MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wrocław – Jelenia Góra: ślimaczy rekord

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 31 marca 2009, 7:49
Aktualizacja: Środa, 1 kwietnia 2009, 7:12
Autor: Angela
Elektrowozy kursujące na lokalnych liniach nie zawsze dają radę pociągnąć pod górkę 14 wagonów. Na zdjęciu – odjazd pociągu z dworca w Jeleniej Górze w kierunku Węglińca.
Fot. TEJO
Pięć i pół godziny jechał wczoraj pociąg ze stolicy Dolnego Śląska do Jeleniej Góry. Elektrowóz dopiero po kilkunastu próbach pokonał wzniesienie przed Wałbrzychem. Do celu dojechał z ponad dwugodzinnym opóźnieniem. Powodem była awaria lokomotywy.

Lokomotywa nie dawała rady uciągnąć czternastowagonowego składu. Maszynista był bezsilny, a pasażerowie po kilku nieudanych próbach kolejnego wjazdu na szczyt góry, nie byli pewni, czy dojadą na miejsce. Przeżyli horror, bo skład przechylił się na torowisku.

– To wszystko wyglądało naprawdę dramatycznie. Maszynista podjął w sumie ponad trzydzieści prób kolejnych podjazdów pod górę. W pewnym momencie przy wycofywaniu pociągu wagony się przechyliły i oparły o rosnące obok drzewa. Ludzie biegali po pociągu, krzyczeli – opowiada Elżbieta Kotlarska, pasażerka.
Spod kół lokomotywy sypały się iskry. Obsługa pociągu na próżno prosiła o przysłanie kolejnej lokomotywy, która pomogłaby w pokonaniu wzniesienia.

Pasażerowie mówią, że taka sytuacja nie zdarzyła się po raz pierwszy. – Czy naprawdę tak trudno było przeliczyć i porównać obciążenie i moc lokomotywy – pytali pasażerowie. – Poza tym nie było tłoku, więc dlaczego w ogóle przyłączono tak dużą ilość wagonów, skoro na co dzień podłącza się ich nie więcej niż osiem lub dziewięć?

Pociąg w końcu pokonał przeszkodę, ale jego tempo jazdy w dalszym ciągu było „zawrotne”. W konsekwencji pociąg dojechał do Jeleniej Góry po ponad pięciu godzinach, około godziny 11. 30. Przypomnijmy, że wyjechał ze stolicy Dolnego Śląska po godz. 6 rano.

– To chyba rekord opóźnienia pociągu i przejechania trasy Wrocław - Jelenia Góra – mówi pan Jan Kotlarski, mąż pani Elżbiety. – Być może wypadałoby kolei wręczyć kwiaty z tytułu pomysłowości? – ironizuje pan Jan.

Przypomnijmy, że na linii Jelenia Góra – Wrocław wykonano już część robót, które mają przyspieszyć prędkość kursową pociągów kursujących po tej trasie. Docelowo czas przejazdu ma się skrócić do około dwóch godzin.

Jak mówi Beata Czenerajda z zespołu prasowego Intercity S.A. przyczyną opóźnienia pociągu była awaria lokomotywy. Skład 14 wagonów jest w tym kursie stały, nie był to jakiś nadzwyczajny kurs - mówi. Najważniejsze, ze pociąg, choć z opóźnieniem dojechał na miejsce i nie trzeba było uruchamiać żadnych dodatkowych lokomotyw.

Ogłoszenia

Czytaj również

Fundamenty muszli koncertowej już gotowe

Jest szansa na miliony

Wpadka z tytoniem bez akcyzy

Komentarze (59) Dodaj komentarz

~Mazi 31-03-2009 7:59
Rekord Świat trzeba zawiadomić wydawnictwo Księgi Rekordów Guinnessa o wpisanie tego fenomenu w kategoriach Najwolniejszy Pociąg Świata he he parodia
~adi 31-03-2009 8:02
P.K.P. Padlina Kochani Padlina
~ 31-03-2009 8:12
olałem to pkp juz dawno , nigdy więcej super szybkich pociągów . Jedyna szybka ucieczka z Jeleniej to autobus. ZAL.pl
~nakatomi 31-03-2009 8:54
dzisiaj w wiadomosciach podają że około miliona polaków cierpi na depresje......cieszmy sie ze z mozliwosciami naszego kraju jest to liczba bardzo optymistyczna skoro tylko w naszym regionie posiadamy: pociąg jadący 5 godz 116km z przewracajacymi sie wagonami, podróż samochodem gdzie na jednym kilometrze stoi 5 fotoradarów,autobus który okazuje sie za wysoki albo wiadukty mamy za niskie może w nas wywołać mysli co najmniej bardzo pesymistyczne...:))
~Kazik 31-03-2009 9:20
Ale durni ci pasażerowie. Trzeba było wysiąsc i pchac pociag, aby pokonał wzniesienie.
~~matmoska 31-03-2009 9:24
moje dziecko wracało z Warszawy aż uwaga!!!! 13-naście godzin, w tym 2godziny spędziło we Wrocławiu-bo wagon się popsuł...a potem jazda po polach...długa i powolna...i niby bilety mają podrożeć...MASAKRA
HankaOdRumcajsa 31-03-2009 9:30
...przegięcie!!! PKP powinno się wstydzić.
~do Angeli 31-03-2009 9:45
Droga Pani redaktor pojazd trakcyjny prowadzi maszynista, a nie motorniczy. Trochę rzetelności w pisaniu artykułów, przecież nikt nie tytułuje Pani stanowiska pracy "sekretarka". Przy pisaniu takich sensacji dobrze byłoby się podeprzeć również (a może głównie) informacjami z sekcji PKP, pasażerowie oraz pracownicy gazety mają tendencję do wyolbrzymiania.
~passenger 31-03-2009 9:48
P.K.P. Płać Kolego Płacz trasę uznać za zabytek techniki albo utworzyć trasę exteme-sport PKP
~xXx 31-03-2009 9:48
Ten text jest najlepszy (Przypomnijmy, że na linii Jelenia Góra – Wrocław wykonano już część robót, które mają przyspieszyć prędkość kursową pociągów kursujących po tej trasie) ciekawe tylko co takiego zrobili ODŚNIEŻYLI??? hehe
~xxx 31-03-2009 10:05
To że pociągi jeżdżą bardzo wolno to prawda. Szczególnie na odcinku Świebodzice - Wałbrzych oraz Boguszów Gorce - Wojanów. Sam Wałbrzych w sporej części jest już wyremontowany, zastanawiająca jest tylko jakość tego remontu. Miało być do 80 km/h a jest chyba 40 lub 60. Co do pociągu który ma 14 wagonów to są to Karkonosze z Warszawy i Białegostoku, do których we Wrocławiu dołączane są wagony z pociągu Rozewie z Gdyni. Więc do Jeleniej pociąg ten przyjeżdża jako pociąg z Gdyni, Białegostoku i Warszawy. Pociągiem tym jeździ naprawdę dużo osób. Nie jest tak luźno jak ktoś to opisywał. Co prawda jest 14 wagonów ale nie zapominajmy że 4 z nich to sypialne i kuszetki, 1 to wagon rowerowo bagażowy, 2 wagony są 1 klasy, więc wagonów 2 klasy - a w tych jest najczęściej tłok jest tylko 7. Do tego skład pociągu jest ułożony w ten sposób że wagony sypialne które są zamknięte przedzielają skład na pół. Jeżeli ktoś siedzi na początku składu i chce przejść na koniec to niestety nie da rady. Skład jak na linię Wrocław - Jelenia jest zdecydowanie za długi. Nie jest to pierwsza sytuacja kiedy pociąg nie może podjechać. Był również wypadek w związku z taką sytuacją, kiedyś wezwano do pomocy drugą lokomotywę, ale podczas podjeżdżania do lokomotywy ciągnącej uderzyła w nią bo podjeżdżała za szybko. Z tego co pamiętam to lokomotywa uległa poważnym uszkodzeniom. Jakie są rozwiązania tego problemu?. Po pierwsze używanie przez PKP IC mocniejszych lokomotyw. Np. ET41 które mogą wypożyczać z PKP Cargo na ten pociąg. Są to lokomotywy które ciągają ciężkie składy towarowe na tej linii i dają radę. Po drugie zrezygnowanie z łącznika z Gdyni. Wtedy Karkonosze miały by około 8-9 wagonów - ale na pewno nie ucieszyło by to mieszkańców bo Jelenia Góra połączenia z Gdynią potrzebuje. Kolejną sprawą jest puszczenie dwóch pociągów osobno. Osobno pociąg z Gdyni i osobno z Białegostoku i Warszawy. Rozwiązanie najlepsze ale i najdroższe. Nie ma sensu żeby w ciągu godziny jechały 2 pociągi pośpieszne do Jeleniej. Ale..... Gdyby któryś z tych pociągów przesunąć o dwie godziny w przód lub w tył? Wtedy pociągi by się nie dublowały, nie traciło by się czasu na łączenie składu we Wrocławiu a i Jelenia Góra miała by 2 bezpośrednie połączenia z Gdynią i Warszawą. Najgorsze jest to że linia do Jeleniej ma naprawdę bardzo duży potencjał nawet mimo tego tragicznego czasu przejazdu. Trzeba tylko zrobić odpowiedni rozkład jazdy ( koniecznie jeszcze jakiś dzienny poranny pociąg pośpieszny z Jeleniej Góry), wyeliminować niepotrzebne postoje oraz łączenia składów.
~dex 31-03-2009 10:06
takie cuda tylko w polsce :)
~xxx 31-03-2009 10:07
Kiedy zostało zrobione zdjęcie które jest na początku tego artykułu? Bo w obecnym rozkładzie jazdy pociągi wagonowe w kierunku Węglińca nie jeżdżą. Jeżdżą albo EN57 albo szynobusy. Więc jeżeli zdjęcie robione nie dawno to na pewno był to pociąg do Szklarskiej Poręby
~Maślana 31-03-2009 10:09
być może to autobus ze znanej firmy zablokował jakiś przejazd kolejowy i stąd to opóźnienie
~00777 31-03-2009 10:10
BRAWO DO POCIĄGU!!!! dasz rade stary dasz...czas się nie liczy tylko cel!!!
~kazimierz wielki 31-03-2009 10:11
do pasazerow- trzeba mniej jesc to nie bedziecie tyle wazyc i po problemie!
~xxx 31-03-2009 10:11
Odnośnie Karkonoszy warto również dodać że często rozkład jazdy ulega pewnym modyfikacją, głównie z powodu remontu torów. I tak w dniach 23-26 marca Karkonosze planowy przyjazd miały o godzinie 10:22. Zastanawiające jest po co była ta zmiana rozkładu, skoro w zasadzie nic nie zmieniono ale wydłużono postój we Wrocławiu do 87 minut. I tak ktoś kto chciał jechać z Warszawy do Jeleniej Karkonoszami mógł dojechać do Wrocławia, iść na autobus, dojeżdżał by mniej więcej do Bolkowa a Karkonosze by dopiero wyjeżdżały z Wrocławia. To jest całe myślenie PKP IC. I właśnie takie absurdy trzeba wyeliminować, to i linia do Jeleniej odżyje.
~Matysiak 31-03-2009 10:12
Pragnę zwrócić uwagę, iż żyjemy w czasach kiedy Polak został Papieżem, Prezydent Wałęsa obalił komunizm, zburzony został "Mur Berliński", a Edgar Gosiewski ubiega się o eurodeputowanego, - PKP - fantastyczny rekord, co za piękna kraja - myślę że to nie jest ostatnie słowo kolejnictwa na tym odcinku. Pozdrawiam - już dawno nie korzystam z tej formy komunikacji wolę zdecydowanie rowerem.
~ 31-03-2009 10:20
prima aprylis??? :P:P:P
~aron 31-03-2009 10:22
po prostu dolnoslaski syf nic dodac nic ujac to region nieudacznikow ktorzy zyja tylko dzieki dotacjom z budzetu centralnego a wroclaw to wyspa w morzu slumsow
~123456 31-03-2009 10:25
wstyd gdyby doszlo do tragedii co wtedy ? urzedasy od 7 bolesci a co robiliscie przez caly czas ?? 10 km wyremontowane hahahaha :( wszytsko sie wali doookola a efektu 0! szkoda ze wszystko idzie z naszych podatkow fachowcy !
~Ryba. 31-03-2009 10:27
Bo wagony sa jak kobiety. Czasami sie opieraja;)
~Starszy 31-03-2009 10:40
No nieładnie! Dzielni kolejarze robią co mogą, ręcamy pchają pociągi pod górę, a przypadkowe społeczństwo tego nie docenia. Kiedyś widziałem na stacji PKP duży afisz PAŹDZIERNIK MIESIĄCEM TRZEŹWOŚCI KOLEJARZY, no ale teraz jest marzec...
~JeleniogórzaninT 31-03-2009 10:53
W głowie się nie mieści! No i cóż, nawet jeśli całe torowisko na tej trasie by wyremontowali od zera tak że pociągi by mogły jeździć w sensownych granicach czasowych, to nic nie ustrzeże przed bezmyślnością i głupotą zarządzających i wydających decyzje w PKP...
~anna82 31-03-2009 11:01
a po wojnie pociąg tą trasą jechał 1,50 minut...
~a123 31-03-2009 11:05
z tego co tu czytam, to był pociąg jadący dokładnie z Warszawy. i dziwię się, że aż tyle miał wagonów podłączonych, co jest chyba rzadkością. a co do tempa jazdy, to jest rozwalająca....:( lepiej wsiąść w pks i wiesz, ze dojedziesz o wiele szybciej niż PKP. szczerze powiem w woj.śląskim pociągi jeżdzą super szybko... no ale coż... tam nie ma górek i pagórków do pokonania....
Man.Gusta 31-03-2009 11:18
Niesamowite - 5 godz i 30 minut - moja propozycja jest taka aby PKP wstawiło w ten skład z dwa wagony warsu i kino może to uprzejmni czas podróży.
~Jaruzelski 31-03-2009 11:40
jako dziecko za komuny jeździłem tą trasą co tydzień i nie przypominam sobie jakiegokolwiek podjazdu czyżby kiedyś były lepsze pociągi czy zmienili trasę a może zmniejszyli moc na trakcji i myślą że oszczędą barany
~damiann 31-03-2009 12:06
Karkonosze miały dlatego problem , ponieważ poza sezonem skład jest łączony : wagony do Warszawy Wsch. , Białegostoku oraz Gdyni : łącznie 14 wagonów !!! jak dla 1 lokomotywy przy wzniesieniach może być to problem , dlatego , powinny być to osobne relacje.
~kizior 31-03-2009 13:33
Pani Angelo te przechyły na torowisku to chyba fikcja literacka. Poza tym o ile wagony były ciągnięte lokomotywą EU07 która jest jedną z lżejszych lokomotyw to i tak te 14 wagonów osobowych to jest nic. Lokomotywa EU07 może prowadzić skład o wadze 2000 ton, jeden wagon osobowy waży około 40 ton i posiada 80 miejsc siedzących. I teraz 14 pomnożone przez 40 daje wynik 560 do tego doliczymy 80 pasażerów na wagon średnia waga człowieka 80 kg to jest 6400 i pomnożyć przez 14 to daje 90 ton a w sumie waga składu 650 ton.Teraz trzeba się zastanowić czy coś co może ciągnąć 2000 ton bez większych problemów może mieć ten problem z wagą 650 ton. Pani Angelo informacje trzeba sprawdzać u fachowców a nie wierzyć opowiadaniom moherów!!! Dla zainteresowanych adresy stronki http://pl.wikipedia.org/wiki/EU07#Eksploatacja http://www.wagony.net/index.php?url=YB
~ccc 31-03-2009 14:26
wWakacje nie będzie problemu kiedy pociąg do Gdynii będzie osobnym składem ...
~stary-kolejarz 31-03-2009 14:51
w tym tempie modernizacji nasze wnuki zobaczą kolej tylko za zachodnią granicą u nas pkp skończy tak jak dworzec w karpaczu a sokiści zajmą się robieniem soku jak sama nazwa wskazuje
~kolejorz 31-03-2009 14:53
Nie narzekajcie tak na pociągi , lepiej jechać pociągiem gdzieś dalej niż autobusem jest toalet itd. Np. PKS z Dw.PKP do Szklarskiej Por. jedzie niemal 1h , dla porównania pociąg ten odcinek pokonuje w 1h.05 min . szybko jedzie takze do Lwówka 50min. do Gryfowa,Lubania czy Zgorzelca 1h.20min.
~do Kizior 31-03-2009 15:03
Weż również pod uwagę ostre łuki w okolicach Wałbrzycha, które oprócz tego że są ostre są również pod górkę. Mało tego, pociąg nie może się rozpędzić bo prędkości są rzędu 20-30 km/h. Z uciągnięciem 2000 ton może EU07 nie miała by problemu. Ale z ruszeniem pod górkę na łuku z 14 wagonami które po odhamowaniu ciągną w dół już problem może być. A tak dla uściślenia Karkonosze prawie na co dzień ciągnie EP07-10xx a nie EU07.
~mar_cin 31-03-2009 15:41
\"wagony się przechyliły i oparły o rosnące obok drzewa\" jak można pisać takie bzdury?
heniekk 31-03-2009 15:50
"Najważniejsze, ze pociąg, choć z opóźnieniem dojechał na miejsce i nie trzeba było uruchamiać żadnych dodatkowych lokomotyw" no tak najważniejsze, że nie było dodatkowych kosztów. a opóźnienie, bezpieczeństwo, irytacja pasażerów, wizerunek firmy... nieważne, aka h%*tam
~brun 31-03-2009 16:09
Do "nakatomi". Dlaczego piszesz o radarach? Przecież one nie przeszkadzają nikomu kto jest normalny.
~wagony i drzewa 31-03-2009 16:16
ale mnie to rozbawiło:Di jeszcze iskry były dobre:P... trzeba było dopisać że ufo przywaliło w ten skład...ale znając ludzi i ich nieskończoną głupotę to by uwierzyli:)...w sumie trzeba było dodać trochę dramaturgii i sensacji(z kapelusza) bo zpózniony pociag to juz nikogo nie dziwi i nie szokuje:D
~dżony 31-03-2009 16:42
Na zdjęciu jest pewnie pociąg do Szklarskiej a nie na Węgliniec!
~cxz 31-03-2009 17:04
Do ~`arona -Arkadiusza Oleszczuka Sam, jesteś nieudacznikiem i partaczem i do tego dziw bierze że wypowiadasz się w sprawach o których od lat nie masz pojęcia. To nie Wrocław a Parczew jest jedną wielką wyspą smieci.A mieszkając w Parczewie nie wypowiadaj się na temat linii kolejowej Wrocław - Jelenia Góra bo na oczy jej nie widziałeś.
~nakatomi do brun 31-03-2009 17:31
normalnym przeszkadza to że zamiast poprawy infrastruktury drogowej poprawia się ja min:fotoradarami,lub znakami obnizającymi prędkosc lub informujacymi o występowaniu "nierównosci"po za tym polecam ci trase np z jeleniej góry do świnoujscia i życze powodzenia przy utrzymywaniu przepisowej 90TKI...panie(lub kobieto)BRUN
~memfis 31-03-2009 17:58
nie no niezly czas hahah nasze paciagi sa naprawde the best a tory to szkoda gadac
~Ktoś kto ma o tym pojęcie... 31-03-2009 18:07
Rozwaliła mnie na łopatki wypowiedź pani rzecznik zespołu prasowego IC. Kobieta nie ma żadnej teoretycznej, ani też praktycznej wiedzy w zakresie obsługi i prowadzenia tego pociągu, a jej wypowiedź zakraj się do tego co najbardziej może załagodzic sytuację w oczach opinii publicznej. Całe kolejowe środowisko, które ma do czynienia z obsługą pociągów na tamtejszej linii, dobrze zdaje sobie sprawę, że ów pociąg-KARKONOSZE, 16201, który średnio skłąda się z 12-14 wagonów jest istną pomyłką, a jego obsługa na odcinku, gdzie prędkośc szlakowa maleje w pewnym momencie do 20 km/h mija się z celem. Nie jest to pierwszy raz, gdy taka sytuacja miała tam miejsce. Należy jedynie zapukac go głów ludzi na stołkach, aby zmądrzeli i albo zainwestowali w gruntowy remont linii i podnieśli prędkości szlakowe lub zmienili palnową obsługe pociągu na dwie lokomotywy. Niedorzecznym jest tłumaczenie się, że lokomotywa zdefektowała... lub pocieszanie, ze pociąg w ogóle przyjechał...
~Ktoś kto ma o tym pojęcie... 31-03-2009 18:08
Pani rzecznik nie ma bladego pojecia co mówi....
~kizior 31-03-2009 18:13
Do postu 31-03-2009 15:03 Oczywiście masz racje ,że może taka lokomotywa mieć problem z ruszeniem pod górę, chociaż nie wiem gdzie na tej trasie jest łuk na wzniesieniu na którym zatrzymuje się pociąg.Poza tym bardziej mi chodziło o tekst "Przeżyli horror, bo skład przechylił się na torowisku" Ale tego to już nie ma co komentować.
~Jeronimo 31-03-2009 18:27
hehe hłopaki z polibudy pewnie wracali bo komentarze pasażerów typu "Czy naprawdę tak trudno było przeliczyć i porównać obciążenie i moc lokomotywy?" heh i wszystko jasne......a nie mogliście jej tak podrasować?
~wrocławianka 31-03-2009 20:49
jak czytam o takich rzeczach, to staram się myśleć o tym jakie szczęscie mamy, że jedynie pociągi się spóźniają a nie jedyna krowa we wsi zdechła i nie będzie z czego zrobić dachu w nowej lepiance ;) w ostateczności przekonałam się, żeby porzucić plan zamiany wiecznie opóźnionego o kilka minut PKS (akurat o tyle, żeby nie zdążyć dobiec na tramwaj) i pana kierowcy, który nigdy nie ma wydać drobnych na rzecz PKP...
~ 31-03-2009 20:59
Moc lokomotywy elektrycznej EU07 lub EP07 takich jakie najczęściej ciągną składy z Wrocławia wynosi 2080kW, natomiast moc niemieckich lokomotyw E18 z lat 30-tych ubiegłego wieku pracujących również na tej trasie wynosiła 3040kW. Na odcinku od Wrocławia do Świebodzic prędkość dopuszczalna wynosiła 120km/h. Po prostu Niemcy zbudowali, ale zapomnieli konserwować natomiast Rosjanie tabor z infrastrukturą zabrali. Żeby nie zostać posądzonym o krytycyzm własnego kraju z przyjemnością podzielę się informacją, że jak w 1942r. sonderzug (pociąg specjalny) wiozący Hitlera a ciągnięty przez dwie piękne niemieckie lokomotywy parowe BR03 stanął pod górką w Austrii, Niemcy przerzucili w tamte rejony polskie parowozy Pt31- lepiej sprawujące się w trudnym terenie.
~syty Zenon 31-03-2009 21:24
sypały się iskry,a pociąg oparł się o drzewa,hehehehehe,ale pózniej jeszcze ruszył no nie,zabawne artykuły tu piszecie
~damiann 31-03-2009 21:31
"wagony się przechyliły i oparły o rosnące obok drzewa". A co by było, gdyby tych drzew tam nie było???
~do Kizior 31-03-2009 21:34
Cały Wałbrzych i odcinek Świebodzice - Wałbrzych jest na łukach. Jeżeli pociąg zatrzyma się przed semaforem wjazdowym ( dyżurny ruchu trochę się zagapi czy coś) to może być problem z ruszeniem. Wzniesienia tam są. Między innymi dlatego składy towarowe mają oprócz lokomotywy ciągnącej lokomotywę popychającą. Co do wzniesień to nie muszą być one duże. Ale tak długi i ciężki skład zrobi swoje.
~były kolejarz 31-03-2009 22:14
Szanowni internauci. Jak można wywołać dyskusję jednym tematem,który nie istnieje.Spójrzcie na kalendarz,przecież jutro jest jedyny dzień w roku gdzie można robić różne psikusy.Nie czytacie dokładnie tego artykułu,a w tym artykule jest wszystko napisane,można się domyślić.Jestem byłym kolejarzem i nawet sam prowadziłem lokomotywy (zresztą parowe) i nie było takiego problemu na tej trasie.Pani Angeli udał się kawał.Pozdrawiam panią i wszystkich.
~mar-cin 31-03-2009 22:23
A nie mógł ten maszynista powciągać na raty po kilka wagonów? Albo odczepić kilka wagonów z tyłu i póścić je luzem z górki na pazurki, a jakby sie kto później pytał, powiedzieć, że same sie odczepily. I jeszcze pytanie" czy ktos zapłacił mu za nadgodziny?
~ 31-03-2009 23:01
jakoś maszyniści z Jeleniej nie mieli problemu z podjazdem nawet gdy były liście na torach i mieli tyle samo wagonów ...
~pies który jeździł 31-03-2009 23:20
pociąg nie miał siły, 30 razy próbował, o drzewa się opierał, ludzie biegali w panice, iskry szły pod kół? angela dobieraj sobie bardziej rzetelnych informatorów i nie słuchaj bzdur, ktoś cię wkręca a prima aprilis jutro dopiero
~Arek 1-04-2009 0:47
Szanowny Panie były kolejarzu, Kawał to jest przejazd trasy 126 km w 3h40 planowo... Jeszcze w latach 90 pospieszny jechał 2h05, a przez ostatnie 10 (?) lat pociąg porusza się bardzo mozolnie i proszę nie mówić, że zła jakość torów itp, bo przez tyle lat to można było wybudować nową trasę... No ale oczywiście dla PKP to niemożliwe.,, I będą ograniczać przejazdy, bo przecież ludzie nie korzystają, ale jak mają korzystać, jak rowerem szybciej się dojedzie. Dzięki PKP Krycha może spokojnie się rozwijać, bo jedyną konkurencją dla niej jej PKS... PS> artykuł jest datowany 31.03 a nie 1.04
~grr 1-04-2009 3:14
o ile nie jest to zart prima-aprilisowy to jestem ciekawy co oznacza stwierdzenie o wagonach opartych o drzewa? chyba kogos poniosla fantazja... czyli jak to niby wygladalo? pasazerowie wysiedli i postawili wagon spwrotem na tory? czy moze pocisag ruszyl i wagon wrocil na swoje miejsce? no i jeszcze jedna kwestia, pociagi co jechaly za tym nieszczesnikiem to go wyprzedzaly czy jak? cos mi to pachnie zartem lub tania sensacja...
~loool 1-04-2009 15:57
Ludzie co wy za bzdety piszecie!!!"sługa pociągu na próżno prosiła o przysłanie kolejnej lokomotywy, która pomogłaby w pokonaniu wzniesienia. "Dla wiadomości waszej nikt z obsługi nie prosił o podesłanie 2 lokomotywy,nieudolny maszynista z INTERCITY stwierdził ze sam da rade podejchac
~kamil468 1-04-2009 23:46
w rozkładzie 1998/1999 16201 Karkonosze po torze nr 1 robił2h05m. pamiętam jak jeździło się 100km/h do Jaworzyny,90 do świebodzic, Wałbrzychy 60,od Boguszowa do Marciszowa 80 i do jeleniej 70. POCIĄGI jeździły po wojnie więcej niż 120km/h - zauważcie,że nie mieli prędkościomierzy, maszyniści mówią o prędkościach nawet do 135 km/h. wiadomo- niziny szlak Jaworzyna-Świebodzki. A co z tymi wagonami? przechyliły się? rozumiem,porwać skład ale przewrócić? Bbo niepotrzebnie ICek puszcza EP07. Nie mają nauczki z EP07-1041. Niech Wielkopolska i Śląsk oddają wrocławskie EU07 :). Dla tych co móią o ET41. A skąd je wziąść? 5 stoi na kilometry w jeleniej, 3 w zapasie. Brakuje u nas maszyn. Same obce zakłądy dają loki. pzdr ludziska

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

"Czyste Powietrze" – nabór wniosków  

Współpraca z Huangshan

Akcja przy Kiepury

Lista Lewicy do Sejmu

Szlakiem Bernatta

Sonda

Czy majątki żon i dzieci polityków również powinny być jawne?

Oddanych
głosów
404
Tak
80%
Nie
17%
Nie mam zdania
4%