MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Piątek, 10 lipca
im. Amelii, Antoniego, Filipa

XXIX JST. Dla Jeleniej Góry – mimo wszystko

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 6 października 2009, 18:38
Aktualizacja: 19:53
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Minimum środków i przedni teatr – tak w skrócie można określić przedstawienie w wykonaniu gwiazd warszawskiego Teatru Współczesnego. „Mimo wszystko”, komediodramat J. Murella o Sarze Bernhardt w wykonaniu Mai Komorowskiej i Wiesława Komasy podbił serca jeleniogórskiej publiczności.

Specjalnie ścieśniona widownia, zamknięty balkon i zakryte skrajne rzędy miały zapewnić możliwie jak największe skupienie widzów przy scenie. Takie warunki postawili aktorzy. Do końca nie było wiadomo, czy wyjdą z przedstawieniem. Ale wyszli. Nie żałował nikt. Na koniec pierwszego przedstawienia Maja Komorowska w wyśmienitym humorze podziękowała publiczności. Zapewniła też, że zagra drugi spektakl (o godz. 19), bo „dla Jeleniej Góry zrobi wszystko”. Publiczność dziękowała aktorom w pełni szczerą owacją na stojąco.

„Mimo wszystko”, sztuka kanadyjskiego dramaturga Johna Murella, to epizod z życia wielkiej francuskiej aktorki z przełomu XIX i XX wieku Sary Bernhardt. Trudno znaleźć epitet, aby określić kreację Komorowskiej. Jest idealną starszą, nieco rozkapryszoną, sklerotyczną, schorowaną i kaleką (po amputacji nogi), ale wciąż święcącą blaskiem przeszłości gwiazdą. Jesień życia spędza na opracowywaniu wspomnień, w czym pomaga jej Pitou (Wiesław Komasa), sekretarz, służący i kamerdyner w jednym.

Sztuka to kalejdoskop wspomnień głównej bohaterki, które – za sprawą wcielającego się w role różnych osób z życia gwiazdy Pitou – nabierają wyjątkowego wymiaru przekraczania bariery czasu. Bernhardt młodnieje, przeżywa swoje dzieciństwo, najlepsze role. Oddala czarne myśli o przemijaniu i samobójstwie, a ucieczka w przeszłość jest dla niej najlepszym remedium.

Wszystko pokazane z prostotą, ale jednocześnie z głębią przekazu. Bez niepotrzebnych efektów, rzecz można – statycznie. Ale nie razi to w „Mimo wszystko” wcale. Tytuł sztuki był jednocześnie życiową dewizą gwiazdy epoki fin-de-siecle’u. Okazał się także znaczący w przypadku jeleniogórskiego wystawienia tej sztuki w ramach XXXIX Jeleniogórskich Spotkań Teatralnych. Mimo obaw – pełen sukces. Sukces, który wróży wiele dobrego jutrzejszemu monodramowi Wiesława Komasy „Yorick, czyli spowiedź błazna” Wiliama Shakespeare’a. Spektakle o godz. 17 i 21 na scenie studyjnej. Na dużej scenie warszawski Teatr Ateneum im. Jaracza zaprezentuje sztukę "Trash Story" Magdy Fertacz. W obsadzie, między innymi, Maria Pakulnis i Jadwiga Jankowska-Cieślak.

Podczas JST pełną parą pracują młodzi miłośnicy teatru. Młodzieżowe jury złożone z uczestników warsztatów teatralnych pod opieką edukacyjną Tadeusza Wnuka, wydaje jednodniówki festiwalowe. Czuwa także nad organizacją plebiscytu publiczności, która po każdym spektaklu głosuje z pomocą odpowiednio oznaczonych karteczek. Nagrodą dla laureata będzie dzieło Dariusza Milińskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Zobacz eksponaty z Muzeum Zabawek

Są pieniądze na projekty dla Muzeum Zabawek

26. edycja "Prezentacji"

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~Widz 6-10-2009 21:28
Wielki spektakl z wielkimi kreacjami!!! 20 minut owacji na stojąco!
teessi 6-10-2009 21:31
Maja Komorowska im starsza, tym lepsza. Teatromani jeleniogórscy przeżyli dzisiaj ucztę duchową.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Podgórna jest nadal zarośnięta

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Wczoraj kino plenerowe, a dzisiaj Jacek Ziobro

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Sonda

Przed nami II tura wyborów prezydenckich w Polsce. Kto ma większe szanse na wygraną?

Oddanych
głosów
2224
Andrzej Duda
40%
Rafał Trzaskowski
55%
Nie wiem
5%