MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wspaniałe zwycięstwo koszykarzy Sudetów w pierwszoligowym debiucie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 20 września 2008, 21:56
Aktualizacja: Poniedziałek, 22 września 2008, 11:42
Autor: JEN
Fot. Benny
Nasz beniaminek I ligi koszykówki mężczyzn spotkał się z Siarką Tarnobrzeg, drużyną która występuje w tej klasie rozgrywkowej piąty raz. Nasi koszykarze pokonali rutyniarzy bezdyskusyjnie gromiąc rywali w ostatnich dwóch kwartach. Blisko tysiąc kibiców zgotowało im długą i gromką owację po tym spotkaniu.

Należy wiedzieć, że obie drużyny dzieliło nie tylko doświadczenie, ale również wiek, bo Sudety to najmłodsza drużyna I ligi. To jednak okazało się siłą naszego zespołu, szczególnie w drugiej części meczu.

W pierwszej kwarcie nasi koszykarze wyszli w składzie: Artur Grygiel, Jędrzej Jankowiak, Tomasz Wojdyła, Jakub Czech i Rafał Niesobski. Nasi wygrali wznowienie, ale stracili pierwszego kosza i było 0:2. Szybko wyrównal Artur Grygiel (2:2) i za 3 pkt wrzucił Jędrzej Jankowiak. Goście zdobyli 2 pkt (5:4), ale A. Grygiel zaliczył osobistego (5:4). Rywale trafiają „trójkę” (6:7), ale szalejący A. Grygiel również trafia za 2 pkt. (8:7). Od tego momentu miejscowi stanęli, a przeciwnicy pokazali, że są rutynowaną drużyną i na mintutę przed końcem tej części gry zrobiło się: 12:21, ale miejscowi po rzutach Tomasza Wojdyły (2) i Łukasza Niesobskiego (3) w ostatniej sekundzie pierwszej kwarty doprowadzili do przyzwoitego wyniku po 10 min gry: 17:21.

W drugiej kwarcie na parkiecie pokazał się kapitan drużyny - Krzysztof Samiec, Mariusz Matczak i Łukasz Niesobski, który już wszedł do gry pod koniec pierwszej kwarty, a potem jeszcze Jarosław Wilusz. Zespół Sudetów nabrał dynamiki w grze i po składnych akcjach w 17 min. doprowadził do remisu: 33:33. Przysłużył się do tego najbardziej K. Samiec, który w ciągu kilku minut zdobył 10 pkt., zaliczając przy tym dwie „trójki” i po 20 min. było 39:38 dla Sudetów.

Od trzeciej części meczu zaczął się pogrom Siarki. Miejscowi jeszcze bardziej podkręcili tempo, a przede wszystkim zagrali bardzo twardo i uważnie w obronie. Ponadto wobec efektownych i skutecznych akcji Piotra Tarasewicza goście byli bezradni i po 30 min. zrobiło się: 59:46 i po meczu.

Całe szczęście gospodarze nie spoczęli na laurach, zagrali jak rutyniarze i nadal dobijali przeciwnika. Przypieczętował to bardzo dobry w tym spotkaniu „młodzieżowiec” – A. Grygiel, który po efektownym przechwyceniu piłki przebiegł całe boisko i zaliczył 2 pkt. doprowadzając do 22 pkt. przewagi miejscowych (68:46). W końcówce gospodarze nieco odpuścili i Siarka zmniejszyła trochę rozmiary porażki.

Na gorąco można powiedzieć, że Sudety to bardzo dobra, zgrana i bez słabych punktów drużyna. Przynajmniej w tym meczu. Mimo młodego, przeciętnego wieku, ta drużyna nie popełnia prostych błędów, choć się zdarzały się, ale rzadko. Ponadto, co najważniejsze, nasi koszykarze wytrzymali presję kibiców w tym meczu i pokonali stres. A młodość zespołu okazała się atutem, bo Sudety lepiej wytrzymały kondycyjnie obciążenie i trudy spotkania od doświadczonej drużyny Siarki.

Oby tak dalej !

Sudety Jelenia Góra - Siarka Tanobrzeg 76:58 (17:24, 22:14, 20:8, 17:12)
Sudety: Piotr Tarasewicz 12, Artur Grygiel 10, Tomasz Wojdyła 10, Krzysztof Samiec 10, Łukasz Niesobski 9, Jędrzej Jankowiak 9, Rafał Niesobski 7, Jakub Czech 5, Mariusz Matczak 4, Jarosław Wilusz.

Ogłoszenia

Czytaj również

Studium na początek

Wypadek przy baniakach  

Tu też świętowali

Komentarze (23) Dodaj komentarz

~jaa 20-09-2008 22:33
maly blad w treści MĘŻCZYZN powinno być. Brawa Sudety i do bojuuu:)
~mmaksiu 20-09-2008 22:39
dobry meczyk
~ 20-09-2008 22:49
bylo pięknie dzięki chłopaki, szczególne brawa dla Samczyka, Wojdyły, Jankowiaka i Tarasiewicza po którym wszyscy jeździli pzed sezonem...brawooooo!
~dam sie 20-09-2008 23:00
nie kobiet palancie
~korektor 20-09-2008 23:07
nie żebym sie czepaił ale tu chyba chodzi o koszykarzy.... No chyba że nasi koszykarze graja w I lidze kobiet :)
~mietal 20-09-2008 23:37
bravo! super meczyk, mądra gra, fajna atmosfera.dzięki za meczyk.
~sprostowanie 21-09-2008 9:10
Nie Jędrzej Jędrzejczak, tylko Jędrzej JANKOWIAK i nie Piotr Tarasiewicz, ale Piotr TARASEWICZ. Brawa dla wszystkich chłopaków! A szczególnie dla Teresy za piękne akcje i dla Krzyśka Samca za trójeczki. GRATULACJE dla trenerów :)
~Sly 21-09-2008 10:22
Za mało Wilusza Czecha i Samca, Sterenga w ogóle sie nie pojawił, Matczak okazyjnie. Dziwi mnie troche fakt, iż Ojcowie awansu do pierwszej ligi przysypiają na ławie.
~ 21-09-2008 10:56
pieknie!! w takim razie na nastepny sie juz wybiore
~Romero 21-09-2008 14:00
Zgadzam sie z przedmowca!Zrobili awans moga posiedziec na lawie!Pozdrawiam cale Sudety!!Pozdro dla Wiewiora
~... xD 21-09-2008 15:59
Ci którzy wprowadzili drużyne do 1 ligi grali mniej to trzeba przyznać ale zrobili swoje czyli wyszli na 1pkt prowadzenie. I to nie dzięki ich super umiejętnością tylko dzięki chemi w druzynie i to jest najwazniejsze, że mimo że nawet mniej graja potrafia sie zmobilizować i pokazać na co ich stać :) teraz czekamy na wygrana z Łańcutem a potem ŁKS u nas a 11.10 wielki hit Sudety vs Zastal:)
~do wyżej 21-09-2008 20:00
Co ty gościu piszesz, nie dzięki ich super umiejetności, stary w I lidze dość że trzeba znaleźć pozycję do rzutu to trzeba oddac ten rzut, wyjść w górę i jeszcze na dodatek trafić.Tu już chemia nie pomoże. Chemia jedynie ma odniesienie do obrony i tu sie zgodzę , ale dziw że Ci co wywalczyli tą I ligę muszą nadal udowadniać na co ich stać.
~... xD 21-09-2008 22:18
no a w jakim elemencie gry pocisneli zawodnicy? w OBRONIE a jak sie gra w obronie to atak sam przyjdzie:) może dlatego że 1 liga to jest nieco wyższy poziom niz 2 a w drużynie są teraz zawodnicy z jakimś tam doświadczeniem w tej 1 lidze
~kibic 21-09-2008 23:31
Panowie nie ma o co sie kłócić, wszyscy zdążą pograć, pokażą swoje możliwości, liga będzie długa - 30 meczy i PO. Wiemy, że ławka jest wyrównana, a czy to zle, że trener ma duże pole manewru? Wielkie gratki dla całego zespołu za udany debiut !!!
~do wyżej 22-09-2008 8:01
nie do końca tak jest stary, bo jak jest obrona, zbiórka, bądź przechwyt to "może" pójść kontra, jednakże czasami sama dobra obrona nie jest wystarczajaca by atak był skuteczny. na tym poziomie oczywiście zgadzam się obrona musi być, bez żadnego ale by nawiązać chociażby walkę, ale do zwycięstwa potrzeba mistrzostwa sportowego np, dynamiki i rzutu - patrz Ł. Niesobskiego, czy Samczyka.
~... xD 22-09-2008 12:17
nie do końca o to mi chodziło. Tylko o to że jak jest dobra obrona to w ataku gra sie znacznie łatwiej bo ma się większą pewność siebie i umiejętności. Ale mecze wygrywa sie przede wszystkim obroną bo samymi "trójkami" meczu się nie wygra pozdro;)
~bolek 22-09-2008 15:08
na 100 trenerów mających do wyboru najlepszego obrońcę czy strzelca 99 -ciu weźmie strzelca :)
~do bolek 22-09-2008 19:17
haha to zes glupota zarzucil czlowieku.....xD
~kibic 22-09-2008 20:17
teoretycznie tak bo najlepszy obrońca nie wygra 1 na 1 z najlepszym atakującym. Ale 5 solidnych obrońców może wygrać mecz
~... xD 22-09-2008 21:16
a ja powiem tak: z obrońcy można zrobić strzelca ale obrońcy sie nie zrobi ze sztrzelca
~ 23-09-2008 7:53
chyba w lotki, albo spod dziury- a gdzie tu aspekty psychologiczne- jednych stres mobilizuje innych spina i choć jest się np najlepszym strzelcem na treningu , podczas meczu kicha.wracamy tu do naszych wczesniejszych aspektów, tzn. na wyższym poziomie (I liga i wzwyż) dobra obrona to tak jakby podstawa koszykówki a do zwycięstwa potrzeba mistrzostwa sportowego, bo samymi 5 obrońcami to można pole orać. A tak to chciałbym zobaczyć jak się robi z obrońcy strzelca
~do xD 23-09-2008 7:57
trochę cię poniosło, bardziej bym to odwrócił ze strzelca zrobisz obroncę ale nigdy w życiu odwrotnie
~... xD 23-09-2008 15:51
chodzi mi o to że jesli zawodnik jest dobrym obrońcą to oznacza to że ma bardzo mocne nogi a co za tym idzie jest dość szybki tak więc umie minąc rywala wyjść na pozycje, a rzut zawsze może sobie wypracować( najlepszym tego przykładem jest Matczak i nieobecny juz Terlikowski 2 obrońcy choć w ataku nie błyszczeli ale jak było trzeba rzucić trójke to rzucali było trzeba minąć mijali) natomiast ze strzelca ciężko jest zrobić obrońce uwierz że to jest cięższe niż zrobić z obrońcy strzelca

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Zwycięstwo w Kościanie

O rozpadających się górach

Będzie kręcone!

Radni KO przeciw kupcom?

Stoi kolej na Kopę

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
870
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%