MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wśród rzeczy (nie)pospolitych

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 10 września 2010, 8:04
Aktualizacja: 8:04
Autor: Gabi
Fot. Gabi
Trzecie wrześniowe spotkanie w Biurze Wystaw Artystycznych Hubert Bilewicz poświęcił omówieniu przedmiotów użytkowych, które zrobiły zawrotną karierę w naszej polskiej rzeczywistości.

Wykładowca, pracownik naukowy gdańskich uczelni, zaczął od wystawy pt. „Rzeczy Pospolite”, która miała miejsce w Muzeum Narodowym w Warszawie w roku 1999. Tak zwane rzeczy pospolite związane są z charakterem artysty. Każdy z nas ma bliski, codzienny kontakt ze sztuką. Jeszcze 100 lat temu nie do pomyślenia było, aby kształcić artystów, którzy zawodowo mieliby zajmować się wzornictwem.

Za ojca polskiego wzornictwa artystycznego uważa się Stanisława Wyspiańskiego, który zaprojektował m.in. Izbę Lekarską w Krakowie. Najbardziej znanym periodykiem poświęconym wzornictwu jest 2+3 D. Polska kojarzona jest w świecie poprzez logotyp Solidarności, którego autorem jest gdańszczanin Jerzy Janiszewski. Znak zrobił zawrotną karierę, a krój czcionki nazwano solidarycą.

Hubert Bilewicz skupił się na przedstawieniu Polski podczas Expo 2010 w Chinach. Artyści po raz kolejny (wcześniej było to w… 1925 w Paryżu podczas wystawy światowej) zwrócili się ku ludowości i tego z czym innym ludziom kojarzy się Polska.

Projekt polskich dizajnerów i artystów jest bardzo współczesny, a wręcz futurystyczny. Zgromadzonym spodobał się tzw. dizajn recyklingowy oraz meble zaprojektowane dla prezydenta Mościckiego w latach 1930-1940 w Zameczku w Wiśle. Autorem ich był W. Padlewski. Prelegent wspomniał o takich wielkich nazwiskach jak A. Marciniak i jego firma, J. Kajlowa i innych. Zauważył także, że odsetek projektantek w wieku XX zwiększał się bardzo szybko.

Uśmiech na twarzy słuchaczy wywołał najsłynniejszy plakat T. Gronowskiego okresu międzywojnia „Radion. Sam pierze”, który reklamował proszek do prania. W latach trzydziestych Polska chciała wylansować się poprzez wypuszczenie linii transoceanicznych: Gdynia-Ameryka. Wybudowano także dwa statki MS Piłsudski i MS Batory. Ostatnim hitem przed wojną była lokomotywa PM 36. Wyprodukowana została w fabryce Parowozów w Chrzanowie, a projektantem jej był K. Zembrzyński.

Po wojnie wzornicy w latach PRL nie mieli w ojczyźnie łatwego życia. Ich inwencja znalazła się w cieniu socjalistycznej szarzyzny i uniformizmu przedmiotów użytkowych, a ekstrawagancja formy uważana była za sprzeniewierzenie się zasadom sztuki socrealistycznej.

Hubert Bilewicz z dużych form architektonicznych przeniósł się na nieco mniejsze „rzeczy pospolite” , czyli na meble Kowalskich, skuter Osa, który przeznaczony był dla kobiet, a wykład zakończył opowieścią na temat pralki wirnikowej Frania.
Nasi dizajnerzy działali także zagranicą. M. Nowicki zaprojektował obiekt, który już 20 lat po wybudowaniu został wpisany na listę amerykańskiego dziedzictwa kulturalnego. Była to sala widowiskowa w Realy, w której mieściło się 8 tys. ludzi.

Młodzież zgromadzona w sali BWA podziękowała Hubertowi Bilewiczowi brawami. Na pewno dowiedzieli się czegoś ciekawego o projektowaniu i rzeczach, którymi na co dzień otaczali się ich rodzice czy dziadkowie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Miedzianka Fest 2019

PiS ujawnił listy kandydatów

Dzień Otwartych Drzwi w Jagniątkowie  

Komentarze (1) Dodaj komentarz

Piipi Jelonkowa 10-09-2010 13:31
..Barbara Bielecka ma ..*jeszcze rozleglejsze inspiracje ! .. bo w swoim projekcie wykorzystała elementy z śwątyni egipskiej,architektury starożytniej Grecji i jest *tam coś z katedry na Wawelu i ..*jeszcze Watykanu! ~WIERNYM ? . może się wszytko popieprzyc ! (..patrz.Bazylika w Licheniu)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Lekcje sztuki rozpoczęte

"Skok" ich ucieszył

Odbudują zbiorniki

Odpust na szczycie

Operowo na starówce

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
526
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
5%