MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

Wierzcholcy – legenda we mgle

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 24 czerwca 2010, 21:30
Aktualizacja: Piątek, 25 czerwca 2010, 7:37
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Tajemniczy słowiański lud, który miał zamieszkiwać najwyższe rejony Karkonoszy i zaniknął z przyczyn nieznanych, "powrócił" dziś do Biura Wystaw Artystycznych jako zbiorowy bohater kolejnej debaty w ramach Obserwatorium Karkonoskiego.

Wierzcholcy zaistnieli w świadomości jeleniogórzan i mieszkańców regionu w grudniu ubiegłego roku przywołani przez grupę entuzjastów. Ci – doszukawszy się we fragmentach literatury, dokumentach i archiwaliach tropów nieznanego do tej pory plemienia Słowian – postanowili nadać sprawie rozgłosu, aby ożywić umysły zainteresowanych poznaniem prawdy o ludzie, który pierwotnie miał zamieszkiwać Karkonosze. Nie zostawił jednak po sobie wyraźnych śladów kultury materialnej. A jeśli pozostawił, to nie zostały one jeszcze odkryte.

Prowadzący Obserwatorium Karkonoskie Andrzej Więckowski dokończył dziś prezentację swojego tłumaczenia nieznanego do tej pory dzieła literackiego, a raczej fragmentów, w których się zachowało. Z rękopisu odcyfrował on przebogatą w odniesienia narrację, która – co jest wielce prawdopodobne – wyszła spod ręki Josefa Eichendorfera, wybitnego prozaika XIX wieku. Pojawiają się w niej Wierzcholcy w szerokim aspekcie obserwacji narratora, który – jako chłopiec – przez przypadek trafia do wioski nieznanych mu ludzi i odkrywa jej czar.

Jan Cirut z Borowic, znany architekt i pomysłodawca nigdy nie zrealizowanych, a bardzo ciekawych projektów, odniósł się do Wiercholców jako zjawiska, które w Karkonoszach i okolicach ma prawo zaistnieć. Przywołał magię gór, które przyciągają tu różne nacje (ostatnio Holendrów i Belgów do gminy Stara Kamienica). Mówił o fenomenie Dariusza Milińskiego, który ożywił legendy o Duchu Gór. W tym świetle nie można – zdaniem Jana Ciruta – wykluczyć obecności Wierzcholców, którzy – swoją zadziwiającą innością na tle mieszkańców nizin – świetnie wpisaliby się w odrealniony krajobraz Gór Olbrzymich.

Niespodziankę na Obserwatorium Karkonoskim sprawił Maciej Kaziński, muzyk związany z Teatrem Cinema z Michałowic. Otóż przedstawił on próbkę muzyki liturgicznej nieznanego pochodzenia, o której z dużą dozą prawdopodobieństwa można sądzić, że była produktem cywilizacji Wierzcholców. Pieśń wraz z archaicznym zapisem linii melodycznej odkryto podczas remontu organów w zaniedbanym kościółku w jednej z miejscowości Dolnego Śląska. Kaziński – będąc kolekcjonerem i pasjonatem dawnych instrumentów – odtworzył też instrument, na którym mogli grać Wierzcholce.

Język pieśni bardzo przypomina mowę odtworzoną w dziele, którego domniemanym autorem jest Eichendorfer. To mieszkanka słów o wyraźnie słowiańskim rodowodzie z domieszką łaciny i niemczyzny. W treści są odniesienia do zmiłowania, mocy Boga i ducha. Wkrótce zamieścimy nagranie video tego nigdy wcześniej nie wykonywanego utworu.

Niżej podpisany, który miał zaszczyt uczestniczyć w Obserwatorium Karkonoskim, skupił się na sferze kultury kulinarnej i obyczajowej Wierzcholców. Dotarł do fragmentu jednej z książek kucharskich Lucyny Ćwierczakiewiczowej, w której – w drugiej połowie XIX wieku – wydrukowano przepis na „wątróbkę z dzika w grzybach karkonoskich o poranku zbieranych na sposób rodzimy według podań od górali karkonoskich zapamiętany i przekazany dla potomności, celem delektacji dla podniebień wrażliwych, aczkolwiek nie wybrednych, a żądnych doznań smakowo niebanalnych”.

Przywołał też fragmenty listów Johna Quincy Adamsa – przyszłego prezydenta USA, który jako poseł amerykański w Berlinie w 1800 roku urządził sobie podróż do Śląsku. Pisząc do brata przedstawił bardzo realistyczny opis wioski karkonoskiej położonej w miejscu, gdzie przez pół roku zalegają śniegi. O góralach – jak nazwał mieszkańców – wyraził się bardzo mało pochlebnie, wytykając im chytrość, szorstkość i nieprzyjaźń wobec cudzoziemców. Wiele przesłanek wskazuje na to, że Adams trafił właśnie do wioski Wierzcholców – choć oczywiście – pewności co do tego nie ma.

W dyskusji poruszono wiele wątków dotyczących tożsamości lokalnej. Zdaniem dyskutantów to właśnie jej brak powoduje poszukiwanie korzeni, które prowadzi do odkryć zaskakujących. Mówiono o przyczynach zaniku populacji Wierzcholców, zwulgaryzowanym micie Ducha Gór. Zwrócono uwagę na nieskuteczną promocję, która nie wykorzystuje całego bogactwa drzemiącego zarówno w rzeczywistości jak i w warstwie owianej mgłą tajemnicy.

– W grudniu organizujemy duże spotkanie poświęcone tej tematyce – zapowiedział Andrzej Więckowski. Tymczasem ta debata OK była ostatnią przed wakacjami. Kolejna odbędzie się 17 IX i będzie poświęcona problematyce muzeów, zabytków i ich dewastacji.

Ogłoszenia

Czytaj również

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Nowa wystawa w Muzeum Tkactawa

Politycy komentują wynik wyborów

Komentarze (34) Dodaj komentarz

~malvinka 24-06-2010 22:36
Panie Tejo, co ty za głupoty wypisujesz??? Legendy legendami, ale ty rozpowszechniasz zwyczajne bujdy, NIE MAJĄCE ŻADNEGO POTWIERDZENIA W RZETELNYCH ŹRÓDŁACH HISTORYCZNYCH! Wstyd i żenada, twoja pisanina na temat wierzcholców to prostackie fałszowanie historii regionu i nic więcej! P.S. Nie radzę usuwać tego wpisu, bo zrobię ci takiego psikusa, jak ostatnio.
~Malinka 24-06-2010 23:28
Malvinko jesteś psikusem trollem -a kysz,a kysz,a kysz !!!.
~do malvinka 24-06-2010 23:33
Malvinka... Masz dziś gorszy dzień ??? ( jak to u kobiet... to Ci przejdzie. ) Nie musisz wyżywać się na Redaktorze bo jest temat fajny i zajmujący. A trochę baśni w naszych czasach to tylko na PLUS ! Przypomnij sobie czasy, kiedy czytałaś bajki o smokach, rycerzach i księżniczkach... Czy wtedy też napisałabyś "... zwyczajne bujdy, NIE MAJĄCE ŻADNEGO POTWIERDZENIA W RZETELNYCH ŹRÓDŁACH HISTORYCZNYCH!..." A fe Malvinko... wstyd. Jeśli nie chcesz wierzyć w legendy to nie przeszkadzaj wierzyć w nie innym. A już na pewno nie powinnaś mieć pretensji do Pana Tejo. On napisał artykuł nie tylko dla Ciebie .... :) Pozdrawiam i proszę Cię, przemyśl zanim coś wystukasz na klawiaturce. P.S. ...wszyscy jesteśmy dziećmi ...sic
kazimierzp 25-06-2010 7:58
Wole takie legendy i podania niz to co na co dzień serwuja nam politycy!
~mim 25-06-2010 8:11
Kazimierzu! Są ważniejsze sprawy, którym warto poświęcic więcej czasu i uwagi ! W Kotlinie Jeleniogórskiej wiele spraw odkładanych jest na "wieczne czasy". Ale grono wzajemnej adoracji, musi spotakać się od czasu do czasu, więc każdy temat jest OK.
~Jawor 25-06-2010 10:50
"Malwinka" Odczep się od TEJO. On tylko relacjonuje to, co widział i słyszał. A za brewerie laboratoryjne, jak na przykład tablica o polskim rzemiośle na wieży, odpowiadają urzędnicy z Ratusza, którzy finansują BWA. Niestety! Z naszych pieniędzy! I tu ukłon dla "nim" za słowa o "gronie wzajemnej adoracji".
~Tomy M. 25-06-2010 12:04
Szkoda że tak mało osób wie iż np. GANDALF z Powieści Tolkiena to nasz Karkonoski Duch Gór. tak, tak... Tolkien go nie wymyślił lecz użył postaci Ducha Gór z Karkonoszy, wypowiadał się na ten temat nie raz. Podobno połowa krainy W Hobbicie to Karkonosze, ale to już jest niepotwierdzone.
~Rudebwoy 25-06-2010 12:42
Niejaki TEJO rozpowszechnia na tym portalu pseudolegendy o Wierzcholcach, które nie mają żadnego potwierdzenia w wiarygodnych źródłach archiwalnych! Mogę to stwierdzić z całą odpowiedzialnością, będąc historykiem od lat zajmującym się podobnymi zagadnieniami. Niestety, mój krytyczny komentarz pod artykułem "Wierzcholcy – legenda we mgle" jest notorycznie usuwany! Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że działalność pana TEJO w tym temacie jest szkodliwa, bowiem stanowi ewidentne fałszowanie historii regionu.
~;) 25-06-2010 12:53
Tomy.M - a może wiesz kto był protoplastą Saurona? no i oczywiście drużyny? ;) można by utworzyć ruch społeczny i stwierdzić że Śródziemie to tak naprawdę Karkonosze! i odebrać Nowej Zelandii pierwszeństwo w przedstawianiu swoich terenów jako te z powieści;) ok, kończę żartować i wracam do pracy:)
~Jacob 25-06-2010 13:10
Do malvinka i Rudebwoy, ludzie co wy macie w głowach? Chciałoby się powiedzieć "Daddy, Daddy Cool" :D
~Krzyś 25-06-2010 13:27
Rudebwoy i Malwinka to jacyś ponurzy zwolennicy jednej prawdy "mających potwierdzenie w wiarygodnych źródłach archiwalnych". Rudebwoy może zadekretować taką prawdę "będąc historykiem", że też takich ponurych i ograniczonych historyków ziemia nosi. Kiedyś siedzieli cicho. Teraz są coraz głośniejsi. Sam jestem Wierzcholcem z dziada pradziada i nikt mi nie będzie mówił, czy istnieję, czy nie.
~Władyka 25-06-2010 13:31
My Wierzcholce istniejemy od prawieków. Dzięki Bogu poza świadomością p...pów.
~rozsądny 25-06-2010 15:14
Rudebwoy i Malwinka maja calkowita racje. pozniej powstaja takie potworki jak chocby slynny Liczyrzepa, ktorego nazwa za grosz nie ma nic wspolnego z faktami. Niech lepiej siedza cicho ci, ktorzy slowo "historia" znaja tylko ze slyszenia. Nie mam zamiaru pozniej wstudzic sie za jelenia Góre z powodu jakichs "wierzcholcow"! Cale szczescie, ze jeszcze mamy takich historykow, ktorzy stoja na strazy prawdy.
~rozsadny 25-06-2010 15:16
p.s. pytanie do moderatora: dlaczego zostal dopuszczony do publikacji glos nazywajacy "p...pem" historyka, ktory stoi na strazy prawdy historycznej?
~Władyka 25-06-2010 15:31
My Wierzcholce istniejemy od prawieków. Dzięki Bogu poza świadomością p...pów.
~do rozsądneg 25-06-2010 15:55
No widzisz "rozsądny", nie potrafisz na poziomie dwóch zdań prostych zdać prawdziwie relacji, a chcesz wyrokować o tym, kto ma "całkowitą rację". Rozsądku to Ty masz zatem niewiele. A ten historyk "stojący na straży prawdy" taki jakiś niegramatyczny. Ale skąd Ty o tym możesz wiedzieć? Jeśli ktoś insynuuje, a więc kłamie, na temat dwóch krótkich zdań, powinien iść do szkoły, a nie zajmować się historią w jej kreatywnym wydaniu.
~Halina 25-06-2010 16:32
Panowie, więcej kultury, mniej personalnych inwektyw! Może zwolennicy "wierzcholców" przedstawią jakieś dowody na ich istnienie, zamiast obrażać rozmówców? Ci drudzy zdobyli się na merytoryczne argumenty, was stać tylko na wyzwiska i epitety.
~Halina 25-06-2010 16:35
Nie ma "historii w jej kreatywnym wydaniu", są albo prwdziwa historia, albo bujdy na resorach!
~do ~rozsądny 25-06-2010 16:44
to proste. bo moderator jest tak zajety usuwaneim glosow krytycznych ze obrazliwych juz nie nie zauwaza
~Krzyś 25-06-2010 19:40
Dlaczego w legendzie trzeba przedstawiać jakieś dowody na istnienie legendarnych istot? A jeśli już, to dlaczego nie mogą to być dowody legendarne? Po drugie - przeciwnicy Wierzcholców nie przedstawili żadnych argumentów, tylko swoje przekonania. Po trzecie - dlaczego Wierzcholce wywołują sprzeciw? Przecież nikogo nie okradają i nie biją. Tylko rozwijają wyobraźnię. Po czwarte - do "Haliny" - historia z oczywistych względów, o których tylko profesjonalni historycy oraz dobrze wykształceni humaniści wiedzą, nie może, mimo wysiłków, być jedynie prawdziwa: są przecież różne strony sporów i wojen, i biedna historia z różnych stron różna bywa. Kreatywna historia nie oznacza, a sądzę, że to miał na myśli autor postu z tym sformułowaniem, bezsensownego wymyślania, tylko wmyślania się w epokę, odsłanianie dotąd nie podejrzewanych aspektów. Historia jest naznaczona współczesnością: inna była w XIII wieku i inna w XIX, inna za komuny, i inna za demokracji. Gdy nadejdzie IV RP - będzie jedynie prawdziwa, ale też zdecydowanie inna niż w III RP.
~Władyka 25-06-2010 19:46
Przeciwnicy Wierzcholców to ludzie zdezorientowani, w swoim sprzeciwie biorą udział w inne grze niż ta grana. Jest grono ludzi, którzy grają w szachy, a tu przychodzą inni i mówią, że to nieprawdziwa gra, bo nie ma spalonego. Kochani, pomyliliście się. W tej grze też jest spalony, tylko gdzie indziej.
~Krzyś 25-06-2010 20:02
I jeszcze a propos argumentów przeciwników Wierzcholców. Argument jednego z nich, że "nazwa Liczyrzepa nie ma nic wspólnego z faktami" jest tak odrzeczny, że nawet nie można z nim dyskutować. Legenda o Wierzcholcach to bardzo ciekawy - moim zdaniem - eksperyment społeczny. Przeciwnicy Wierzcholców mają w nim swoją przewidzianą, jak sądzę, przez autora rolę.
~AndrzejM 25-06-2010 20:02
Na razie są jakieś domysły, jakaś mgła niepewności, magia i tajemnica. Są jakieś poszalki i ślady. Ferment pozytywny i wroga nerwowość racjonalistów dla odkrywanego tematu. Ale Wierzcholcy to potencjalny, oryginalny PRODUKT nasz, nie germański, nie czeski , nie austriacki. Nasz powojenny, polski. Neutralny narodowo - być może prasłowiański lub słowiański. Jego obecność tu i teraz (czy też jego ducha) tworzy wartość dodaną. To nasze czasy powołują go do eterycznej, nienamacalnej egzystencji. Mędrca szkiełko i oko go nie wyśledzi. I starszy on od Rybecala. I jaki potencjał dla przyszłej literatury. Spójrzmy na niedaleki Trutnov i ekshumowanie legendarnego smoka, który jest w herbie tego miasta. Od kilku lat mieszczanie trutnowscy w maju organizują z fajerwerkami huczne świeto smoka, paradując z metalowym modelem po mieście. Bawią się, piją piwo, śpiewają i żadnemu mądrali nie przyjdzie do głowy kwestionować istnienie trutnowskiego smoka, skoro jest w ich herbie. Prawdę historyczną mając w d... Choć jak legenda rzecze, wypchana skóra z tego trutnowskiego smoka wisi do dziś w radnicy, znaczy ratuszu w czeskim Brnie. Sam widziałem. Z tym swoim smokiem byli nawet w Krakowie na festiwalu smoków. Wiecej życzliwości proszę. A panu Andrzejowi Więckowskiemu gratuluję szczęścia i intuicji, wszakże historia zapewne za kilkanaście lat zapisze, kto był spiritus movens ruchu wierzcholcologii karkonoskiej.
~historyk UWr 25-06-2010 21:35
Wszystkim historycznym a...lfabetom, którzy nie uczyli się w szkole przypomnę, że historii się nie tworzy, historię się odkrywa. Wasze argumenty są tak niedorzeczne, że nawet nie da się z nimi dyskutować. Legendy też są oparte na fragmentarycznych prawdach historycznych, a przynajmniej tradycji. W waszych "wierzcholcach" (sic!) nie ma ani jednego, ani drugiego. A poza tym ci "wierzcholcy" są zwyczajnie kiczowaci. Jak wy tego nie widzicie, to wasz problem i waszych tandetnych gustów, ja nie życzę sobie, żeby moje rodzinne miasto robiło z siebie pośmiewisko przez takich jak wy. Wystarczy już pod Karkonoszami chałup z Podhala, gipsowych krasnali, tandetnych Liczyrzepów czy walońskich "tejemnic". A Andrzejowi Więckowskiemu polecam zimny prysznic, bo chyba za bardzo mu rozpalili głowę ci "wierzcholcy".
~zielka 26-06-2010 4:09
BRAWO historyk z U.Wr. !!! Popieram w całej rozciągłości ! Szkoda, że tak mało mamy rozsądnych głosów w tym temacie...
~do historyka 26-06-2010 8:32
Niech Pan przyjdzie na Obserwatorium i powie, że Wierzcholcy są tandetni, niech Pan to pokaże, tę tandetność. Ja twierdzę coś wręcz przeciwnego, to bardzo wyrafinowana, delikatnie tkana i wybitna literatura. Z tego, co Pan mówi, wynika jasno, że Pan nigdy nie był na Obserwatorium, a już na pewno na żadnym z poświęconych Wierzcholcom. Pańska siekierą cięta granica pomiędzy słusznym odkrywaniem historii i nonsensownym jej tworzeniem świadczy o tym, że jest Pan po stronie bardzo słusznych postulatów, które wypowiada Pan z prostodusznością człowieka tęskniącego za kluczem, za jedną prawdą. Jeśli jest Pan rzeczywiście historykiem z wykształcenia, to Pańskie braki teoriopoznawcze w tej dziedzinie są poważne.
~ola 26-06-2010 8:47
Panie historyk czy pan jest przy zdrowych zmysłach, że pa sobie nie życzysz Wierzcholców? Jak pan śmie! Ja sobie życzę i mam do tego co najmniej takie samo prawo jak pan. Nie pan się zastanowi, czego pan sobie nie życzy. Nie życzy pan sobie żeby ludzie myżleli i fantazjowali, rozwijali wyobraźnię. Tak było za komuny! Czy czasem nie jest pan historykiem komunistycznego chowu. Jak pan śmie nie życzyć soboie żebym uwielbiała Wierzcholców. Niech pan sobie czego innego nie życzy. Podpowiem panu z własnego doświadczenia codziennego: Ja nie życzę sobie złodziei, bandytów, oszukańczych polityków udających wiarę w Boga, nie życzę sobie śmieci w mieście i w lesie i złej architektury także, ale życzę sobie z całego serca wyobraźni, poezji, Wierzolców, Wierzcholców i jeszcze raz Wierzcholców- Pańskie twierdzenie, że oni są tandetni świadczy o pańskim zastraszającym ignoranctwie estetycznym. Słusznie tu panu wypowiadają także ignoranctwo w dziedzinie wykształcenia. Ignoranctwo jest aroganckie zawsze, zawsze wypowiada się w stylu nie życzę sobie, by inni myśleli inaczej niż ja.
~erazm 26-06-2010 9:14
Nie przypuszczam, by autor podpisujący się "historyk UWr" był historykiem. To jest raczej wykluczone. Chyba że kończył historię w dawnych czasach, np. w latach 60-tych ubiegłego wieku, albo jeszcze wcześniej. Z tego, co wypowiada, np. o legendach, które są "oparte na fragmentarycznych prawdach historycznych" wyłania się jakiś motywowany emocjami negatywnymi zdroworozsądkowiec, który z nauką historii nie ma nic wspólnego. Takie "prawdy" o historii jako o nauce wynosi się ze szkoły podstawowej. "Fragmentaryczne prawdy historyczne" - fuj, co za zakalec pojęciowy. To miałby być historyk?
~erazm 26-06-2010 9:42
Nie przypuszczam, by autor podpisujący się "historyk UWr" był historykiem. To jest raczej wykluczone. Chyba że kończył historię w dawnych czasach, np. w latach 60-tych ubiegłego wieku, albo jeszcze wcześniej. Z tego, co wypowiada, np. o legendach, które są "oparte na fragmentarycznych prawdach historycznych" wyłania się jakiś motywowany emocjami negatywnymi zdroworozsądkowiec, który z nauką historii nie ma nic wspólnego. Takie "prawdy" o historii jako o nauce wynosi się ze szkoły podstawowej. "Fragmentaryczne prawdy historyczne" - fuj, co za zakalec pojęciowy. To miałby być historyk?
~gfp 26-06-2010 9:48
Ja myślę, że sprawa jest prosta: jeśli są dowody na istnienie Wierzcholców, należy ich promować, jeśli nie ma - to nie. Wymyślanie jakichś nieistniejących bytów z pewnością nie jest tworzeniem legendy. Jak na razie zwolennicy Wierzcholców, pomimo zacietrzewienia, nie przedstawili ani jednego dowodu na poparcie ich tezy, urządzając za to liczne wycieczki personalne pod adresem drugiej strony, w tym nawet specjalistów od historii. Co tylko potwierdza braku przez nich argumentów na poparcie swojej tezy i żenującego poziomu kultury dyskusji, jaki (w większości) prowadzą.
~gfp 26-06-2010 9:50
I jeszcze jedno: jak nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, o co chodzi. Myślę, że tu nie chodzi o Wierzcholców, i to, czy byli, czy nie, ale o kasę , którą niektórzy próbują zbić na tej nowej "atrakcji turystycznej". Mając za nic historię regionu...
~mim 27-06-2010 7:58
I popatrz Szanowny Kazimierzu, jak małostkowość wzięła górę u ludzi żyjących sprawami tak błahymi, jak Wierzcholcy. Oni w swiom zacietrzewieniu będą udowadniać swoje wymyślane racje i niszczyć autorytet innych, bo ci inni , mają swoje zdanie . A mieć swoje zdanie odrębne od twórców Obserwatorium Karkonoskiego, to niewybaczalny grzech. Tego łatwo się nie wybacza i będzie się napiętnowywanym przy lada okazji. Znam życie w Kotlinie i wiem ,co mówię - poznałem na własnej skórze działania tych ,którzy nawiedzeni jakąś ideą mają: rację ,zawsze rację i tylko rację.
~Krzyś 27-06-2010 13:35
Po namyślę muszę uczciwie stwierdzić, że jednak przeciwnicy Wierzcholców mnie przekonali. Rzeczywiście, lepiej nie zaśmiecać historii regionu takimi bzdurami, są ważniejsze rzeczy. Tu rzeczywiście muszą odgrywać główną rolę jakieś mało uczciwe interesy, podejrzewam, że garstka osób próbuje narzucić "ciemnemu ludowi" jakąś historię, na której będzie zbijać swój prywatny kapitał. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby cały region na tym nie tracił, stając się z powodu tej tandetnej pseudolegendy pośmiewiskiem, tak jak już są ciupagi i oscypki sprzedawane pod Karkonoszami. Pozdrawiam wszystkich uczciwych i normalnie myślących
~erazm 27-06-2010 15:55
Wiesz, chyba jednak masz rację. Ja też niepotrzebnie dałem się ponieść emocjom, a może demagogicznym argumentom twórców Obserwatorium Karkonoskiego. Zajmijmy się "prawdziwymi" legendami i nie twórzmy niepotrzebnie nowych. Przy okazji przepraszam "historyka UWr" za ostre, nieprzemyślane słowa.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Karkonoska opowieść kulinarna – już wkrótce

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Dzisiaj ruszają letnie koncerty organowe

Śmieci przy ścieżce na Perłę Zachodu

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
640
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
13%