MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 6 sierpnia
im. Jakuba, Sławy

Wiosenna miłość w cieplickich rytmach

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 6 kwietnia 2009, 7:42
Aktualizacja: 9:26
Autor: rylit
Fot. rylit
Muzycy z jeleniogórskim rodowodem: Jacek Szreniawa–gitara akustyczna, śpiew; Zbigniew Malara–gitara akustyczna, śpiew, oraz Janusz Lewandowski–kontrabas, w cyklu „Godzina Pąsowej Róży”dali w niedzielny wieczór koncert w Hotelu „Pod Różami”.

W minioną niedzielę (5 kwietnia), w zabytkowych salach hotelu można było wysłuchać koncertu „Wiosenna miłość”. Tych trzech muzyków, gdzie najbardziej znaną i barwną postacią jest Jacek Szreniawa, muzyk współpracujący z teatrami w Jeleniej Górze i Teatrem „Nasz” w Michałowicach, Zbigniew Malara i Janusz Lewandowski, wykonali dla licznie zgromadzonej widowni kilkadziesiąt piosenek o miłości, śpiewanych wcześniej przez znanych polskich i światowych artystów.

Jackowi Szreniawie w kilku utworach akompaniował kontrabasista, Janusz Lewandowski. Zbigniew Malara wykonał kilka mniej znanych piosenek Krzysztofa Klenczona. Uzupełniając się wzajemnie muzycy dali niezapomniany koncert. Czekamy z niecierpliwością na inne propozycje z tego cyklu koncertowego Hotelu „Pod Różami”

Ogłoszenia

Czytaj również

Znowu auto na chodniku

Stalowe rumaki w Karpaczu

Most w Pilchowicach pod ochroną!

Komentarze (5) Dodaj komentarz

piipi 6-04-2009 11:38
..dobrze,ze *mezczyzni potrafia spiewac i kobietom daja tym radosc i nadzieje na pojednanie...BRAVO *Fajni Artysci.
~eppi 6-04-2009 12:59
czy mowa o panu nauczycielu Zbysiu Malara nigdy bym sie nie spodziewal ze pan"profesorek"jest artysta chociaz w LO był koncertowy pozdrawiam
~~~~~(:-)-[[[[ 6-04-2009 17:07
Tak, eppi, to pan "profesor" od informatyki z II LO. Pamiętam, że zawsze lubił grać bluesa i nawet Mu to wychodziło. Jeździł wtedy różowym renaultem. Przypominam sobie, jak kiedyś na lekcji spojrzał przez okno i potem zapytał uczniów w klasie, czy nie wiedzą, "a czyj to samochód stoi tam na ulicy przed szkołą?" :-) Wówczas na Gimnazjalnej stała tylko syrenka "Garego" [kto pamięta, ten wie o kogo chodzi ;-)] no i to Jego różowe Renault. ;-) Ludzie go lubili, a wszystkim kobietom się podobał. Pamiętam, jak kiedyś jakaś nauczycielka weszła przypadkiem do klasy i od razu spąsowiała ujrzawszy pana "profesora".
~ 23-05-2018 17:27
do: ~~~~~(:-)-[[[[ (17:07)
Pamiętam 😁
~markisz 1-04-2010 11:34
To wspaniale, że mimo upływu czasu wciąż pamiętacie swoich nauczycieli! Ten Wasz ukochany "pan profesorek" i przyjaciel Krzysztofa klenczona jest dzisiaj profesorem tytularnym i doktorem habilitowanym z poważnym i cenionym dorobkiem! Tak, tak, minęło szmat czasu a - jak widać w przypadku Pana Profesora - talent i zdolności Go nie opuszczają! Wszystkiego Najlepszego Panie Profesorze! Tak trzymać! Dziękuję raz jeszcze za wspaniały koncert

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Bezpieczniej nad Kaczawą

Objazd na singletracku

Informacja wojewody ws. koronawirusa (aktualizacja)

Śmierć na żwirowni

Koleją do Karpacza i Kowar – studium gotowe

Sonda

Od nowego roku szkolnego w liceach i technikach obowiązkowym przedmiotem będzie łacina. Czy to jest potrzebne?

Oddanych
głosów
962
Tak
22%
Nie
73%
Nie wiem
5%