MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wernisaż wystawy fotografii reportażowej Jolanty Wilkońskiej

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 2 kwietnia 2014, 7:58
Aktualizacja: Sobota, 5 kwietnia 2014, 8:53
Autor: Manu
Fot. BM
W najbliższy piątek (4 kwietnia) o godz. 16.00 w Muzeum Przyrodniczym w Cieplicach (przy ul. Cieplickiej 11 A w Zespole Pocysterskim) zostanie uroczyście otwarta wystawa zdjęć reportażowych Jolanty Wilkońskiej zatytułowana „Przyjacielskie Misie w Warszawie”.

Fotografie Jolanty Wilkońskiej prezentują tym razem ekspozycję międzynarodowej wystawy „United Buddy Bears” (wg słowników: zwrot amerykański - „buddy” to „kumple”, czyli „kumpelskie Misie” i wg sensu idei tej prezentacji, można by określić jako „Przyjacielskie Misie”) w Warszawie w czerwcu 2008 roku. Jej motto brzmi: „Musimy lepiej się poznać, aby lepiej się wzajemnie zrozumieć, bardziej sobie zaufać i żyć razem w pokoju.” Ta ekspozycja plenerowa już od dwunastu lat gościła już na czterech kontynentach, promując tolerancję i przyjazne współistnienie między różnymi narodami i kulturami. Wystawę oglądało ok. 17 mln zwiedzających, na dwunastu wystawach: w Berlinie, Buenos Aires, Hongkongu, Istambule, Jerozolimie, Kairze, Kapsztadzie, Nairobi, Paryżu, Pekinie, Petersburgu, Seulu, Sofii, Stuttgarcie, Sydney, Tokio oraz Wiedniu.

Pomysłodawcami tego projektu jest berlińskie małżeństwo Eva i Klaus Herlitzowie. Polska w 2008 roku była dziesiątym krajem, w którym gościły „Misie”. Każda figura dwumetrowego „Misia” została zaprojektowana przez artystę z innego kraju, ma swój niepowtarzalny wygląd, odmienność stylu twórcy i są to dzieła sztuki o niezwykłej radości życia i humoru. Łącznie są 142 postacie, z tego 138 reprezentuje kraje członkowskie ONZ, natomiast pozostałe cztery, to tzw. „Misie Specjalne”: „Einstein”, „Miś Globalnej Etyki”, „Miś Złotej Reguły” i „Miś Szacunku dla Każdego Życia” i symbolicznie trzymając się za ręce obrazują międzynarodowe pokojowe współistnienie. Głównym celem tego międzynarodowego przedsięwzięcia jest dobroczynność i pomoc dzieciom w potrzebie.

Jolanta Wilkońska od roku 1983 jest członkiem Warszawskiego Towarzystwa Fotograficznego, od l988 r. należy do Jeleniogórskiego Towarzystwa Fotograficznego, a od 1996 r. jest członkiem Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej Stowarzyszenie Twórców.

Jej pasją stała się fotografia. Fotografuje krajobraz, szczególnie górski, architekturę oraz „życie na gorąco”. Od lat uczestniczy w wystawach, m.in. w ogólnopolskich Biennale „Fotografii Górskiej” w Jeleniej Górze, „Krajobrazu Polskiego” w Kielcach. Bierze czynny udział w znaczących konkursach w kraju, m.in. Fotografii Artystycznej „Zestaw Autorski”, „Wenus” w Krakowie, im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski” w Nowym Targu, „Wiatr od morza” w Szczecinie czy „Człowiek” w Tarnowie.

Swoje zdjęcia prezentowała na kilku wystawach autorskich, w tym w Galerii Jeleniogórskiego Towarzystwa Fotograficznego, jedna z nich jest własnością Filii Narodowego Muzeum Sztuk Pięknych w Zamku w Mirze. Jej prace wystawiane były także w zbiorowych wystawach za granicą, m.in. w Japonii, Niemczech, USA i krajach sąsiadujących z Polską. Jest stałą uczestniczką w dorocznych edycjach konkursu „Jelenia Góra i Jeleniogórzanie”, Ogólnopolskiego Przeglądu Fotograficznego „Ponidzie” w Busku Zdroju oraz dorocznych prezentacjach w JTF.

Jolanta Wilkońska ma na swoim koncie wiele nagród, wyróżnień i dyplomów, w 2010 r. zdobyła Grand Prix w IV Światowym Konkursie Fotograficznym – „Wiary i Wierni Tego Świata – 2010”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Konferencja literacka w piątek

Radni KO przeciw kupcom?

Już dziś otwarcie wystawy Andrzeja Kołodziejczyka w ODK

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~Zachwycona 2-04-2014 19:28
Pani Jola 20 IX 2012 została też odznaczona złotym medalem „Za Zasługi dla Rozwoju Twórczości Fotograficznej” w siedzibie JTF.
~Fotocoto 2-04-2014 20:19
Pani Jola jest wspaniałą kobietą lecz fotograf zeń żaden.Jej fotografia rządzi się przypadkiem i szacunkiem innych dobrych fotografików z JTF-u, którzy z uwagi na podeszły wiek honorują ją nagrodami.Jest wielu lepszych fotografików, którzy zasługują na wystawę,chociażby Jerzy Winklend ,z którym obcuje kilkadziesiąt lat. A "misie" to zwykła relacja z wydarzenia w Warszawie ,którego była świadkiem.Widziałem te zdjęcia gdzie indziej, zwykła relacja turysty z wycieczki.
~z innejbajki 3-04-2014 14:30
--do Fotocoto - wiesz co to jest "kadrowanie" , jak sądzę. Fotograf, którego prace przyciągają ludzi to ten, który świetnie i w ułamku sekundy łapie ten super moment podsuwany przez przypadek, ma gotowy aparat i w tym ułamku sekundy potrafi w jeszcze mniejszej jego cząstce ocenić "czystość" wszystkich planów w głębi oraz proporcje elementów i linii rysujących perspektywę tak, by emocjonalna treść fotografii była prawdziwa a zarazem intrygująca. Tylko tyle i aż tyle. Niektórzy rodzą się z obiektywem i migawką w oku i dobre fotografie sypią się im "z rękawa". Tobie też życzę radości fotografowania i wystaw, które pojawią się z chęci dzielenia się emocjami a niekoniecznie dla udokumentowania zasług. --- do Manu : ""misiów" nie "misi"
~przyrodnik 3-04-2014 18:02
A gdzie tu jest przyroda z naszego regionu? Chyba Muzeum Przyrodnicze temu przede wszystkim ma służyć - do ukazywania piękna naszej regionalnej przyrody. No tak, dyrektor KPN-u zabronił robić zdjęcia w Karkonoszach, to oglądamy... kiczowate misie pomalowane w kwiatki.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Studium na początek

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Wielkie dzieła wokalno–instrumentalne  

O rozpadających się górach

Oni pięknie grają muzykę dawną

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
904
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%