnej Czy tez ma poparcie w PO?W jakim kraju my żyjemy !
~ 14-09-2013 0:23
Moje wnuczki wracają do Polski i chcieliśmy je (wybieraliśmy spośród wielu) w tej Placówce umieścić za 2 lata - ale tam są STALINowskie czy HITLERowskie reguły tzw. ELIMINACJA SŁABSZYCH. A nawet jeśli to tylko Niekompetencja DYREKTORKI i Personeleu to i tak świadczy o zaściankowej, nieżyciowej wręcz średniowiecznej edukacji przebywających tam już dzieci, które życia TAM na pewno już się nie nauczą
~ble 28-06-2018 15:46
do: ~ (0:23)
To nie wracajcie z wnuczkami do Polski, nie będzie problemu. Ani z przedszkolem, ani ze szkołą.
~Iwo 14-09-2013 15:01
Wszyscy współczują tylko mamie. Trochę to dziwne , że kiedyś chodziło już do tego przedszkola dziecko chore na cukrzycę i p. dyrektor nie robiła problemu. Może to mama jest bardzo roszczeniową osobą, która tylko wymaga, żąda i uważa ,że wszystko się jej należy, bo jej dziecko jest chore (współczuję, że córeczka jest chora). To może jej brak dobrej woli do współpracy z przedszkolem doprowadził do tego, że dyrektorka nagle zmieniła zdanie. Oczerniać jest łatwo. Ale czy łatwo będzie przeprosić ? Z artykułu znamy zdanie tylko jeden strony. Dziwne, coś musiało się wydarzyć, ale tego w artykule już nie napisano. Może mama nie jest bez winy?, a wszyscy oczerniają tylko dyrektorkę.
~tanaja 14-09-2013 21:21
''Nie wiedziałam, jak mam powiedzieć mojemu dziecku, że go nie chcą w przedszkolu, bo jest chore" - normalnie powiedzieć, wyjaśnić, że nie ma odpowiednio przeszkolonych Pań i po sprawie. Cukrzyca to poważna choroba, można zapaść w śpiączkę, gdy np. cukier spadnie poniżej pewnej normy lub niemiłosiernie wzrośnie ponad nią. Jakoś do mnie trafia argument dyrektorki, nie trafia chyba tylko do tych, którzy nie wiedzą, jakim ryzykiem obarczona jest opieka nad dzieckiem cukrzycowym, w przypadku gdy nie ma się o tym zielonego pojęcia. Potem mamusia biegłaby do gazety, bo ktoś np. podałby za dużo/za mało jednostek insuliny i też byłby problem? Jak zawsze CHWDP dobrze gada..
~norma 19-09-2013 1:59
Kilka lat temu moja córka również została wyrzucona z tego przedszkola przez tą sama panią dyrektor . Dziecko było w szpitalu z powodu salmonellozy mimo ,ze córka miała stosowne badania ze jest zdrowa w 100 % dyrektorka wyrzuciła mi dziecko co sprawiło ,ze wraz z dzieckiem poczułam się poniżona i dyskryminowana w zasadzie bezzasadnie. Jednakże nie mam specjalnie żalu jedynie osobisty uraz . Dyrektorka jest właścicielką tego przedszkola i ma prawo decydować kogo przyjmie. Odwoływanie się do instancji, instytucji itd jest obrzydliwe i ta cała nagonka na dyrektorkę i jej przedszkole.To tak jak by mi jakiś urząd np . MINISTERSTWO POLSKIEJ GOŚCINNOŚCI nakazało kogo mam przyjmować w moim własnym domu. Nie czuje się na siłach nie ma odpowiedniej kadry więc dajcie jej spokój.
~norma 19-09-2013 2:11
Opieka nad takim dzieckiem to duża odpowiedzialność mamusia dbająca tak o dziecko nie chciała by chyba aby zajmowały się nią osoby niekompetentne. Nie można nikogo zmuszać aby robił odpowiednie szkolenia czy też szkolił się bo dziecko musi chodzić do przedszkola. Ta matka jest bezczelna i z wielkim tupetem a do tego bredzi demagogicznym populistycznym językiem ,ze jak ona ma powiedzieć dziecku ze nie będzie chodzić do tego przedszkola . Zwyczajnie ,ze nie ma tam pani która by się nią zajęła w odpowiedni sposób ,życie jest niestety usłane gorszymi problemami niż jak powiedzieć. A jak kiedyś pani umrze to jak to zniesie córka ? Takie jest życie .Pani jest bezczelna i myśli ze jest lepsza niż inni i robi z igły widły . Bezczelnością jest ,ze wszystkie władze muszą się zajmować pani problem
~norma 19-09-2013 2:21
problemem kiedy jest tyle ważniejszych spraw koło których urzędnicy przechodzą obojętnie . Tym bardziej ze sprawa się zakończyła i dziecko ma miejsce w przedszkolu a to co pani robi to zwykła wredna mściwość. To granda która należy zaskarżyć zamach urzędników na własność czyli prywatne przedszkole oraz zajmowanie się sprawą nieistotna dotyczącą jednej osoby . Nie przepadam za dyrektorką tego przedszkola gdyż moje dziecko potraktowała tak samo ale nie rozumiem jeszcze bardziej obrzydliwej złości , zawziętości , tupetu , obrzydliwej natury matki .I dlaczego prywatne urazy i prywatna sprawa ociera się o taka sensacje w mediach instytucjach. Sprawa jest prosta nie dysponują odpowiednia kadrą a dziecku jak wiadomo należny podawać 3- 5 razy dziennie insulinę , serwować odpowiednią kuchnię itd
~norma 19-09-2013 2:35
Obecnie już rozumiem zachowanie Pani ,Joanna D jest prawnikiem tacy ludzie tworzą obrzydliwe przepisy utrudniające życie normalnym ludziom . Mam siostrę prawniczkę ,która zachowuje się zapewne tak samo jak pani Joanna D. Otóż moja siostra wszędzie gdzie wchodzi to chce być traktowana jak królowa nie szanuje ludzi jeżeli ktoś według niej coś jej ujmie lub nie zachowa się wedle jej gustu od razu pisze skargi , posyła po dyrektora itd. Jeszcze raz zaznaczam ze nie widzę powodu aby wszystkie urzędy w J.G zajmowały się sprawą tej pani która jest już zaprzeszła. To obrzydliwe donosić na kogoś do urzędu. Widać ta pani nie ma honoru załatwić sprawy sama w cztery oczy lub odpuścić . Na kogo wyrośnie córka mając taki przykład ?
~sugar 22-09-2013 11:11
znam problem cukrzycy z najbliższej rodziny- to nie do końca jest taka sobie zwykła choroba. Można przyjąć do przedszkola dziecko z katarem, łuszczycą, niesłyszące czy bez nóg- ale zastrzyki?Kto ma podjąć decyzję, ile i kiedy podać?Duże znaczenie ma stres, to co jemy, ile płynów pijemy, zmiany hormonalne i wysiłek fizyczny. Istotne są też alergie, które mogą spowodować nagłe uczulenie np. na insulinę lub metal (czyli na igły). Poza tym w przedszkolu stnieje ryzyko zakażenia ran iniekcyjnych. Podawanie zastrzyków przez NIEMEDYCZNY personel jest sprzeczne z przepisami, w razie powikłań matka zjadłaby żywcem nauczycielki, które przecież miały tylko przeszkolenie, żadnych KWALIFIKACJI DO ZABIEGÓ MEDYCZNYCH< a iniekcje są ZABIEGIEM.
~ble 28-06-2018 15:42
do: ~sugar (11:11)
zgadza się, trzeba dodać, że dzieci w wieku przedszkolnym też nie siedzą tylko na krzesełkach, są wiecznie w ruchu, toteż trudno czasem dobrać właściwą dawkę insuliny osobie bez przygotowania (przeszkolenia)
~ 22-09-2013 11:25
Pani Dyrektor bardzo dobrze postąpiła, dla dziecka z cukrzycą potrzebna jest odpowiednia dieta (kto poniesie koszty), trzeba pilnować że by brało insulinę (nauczycielkom nie wolno podawać leków). Trzeba przeszkolić nauczycielki jak postępować podczas hipoglikemi (kto za to zapłaci). Ludzie obudźcie się cukrzyca to nie wyrok, ale dla nauczycielki która w grupie ma ponad 20 dzieci to dodatkowy obowiązek. A za dodatkową pracę należy się także zapłata. A ja nie nigdzie nie przeczytałem aby pani Dubinowicz chciała ponieść jakieś dodatkowe koszt, najlepiej na krzywy ryj lub na cudzy koszt. To jest pasożytnictwo i pieniactwo. Popieram Panią Dyrektor z Tuptusia.
~ 22-09-2013 11:34
Ciekawe Czy Pani Dubinowicz wie jakie problemy stwarza dla placówki nie przygotowanej do przyjmowania dzieci chorych (placówka bez zabezpieczenia medycznego) problemy. Kochana Pani uderz się Pani w pierś i zastanów komu dorzucasz dodatkowe obowiązki i na kogo zrzucasz swoje problemy rodzinne.Wygodnictwo rodziców jest bezwzględne i bezkrytyczne. Ja to bym wszczął postępowanie w stosunku do Pani Dubinowicz a nie Dyrektorki. Bo to P. Dubinowicz próbuje czyimiś rękami załatwić opiekę nad dzieckiem, którą jako rodzic powinna sama zapewnić. .............
~ 22-09-2013 13:25
To teraz w ŻADNYM PRZEDSZKOLU nie ma pielęgniarek???
~ 22-09-2013 13:38
Jest podstawowe pytanie - czy dyrektor przedszkola TUPTUŚ jest jego właścicielem? Jeśli tak, to nic nikomu do tego, kogo ona przyjmie. Jeśli nie - to pretensje skierować do tego, od kogo jest zależna ta dyrektorka, a nie do niej, bo ona postąpiła właściwie nie mając zatrudnionej przynajmniej pielęgniarki do robienia zastrzyków i mierzenia poziomu insuliny oraz dietetyczki aby opracowała dietę przy cukrzycy i dodatkowe pieniądze na odmienne dania dla tej dziewczynki. No i co z pozostałymi dziećmi, które patrzyłyby na to co ona je, a czego one nie mają na talerzu?
~bez sensu 23-09-2013 12:31
Pani Dyrektor nie jest od uśmiechania się tylko od prowadzenia przedszkola, a to robi, o ile mi wiadomo, bardzo dobrze. Teraz Tuptuś be, ale wcześniej był cacy, tak? Bez sensu, mniej histerii i mniej latania z każdą pierdołą do mediów wszelkiej maści. A na marginesie, ciekawe, czy moim dzieckiem Pan Sarzyński by się zajął na sesji, gdybym przyszła do niego z problemem. Bo jeśli tak, to mam mnóstwo żalu do miasta za sposób edukacji dzieci niepełnosprawnych.
~Gość 31-03-2018 12:11
Jednym słowem stary pryk nie dyrektorka,do sądu dziadów niech płacą kare i odszkodowanie,takie by przez najbliższe lata takich pomysłów nie mieli.
~Sporna sprawa ! 28-04-2018 11:47
Trudna sytuacja , sąd w Jeleniej Górze ! Też by miał dylemat , dziecko nie przygotowane na taką chorobę , rodzice też nie , w kraju brak placówek z personelem , przeszkolonym w tym zakresie ale jest wiele szkół w Jeleniej Górze , gdzie uczęszczają i uczęszczały dzieci z Cukrzycą , co do mamy tego dziecka , to apelował bym o spokój , denerwowanie dziecka taką sytuacją , ma zły wpływ, nakręcanie się powyższymi wpisami mówienie o tym w obecności , dziecka , też ma zły wpływ co, może lecz nie musi mieć negatywny wpływ na zdrowie dziecka .
~Xxx 3-05-2018 7:05
Oczywiście wszyscy teraz rzucają się na dyrektorke, ale miała rację. Jeżeli nie ma zaplecza aby udzielać dziecku pomocy medycznej to dlaczego ma podejmować takie ryzyko.
~ 18-07-2018 8:07
Pani dyrektor do natychmiastowego zwolnienia i tyle w temacie
~Gość 19-07-2018 11:58
Szkoda dziecka nie dość że jest chore to jeszcze narażone na stres przez nie kompetentna dyrektor z nadania pewnie partyjnego bo w tym miescie wszystko idzie po lini partyjnej i tak szlo cos wiem na ten temat muzeum jest tego dowodem
~FFF 30-07-2018 6:44
Ogarnijcie się ...wypisujecie niedorzeczności...cukrzyca to nie katar. Małe dziecko z cukrzycą wymaga wymaga opieki do kwadratu. Współczuję dziewczynce, rodzicom..to problem na całe życie. Niemniej powtarzam : dziewczynka wymaga szczególnej opieki i uwagi...nie zawsze w grupie innych dzieci jest do do końca możliwe.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Wizyta gości z Chin i... wpadka

Nowy wóz dla strażaków

Chińczycy zainwestują?

Uroczyste święto wojska

Marszałek Senatu w Jeleniej Górze

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny być jawne?

Oddanych
głosów
493
Tak
81%
Nie
15%
Nie mam zdania
4%