MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Woda zalewa pół wsi

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Niedziela, 1 czerwca 2008, 7:23
Aktualizacja: 7:23
Autor: Mar
Fot. Mar
– Robotnicy tak wybudowali odpływy, że przez na nasze podwórko przy każdym deszczu płynie prawdziwy potok – mówi Janina Śliwa, mieszkanka Radomierza, leżącego wzdłuż zmodernizowanego odcinka drogi Jelenia Góra – Wrocław. W podobnej sytuacji są inni mieszkańcy. Wójt obiecuje pomoc.

Z poszerzonej i zmodernizowanej drogi w Radomierzu i Kaczorowie cieszą się kierowcy, radni i posłowie. Mniej cieszą się z niej mieszkańcy Radomierza, którzy na różne sposoby bronią się przed strugami wody spływającymi z drogi na ich podwórka.

– Jak się zanosi na deszcz, nie wyjeżdżamy z domu, tylko układamy worki z piaskiem – mówi Janina Śliwa. – Ale ile można tak żyć i patrzeć ciągle w niebo?
Woda wpływa też do sklepu położonego w dolnej części Radomierza, zalewając posadzkę. – To już niemal codzienność, budynek jest coraz bardziej wilgotny – mówi właścicielka sklepu Irena Dorabiała.

– Problem z wodą zaczął się już w 1999 roku – mówi Janina Śliwa. – Wcześniej jeszcze działały stare poniemieckie przepusty i rowy. Ale gdy położono nowy asfalt, przy okazji zasypano wszystko. Teraz woda płynie po drodze.
Prawdziwy dramat zaczął się po ukończeniu modernizacji drogi krajowej. Woda spływa w dół omijając wybudowane rowy odpływowe i trafia prosto na posesje mieszkańców.

Ludzie próbowali interweniować już w trakcie budowy: chodzili do wykonawców, przekonywali ich, że plany są źle przygotowane, jakby ich autor nigdy nie był na miejscu.

– Widziałem, że na planach odwodnienie ma być od strony łąk. Teoretycznie prawidłowo, ale stamtąd nigdy woda nie płynęła do wsi – mówi rolnik Ryszard Sobolewski. – Woda z drogi spływa nam na łąki, które nie mają żadnego odwodnienia. Powiedziałem to inżynierowi budowy, ale on stwierdził, że wybudują tak, jak jest w planach.

Janina Śliwa już w we wrześniu ubiegłego roku napisała pismo do Generalnej Dyrekcji Dróg ze skargą na wadliwe wykonanie odwodnienia drogi i o przepustach zniszczonych przez drogowców.

– Do dzisiaj nawet mi nie odpowiedzieli, mają mas za nic – mówi z rozgoryczeniem. Pisałam też do wójta z prośbą o interwencję i naprawę przepustów. Wójt odpowiada, że zostaną naprawione, gdy we wsi zostanie wybudowana kanalizacja. Ale nasza pani sołtys mówi, że nie wiadomo kiedy ta kanalizacja będzie.
– Źle wykonane przepusty to kolejna wada tej drogi – mówi wójt Janowic Wielkich Jerzy Grygorcewicz. – Ale nie dotarły do mnie skargi mieszkańców na zalewane podwórka.

Jerzy Grygorcewicz przygotował pismo ze skargą na oznakowanie drogi, które uniemożliwia zgodne z przepisami skręcanie w kierunku Jeleniej Góry. Chodzi o to, że na całej długości jest podwójna linia ciągła i wyjeżdżający z posesji w kierunku Jeleniej Góry muszą łamać prawo. W przeciwnym razie muszą jechać w stronę Wrocławia i zawrócić na końcu wsi.

Wójt ma nadzieję, że problem z odpływami da się załatwić w tym roku. Budowlańcy mają wykonać drugi etap tej drogi, czyli jej poszerzenie od skrzyżowania w Radomierzu do stacji benzynowych. – Mam nadzieję, że przy okazji poprawione zostaną przepusty i rowy, zwrócę na to uwagę – powiedział Jerzy Grygorcewicz.

Na razie mieszkańcy zaczynają dbać o swoje mienie własnym sumptem. Na wysokości jednej z posesji właściciel wykuł w asfalcie rów którym woda spływająca z góry ma popłynąć do odpływu, zamiast na jego posesję.

Ogłoszenia

Czytaj również

Odpust na szczycie

Mundurowi u dzieci

Będzie park rekreacji

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~kmam 1-06-2008 11:44
To nie jedyne takie miejsce. Identycznie zrobiono drogę przy naszym domu. Ścieżka rowerowa wykonana ze środków unijnych, częściowo powiązana z ruchem drogowym, została wykonana bublasto. Brak studzienek kanalizacyjnych na zjeździe (są tylko po jednej stronie). Brak chodnika wzdłuż poboczy, źle wyprofilowana nawierzchnia. Gdy w trakcie deszczu wychodzi się z domu brodzi się w błocie aby wyjść na twardą nawierzchnię. A i dalej nie jest lepiej, bo woda płynie całą szerokością ulicy. Ale nie jest to problem włodarzy miasta, oni szykują się do uroczystych obchodów w centrum, a tam wody i błota nie ma.
~Cypis 1-06-2008 14:12
Te buble to na pewno wina wodnika! To jemu zależy, aby wszystko zalać wodą i zatopić w g...nie. Widziałem, jak majstrował oatatnio przy drodze na Radomierz. Poznałem go po wodorostach i zielonych majtkach...
piipi 2-06-2008 0:19
..tej wody jest teraz polowa,ale jak ..ta druga polowa nadplynie...TO druga juz calkowicie wioske zaleje.
~Wodnik Szuwarek 3-06-2008 1:44
Niech zalewa... Wioskę, miasto, dzielnicę, gminę... Wszystko i wszystkich... W moim królestwie musi być dużo wody... Tę całą waszą utopię to ja zwyczajnie utopię... W potopie, rzecz jasna... Tyle, co mam do powiedzenia!
~dzium 6-10-2008 17:06
co ty sliwowa gadasz za glupoty przez twoje podworko nic nie plynie . co to czlowiek nie wymysli zeby sie dostac do gazety

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Lech Wałęsa w Świeradowie Zdroju

Zamknięcie szlaków w Rudawach Janowickich

Praca wakacyjna – są jeszcze miejsca

Strata przy Kilińskiego?  

Z Ziemi czerpane...

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
380
Tak
87%
Nie
8%
Nie mam zdania
4%