MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wirusy w natarciu

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 12 lutego 2007, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 12 lutego 2007, 10:10
Autor: Daria
Fot. Daria
Więcej przypadków grypy i ospy wietrznej, ale nie ma epidemii.

Oblężenie przed gabinetami lekarskimi i w aptekach. Zmienna pogoda nie rozpieszcza. Różnice temperatur powodują zwiększą liczbę zachorowań na grypę. Łatwiej też o przeziębienie.

– W porównaniu do stycznia mam o połowę więcej pacjentów – mówi internista Józef Kwaterko. Objawy grypopodobne: gorączka, bóle mięśni, kaszel – dodaje. Jak twierdzi, na grypę skutecznego leku, który od ręki zlikwidowałby te dolegliwości, nie ma.
– Trzeba dwa, trzy dni poleżeć, stosując tradycyjne medykamenty do zwalczania objawów choroby.

Wielu mieszkańców rezygnuje jednak z wizyty u lekarza i stosuje tak zwane samoleczenie. Dlatego tłoczno jest w aptekach. – Reklamowane w telewizji preparaty przeciwgrypowe idą jak woda. Trzeba zamawiać często nowe dostawy – mówi farmaceutka z apteki przy ulicy Morcinka.

Chorzy do lekarza nie idą, bo często szkoda im czasu. – Na zwolnienie i tak nie pójdę, bo mam dużo pracy. A lekarz przepisze mi to samo, co kupię w aptece – mówi Janusz Drzewiecki. Aptekarze po cichu zacierają ręce: dla nich więcej klientów w kolejce, to większy zysk.

Na zbyt częste korzystanie z preparatów przeciwgrypowych zwracają uwagę sami medycy. – Branie takich mieszanek przy aktywnym trybie życia może doprowadzić do pogrypowych powikłań. Lepiej tego nie bagatelizować – przestrzega J. Kwaterko.

Sanepid uspokaja: zwiększona ilość zachorowań to o tej porze roku rzecz normalna. Epidemia grypy nam nie grozi.

Warto także wspomnieć, że w ostatnim czasie w Jeleniej Górze wzrosła zachorowalność na ospę wietrzną. Tak zwana wiatrówka to choroba zakaźna, na którą chorują głównie dzieci i młodzież. Raz przebyta, daje odporność. Są jednak dorośli, którzy na wiatrówkę nie chorowali. W ich przypadku choroba może mieć poważniejszy przebieg.

Ogłoszenia

Czytaj również

Podatki – zmiany  

Wreszcie dobra droga

Studium na początek

Komentarze (7) Dodaj komentarz

~siuda 12-02-2007 10:56
ja własnie jesten taki połamany,, z katarem gardło mam zawalone i cóz u lekarza nie byłaem leczę się sam
~ed 12-02-2007 13:14
żeby dostać się do lekarza np na Grotgera trzeba czekać 3 dni, więc pytam jaki jest sens takiej wizyty, przez 3 dni jest duża szansa że sie sam wyleczę lekami dostępnymi bez recepty.
~gomes 12-02-2007 13:54
Co ja sie sam lecze i już dobrze jest!!!
~kasiula 12-02-2007 14:20
dobrze ze miałam już ta ospe jak byłam mała:)))
~Iza 13-02-2007 1:43
Ja złapałam ospę od własnych dzieci w wieku 36 lat - nikomu nie życzę, 39 st. z kreskami przez 3 tygodnie. Takich wielkich ospianek w życiu nie widzieliście. :(( Najśmieszniejsze było, że ZUS się dowalił do pani doktor, bo myśleli, że się pomyliła wypisując L-4 i to miała być opieka nad dzieckiem z ospą a nie ospa u dorosłego człowieka. Teoretycznie na ospę za późno, a na półpaśca (ten sam wirus) za wcześnie w tym wieku - no cóż, teoria ...
~malka 13-02-2007 10:36
chorowałam na ospe w wieku 30 lat a więc to nie taka choroba wieku dzieciecego zaraziłam sie od córki teraz sa szcepienia szczepienia dla dzieci - kosztuja niestety 160 zł szcepi ssię dzieci około 2 rż później też można
~julka 13-02-2007 10:37
moje dziecko własnie skonczyło ospę całe ferie przechorowała temperatura 40 stopni a pryszcz na pryszczu

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bulwar Cieplicki otwarty!

"Gorące przyciski" w autobusach MZK

Niebezpieczne wyzwania

Wypadek przy baniakach  

Przy Złotniczej będzie chodnik do boiska

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
306
Tak
61%
Nie
36%
Nie wiem
3%