MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Z placu Ratuszowego wieje nudą

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 11 maja 2008, 17:49
Aktualizacja: 17:50
Autor: TEJO
Podczas targów Tourtec przy stoisku Lwówka Śląskiego
Fot. TEJO
Wizyta na jeleniogórskim Rynku może skończyć się rozczarowaniem, bo po turystycznej stolicy regionu można spodziewać się czegoś więcej w jej sercu, a nie tylko ogródków z piwem i czasowej wystawy z twarzami ubeków.

Rynek, zwany niezbyt zręcznie, placem Ratuszowym, tylko w dniach imprez tętni życiem. Kiedy 2 maja grał „Kult”, przy magistracie nie tylko dudniła muzyka, ale też mocno zionęło piwem wypitym przez fanów w różnym wieku. Często niekoniecznie uprawniającym do zalewania się procentowym napitkiem, ale to szczegół.

Impreza otwierająca jubileuszowy majowy weekend przyciągnęła tłumy tylko dukatami. Że Polacy kolejki lubią, to sobie postali wspominając czasy ogonków za czymkolwiek z przełomu lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Poza tym piernik cieplicko-jeleniogórski, pożarty niemal na pniu, ogołocone stoisko z czekoladkami i… to wszystko. No, jeszcze powyciągane z piwnicy Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry broszury i zacne wydawnictwo: kroniki Herbsta. Ale to propozycja tylko dla wybrańców. Pod arkadami stało też stoisko ze starymi pocztówkami. I koniec. Okraszony koncertem muzycznych dinozaurów.

Przytaczam ten przykład, aby zestawić tamten dość smętny Rynek z jego wizerunkiem z minionego piątku i soboty. Targi Tourtec w tym roku mogły się podobać. Barwne stoiska z wielu części kraju, czeski browarek pity kulturalnie, cokolwiek pomieszane, ale żywiołowe różne akcenty muzyczne z zupełnie niepotrzebnym italo disco puszczanym z centralnego nagłośnienia mimo pogrywania kilku kapel na straganach. Jarmarcznie, ale fajnie. Żywo. Nikt się nie nudził i każdy coś dla siebie znalazł.

No i Rynek dziś, w niedzielę. Już nie ma żadnej imprezy. Centralny punkt byłego wojewódzkiego miasta kusi tylko ogródkami gastronomicznymi oraz wystawą „Twarze jeleniogórskiej Bezpieki”, która – sądząc po garstce zwiedzających – już jest mniej atrakcyjna niż szklanka jasnego pilznera pod parasolem.

Przez plac Ratuszowy ciągnie trzech podchmielonych facetów. Widzą rodzinę z dziewczynką w pierwszokomunijnej sukni. Familia, nader liczna, robi sobie zbiorową fotografię przed ratuszem. – Tu się, k….., komunii nie rozdaje, do kościoła niech idą, bo to ratusz jest – bełkocze jeden facet. Drugi uspokaja go. – Stasiek, oni tylko na chwilę, zdjęcie robią. Zaraz pójdą.

Wycieczka Niemców wsuwa golonkę po bawarsku, specjalność jednej z restauracji. Obok placka po węgiersku, którego na Węgrzech nie zna nikt. Poza tym – cisza, bo miejscy „wariaci”, którzy czasem pokrzykują sobie, wzięli dziś wolne. A słynnemu Wilkowi nie chce się przyjść tu ze skwerku przy cerkiewce.

Który obraz Rynku podoba Wam się najbardziej? Mnie mimo wszystko – ten jarmarczny, może niekoniecznie oparty tylko na handlu gaciami i skarpetami przed BWA oraz futrem z barana na środku placu. Rynek, zwłaszcza w niedziele, powinien żyć, choćby cyklicznym jarmarkiem staroci. Jeśli nie cotygodniowym, to przynajmniej organizowanym – w cywilizowany sposób – raz w miesiącu.

Powinien przyciągać artystów z obrazami (nawet kiczowatymi landszaftami), wędrownych portrecistów, muzykantów ulicznych, choćby słynnego pana Stasia z Janowic, który pogrywa sobie czasem na gitarze i z chrypką a la Chris Rea z „The Road to Hell” sławi Jelenią Górę. Tych elementów na niedzielnym placu Ratuszowym w stolicy Karkonoszy nie ma. Zresztą nie tylko na niedzielnym. Jeśli na placu Ratuszowym zorganizowanych imprez brak, żyje on swoją nudnawą codziennością. Piękną, ale może warto by ją jeszcze bardziej uatrakcyjnić?

Ogłoszenia

Czytaj również

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Stoi kolej na Kopę

Radni KO przeciw kupcom?

Komentarze (17) Dodaj komentarz

~czytelnik 11-05-2008 18:42
~operator koparko-ładowarki 11-05-2008 19:21
Ciekawe uwagi, zgadzam się z nimi. Ratusz żyje tylko jak coś się dzieje. W tygodniu, przemykają ludzie do pracy z głowami opuszczonymi. Siedzą też na ławkach inni coś tam podglądają, jeszcze inni piją piwo w ogródkach nakręcając sobie ciekawe dialogi :-) Wystarczy przejść w weekend rano po ratuszu i 1-go Maja... Zero życia, czasami ktoś przemknie. Ale w zasadzie w innych miastach, nawet tych większych od Jeleniej jest bardzo podobnie. Na ratuszu siedzą ludzie, są pijący piwo w ogródkach, są wycieczki, są gołębie, jest fontanna i jest też nudno ale są organizowane imprezy dla mieszkańców. Jeleniogórzanie są spragnieni imprez na ratuszu, dawnych festynów na lotnisku, imprez w Cieplicach... Gdzie to się podziało wszystko? pamiętam że te 5-7 lat temu co weekend coś się działo i można było zaplanować sobie rozrywke w mieście. Teraz planować sobie trzeba poza Jelenią, a szkoda bo to pieniądze wypływające poza nasze miasto. A taką sytuacją trzeba obarczyć włodarzy miasta, mają głęboko w du**e to wszystko i nas też. Miejsca mamy gdzie organizować imprezy, tylko zapraszając "dinozaurów", niech pomyślą organizatorzy aby zapraszać młodszych i bardziej "na topie". Zbliża się lato, można pomysleć aby zorganizować turniej piłki plażowej jak to ma miejsce w Polsce w miastach, kiedyś byli strongersi na lotnisku to czemu nie mogą znów wrócić? To zawsze jakieś imprezy, innych pomysłów jest pełno... A tak Jelenia umiera śmiercią zapomnienia. Z czym kojarzy ci się Jelenia Góra? z niczym, z nudą - brzmią najczęściej odpowiedzi.
piipi 11-05-2008 20:15
..~Moja sasiadka uwielbia pl.Ratuszowy !!.~Golebia tam dokarmia i wszystkie informacje jelonkowe z kolezanka z Zabobrza..tam wymienia.Ona mowi zawsze,ze..." tutaj z nudow nie umre.."
kazimierzp 11-05-2008 20:22
W 2001 roku został przez ówczesny Zarząd Miasta ogłoszony konkurs architektoniczny na takie zaaranżowanie Rynku zwanego germanizmem: plac Ratuszowy, aby mozna było w uporzadkowany sposób urządzać na nim stałe "jarmarki'. Wpłynęło chyba kilka rozwiązań i pokazano to radnym Rady Miejskiej aby zaklepały ten kierunek działania. I co się okazało, wzbudziło to ich gwałtowny protest, głównym argumentem było to że plac jest zbyt ładny aby na nim lokować takie formy handlu! Sprawa upadła. Najbardziej protestowali radni mieszkajacy na Zabobrzu i w Cieplicach (nazwisk nie przytoczę!;-) Oni tez zawsze byli przeciwnikami ogródków piwnych "bo to też nie przystoi!" Ci sami często też podkreślali (i dalej jako rani podkreslają), ze należy ten nasz rynek jeleniogórski ożywić! Taka typowa postawa "chce mieć ciastko i zjeść to ciastko"! Byłem dzisiaj na bardzo ładnym ryneczku we Frydlandzie w Czechach. Turystyczne miasteczko z pięknym pałacem. Miasto i rynek całkiem puste. Może 3 albo 4 osoby snujące się! W przyszłą niedzielę zobaczę jak jest w Libercu, dużo wiekszym mieście niż Jelenia Góra, ciekaw jestem jak tam jest!?!
~seee 11-05-2008 20:38
Panu Stasiowi z Janowic stanowczo dziękujemy !!!!!!!!!!!
~popis 11-05-2008 21:21
~JGA 11-05-2008 21:39
co tu więcej mówić kiszka i tyle
~rysio 11-05-2008 22:20
Ostatnio "lumpy" lub miłośnicy tanich win ukradli z niejednego budynku przy Pl. Ratuszowym metalowe elementy rur spustowych, blaszane parapety oraz inne metalowe elementy ze ścian budynków. Rodzi się pytanie gdzie była Straż Miejska ze swoim moritoringiem lub inne służby miejskie ?
~pawel 11-05-2008 22:31
Panie Staszku niech Pan wróci !!! Jelenia Pana potrzebuje !
~nieznany 11-05-2008 22:50
Te dinozaury to niby Kult? Autor to bardzo ciekawy człowiek, pewnie gdyby zaproszono 18 L powiedziałby, że disko polo; gdyby zaproszono powiedzmy hemp gru- młodsi, na topie jak sam autor sobie życzył, napisałby, że chuligani i rozruby. Może Krzysio Krawczyk?? Wiecznie młody, na topie- bylby git! Sądze, że oprócz sponsorowanych artykułów sportowych cała reszta jelonki to kultywowanie nażekactwa. Jeżeli niby dinozaury, i niby tak słabo i wogóle, to czy nie lepiej sprowokować czytelnika do własnych przemyśleń, coś zasugerować, jakieś małe pytanko retoryczne, sugestia rozwiązań? Jeżeli już krytyka to może w tonie "Moim zdaniem .... jest takie i takie" Dziwnym trafem nie wszyscy jeleniogórzanie podzielają zdanie jelonki :) <br><br> <i> Proszę czytać ze zrozumieniem :-) Piszę o 1 maja, a Kult grał 2 maja :-) podpisano: znany</i>
~Tubylec 11-05-2008 23:30
Bo przy Placu Ratuszowym mieszkają lokatorzy. A tym wszystko przeszkadza. Dlatego nie ma ogródków z piwem w letnie wieczory, muzyki, imprez. A pijaczki po bramach, zasikane klatki schodowe to jeleniogórski , niestety standard !
~ja 12-05-2008 0:45
sposobow no zywe miasto jest wiele, ale przeciez mamy w miescie ludzi, ktorzy pobieraja kase za to by miasto sie rozwijalo, czemu mam im za darmo pomagac?
~urzędnik 12-05-2008 8:21
Do "ja"! Po prostu nie przeszkadzaj! To najczęsciej wystarczy, aby było lepiej.
~jar 12-05-2008 10:50
wieje nie tylko nudą ale piwem i moczem
~do urzędnika 12-05-2008 11:30
bez przeszkadzania też efektów żadnych nie widać. Oceniać możemy i tylko tyle.
~ 12-05-2008 17:32
w jeleniej nic sie nie dzieje, koncerty organizowane sa tylko dla ludzu ktorzy sluchaja reaage lum rocka nie wszyscy sluchaja tylko tego a tak niestety jest ze tylko oni moga sie cieszyc z koncertów swojej ulubionej kapeli a inni ludzi ktorzy nie przepadaja za taka muzyka!! trzeba cos z tym zrobic moze na poczatek zmienic wladze bo jakos sie oni nie staraja aby rozslawic jelenia. Ja gdybym niechodzila do szkoly sredniej to niewiedziala bym nawet ze sa obchodzy 900 lecia Jeleniej góry bo reklama siega zera i taka jest jeleniogórska rzeczywistosc;/
kazimierzp 12-05-2008 17:43
Najgorsza postawa to taka jak tego "ja". Zabrzmiało to tez troche jakby był największym geniuszem który właściwie to by wiedział, ale nie powie, bo dlaczego ma się dzielić swą wielkością!?!;-) Taka postawą najczęściej cechują się ludzie miałcy, z kompleksami i tak naprawde nie majacy nic do powiedzenia! Na placu Ratuszowym zdarzaja się różne spektakle, pokazy, koncerty,.. Jak wystepują przedstawiciele jakiegoś nurtu muzycznego, to zaraz głosy, dlaczego nie innego! Jak są organizowane zabawy typu festynowego, a to że zaraz prymitywna rozrywka. Jak jarmark, a bo brudzą i zabieraja klientów sklepom,... Jeszcze się bowiem taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Niemniej każda krytyka, każda sugestia jest dobra, a przy tym o niebo lepsza od tego "wiem, ale nie powiem"

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Studium na początek

Karkonoskie witraże

O rozpadających się górach

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

GIS Day w szkole

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
908
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%