MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wyścigi po 114 milionów złotych

Wiadomości: REGION
Poniedziałek, 15 czerwca 2009, 14:17
Aktualizacja: 14:18
Autor: Ania
Fot. ......
Dolnośląscy przedsiębiorcy rejestrują dzisiaj wnioski, których celem jest pozyskanie funduszy na innowacyjne inwestycje. Pierwszy z nich miał tę czynność za sobą sześć sekund po godzinie 8.00.

W sumie wszystkim wnioskodawcom zostanie rozdane 114 milionów złotych, dzięki którym zyskają pieniądze na wprowadzenie zmian w firmie. Jest to już druga edycja tego typu konkursu skierowana do małych i średnich przedsiębiorców, działających ponad dwa lata.

Dzisiejsza rejestracja przebiega w bardzo szybkim tempie, już o 8:10 zarejestrowano 180 wniosków. Następną czynnością jest dostarczenie dokumentacji w wersji papierowej i elektronicznej do siedziby DIP we Wrocławiu przy ulicy Strzegomskiej. Przedsiębiorcy mają na to czas do czwartku, do godziny 15:30.

– W poprzedniej edycji tego konkursu rejestracja wniosków zakończyła się po 3 minutach, tym razem przedsiębiorcy mają 8 godzin (do godz. 16.00) na zarejestrowanie swoich dokumentów – przypomina Barbara Kaśnikowska, dyrektor Dolnośląskiej Instytucji Pośredniczącej. – Rejestracja internetowa wyrównuje szansę przedsiębiorców z odległych miejscowości regionu i tych z Wrocławia. W konkursach, które już DIP przeprowadzała, około 80 procent wniosków pochodziło spoza Wrocławia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Kolejowa po remoncie

PiS apeluje do mieszkańców

Wodnik: woda z Grabarowa jest czysta

Komentarze (13) Dodaj komentarz

~ 15-06-2009 17:52
I znowu "Jelonka" za pośrednictwem Ani wpuszcza w maliny PT Przedsiębiorców i "Czytaczy" Portalu. Pani Aniu, jak się pisze o czymś to trzeba się na tym znać. Nie po raz pierwszy relacjonuje Pani wydarzenie w sposób nie do przyjęcia. Fundusze i projekty unijne w ramach PO ( nie mylić ze znaną partią ), RPO, EWT i in. są trudne i skomplikowane. Informacja sugerująca, iż to ogólnie rzecz biorąc przedsiębiorcy korzystają z dostępnych śropdków jest nieprawdziwa. Sugeruje, że przedsiębiorca dostaje na co chce. Nieprawda. Wszystkie wnioski złożone dzisiaj dotyczą dofinansowania szkoleń, certyfikatów, kształcenia, doskonalenia, misji, doradztwa, pomocy w napisaniu, itp. itd. Natomiast 90% przedsiębiorców oczekują zupełnie innego rodzaju wsparcia unijnego - dotacji na inwestycję, na dotychczas prowadzoną działalność, na maszyny, urządzenia, środki transportu, komputery, programy, śodki na bieżącą działalność ( czynsz, energia, zakup środków produkcji, itd. ). Wiem oczywiście, że te ostatnie może sobie Przedsiębiorca zapewnić poprzez kredyt komercyjny lub inną formę rynkowego dofinansowania, ale wskazuje to, że ich oczekiwania znacznie odbiegają od propozycji dostęonych w Polsce funduszy. Nie dziwota, bo Unii Europejskiej nie zależy na polskiej konkurencji. Zasadą Unii jest cesarskie "Divide et Impera ". Pani uproszczona relacja wprowadza czytelników w błąd i sugeruje, że "ostatnich gryzą psy". Proszę mi wierzyć, że mam spore doświadczenie co do zarówno realizowanych wcześniej projektów, do nowych rozwiązań, jak i rzeczywistych oczekiwań Przedsięiorców w naszym Mieście i regionie. Proszę o uzupełnienie Pani informacji.
~Lobin 15-06-2009 20:22
Najlepszy biznes zrobia firmy wypelniajace wnioski za oplata , a ogolnie rzecz biorąc wnioskodawcy to statystyczni marzyciele - a bedzie to tak , jak zwykle poprzednio bywalo , ze wiekszośc zostanie odrzucona dostana niektorzy na tzw.szkolenia , ktorych dzisiaj jest mnostwo i byle jakich nie namacalnych, bzdurnych , niepotrzebnych i nie wplywaja one na wzrost dochodow , rozwoj firm , na zakup nowoczesnego wyposażenia maszynowego firm itd, bo na to nie otrzymaja pieniedzy , a - pieniadze te to nie prezent , lecz jako pożyczka z UNII ktora zostanie zmarnotrawiona , skonsumowana bezpowrotnie tzw. na sympozja , szkolenia , hotele ," bankiety" fikcyjne pomoce szkoleniowe itd. ale na nowoczesne maszyny, budowe lokalu firmy , obrabiaerk numerycznych o wysokim poziomie technicznym itp.nikt pieniędzy nie otrzyma - natomiast po kilku latach Polska i podatnicy będa w zębach zwracali ta pożyczkę ale juz jako dlug marnotrawny . A efekty ekonomiczne z tych dotacji jak widac są bardzo mierne albo żadne bo to się odczuwa juz dzisiaj .Może podano by jakies przyklady firm które otrzymaly jakąś forsę z Unii i jak ona procentuje - to będzie ciekawy przyklad , bo ja takich nie znam oprócz dotowania firm i namawiania na rozmaite szkolenia w atraktyjnych miejscach w Polsce , aby miec podkladkę że wydano pieniadze celowo.
ago. 15-06-2009 21:39
O jakie projekty chodzi w artykule? Twarde czy miękkie? Z jakiego programu operacyjnego to idzie? Tego faktycznie nie ma w artykule...
~niu 15-06-2009 22:31
Nie rozumiem, dlaczego się czepiacie nieszczęsnej dziennikarki, skoro sami piszecie jak ignoranci - dzisiejszy termin dotyczył właśnie dotacji na inwestycje w innowacyjne technologie i produkty. No? I po co się nakręcać, nie lepiej najpierw sprawdzić? W bardzo prosty sposób - zaglądając np. na stronę DIP, którego szefowa jest cytowana w artykule. Poza tym dotacja jest dotacją, nie pożyczką, jest bezzwrotna. Ech, znawcy tematu.
~jl 16-06-2009 7:13
do postu z 17.52. Pani Ania i Niu mają rację. Akurat ten nabór dotyczył tzw. projektów "twardych" (tzn. inwestycyjnych). Na projekty "miękkie" przyjdzie czas. Najbliższy nabór (ze środków RPO) będzie dotyczył branży turystycznej (też wydatki na inwestycje). A swoją drogą najlepiej sprawdzić sobie wszystko u źródeł, choćby w Punktach Konsultacyjnych, gdzie pomoc udzielana jest bezpłatnie. W Jeleniej Górze taki punkt mieści się w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (ul. 1 Maja 27). Pozdrawiam. Jerzy Lenard.
~łał 16-06-2009 8:53
O matko, wszechwiedzący pan Jerzy Lenard wrócił i oświecił! To już się Pan przestał znać na teatrze i teraz zna się pan na środkach europejskich? I jakie "mondre" rady od razu ma pan dla nas. Przeczytajcie tekst, a jak się wam nie podoba to sprawdźcie u źródeł? To po co portal to pisze, skoro może dać samego linka? Panie Lenard. Skończ Pan!
~Gość Portalu 16-06-2009 9:00
Panie jerzy Lenard - jak się czyta, to trzeba doczytać do końca. Pisałem, że tzw. "innowacyjnych" i "twardych" funduszy oczekuje raptem niewielu przedsiębiorców. A i one obwarowane są barierami nie do przebycia dla tych 180 wniosków. Śmieszna zresztą i ta ilość na kilkaset tysięcy firm w obszarze wsparcia projektem. Te tzw. "twarde" projekty inwestycyjne dotowane są w najwyżej w 50% kosztów kwalifikowanych. To znaczy np., że nie jest zwracany VAT i nie wszystkie poniesione koszty zostaną zwrócone. W konsekwencji projekt będzie kosztował przedsiębiorcę 60-70% a rzeczywista dotacja wyniesie do jego kieszeni 30%. Jak jeszcze przedsiębiorca zaciągnie komercyjny kredyt w banku, to będzie go to jeszcze kosztowało kolejne 10% ( minimum ! ). Pan Jerzy Lenard sugerując, że trzeba poznać u źródeł, zanim się wypowie, powinien wobec tego poinformować, że ze 180 wniosków - 157 to firmy, w których Skarb Państwa ma przeważjące lub 100% udziały. Zwykły przedsiębiorca ma szanse równe 5-10%, by otrzymać "dotację". A trzeba również dodać, że z "danych" pieniędzy należy się rozliczyć pod kontrolą Urzędu Wojewódzkiego, Skarbowego, NIK itp., ponieważ pieniądze te są pieniędzmi publicznymi. Nie wchodzi zatem tutaj w rachubę tajemnica służbowa, czy handlowa. Niewiele firm może sobie pozwolić na taką otwartość. Czy wobec tego warto ? Nie jestem przekonany, że tak. Ale trzeba przyjąć do wiadomości i tak informować, że środki pomocowe nie są dla wszystkich. Zresztą wielokrotnie słyszałem takie wypowiedzi urzędników zajmujących się przyjmowaniem wniosków i rozliczaniem projektów. Poza tym ma rację "Lobin", że tak naprawdę jest to pożyczka z UNII i trzeba będzie w zębach tę forsę oddać w terminie późniejszym. "Niu", jak piszesz skrót DIP, to zapewne oznacza to Dolnośląska Instytucja Pośrednicząca, nie zaś popularny sos ? Niezależnie od powyższego, zapraszam na spotkanie w sali konferencyjnej Hotelu "Mercure" w Jeleniej Górze. W dniu 24.06.2009 r. o godz. 11.oo-14.oo, gdzie zostaną zaprezentowane programy dotacyjne dla małch i śednich firm, zasady pozyskiwania dotacji oraz inwestycje, które mogą liczyć na wsparcie Unii Europejskiej w naszym województwie. Będzie również oferta jednego z banków dla firm. W tym także bezpłatne usługi doradcze związane z pozyskiwaniem środków pomocowych. Zgłoszenia 075/ 75 47 763.
Cień 16-06-2009 15:05
Pan Jerzy Leonard, mydli ludziom oczy.
~niu 16-06-2009 17:16
Wniosków było w sumie 296, nie 180 :), bo rejestracja trwała do 16.00, a artykuł był pisany najwyraźniej dużo wcześniej. To raz. A dwa - ta wypowiedź jest dla mnie kuriozalna: "... ze 180 wniosków - 157 to firmy, w których Skarb Państwa ma przeważające lub 100% udziały. Zwykły przedsiębiorca ma szanse równe 5-10%, by otrzymać "dotację"...". Skąd takie dane?? Z pewnością nie od instytucji przyjmującej wnioski (tak, właśnie DIP). Chciałam zauważyć, że zgodnie z obowiązującą w UE definicją małego i średniego przedsiębiorstwa, "Przedsiębiorstwa, w których 25% lub więcej kapitału lub praw głosu jest kontrolowane przez jedno lub kilka organów państwowych nie kwalifikują się do sektora MŚP". Więc skąd mowa o tym, że w 180 firmach 157 ma przeważające udziały Skarb Państwa?? Ech :)
~niu 16-06-2009 17:37
I jeszcze jedno: "...nie jest zwracany VAT..." - no pewnie, jeśli VAT nie jest kosztem i jest odzyskiwany przez firmę, to jak ma być zwracany jeszcze ze środków UE? Bez przesady. Nie wszystkie poniesione koszty zostaną zwrócone - pewnie, że nie, czy Wy trochę nie przesadzacie? To nie jest koncert życzeń, inwestycje dofinansowywane ze środków UE mają przynosić korzyść gospodarce regionu przede wszystkim, a więc działać na rzecz priorytetów ustalonych przez region. I jeszcze bym prosiła żeby mi Gość Portalu wytłumaczył, co rozumie przez zwracanie do Unii bezzwrotnej dotacji. To ciekawa teoria :)
~jl 16-06-2009 17:41
do łał. Tak się składa, że na "środkach europejskich" znam się znacznie lepiej niż na teatrze. Jest to akurat mój zawód, który wykonuję od kilku lat zarówno jako konsultant dla przedsiębiorców a także jako doradca w zakresie pisania wniosków. Tak się też składa, że parę firm z Jeleniej Góry i okolic uzyskało wsparcie również dzięki mojej pomocy. Służę adresami. Z poważaniem. Jerzy Lenard.
~jl 16-06-2009 18:08
do: Gość Portalu. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pana diagnozą. Jako konsultant spotkałem się przynajmniej z kilkoma setkami przedsiębiorców indywidualnie (nie mówiąc już o przeprowadzonych szkoleniach) i mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że zdecydowana większość z nich oczekuje środków "twardych", tj. na inwestycje w nieruchomości, środki trwałe, wartości niematerialne i prawne itp. Tych, którzy ubiegają się o środki "miękkie" - np. na doradztwo, wdrażanie systemów zarządzania jakością, targi, itp. jest niewielu. Wielkość dotacji zależy od regionu i wielkości firmy. W naszym regionie (z wyjątkiem Wrocławia) z RPO dla WD mikro i małe przedsiębiorstwa (do 50 osób) mogą ubiegać się o wsparcie w wysokości do 60%. Vat może być kosztem kwalifikowanym, jeżeli wnioskodawca nie może go odzyskać. Jeżeli natomiast może go odzyskać, to finansowanie go dotacją byłoby podwójną pomocą, (raz dotacja, drugi raz zwrot z US) więc logiczne, że w tym przypadku tak być nie może. Jeżeli mówimy o RPO dla WD to spółki skarbu państwa nie startowały dotychczas, gdyż nie spełniały wymogu bycia mikro-, małą bądź średnią firmą. Tak, że tu się Pan myli w całej rozciągłości. Zresztą lista rankingowa jest jawna i można zobaczyć kto i jakie środki uzyskał w dotychczasowych naborach. Nie słyszałem, żeby Urząd Wojewódzki rozliczał pieniądze dla przedsiębiorców z RPO. Zresztą nie tylko z tego programu pomocowego. A co do Skarbowego i NIK? Kontrole NIK zdarzają się bardzo rzadko, natomiast Urząd Skarbowy (a tak naprawdę Izba Skarbowa) kontroluje część środków pomocowych i nie ma się co dziwić, bo są to przecież środki publiczne. Jak przedsiębiorca nie oszukuje i nie kombinuje, to nie ma się czego bać. Natomiast całkowicie się z Panem zgadzam, że dotacje nie są dla wszystkich. Mało tego, powiem, że są dla nielicznych. Ale żeby się nie napracować i nic nie otrzymać, należy sprawdzić, czy spełnia się wymogi aby uzyskać dotację. Istnieją kryteria oceniania wniosków (są jak najbardziej jawne) i każdemu, kto myśli o dotacji proponuję, żeby się z nimi zapoznał. Bo, niestety, niektórzy widzą tylko EURO przed oczami. I nic więcej. A później narzekają, że nie warto było tracić czas na dotacje, że dostają swoi, itp. Z poważaniem. Jerzy Lenard.
Cień 16-06-2009 23:06
Wyścig szczurów!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nagroda za zdjęcie z Biegu Piastów

Dużo drożej za śmieci

Greckie wakacje!

Giną woreczki na psie odchody

Bilety MZK też podrożeją?

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
640
Tak
21%
Nie
76%
Nie mam zdania
3%