MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Woda na młyn biurokracji

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 12 lipca 2008, 8:11
Aktualizacja: 18:17
Autor: JEN
Fot. JEN
Bracia Wilkowie, właściciele małej elektrowni nad Bobrem, toczą spór z urzędnikami, którzy odmawiają im przedłużenia pozwolenia na działalność. Mają dużo dobrej woli i pomysły na , które są blokowane przez urzędnicze procedury i… złośliwość.

Za jazem spiętrzającym nurty Bobru, niedaleko mostu łączącego ulice: Flisaków i Różyckiego, pojawiły się sporych rozmiarów hałdy żwiru. Czy usypano wyspę? Nie. To efekt pogłębiania dna rzeki dla przeprowadzenie niezbędnych napraw konstrukcji urządzenia.

Prace prowadzą właściciele Małej Elektrowni Wodnej Ekoland, bracia: Kajetan i Paweł Wilk. W 1992 roku razem z niemieckim przedsiębiorcą podjęli się budowy tego obiektu na Bobrze. Działa od 1996 roku do tej pory, choć pozwolenie wodno prawne na funkcjonowanie tego przedsięwzięcia, wydane 15 lat temu, wygasło z końcem ubiegłego roku.

Bracia Wilkowie niedawno spłacili niemieckiego wspólnika. W październiku ubiegłego roku złożyli wniosek o przedłużenie wspomnianego zezwolenia o następne 20 lat. Odpowiedź z wydziału ochrony środowiska i rolnictwa urzędu miasta otrzymali po… pięciu miesiącach i tylko na półtora roku. Właściciele odwołali się do Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, który przyznał rację braciom: szefowie MEW Ekoland powinni otrzymać odmowę lub też zgodę, ale na okres złożony we wniosku, czyli na 20 lat.

Wydział ochrony środowiska odpowiedział dopiero 24 czerwca. Odmownie. Argument: zezwolenia nie można przedłużyć, tylko trzeba wnosić o nowe! Masz babo biurokratyczny placek!
– Będziemy się odwoływać od tej dziwacznej decyzji, bo na półtora roku można było przedłużyć, a na 20 lat nie?! – pyta zdumiony Paweł Wilk.

Ta urzędnicza gra w mijanego z właścicielami MEW Ekoland jest szkodliwa, bo nie mogą się starać o pożyczkę dla szybkiego przeprowadzenia wspomnianych prac. Muszą to uczynić, bo spłacili wspomnianego niemieckiego wspólnika.

Jednak żaden bank nie da pieniędzy firmie, która nie ma umocowania prawnego na długi okres. Dlatego roboty przebiegają wolniej. W dodatku wpływy ze sprzedaży prądu przy takiej pogodzie, są niewysokie. Z kolei taka właśnie aura sprzyja robotm przy remoncie jazu i oczyszczaniu dna rzeki. Tymczasem gotówki brakuje i kółko się zamyka.

Paweł Wilk przyznaje, że kontrolerzy Rejonowego Zarządu Gospodarki Wodnej wydali zalecenia pokontrolne w 2003 i 2005 roku. Ale właściciele elektrowni dopiero teraz je wykonują, bo wcześniej mieli za mało pieniędzy. Obecnie też w kasie widać dno, ale jakoś koniec z końcem wiążą.

Niestety, nie znajdują zrozumienia u urzędników. Ponadto, łatwo to stwierdzić, że jazy będące pod opieką RZGW są w dużo gorszym stanie niż ten będący pod opieką MEW Ekoland . – To o co chodzi? Są równi i równiejsi? – pyta P. Wilk.

A przecież w 1996 roku podczas budowy wywieźli z dna rzeki 7 tys. kubików żwiru. Zbudowali też wał przeciwpowodziowy w korycie kanału prowadzącego do elektrowni, gdzie kiedyś był wolny przepływ Bobru do Młynówki. Dzięki temu uratowali przed wielką powodzią w 1997 roku domy znajdujące się wzdłuż Młynówki.

Później ponownie wybrali z dna rzeki 20 tys. kubików żwiru od mostu przy ul. Różyckiego aż do mostu kolejowego, a mieli obowiązek zrobić to tylko do garbatego mostku. Teraz usuną z dna rzeki 5 tys. kubików żwiru. Ten materiał oddają bezpłatnie firmom budowlanym. Przy okazji z dna rzeki wydobywają ogromne głazy, które w przyszłości, umiejscowione przy brzegach, służyć będą jako stanowiska dla wędkarzy. W rzece pojawiły się bowiem lipienie świnki a nawet raki.

– Chcemy tutaj urządzić małą gastronomię i świetne miejsce do wypoczynku, ale musimy walczyć z biurokratyczną bezdusznością – konkluduje P. Wilk.

Co na to urząd?
Mała Elektrownia Wodna na rzece Bóbr działa od 1992 roku na podsta¬wie pozwolenia wodnoprawnego udzielonego Panu Kajetanowi Wilkowi – ECOLAND Sp.z o.o. (…) W związku z wnioskiem RZGW o cofnięcie pozwolenia na korzystanie z wód rzeki Bóbr dla celów energetycznych zostało wszczęte postępowanie w przedmiotowej sprawie. (…) Ustalono nowy termin wykonania remontu budowli i urządzeń hydro¬technicz¬nych. Z tego terminu oraz następnych nałożonych terminów właściciel MEW nie wywiązywał się. Obecnie Spółka ECOLAND użyt¬kuje węzeł hydrotechniczny nie posiadając uprawnień wodnopraw¬nych. Sprawa wygaszenia pozwolenia w zakresie pię¬trzenia i poboru wody rzeki Bóbr do celów energetycznych jest w toku.
Tutejszy Wydział wystąpił w dniu 16.06.2008 roku do Regionalnego Za¬rządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu oraz do Wojewódzkiego In¬spektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu z wnioskami o przepro¬wadzenie kontroli stanu technicznego budowli i urządzeń hydrotech¬nicznych służących Małej Elektrowni Wodnej w Jeleniej Górze. Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej informacji o przeprowadzonych kontro¬lach ani zaleceń pokontrolnych.
Nie jest nam znane stanowisko mieszkańców budynków zlokalizowa¬nych w okolicach MEW, w sprawie budowy urządzeń hydrotechnicz¬nych na rzece Bóbr, gdyż obiekty te zostały wybudowane w okresie przedwojennym. (…)
W temacie Młynówki informuję, że w 2006 roku został opracowany „Pro¬jekt techniczny na odbudowę kanału Młynówka rzeki Bóbr w Jele¬niej Górze wraz z zagospodarowaniem terenów nadbrzeżnych”. Projekt ten uzyskał pozwolenie na budowę. Rzeczową realizacją tego projektu zajmuje się Wydział Gospodarki Komunalnej tutejszego Urzędu. O szczegóły dotyczące przedmiotowego zadania prosimy wystąpić do tej jednostki.
Jelenia Góra 03.07.2008r
Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa
Ewa Tomera
(skróty pochodzą od redakcji)

Ogłoszenia

Czytaj również

Świetne półkolonie

Dużo drożej za śmieci

PiS apeluje do mieszkańców

Komentarze (19) Dodaj komentarz

~t&t 12-07-2008 9:16
proste , moi mili . W tym kraju kto nie smaruje ten nie jedzie , rada dla braci , urzędnicy będą mieli uśmiechy na twarzach i bedą bardziej przychylni jak przygotujecie dla grubą kopertę .
kazimierzp 12-07-2008 10:36
Może pan redaktor JEN popyta jak 20 lat temu pan Wilk otrzymał pozwolenie na tę elektrownię, jakie były tam zapisy dotyczace ilości wody Bobru mającej spływać kanałem Młynówki i jak sie ze swych zobowiazań wywiązywano! Gdyby były te dane to może mniej dziwne byłoby nie dawanie pozwolenia na dalszą działalność tej elektrowni w sytuacji kiedy w najbliższym czasie zacznie się przebudowa Młynówki i woda w Młynówce będzie musiała płynąć!!! Rozczula mnie tez stwierdzenie, że wybudowali wał w poprzek Młynówki aby ratować domy przy Osiedlu Robotniczym! Niemcy budując jaz koło elektrowni i stosując system zastawek taka sytucje przewidywali i nie potrzeba było zadnego wału!!! Ciekawym tez byłby artykuł który opisywałby jakie były i są drogi karier po 90 roku byłych pracowników (z lat osiemdziesiątych - czyli czasów komuny) wydziału planowania ówczesnego Urzędu Wojewódzkiego!
~maria 12-07-2008 10:45
A miało byc lepiej za rządów P. Prezydenta Obrębalskiego.Bez [ prezentów] nic nie załatwicie .Może ekolodzy Was wspomogą
~czynownik 12-07-2008 11:24
Akurat byli w wydziałach, w których nic nie załatwią.
~ 12-07-2008 12:07
i jak w tym kraju ma byc dobrze?
~lala 12-07-2008 12:42
ja urzędnik mam władze mam swoją czerwoną pieczątkę i jestem jak Bóg na niebiosach. Z pokora do mnie JA MAM WŁADZE A WY SIAD I SKAMLEĆ Hej Kaziu P może komentarz
~s. 12-07-2008 14:51
Urzędnik też ma swoje racje: a/ jest niedouczony b/ czeka na dowód wdzięczności c/ szwagier urzędnika też robi w elektrowniach d/ nic mu się nie chce
~kkk 12-07-2008 15:26
ta elektrownia dawno powinna być zlikwidowana. dwóch kolesi ma biznes, a co ma kilkadziesiat tysiecy mieszkańców? śmierdzącą młynówkę - śmierdzącą także dlatego, że przepływ wody w tym kanale jest prawie zerowy, bo cała idzie na turbiny elektrowni i kierowana do bobru. niech wilk nie ględzi o biurokratycznej bezduszności - bo jego elektrownia to najlepszy przykład bezdusznej, pazernej działalności gospodarczej ze szkodą dla mieszkańców
zloty666 12-07-2008 16:02
Odwoływać się ! ! ! Odwoływać się ! ! ! Odwoływać się ! ! ! Od tej paranoistycznej biurokracji, złośliwości, zazdrości, chęci łapówkarstwa władzuni ! ! !
~rybka 12-07-2008 16:19
Jestem rybką i chcę płynąć po mokrym a nie po suchym od Szczecina do samiuśkiego Żaclerza, hej! a w turbinach przyszczypie mi ogonek:)
~Przerzutka 12-07-2008 16:27
Nie znam akurat tej sprawy ale znam prawo wodne. Domniemuje że poprzednie pozwolenie wodno prawne, które wygasło w ub. roku wydano na podstawie ustawy prawo wodne z 1974 roku. Napewno nakładało ono na użytkowników MEW (małej elektrowni wodnej) odpowiednie obowiązki, których niewykonanie skutkować mogło cofnięciem tegoż pozwolenia. Ponieważ Panowie Wilk nie wykonywali ich zapewne w całości - bo choćby kontrole RZGW wykazały że koryto Bobru nie jest utrzywywane w należytym stanie - takowe pozwolenie powinno byc im cofniete. W tym przypadku nikogo nie interesuje czy użytkownik obiektu ma czy nie ma na to środki. Urząd zapewne, żeby nie zadrażniac sprawy czekał do wygasnięcia poprzedniego pozwolenia wodnoprawnego i dał jakiś czas (rok, czy póltora) na uporządkowanie spraw. W tak zwanym międzyczasie zmieniło sie prawo wodne bowiem od 2001 roku obowiązuje nowa ustawa, która nie przewiduje czegoś takiego jak przedłużenie pozwolenia. Aby uporządkować temat należy zlecić sporzadzenie nowego operatu wodno prawnego i wystapić z nowym wnioskiem o wydanie tej decyzji dołączając przedmiotowy operat. I tyle w tym temacie. Też nie lubię za bardzo urzędasów bo wielkorotnie sie z nimi starłem ale w tym przypadku szanowni interlokutorzy nie macie racji, że urzednik na "coś" czeka by "ułatwić" sprawę . Zgadzam sie z kazimierzemp że redakcja nie dołożyła należytej staranności (red,JEN) w opisaniu całej sprawy a jedynie spłyciła temat wysłuchując i przedstawiając jedną stronę medalu. L.
kazimierzp 12-07-2008 23:16
@Przerzutka! Dziekuję!
~kmam 12-07-2008 23:41
Które domy uratowali w 1997 roku nad Młynówką? Autor artykułu w bajki braci Wilków wierzy i je spisuje. Jak nie ma wody , to i w Młynówce prawie nie ma w ogóle wody, jak jest powódź to cała okolica jest pod wodą. Bajki... bajki.....bajki....
~ 13-07-2008 0:00
@Przerzutka! Dziekuję!
~johny 13-07-2008 2:21
Zgadzam się z wcześniejszym komentarzem, że temat został przedstawiony bardzo jednostronnie i mało przekonywująco. Czy ktoś widział choć jedną z 2 tysięcy cieżarówek, bo tyle musiało ich być, aby wywieźć wspomniane 20 tys. kubików żwiru? Czy redaktor wie jak wygladała Młynówka 20 lat temu przed uruchomieniem elektrowni, dzięki której rzeczka została unicestwiona i zamieniła się w śmierdzący rów ciągnący się z Zabobrza aż na ulicę Obrońców Pokoju? Czy powodem tego nie było złamanie prawa wodnego i warunków pozwolenia wodno prawnego przez przedsiębiorców? W takiej sytuacji nie podzielam zarzutów wobec urzędników, poza jednym iż sprawą należało zająć się znacznie wcześniej.
~J27 13-07-2008 15:12
~Legalista 13-07-2008 15:27
Dura lex sed lex - "twarde prawo , ale prawo " i dopóki nie zostanie zmienione obowiązuje zarówno urzędników , którzy muszą(!!!) je stosować jak i podmioty , które muszą się do niego zastosować (!!!) , o wyjątkach dla braci Wilków nic w prawie nie ma !! Bracia i ich ojciec przejmując przed wielu laty obiekt obiecywali uczynić z niego cudo i przywrócić przedwojenny urok . I nic przez lata nie robili ograniczając się do wytwarzania i sprzedaży energii !!!! Teraz chcą wykonać zalecenia inspektorów nadzoru wodnego sprzed 5 i 3 lat , ale mam wątpliwości czy warto im dawać szansę . Może obiekt winny przejąć JEW , które zrobią co bracia obiecywali , a dodatkowo będą współfinansować jeleniogórski sport . Czas na zmiany !
~do red.dyż. 13-07-2008 16:36
<i> proszę przekazać :-) </i>
~KKrzysiek 24-09-2012 16:20
@Legalista Taki z Ciebie legalista, pewnie na łapówkę dla urzędnika byś się oburzył, ale jawnie proponujesz łapówkę dla wiekszej grupy ludzi - \"współfinansować jeleniogórski sport\", czyli inną wybraną grupę ludzi. Sprytne. A czemu w ogóle właściciel ma coś współfinansować? Ni wystarczy, że wyda tę kasę na usługi i towary z regionu? Tak zwyczajnie, uczciwie i jednoznacznie?

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Tłumy drugiego dnia MFTU

Wystartował „Art–Skwer”

Do parku narodowego z psami czy bez?

Giną woreczki na psie odchody

Bus był zepsuty?

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
758
Tak
22%
Nie
75%
Nie mam zdania
3%