MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wystawa o kolejach losu Sybiraczki

Wiadomości: Kowary
Poniedziałek, 18 lutego 2019, 7:04
Aktualizacja: Wtorek, 19 lutego 2019, 14:52
Autor: WAC/Z. Piepiora
Fot. Zbigniew N. Piepiora
Do końca kwietnia w „Gościńcu na Starówce” w Kowarach można oglądać wystawę „Wspomnienia Sybiraczki”, na której prezentowane są wspomnienia, wiersze i fotografie Anny Buchowieckiej z domu Parys, zebrane przez Zbigniewa N. Piepiorę.

Otwarcie wystawy, z udziałem Anny Buchowieckiej odbyło się kilka dni temu. Bohaterka wieczoru wspominała tragiczne zdarzenia sprzed 80 lat oraz prezentowała swoje wiersze: „Jesień”, „Moja Ojczyzna”, „Muzyka młodych”, „Na cześć Świętego Jana Pawła II”, „Wiosna” oraz „Sybir”. Są to utwory wybrane, napisane w latach 80-tych XX wieku i później.

Urodziłam się w dniu 19.06.1932 roku w Eleonorówce na Podolu (powiat Skałat, województwo tarnopolskie) – wspomina A. Buchowiecka. - Miałam bardzo krótkie, ale szczęśliwe dzieciństwo z rodzicami Stanisławem i Marią Parys. W dniu 10.02.1940 roku zostałam z rodziną wywieziona na Sybir do Archangielska. Po podpisaniu umowy przez gen. Andersa wydano zezwolenie na przewiezienie Polaków do Kazachstanu. Brat Zygmunt został powołany do tej armii, a Edward - mój najstarszy brat – nie, gdyż w tym czasie chorował na tyfus. W czasie tej strasznej, niezapomnianej podróży umarł z głodu mój ojciec. Został wyrzucony z wagonu w Achtiubińsku. Podróż ta trwała siedem tygodni. W wagonie było 100 osób, a do Kazachstanu dojechało tylko 48. Przydzielono nas do kołchozu im. Kirowa. Przeżyłam tam głód i choroby – malarię oraz koklusz – kaszel, który atakował w nocy. Była straszliwa bieda. Na czwarty dzień po przyjeździe umarł mój brat Władysław. W Kazachstanie przebywaliśmy cztery lata. Do ojczyzny wróciliśmy 19 czerwca 1946 roku. Byliśmy w PURz-e (Polski Urząd Repatriacyjny) i nam przydzielono nam mieszkanie w Łomnicy. Do szkoły podstawowej w tej miejscowości uczęszczałam trzy lata. Potem ukończyłam średnią szkołę tzw. małą maturę. Pracę podjęłam w JZPE Mysłakowice Porcelana. Potem przeniesiono mnie do Kowar, do zakładu, gdzie produkowano również porcelanę techniczną. W roku 1957 wyszłam za mąż za Leonarda Buchowieckiego. Urodziłam dwóch synów – Pawła i Grzegorza. Doszły nowe obowiązki – wychowanie dzieci i praca. W roku 1970 ukończyłam 5-letnie technikum ekonomiczne w Jeleniej Górze. W zakładzie w Kowarach pracowałam do roku 1982. Obecnie jestem na emeryturze. Przez 29 lat pracowałam w Związku Sybiraków jako skarbnik. Za swoją pracę otrzymałam wiele wyróżnień i odznaczeń, m.in. od Prezydenta RP.

Otwarcie wystawy sprowokowało do dyskusji, w której uczestniczyli mieszkańcy Kowar i rodzina pani Anny. Przypominano czasy, kiedy na lekcjach historii nie można było rozmawiać o tragedii Sybiraków ani czytać „Ballady zesłańców”.

Wystawę „Wspomnienia Sybiraczki” można oglądać bezpłatnie w „Gościńcu na Starówce” przy ul. 1-go Maja 23 w Kowarach do końca kwietnia 2019 roku. Jest czynna od poniedziałku do soboty w godzinach 1200-18.00.

Twoja reakcja na artykuł?

9
82%
Cieszy
1
9%
Dziwi
0
0%
Nudzi
1
9%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Czytaj również

Muzeum w pałacu

Podróż przez dzieje

Senator Mróz o kolejnych programach społecznych

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Ola 19-02-2019 7:59
I to jest prawdziwa lekcja historii, gratulacje. Dużo zdrówka dla Pani!
~ 24-02-2019 18:03
do: ~Ola (7:59)
PRAWDĄ jest, że jeden z pierwszych transportów Polaków za koło podbiegunowe w rejon Archangielska wyruszył w dniu 10.02.1940 r. Natomiast NIE JEST PRAWDĄ stwierdzenie podane w tekście publikacji, cyt.: "Po podpisaniu umowy przez gen. Andersa.......", ponieważ gen. Anders nie był upoważniony nie podpisywał żadnych umów międzynarodowych z ZSRR. Zatem publikacja nie stanowi "prawdziwej lekcji historii".
~ 24-02-2019 18:25
do: ~ (18:03)
DRAMAT Polaków z za Buga polegał na tym, że Rosjanie po zajęciu wschodnich rubieży Polski, proponowali Polakom wyrzeczenie się narodowości i obywatelstwa polskiego i przyjęcie radzieckich dowodów osobistych, gwarantując ochronę państwa radzieckiego. Niektórzy Polacy przyjęli propozycję Rosjan. Tych Polaków Rosjanie nie wywieźli. Przetrwali oni wojnę. A po II WŚ nie mogli wrócić do kraju.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Szukają odznaczonych orderem Virtuti Militari

Celtycki poranek

Miliony dla regionu

Udogodnienia dla rolników  

Głosy za strajkiem?

Sonda

Czy wszyscy młodzi do 26. roku życia powinni być zwolnieni z podatku PIT?

Oddanych
głosów
888
Tak
38%
Nie
55%
Nie mam zdania
7%