MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wichura powaliła kolejne drzewa

Wiadomości: Region
Wtorek, 9 lutego 2016, 11:00
Aktualizacja: 11:18
Autor: Angelika Grzywacz – Dudek
Fot. 112
Do trzynastu połamanych drzew i konarów wyjeżdżali w ciągu ostatniej doby jeleniogórscy strażacy. Zerwane zostały również linie energetyczne. I jak ostrzegają meteorolodzy, wiać będzie jeszcze przez cały dzisiejszy dzień.

W Jeleniej Górze powalone lub złamane zostały cztery drzewa.

- Przy ul. Zgorzeleckiej (godz. 10.30) przewrócone drzewo blokowało przejście chodnikiem, przy ul. Wyspiańskiego złamało słup energetyczny i zerwało linię energetyczną (godz. 11.50), przy ul. Kruszwickiej powalone drzewo blokowało przejazd, a przy ul. Granicznej drzewo spadło na przewody elektryczne – wymienia asp. Robert Łopata, dyżurny KM PSP w Jeleniej Górze.

- W Kowarach natomiast strażacy usuwali drzewa z ul.: Wojska Polskiego (godz. 18.30), Sienkiewicza (godz. 18.00). Złamane drzewo blokowało także przejazd Trasą Czeską (godz. 11.40), a także przy ul. Konstytucji 3 Maja i Obrońców Pokoju w Karpaczu - dodaje strażak.

Ponadto silny wiatr uszkodził blachę na dachu jednego z budynków przy ul. Wincentego Pola (godz. 12.00).

Ogłoszenia

Czytaj również

Pożar lasu przy Kruszwickiej

Kierowca zatrzymany po pościgu

Będzie kręcone!

Komentarze (8) Dodaj komentarz

~------- 9-02-2016 11:26
Gdzie specjaliści od oceniania stanu drzew?.Czy musi stać się tragedia?. Może czekają, aż wichury same przewrócą i połamią?
~Do 11:26 9-02-2016 12:32
Chyba czekają na prawdziwą tragedię, bo chorych, spróchniałych drzew nikt nie usuwa. Nam spadło na dach drzewo, bo na nasze monity, że na sąsiadującej działce rośnie wykrzywione grożące zawaleniem drzewo nikt nie reagował. Huku nie było, bo drzewo to przewracając się złamało inne drzewo i powoli opadało na dach. Dobrze, że nikomu nic się nie stało (prowadziliśmy wówczas pensjonat w Karpaczu i był wtedy zimowy sezon). Drzewa pocięto na kawałki, jednak chodzący po dachu robotnicy go uszkodzili. Potem doszła jeszcze walka z ubezpieczycielem i to wszystko przez rażące niedbalstwo urzędników. Zmorą są chore przepisy, które nakazują składanie wniosków o zezwolenie na wycinkę chorych i grożących zawaleniem drzew. Samo rozpatrzenie wniosków trwa dość długo, a w tym czasie może dojść do tragedii.
~x 9-02-2016 13:51
na wiatr nie ma mocnych drzew,kto nie wierzy niech wybierze się do lasu,widok powalonego zdrowego drzewa wraz z wyrwanymi korzeniami nie jest niczym niezwykłym,tak więc moi drodzy nie tylko spróchniałe drzewo może wam zrobić kuku ale i zdrowe,zwłaszcza te iglaste nie grzeszą wytrzymałością ukorzenienia.
~Do 13:51 9-02-2016 17:25
Oczywiście, że i zdrowe drzewo może wywrócić się, jak zapałka, wówczas mamy do czynienia ze zdarzeniem losowym i nikt nie będzie robił afery, bo na wiatry i wichury nie ma mocnych. Gorzej natomiast, gdy zgłasza się, że drzewo jest niebezpiecznie pochylone, grozi zawaleniem, a osoby odpowiedzialne nie reagują. Przyjeżdżają po kilku ładnych dniach ze stoickim spokojem na wizję lokalną, oglądają drzewo ze wszystkich stron, dokonują pomiaru pnia i dopiero potem składają wniosek o pozwolenie na wycinkę do Starosty, co trwa dość długo. Natura, naturą, ale zdrowie ludzkie i bezpieczeństwo powinno być najwyższym priorytetem niż biurokracja, która utrudnia niejednokrotnie normalne życie.
~fikołek natury 9-02-2016 20:59
Od lat czytam mazaninę pohuraganową i wciąż widzę bełkot:WICHURA ZNÓW OBALIŁA DRZEWA. Drzewa jak ludzie. Się starzeją. I przychodzi moment, ze drobna niedogodność powoduje obciążenie, którego nie wytrzymują najstarsze osobniki. Ludzie umierają, a drzewa? Przy huraganie, w małym lasku liczącym kilkaset drzew, co roku, kilkanaście (statystycznie) powinno się przewrócić. Żeby mogły rosnąć nowe. Powiem tak: BYŁBYM WIELCE ZDZIWIONY, GDYBY PO WIETRZE 100 KM/H ŻADNE DRZEWO SIĘ NIE WYWRÓCIŁO. Oznaczało by to nadzwyczajne zdo0lności nowego rządu, a przynajmniej INGERENCJĘ SIŁ POZAZIEMSKICH. I to nie o Pana Bozię chodzi.
~? 10-02-2016 1:50
Jak wyjezdza sie z Myslakowic po prawej stronie jest drzewo ktore wisi pochylone nad droga przy domu.Jestem ciekawy jak dlugo bedzie to drzewo tak roslo ?Jak powali je mocny wiatr i ktos bedzie akurat tamtety jechal i dojdzie do tragedi , kogos zabije , to kto zato poniesie kare? Mam nadzieje ze te drzewo kiedys wytna w calosci .
~olegopotunista 10-02-2016 19:57
Agoc169 gdzie dokarmienie to dzewo w Myslakowicach?
~Oleopotunista 10-02-2016 19:59
whoops blad..... Dokladnie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Studium na początek

Tu też świętowali

Dachowanie w Kowarach

Jubileusze małżeńskie

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
865
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%