MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Poniedziałek, 13 lipca
im. Małgorzaty, Henryka

Wielkie wędrowanie

Wiadomości: Region
Niedziela, 8 lipca 2018, 9:14
Aktualizacja: Wtorek, 10 lipca 2018, 6:39
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
Już po raz ósmy Gildia Przewodników Sudeckich zaprosiła mieszkańców regionu i turystów na Wielkie Wędrowanie, które tradycyjnie rozpoczęło się na Placu Ratuszowym w Jeleniej Górze. Tym razem uczestnicy udali się do Złotoryi.

Około 100 osób zapisało się do wielkiej wędrówki, która z centrum Jeleniej Góry prowadziła przez Wojanów, Mniszków, Miedziankę, Płoninę, Siedmicę, Groblę, Myślibórz, Leszczynę, Rokitnicę do Złotoryi, gdzie planowane jest finałowe ognisko. W ubiegłym roku całą trasę (100 km), która kończyła się w Gierczynie pokonało ok. 60 osób.

- Co roku wędrujemy do innego miejsca, żeby pokazać zakamarki, które są bardzo mało znane, jak Rudawy Janowickie, a zwłaszcza Góry Kaczawskie. Pokażemy parę urokliwych miejsc – te bardziej znane jak Miedzianka i mniej znane jak Wąwóz Siedmicy czy sama Siedmica i Złotoryja – powiedział Gracjan Kielijański, prezes stowarzyszenia Gildia Przewodników Sudeckich.

Do pokonania - 100 kilometrów, ale jak zaznaczyli organizatorzy, bez szalonego tempa, więc nikogo nie zostawią w tyle.

- Ludzie przychodzą całymi rodzinami. To jest alternatywa dla imprez wyczynowych, które są niesamowite i podziwiam ludzi, którzy wędrują wokół Kotliny czy wyrypami, ale tam trzeba mieć kondycję. My umożliwiamy pokonanie 50 lub 100 km piechotą, tempem dopasowanym – jedną, zgraną grupą – podkreślił G. Kielijański.

Co istotne, każdy z uczestników mógł w dowolnej chwili zgłosić przewodnikowi, że nie idzie dalej, a co 25 km zapewniony był bezpłatny transport powrotny. Na wędrówkę zapisali się ludzie z różnych stron Polski, a także miejscowi. Niektórzy brali udział w większości edycji.

- Dzięki takim wyprawom można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy - podkreślił Artur Borzęcki z Jeleniej Góry, który od drugiej edycji regularnie bierze udział w Wielkim Wędrowaniu. Najbardziej wspomina swoją pierwszą wędrówkę (druga edycja), kiedy to uczestników spotkała potężna ulewa, ale dali radę. - Doszliśmy do Pilchowic i tam czekała na nas ciepła herbata i kawa. Ogrzewaliśmy przy agregatach prądotwórczych. To mnie nie zraziło, to piękna przygoda - dodał A. Borzęcki. - Miałam zamiar być na poprzedniej edycji, ale nie udało się i jestem w tym roku - powiedziała Ewa Wachowska, która przyjechała na wyprawę z Opola.

Na mecie przygotowano w schronisku w Złotoryi dla każdego masę gadżetów od sponsorów, dyplom ukończenia Wielkiego Wędrowania oraz biesiadę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Oficjalne wyniki wyborów – Jelenia Góra i powiat jeleniogórski

Senator zaklejał plakaty? Jest odpowiedź K. Mroza

Szansa na remont "zameczku"

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~tak się pytam 8-07-2018 11:01
Gdzie jest klecha z kropidłem ? Zabrakło, a czeka na mecie.
~Anonim+ 8-07-2018 12:50
To popieram!
~Dikanda 8-07-2018 15:24
Czy 100 km w ciągu jednego dnia ?,to trzeba mieć niezłą kondycję, i dobre buty.W takim razie życzę bardzo wygodnych butów, i żeby nie było za gorąco.Nie zapomnijcie o wodzie do picia.Powodzenia.
~1-2-3 8-07-2018 21:51
Widziałam Was na trasie! Brawo!!!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Policyjna akcja "Pieszy"

Przebudowa drogi nr 2273D

Czyżby Andrzej Duda?

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Inwestycje drogowe w powiecie bolesławieckim

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
466
Tak
47%
Nie
39%
Nie wiem
13%