MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Z Fletnią Pana przez Polskę

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 25 sierpnia 2010, 11:17
Aktualizacja: Czwartek, 26 sierpnia 2010, 9:31
Autor: agrafka
Fot. agrafka
Od dwóch lat mieszka w Polsce i na co dzień umila życie jeleniogórskim przechodniom i turystom peruwiańską, indiańską, meksykańską i latyno – amerykańską muzyką. To Neil Cabrera, artysta z Peru, którego mieszkańcy mogą spotkać najczęściej przy Bramie Wojanowskiej. Muzyk koncertuje też po całej Polsce.

Neil Cabrera razem z kolegami z Peru stworzyli zespół “Trio Mariachi” i koncertują po całej Polsce. Tydzień temu byli w Bolesławcu, w piątek pojadą do Gryfic obok Szczecina. Grają muzykę peruwiańską, indiańską, meksykańską i latyno-amerykańską. Jak mówią, melodie Lambady, Salsy czy Rumby porywają do tańca każdą publikę. Przykładów potwierdzających jego słowa nie trzeba było daleko szukać.

- Gdy przechodzę obok kaplicy św. Anny i słyszę przepiękną barwę fletni, to chce mi się tańczyć. Dźwięki wydobywane z tego typu instrumentów są lekkie i działają uspokajająco. W tym pędzie, jaki serwuje nam XXI wiek, słysząc te egzotyczne brzmienia, można choć na chwile zatrzymać się i popaść w zadumę – usłyszeliśmy od zachwyconej pani Elżbiety, jeleniogórzanki.
Muzyk gra również bardziej klasyczne utwory np. “Ojciec Chrzestny”, “La Paloma”, czy “El Condor Pasa”, co po polsku oznacza “Lot Kondora”.

- Gry na gitarze elektrycznej solowej i klasycznej nauczyłem się w Peru – zdradza muzyk. Na Fletni Pana gram dopiero od dwóch lat. Jest to instrument zrobiony z sosny lub hebanu. Każda z połączonych ze sobą rurek ma inną długość, co różnicuje wysokość dźwięków, jakie można z nich wydobyć.

- Kolejnym instrumentem, na jakim gram, jest tzw. zamponia, która zrobiona jest z rurek bambusowych, ułożonych w dwóch rzędach. Gram też na kenie,zwanej po polsku fletnią prostą pojedynczą, która także wykonana jest z drewna bambusowego – wyjaśnił Neil Cabrera.

Poza grą na fletni, muzyk sprzedaje płyty z muzyką, którą tworzy wraz z artystami z zespołu. Pozycje takie jak “Magical Sound” czy “Mistical Travel” nie są obce jeleniogórskiej społeczności. Bowiem muzyk z Peru mieszka już od dwóch lat w Jeleniej Górze

– Do Polski przyjechałem pierwszy raz w 1995 roku. W ciągu 6 lat grałem koncerty w różnych miastach m.in. w Poznaniu, Warszawie i Krakowie – wyznaje artysta.

Wybrałem Polskę, ponieważ spodobała mi się bardzo tutejsza kultura. Ludzie są otwarci, tak jak w Peru. Na początku nie było łatwo, szczególnie z nauką języka, ale po dwóch - trzech latach jestem w stanie już porozumieć się po polsku z każdym – dodał.

Artysta tworzy też własnoręcznie peruwiańskie bransoletki ze skóry i sierści sarny lub jelenia oraz z nici i korali.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wyniki matur w Jeleniej Górze

Jednokierunkową na Śnieżkę  

Przez ludzi zginęły rodziny pszczele  

Komentarze (8) Dodaj komentarz

Piipi Jelonkowa 25-08-2010 14:14
.. muzyka tego Artysty to ..zapach drzewa cedrowego i mchu .. z dalekiego kraju w którym jest inna radosc ! ~BRAVO !
~RADEK 25-08-2010 16:21
słuchać tej muzyki to sama przyjemność spacerując po mieście
~kioskarka 25-08-2010 16:47
A spróbujcie kiedyś popracować przy tym człowieku i jego muzyce, po 4godz roboty można mieć go baaardzo dość...
~niebo 25-08-2010 18:52
agrafko! El Condor Passa i fletnia Pana.
~niebo 25-08-2010 20:32
agrafko! Gratuluję szybkiej reakcji. Popracuj jeszcze nad stylistyką zdań wielokrotnie złożonych. Pasa, oczywiście, przez jedno "s".
~uhyj 25-08-2010 20:59
niech pogra z artystą Nagajkiem...
~olo 26-08-2010 20:21
to czyja ta fletnia ?
~pamela 26-08-2010 23:35
wlasnie to moj ojciec czesc tato ciesze sie bardzo dalej idz tak,kocham cie o te amo papito lindo espero que llegues muy pronto chaoooooo

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Dużo drożej za śmieci

Wystartował „Art–Skwer”

Tłumy drugiego dnia MFTU

Co wpływa na cenę ubezpieczenia na życie?

Radio mobilne dla strażaków

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
722
Tak
22%
Nie
75%
Nie mam zdania
3%