MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

Wandalizm na Wzgórzu Kościuszki

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 19 listopada 2007, 7:14
Aktualizacja: Wtorek, 20 listopada 2007, 9:27
Autor: carioca
Fot. Agnieszka Gierus
Uszkodzone ławki i tablice reklamowe rażą mieszkańców, którzy odwiedzają jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Jeleniej Górze. – Strażnicy miejscy omijają parkowe alejki – alarmują mieszkańcy. Wandale – niekoniecznie.

Kiedy zmierzch coraz szybciej zapada, park na wzgórzu stają się oazą dla ludzi z marginesu społecznego. Ich „niewidzialna ręka” niszczy parkową infrastrukturę. – Chyba dla samej przyjemności niszczenia, bo co komu przeszkadza zwykła ławka? – denerwują się spacerowicze. A w parku ciemno, bo latarnie od lat tu nie działają, uszkodzone kiedyś przez młodych wandali, którzy dziś są dorośli.

Wandale ostatnio uszkodzili także tablicę reklamową LOK, która znajduje się tuż przy ulicy Chełmońskiego. Jedna z najpiękniejszych uliczek w dzień, wieczorem jest siedliskiem meneli. Zdaniem mieszkańców to młodzi, zakapturzeni ludzie, którzy się nudzą. – Nie mają co z sobą zrobić wieczorem, to rozrabiają – mówi nam pan Krzysztof, jeden z pobliskich lokatorów.

Ludzie pocieszają się tylko, że lokal w pobliskich schronach nie jest czynny regularnie. Kiedy był otwarty, wieczory – zwłaszcza w weekendy – były dla pobliskich mieszkańców gehenną. I to mimo zapewnienia przez właścicieli przybytku odpowiedniej ochrony.
– Teraz jest spokojniej, ale wandale nie odpuścili – skarżą się ludzie.

Zdaniem mieszkańców strażnicy miejscy rzadko zapuszczają się w parkowe alejki. – Wczoraj, przez około godziny, kiedy byliśmy w parku, nie widzieliśmy ani jednego patrolu – mówi nam starsza pani. – Za to przy ulicy Chełmońskiego stało kilka grupek młodych ludzi w kapturach. Zachowywali się głośno i wulgarnie. Aż się prosili o wylegitymowanie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Powstaje taras widokowy na Szrenicy

W parku poczuli się jak w toalecie i pijalni

Złoty Krokus dla...

Komentarze (11) Dodaj komentarz

~jacek 19-11-2007 7:47
Strażnicy Miejscy nie tylko omijają parkowe alejki. W Sobieszowie w centrum miasta przy głównej ulicy Cieplickiej w rejonie sklepu Delikatesy i ABC cały czas stoją lumpy spożywające alkohol i zaśmiecające Sobieszów i niestety brak reakcji. Czy to nie jest miejsce publiczne i czy tam nie obowiązuje zakaz spożywania ?
~hyyyy 19-11-2007 8:01
az sie prosili o wylegitymowanie, ale mi tu zapachnialo prl-em no i co to da wylegitymuja a mlody i tka pojdzie narozrabiac
~EBE 19-11-2007 8:04
To, że Straż Miejska omija łukiem najbardziej kryminogenne miejsca w mieście , to jeleniogórski standart. Strażników miejskich wieczorami nie widać też w Cieplicach. Placem Piastowskim i Parkiem Zdrojowym po 22,00 strach przejść. Cóż, skoro działalność tej służby ogranicza się głównie do zakładania blokad. Dlatego też jestem za definitywną likwidacją tej służby i przekazaniem zaoszczędzonych funduszy Policji. Pozdrawiam: EBE
krkonos 19-11-2007 8:33
Nie usprawiedliwiając w żadnej mierze tych młodych (?) durniów: wandalizm jest chorobą społeczną. Tak było na nowej drodze do Perły, tak samo dzieje się na Placu Piastowskim (gryzmoły, bo nie graffiti, na ścianach), nie inaczej jest teraz (i od dawna) na Cavalierberg, czyli Wzgórzu Kościuszki. Żal, faktycznie wielki żal, że nie ma sposobu na przemówienie tym półgłówkom do pół-rozumu. Jednak nawet wystawienie tam stałego posterunku SM czy policmajstrów sprawy nie załatwi, chociaż z pewnością w jakiś sposób ograniczyłoby działania głupiosilnych. Jednak także w czasach pruskich nie udało się zachować pięknie wówczas zagospodarowanego wzgórza, na którym prokonsul i burmistrz Schönau w latach 1778-1802 założył słynny na pół Ślaska park miejski. Stanowił on wielką atrakcję dla mieszkańców miasta i dla turystów, niestety już pod koniec XIX w. z wolna ulegał dewastacji, a w pierwszej dekadzie XX w. już niewiele z niego zostało. Nigdy nie został odtworzony, choć wspomnieć należy działania choćby Andrzeja Paczosa, który w znacznej mierze przyczynił się do odrestaurowania tzw. Profilu Karkonoszy. Nie potrafię powiedzieć, co czynić, by takie całkowicie bezmyślne akty wandalizmu wyrugować. Z pewnością nie jest to zadanie łatwe, a w szczególności w tak "odludnych" miejscach, jak Wzgórze Kościuszki. Szkoda. Po prostu szkoda.
~ 19-11-2007 9:28
straż miejska woli studentom mandaty wlepiać pod kolegium, bo student nie zwyzywa ani w mordę nie da. A tam gdzie interwencja jest niezbędna to trzęsą portkami i omijają jak największym łukiem. Zlikwidować te pomarańczowe kukiełki.
~xxx 19-11-2007 9:50
nieprawda że strażnicy miejscy omijają park moja znajoma ostatnio dostała mandat 50 zł ponieważ dzielny strażnik stwierdził że pies biega bez kagańca(suczka labrador)
~EBE 19-11-2007 9:55
Czy internauta o pseudonimie KRKONOS jest w stanie odpowiedzieć mi dlaczego skoro patrole kryminogennych miejsc nic nie dadzą, to dlaczego godzimy się na wpompowywanie niemałych sum na utrzymanie tych służb? Czy w/g ciebie policja w krzakach i medialna straż miejska z jednej,, a z drugiej strony rozjuszona, bezkarna banda chuliganów niszcząca wszystko wokół, mająca prawo za nic, to normalka ? Rozumując w ten sposób ddochodzimy do paranoi, bo za komuny, do której nikt normalny chyba nie tęskni bandyta i nierób żył w strachu, bał się milicji i władzy.Dziś w wolnym kraju uczciwy człowiek boi się wyjść na ulicę bo wszelkiego rodzaju element robi co chce ! Obecne prawo nie jest w stanie poskromić chuligana, zmusić do pracy. Nikt też nie jest w stanie zmusić służb odpowiedzialnych za pilnowanie porzadku i bezpieczeństwa obywateli do wypełniania swoich obowiązków. Czy naprawdę nie ma czynnika, który byłby tą paranoję zmienić ? EBE
~fatalistka 19-11-2007 10:05
Tak chyba zostali wychowani w domach. Nie mają gdzie wyładować swojej agresji więc niszczą i demolują. Dziwi mnie to bo przecież tu mieszkają więc jak można robić syf we własnym kraju. Ciekawe czy w domach zachowują się podobnie? Ostrzejsze kary dla wandali, mandaty i jeszcze raz mandaty i to takie żeby im się odechciało...
~tomi 19-11-2007 21:12
Kiedyś głośno było o takim dziwnym człowieku, który swego czasu ubarny w maskę ucinał graficiarzom palce lub łamał ręce wandalom. Działał samotnie na terenie Berlina a policja mimo oficjalnych skarg nie mogła a może nie chciała typka złapać...
~nx 19-11-2007 23:53
A mafiozo z Cieplic, popularny remek okrada np Biedronki i inne markety. Np 12.11 g.15:oo , haha taki pozer :) i ma audi
~xxx 20-11-2007 2:09
A ja mieszkam (mieszkałem) na Muzealenej... Obecnie w Poznaniu... i jestem ciekaw jak to bedzie gdy dopadne bande polglowkow dewastujacych smietniki i okradajacych auta mieszkancow... jak poszczuje ich psem ktory niesle im da popalic.... oklepie miche i skopie tylki.. Co zrobi straz miejska? Da mi mandat? jak tak to podam ich do sądu... a wybieram się do Jeleniej Wsi... No zobaczymy....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Nie trzeba się bać defibrylatora

Sprawdzian w górach

Ślubowały pierwszaki

Mino Cinelu gwiazdą urodzinowego koncertu Marka Napiórkowskiego

Święto województwa  

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
312
Tak
56%
Nie
37%
Nie wiem
8%