MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wbił matce nóż w gardło

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 23 października 2009, 8:05
Aktualizacja: 8:58
Autor: Angela
Fot. ......
Do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze wpłynęła sprawa matkobójcy, 26 – letniego Radosława K, który 2 lipca zadał swojej matce śmiertelny cios nożem w szyję, po czym wezwał pogotowie. Mimo pomocy lekarskiej kobieta po dwóch dniach zmarła. Zabójcy grozi kara do 25 lat, a nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Tragedia we wspólnym mieszkaniu Radosława K. i jego 54- letniej matki, Marii K. wisiała w powietrzu od lat. W jednopokojowym pomieszczeniu nie było miejsca na intymność czy prywatność. Dodatkowo bardzo trudna sytuacja materialna spowodowała, że między matką a synem często dochodziło do awantur.

Nieporozumienia potęgował też alkohol, którego obydwoje nadużywali. Sąsiedzi często widzieli ich pijanych, czasami niemal do nieprzytomności. W bolesławieckim mieszkaniu przy ulicy Prusa wielokrotnie interweniowała policja. Syn po wypiciu większej ilości alkoholu wielokrotnie podnosił rękę na matkę, ona reagowała krzykiem.

W lutym 2009 roku po kolejnym zgłoszeniu Marii K., sprawa została objęta tzw. niebieską kartą. Radosław K. wcześniej chciał się też zabić. Chwilę wcześniej zadzwonił on na pogotowie i powiedział, że chce popełnić samobójstwo z powodów rodzinnych. Wówczas był nietrzeźwy i został odwieziony do Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu.

Tragicznego dnia, 2 lipca, zarówno matka, jak i syn byli mocno pijani. Między godziną 21.45 a 22.10 doszło między nimi do kolejnej sprzeczki słownej. Jak mówi oskarżony matka krzyczała na niego. W tym czasie on poszedł do kuchni i chciał sobie zrobić sobie coś do jedzenia. Wziął leżący na szafce nóż. Kiedy matka stanęła mu za plecami przez cały czas krzycząc, mężczyzna pchnął ją nożem kuchennym o długości 140 mm w szyję. Sam tłumaczył, że nie chciał zrobić matce krzywdy, chciał ją tylko pchnąć na łóżko, które stało nieopodal.

Jak zeznał, miał bowiem już dość jej gadania. Twierdził, że chwycił matkę rękoma, w jednej z nich trzymając nóż. Matka zaczęła się szarpać, więc popchnął ją na łóżko. To, że z jej szyi tryska krew zabójca miał zauważyć dopiero kiedy kobieta leżała na tapczanie. Wówczas telefonem komórkowym wezwał on karetkę pogotowia i usiłował tamować krew aż do przyjazdu pogotowia. Ugodzenie Marii K. realnie zagroziły jej życiu. Dwa dni później mimo udzielonej pomocy medycznej doprowadziły do zgonu kobiety w szpitalu.

W chwili zabójstwa Radosław K. miał 3, 29 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Sekcja zwłok wykazała, że rana na szyi Marii K. była dość głęboka. Sąd nie dał więc wiary w zeznania podejrzanego co do przypadkowego draśnięcia czy zranienia matki. Biegli wzięli też pod uwagę fakt, że Maria K. była kobietą drobną i szczupłą o wzroście 150 cm, sprawca to młody mężczyzna o wzroście 180 cm. Dlatego gdyby chciał tylko położyć matkę na łóżko nie musiałby używać tak dużej siły. W trakcie śledztwa nie ustalono jednak, czy zabójca działał zamiarze bezpośrednim.

Najbliższa rozprawa przewidziana jest na początek listopada br.

Ogłoszenia

Czytaj również

Tłumy drugiego dnia MFTU

Policja: kierowcy – „noga z gazu”

Co z tym SOR–em?

Komentarze (18) Dodaj komentarz

~Rudebwoy 23-10-2009 8:46
Alkohol... Co to z ludzi robi :( Niech się sami powyżynają wszyscy...
~abu 23-10-2009 8:50
qtas
~Wikusia 23-10-2009 9:02
Juz pisalam wiele razy o spustoszeniach i tragediach po alkoholu.....niesamowite.....
~alkomat 23-10-2009 9:45
nie pisz tak bo jeszcze Ciebie mogą wyrżnąć w stanie upojenia - lepiej odstawić razem niż się powyrzynać :)
~Koala 23-10-2009 9:54
Tak to jest jak 26-letni nieudacznik nie umie zadbać o siebie siedząc na garnuszku mamusi. Chłopy to w 60% ogólnie lenie, całe życie by mieszkali kątem u rodziców zamiast dorosnąć i stać się mężczyzną. Zarabiać na siebie nie jest mężczyźnie ciężko. Problem w tym, że u mamusi wszystko jest ugotowane, uprane, podane pod nos - a samemu to nie łaska wziąść się za siebie. Potem taki bęcwał znajdzie sobie panienkę i ta przejmuje rolę "mamusi" - gotuje, sprząta, ceruje gacie i skarpety, chodzi do pracy i wychowuje dzieci. A On-gad w dalszym ciągu niedorajda. Bez kobiety zginąłby śmiercią głodową lub z brudu by zgnił. A jak ta rodzona lub "nowo nabyta" mamusia nie daje sobie rady to ją życia pozbawi lub przynajmniej zleje za całokształt swojego nędznego żywota. Ot mężczyzna - głowa rodziny...
~Koala 23-10-2009 10:00
A jeszcze dodam, bo pewnie zaraz ktoś dopisze, że matka pijaczka i tak syna wychowała. Wiem, że większość takich kobiet przez mężczyzn nieudaczników jest zmarnowana (kiedy całą młodość z takim ciapą żyje to sama się stacza na dno i w uzależnienia popada, tak też swoje dzieci chowa - bo inaczej nie umie i nie ma zmianę życia żadnych szans). Ot i cała prawda o patologii...
~ 23-10-2009 10:15
to nie syn to debil...........
~Aru 23-10-2009 11:02
Alkohol nic nie robi z ludzi. Winny jest wyłącznie człowiek. Ktoś kto jest nie zdolny do zabójstwa taki pozostaje i po alkoholu. A jeśli ktoś ma problem z zachowaniem kontroli po wypiciu, to powinien nie pić. Skoro jednak podejmuje decyzję o piciu, wiedząc, że ma z tym problemy, to powinien ponosić dokładnie takie same konsekwencje jak trzeźwy. A nawet większe, bo świadomie zwiększa ryzyko zachowań, które mogą doprowadzić do tragedii. Dotyczy to też kierowców, którzy prowadzą po pijaku!
~damianos 23-10-2009 11:19
Koala, aczkolwiek współczuję Ci Twoich kiepskich doświadczeń z facetami i rozumiem, że potrzebujesz wyładować swoje frustracje, ale proszę - nie uogólniaj! A jakby ktoś napisał, że 60% kobiet to kobiety, które się oddają na prawo i lewo, to jakby Ci z tym było? Zdecydowana większość facetów, których znam są samowystarczalni ekonomicznie i wręcz znakomicie sobie radzą... Może po prostu zmień towarzystwo, skoro masz z tym problem? Można by uogólnić, kobiety to najpierw wybierają sobie napakowanych bezmyślnych kloców, a potem narzekają jacy to są mężczyźni :-P
~blant club 23-10-2009 11:21
na matke podnosic reke??to juz jest szczyt !!! chlopaki na celi mu wytlumacza ze trzeba szanowac matke!!!!
~x do Koala 23-10-2009 12:55
No z tymi 60-cioma procentami to przesadziłaś,jakieś 40% to się zgodzę ale nie 60;-)
~Cień do Damianos 23-10-2009 14:04
Człowieku co ty piszesz, jakie 60%, co ty z Islamu jesteś? 80% to minimum. ;-)
~Koala 23-10-2009 14:52
Do Damianos. Ja mam akurat fajne życie z facetem (sprzata, gotuje i pierze jak trzeba) a co do 60% kobiet - to akurat prawda że się oddają na prawo i lewo - wystarczy popatrzeć jak latają po deptaku i w galerii - jednym słowem mi nie dosrałeś...
~do~damianos 23-10-2009 14:55
Popieram w całosci a teraz do Angeli jak mozesz pisac Sąd nie dał wiary skoro Sad jeszcze nie orzekł jego winy Berzoni
~Koala do ~x 23-10-2009 14:57
No dobra, może 40% ale jednak prawdę mówię.
~Jeszcze jedno do Damianos 23-10-2009 15:01
A tak dodam jeszcze że ja nie bratam się z takimi ciapami - obserwacje wystarczą - zaczyna się od polityka a kończy na jakimś Kaziu (nie mam nic do Kazików) pod monopolowym
~Cień do Koali 23-10-2009 15:56
Twój facet, ma na imię Asimo? Która to generacja? Co jaki czas wymieniasz na nowy model? Co z częściami zamiennymi? W łóżku, też się sprawdza?
~x do Koala 23-10-2009 16:27
Lubię kobiety które potrafią przyznać się do nieścisłości procentowych;-))A prawdę powiedziałaś że ho ho.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Włamywał się i kradł – do czasu

Wjechał w słup

Złodziej zatrzymany z łupem

Wystartował „Art–Skwer”

Zderzenie audi z fiatem

Sonda

Czy mnożenie rządowych programów plus ma sens?

Oddanych
głosów
758
Tak
22%
Nie
75%
Nie mam zdania
3%