MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wspominali znanych ludzi Muzeum Karkonoskiego

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 4 listopada 2013, 7:16
Aktualizacja: Wtorek, 5 listopada 2013, 6:14
Autor: Mea
Fot. Mea
– To byli wspaniali ludzie – mówili słuchacze, którzy przybyli wczoraj (03.11.) do Muzeum Karkonoskiego na kolejne spotkanie z cyklu „Niedziela w Muzeum”. Tym razem wspominano nieżyjące osoby związane z tą placówką: Józefa Gielniaka, Mieczysława Buczyńskiego, Zbisława Michniewicza oraz Jerzego Kolankowskiego.

Spotkanie poprowadził Zbigniew Dygdałowicz z Pracowni Dokumentacji Filmowej i Audiowizualnej Jeleniogórskiego Centrum Kultury, który zaprezentował filmy o zmarłych jeleniogórzanach, zrealizowane wraz nieżyjącym już Henrykiem Szoką.

- Przy okazji Wszystkich Świętych wspominamy ludzi, którzy zaznaczyli swoją obecność w naszym mieście – mówił Zbigniew Dygdałowicz.

Pierwszą osobą prezentowaną był Zbisław Michniewicz - muzealnik, długoletni dyrektor Muzeum Okręgowego w Jeleniej Górze. Urodził się we Lwowie 31 lipca 1909 r. Tam też skończył szkołę średnią. Studia historyczne zrobił na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza uzyskując tytuł magistra historii. Do Cieplic przyjechał z Wrocławia w 1950 r., obejmując funkcję kierownika Muzeum Regionalnego. Dzięki swojej pracy i zaangażowaniu doprowadził do rozwoju muzeum, a jego prace badawcze nad historią herbu Jeleniej Góry stały się podstawą do wprowadzenia w nim zmian przez władze miasta.

- To był człowiek, który z małej, prowincjonalnej placówki stworzył prawdziwe muzeum, które było znane nie tylko na Dolnym Śląsku, ze względu na wspaniałe zbiory szkła – opowiadał Zbigniew Dygdałowiecz.
Kolejną postacią był Mieczysław Buczyński - znawca szkła unikatowego. Był kierownikiem Działu Szkła Artystycznego w Muzeum Okręgowym w Jeleniej Górze. Poznał „duszę” szkła i piękna w nim zaklętego. Jego zasługą jest stała ekspozycja szkła artystycznego w jeleniogórskim muzeum. Był również autorem wielu publikacji w prasie lokalnej i krajowej, popularyzujących sztukę szkła. - Z 500 szklanych eksponatów, stworzył kolekcję liczącą się nie tylko w Polsce, ale i w Europie – podkreślał Zbigniew Dygdałowicz.

Trzecią znakomitą osobą przypominaną podczas spotkania był Józef Gielniak – artysta-grafik. Urodził się we Francji, w rodzinie polskich emigrantów w 1932 r. Jego naukę w renomowanych szkołach francuskich przerwała choroba płuc. Naukę kontynuował w sanatorium, w którym się leczył. W 1949 r. zdał maturę i wraz z rodziną przyjechał do Polski. Cztery lata później, po pobycie w szpitalu, trafił do sanatorium w Bukowcu, gdzie w 1956 r. rozpoczął indywidualne studia artystyczne pod opieką Stanisława Dawskiego – ówczesnego rektora wrocławskiej PWSSP. Już dwa lata później zaczęły powstawać jego pierwsze prace. Brał udział w wystawach grafiki w Polsce, a od 1959 r. jego prace włączono do reprezentacyjnych pokazów grafiki polskiej na całym świecie.

- Większość życia spędził w sanatorium w Bukowcu, a cała jego spuścizna ofiarowana przez jego żonę została zgromadzona właśnie w Muzeum Karkonoskim, które co roku organizuje konkurs im. Józefa Gielniaka – mówił Zbigniew Dygdałowicz.

Ostatnią wspominaną osobą był Jerzy Kolankowski – lekarz, pisarz, malarz. Każdy, kto się z nim zetknął podziwiał jego pasję i młodzieńczą niecierpliwość. Był nie tylko lekarzem, ale również poetą, prozaikiem i karykaturzystą. Do Cieplic przyjechał w 1945 r., gdzie rozpoczął organizowanie lecznictwa otwartego oraz pierwszej placówki – Miejskiego Ośrodka Zdrowia. Był członkiem Związku Zawodowego Literatów i brał udział w jego czasach. Założył Towarzystwo Przyjaciół Nauk i Sudecki Klub Wysokogórski. Współredagował słynne Tezy Jeleniogórskie.

- Znałem bardzo dobrze Miecia Buczyńskiego, wiele razy spotykaliśmy się w tym muzeum. Stworzył największą ekspozycję w Polsce szkła od baroku do czasów współczesnych. Miał niesamowity autorytet w zakresie szklarstwa i dużą wiedzę. Zawsze mogłem liczyć na jego pomoc gdy pracowałem w Liceum Plastycznym. Był ciepły, serdeczny. Pochowany jest na starym cmentarzu, sto metrów od kaplicy i zawsze odwiedzam go przy okazji Święta Zmarłych. Cieszę się, że o nim się pamięta – mówił Andrzej Blusz z Jeleniej Góry.

- Zainteresowała mnie tematyka spotkania. Mało kto zna współczesna historię Jeleniej Góry oraz ludzi, którzy ją tworzyli, a czas zaduszkowy jest odpowiedni do takich wspomnień – powiedział Marcin Bednarek z Jeleniej Góry.

- Interesuje mnie historia Jeleniej Góry, jest po prostu moja pasją, więc w „Niedzieli w Muzeum” uczestniczę już nie po raz pierwszy. Nie znałem wcześniej dziejów tych osób związanych z muzeum i cieszę się, że mogłem dowiedzieć się na ich temat wielu ciekawych informacji. Zachęcam innych do uczestniczenia w takich spotkaniach – podkreślał Fryderyk Jusiel z Jeleniej Góry.

Ogłoszenia

Czytaj również

Przy Złotniczej będzie chodnik do boiska

Wyjątkowa wystawa  

Bulwar Cieplicki otwarty!

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~ 4-11-2013 8:25
Tłumy zainteresowanych jakie miasto takie muzeum
~df 4-11-2013 16:31
dzikie tłumy, widać, że sala pęka w szwach i trzeba było dostawiać krzesła
~ 7-11-2013 14:58
Dobrze , że wymieniają w muzeum dobry dach, na tłumy nie będzie się lało, ciekawe, że na to pieniądze są a na walące się budynki np. dawne MDK ul. Matejki, nie ma .Może p. Zawiła odpowie, wiemy że żona szefująca w tej placówce to ważna sprawa ale bez przesady, są inne ważne potrzeby miasta !Dość nepotyzmu w tym mieście!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Niebezpieczne wyzwania

Wypadek przy baniakach  

Wreszcie dobra droga

JGJ Festiwal za nami!

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
299
Tak
62%
Nie
36%
Nie wiem
3%