MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Z Sosnówki na Patelnię przez Dobre Źródło

Wiadomości: Region
Czwartek, 1 sierpnia 2019, 6:30
Aktualizacja: Niedziela, 4 sierpnia 2019, 9:14
Autor: Sowa
Fot. Sowa
Uroki tej wycieczki polegają na poznawaniu miejsc magicznych. Po pierwsze odkrywamy zasłużony punkt w spełnieniu marzeń (Dobre Źródło na wysokości 668m przy Kaplicy Świętej Anny). Tradycyjne obieganie kaplicy z napełnionymi wodą ustami gwarantuje szczęście w miłości. Po drugie – rytualne ładowanie akumulatorów w miejscu wielkiej mocy z sił natury (na Patelni 720m). Ten karkonoski czakram znajduje się na grupie skalnej, na świętej górze Prasłowian (Grabowcu 784 m). Po trzecie – odsłaniamy Miłków, wieś słynącą niegdyś z zielarzy i laborantów.

Na miejsce startu (i mety) tej wyjątkowej eskapady wybrałem Sosnówkę Dolną, ponieważ ta część wsi ma najlepszą komunikację ze światem. Autobusy PKS (praktycznie co godzinę, z Jeleniej Góry przez Cieplice do Karpacza, w sezonie letnim jeszcze do Szklarskiej Poręby) i MZK (nr 19, z Jeleniej Góry przez Staniszów do
Sosnówki Górnej) zapewniają transport do najważniejszych baz wypadowych.

Rozpoczynamy wędrówkę w samym centrum tej podgórskiej wsi (przy kościele parafialnym Matki Boskiej Ostrobramskiej). Na krzyżówce kierujemy się (na południe, na wprost krętą ulicą Liczyrzepy) żółtym szlakiem do Sosnówki Górnej. Po około 400 m przyjemnego asfaltowego podejścia szlak skręca w prawo (w ulicę Na Skrócie). Tutaj następuje intensywna rozgrzewka całego organizmu w dolinie Sosnowego Potoku. Stopniowo zwiększa się nachylenie wspinania, aby apogeum osiągnąć przy przystanku MZK „Sosnówka 150”. Tutaj mała dygresja, można skrócić sobie podejście podjeżdżając do tego przystanku „dziewiętnastką”, wskazówka dla osób rozpoczynających podróż z centrum Jeleniej Góry. (pn-pt 5 kursów, sb-nd tylko 2).

Ponownie (na chwilkę) przechodzimy przez ulicę Liczyrzepy, aby zaraz skręcić w lewo do góry żółtym szlakiem (przy pensjonacie „Chata Sosnówka”) na Babią Ścieżkę (inaczej zwaną Ścieżką Czarownic) w kierunku (bardzo ładnie poprowadzoną zacienioną dróżkę) kaplicy Św. Anny. Po około kilometrze wędrówki żółtym szlakiem docieramy do Doliny Szczęścia, gdzie kierujemy się (w lewo) do ławeczki, malowniczo usytuowanej pod starą lipą (pomnik przyrody). Dalej idziemy żółtymi znakami stromym podejściem do kaplicy Św. Anny. Musimy zachować ostrożność, gdyż prowadzona wycinka lasu utrudnia poruszanie się i orientację w terenie (biały wykrzyknik umieszczony pod znakiem szlaku wzmaga czujność). Po około 300 metrach wspinania się leśnym duktem dochodzimy do pierwszego celu wycieczki.

Dobre Źródło (zwane czasem Źródłem Miłości lub Świętym) od pradziejów słynie ze swej magicznej mocy. Swe drogocenne siły zawdzięcza radonowi, promieniotwórczemu pierwiastkowi, który w odpowiednich ilościach potrafi zdziałać cuda (tak mówi legenda o rannym jeleniu tropionym przez myśliwego) . Według innej miejscowej legendy każdy, kto chciałby znaleźć szczęście w miłości powinien napełnić buzię wodą i nie tracąc ani kropelki 7 razy, z intencją myśli o ukochanym (ukochanej), okrążyć Kaplicę Św. Anny (kto chciałby się rozstać, w przeciwna stronę do ruchu wskazówek zegara!).

Obecna kaplica Św. Anny wzniesiona (w miejscu poprzednich) wg projektu Caspara Antona Jentscha z Jeleniej Góry (poświęcona w lipcu 1719 roku) na polecenie właściciela tych dóbr Hansa Antona Schaffgotscha z Cieplic. Obok znajduje się gospoda („Dobre Źródło”)serwująca pyszną, domową kuchnię. Dwa krzesełka ze starego wyciągu na Kopę są ulubionym miejscem do zdjęć. Panorama z tego miejsca jest okazała i godna uwagi (część Karkonoszy, Izery, Kotlina Jeleniogórska).

Po spełnieniu miłosnych marzeń idziemy w lewo (niebieskim szlakiem) wygodnym traktem w kierunku kolejnej atrakcji, czyli Patelni. Po około 400 metrach kierujemy się w odcinek bez oznaczeń (w prawo, nie tracąc wysokości). Lekko zarośniętym łącznikiem docieramy do czerwonego szlaku, po czym wykonujemy ostry skręt w górę (w prawo) i po około 200 metrach podejścia docieramy do drugiego punktu wycieczki (widocznej po prawej, okazałej Patelni). Na kulminację tej płaskiej i stosunkowo wysokiej grupy skalnej docieramy wąską ścieżką (z prawej strony), potem wykutymi w skale stopniami, a w końcówce trzeba się wykazać umiejętnościami wspinaczkowymi. Rozległa płaska powierzchnia stanowi świetny punkt widokowy
na okolicę (szczególnie pięknie prezentuje się zbiornik Sosnówka oraz cała Kotlina Jeleniogórska). Rozpiętość panoramy sięga od Karkonoszy (płd.) poprzez Góry Izerskie (zach.) i Kaczawskie (płn.).

Należąca do Grabowieckich Skał Patelnia od wieków przykuwała uwagę ludzi chcących odwiedzić to miejsce. Podobno szczególnie upodobały sobie to miejsce czarownice, które rzekomo podczas sabatu miały tu lądować na swoich miotłach. Świadczą o tym również nazwy ścieżek, które nas tu przywiodły (Babia Ścieżka, Ścieżka Czarownic) w ten tajemniczy zakątek. Obecnie ezoterycy i radiesteci wierzący w siłę matki Ziemi upodobali sobie właśnie tę grupę skalną. Patelnia to czakram pozytywnie oddziałujący na człowieka. Dlatego na powierzchni skalnej znajduje się metalowy pręt, który po dotknięciu emituje (podobno) energię z wnętrza Ziemi.

Wracamy na szlak czerwony (w lewo) i schodzimy nim aż do ruin starego prewentorium (tutaj czerwony na chwilę łączy się z niebieskim). Następnie skręcamy na niebieski szlak (w prawo) do Miłkowa. Schodząc leśną drogą od czasu do czasu podziwiamy „wycinkowe panoramy” (na Miłków, na Karkonosze ze Śnieżką czy Rudawy Janowickie ze Skalnikiem). Po około 20 minutach zejścia niebieskim dochodzimy do pierwszych zabudowań. Przy Domu Pomocy dla Dzieci w Miłkowie wchodzimy na asfaltową wąską drogą i nią kierujemy się do centrum wsi. Znaki niebieskie pomagają nam dotrzeć do kościoła Św. Jadwigi.

Miłków w dawnych czasach był wsią, w której żyli i pracowali zielarze i laboranci zajmujący się produkcją specyfików na wszelkie dolegliwości. Pobliskie łąki w Karkonoszach były bogate w lecznicze zioła i rośliny, których zbieractwem trudnili się wspomniani wcześniej „fachowcy”. Wytwarzane przez miejscowych laborantów medykamenty były znane w wielu krajach. Polityka państwa pruskiego i rozwój farmaceutyki spowodowały powolny upadek tego zawodu.

Kościół Św. Jadwigi należy do najcenniejszych w Kotlinie Jeleniogórskiej (nadzwyczaj bogate wyposażenie wnętrza pochodzące z różnych epok, m.in. bardzo rzadko spotykana rzeźba Chrystusa Frasobliwego z końca XVI wieku). Na zewnętrznym murze kościoła zachowały się cenne epitafia miejscowych laborantów (bogato dekorowane nagrobki w liczbie siedmiu sztuk). Dla „bystrzaków” do odnalezienia pozostaje jeszcze kamienna głowa Mongoła znajdująca się w zewnętrznym murze zakrystii oraz trzy krzyże pokutne w murze cmentarnym (z widocznymi narzędziami zbrodni). Przed wejściem stoi pręgierz (z XV wieku), pozostałość po minionym wymiarze sprawiedliwości.

Podążamy skrótem szutrowym pomiędzy murem cmentarnym, a pobliskim budynkiem (przy Orliku z zewnętrzną siłownią) do odnowionej ostatnio fontanny w centrum wsi przy skrzyżowaniu z DW 366. Z daleka oglądamy dawny kościół ewangelicki (z zachowaną wieżą i murami zewnętrznymi). Kierujemy się w stronę widocznego ogrodu i elewacji Pałacu (obecnie mieści się we wnętrzach hotel i restauracja „Spiż”) w Miłkowie. Pałac (pierwotnie renesansowy dwór, później wielokrotnie przebudowany przez kolejnych właścicieli) w obecnej okazałej formie dwukondygnacyjnego budynku na planie podkowy powstał w XIX i w XX wieku.
Wracamy do Sosnówki ulicą Kasztanową (początkowo tzw. „Drogą Bronisławy”) Wytyczony został tędy szlak konny z charakterystyczną żółtą kropką na białym kwadracie, co przyspiesza przemieszczanie się. Koło urokliwie położonej kaplicy z widokiem na Śnieżkę znajduje się tablica zawieszona na pobliskim drzewie (po prawej) z historią o „Kłopotliwym Duchownym z Miłkowa”.

Potem drogą szutrową (najpierw w lewo, a później po prawej) wokół grobli stawu podchodzimy do granicy lasu (poruszamy się dalej szlakiem konnym). Dalej prosto pod górę do szlabanu, skąd rozpoczynamy podejście wygodnym leśnym duktem. Droga przeznaczona głównie do zwózki drewna, którego po drodze zobaczymy znaczne ilości. Po kilometrze podejścia luźny szuter zamieni się w asfalt. Po pokonaniu przełęczy przy Głaśnicy (608 m) schodzimy (w prawo) stromym rozmytym asfaltem Pogańską Doliną do ujęcia wody, gdzie kolejny szlaban. Potem szutrem do ulicy Liczyrzepy i dalej (w prawo) ponad kilometr do punktu wyjścia (startu wycieczki) w Sosnówce Dolnej.

Dystans do pokonania to około 13 km oraz dwa podejścia (na 720 i 600 m). Nawodnieni miłosnym nektarem i (nie)ziemską energią powrócicie tu nie raz! Życzę fenomenalnego spaceru!

Twoja reakcja na artykuł?

33
92%
Cieszy
1
3%
Dziwi
0
0%
Nudzi
1
3%
Smuci
0
0%
Złości
1
3%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Na Chojnik z Jagniątkowa

Chińczycy zainwestują?

Idziemy na Różankę w Górach Ołowianych

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~Anonim+ 1-08-2019 10:30
Reperkusje niewłaściwego kierunku obiegania kapliczki, odczuwam do dziś... Jak to w życiu bywa, szczegóły decydują o spełnieniu oczekiwań! Ale trasa - super!
~Klaudiaa 1-08-2019 11:39
Zamiast wracać s powrotem do Sosnówki, trzeba było wycieczkę zrobić w kierunku Mysłakowic. Jeszcze na terenie Miłkowa znajduje się Leśny Bank Genów a w nim przepiękne arboretum które to cały czas się rozrasta.
~punisher 1-08-2019 13:22
Magia się zaczyna w mieście Jelenia Góra.Wystarczy wysiąść z dyliżansów i popatrzeć.
~punisher 1-08-2019 13:31
macie coś do opylenia w Michałowicach?
~punisher 1-08-2019 13:32
W Michałowicach jest fajny klimat,kupie jakąś opuszczoną chałupine blisko lasu
~punisher 1-08-2019 13:35
A za resztę,z prawdziwego zdarzenia wóż strażacki dla OSP.
~punisher 1-08-2019 13:35
WÓZ
~punisher 1-08-2019 13:38
bo te gamonie z wielkiego miasta jeleniej zarazy remontuje sobie gabinety za miliony !!!!!biedaki!!!@!
~punisher 1-08-2019 13:42
No co,nie wiecie gdzie mieszka jeleniogórska zaraza???
~punisher 1-08-2019 13:43
Ci z byłego PZPRu wam powiedzą(obecnie tzw.niezrzeszeni)
~ 1-08-2019 18:23
dobre ,praslowianskie zrodo nazywa sie Gute Beth
~Sylwester 2-08-2019 10:29
Jak zwykle piękna i zachęcająca do wędrówki opowieść 👍 A do Administratora strony apeluję o ograniczanie ilości postów trollowych do jednego dziennie!
~Brawo 2-08-2019 13:11
Brawo Sowa! Potrafi Pan zachęcić do wyjścia z domu i popatrzeć na piękno okolicy, o której wielu z nas wiele nie wie. Postanowilismy całą rodziną i ze znajomymi przejść trasę na Patelnie. A jak nam się spodoba, to zaczniemy od początku tego cyklu:)
~Jarek 2-08-2019 23:53
Pytanie, co to za ruiny na zdjęciu nr 31?
~janusz_biznesu 3-08-2019 17:42
do: ~Jarek (23:53)
jeszcze 30 lat temu stało wszystko piekne drewniane stropy rzezbione malowane było za komuny tam jakies prewentorium dla dzieci komuna padła budynek sie rozsypał ( za cienki obiekt żeby złodzieje komusze które wszystko przejeły w karpaczu i szklarskiej ( chodzi o domy fwp ) chciały to ruszyć )
~oto 4-08-2019 13:05
Co to za świętamsza odprawiana w prastarym pogańskim miejscu kultu? To oboraża moje pogańskie uczucia duchowe! Bo przecież nie religijne, pogaństwo to nie religia, to stan świadomości.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Kandydaci PO

PiS ujawnił listy kandydatów

Dwie wieże

Samotnie na Mount Everest

PiS zaprezentował kandydatów

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
556
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%