MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W szpitalu czasami bywa słodko i wesoło

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 2 czerwca 2011, 8:03
Aktualizacja: 8:04
Autor: Agrafka
Fot. Agrafka
Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom zorganizowało wczoraj na Oddziale Pediatrycznym Szpitala Wojewódzkiego Dzień Dziecka przepełniony zabawą, uśmiechem, pysznościami i niespodziankami.

Wszyscy mali pacjenci leczeni w Szpitalu Wojewódzkim w Jeleniej Górze mogli wziąć udział w zabawie interaktywnej, przygotowanej przez Firmę „Vesna” pod tytułem „Krowa w kosmosie”. Podczas zabawy czarodziej zaprezentował dzieciom magiczne sztuczki i uczył czarowania. Nie zabrakło tańców i balonowych piesków, kwiatków oraz mieczy. Krówka z pomocą małych pacjentów znalazła swojego kosmicznego przyjaciela.

- Imprezy dla dzieci organizujemy cyklicznie. Bardzo ważne jest dla nas wprowadzanie radosnej atmosfery wśród chorych dzieci, które bardzo przeżywają pobyt w szpitalu. Staramy się aby dzieci choć na chwile zapomniały, że są w szpitalu i oddały się radosnej zabawie. Niektóre z nich przygotowywały z nami dekorację oddziału na to święto – powiedziała Anna Sinica, prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym Dzieciom.

– Pacjenci bawili się wspaniale i choć na chwilę zapomnieli o swoich dolegliwościach, za co dziękuję również sponsorom, którzy przyczynili się do organizacji tej wspaniałej zabawy. Otrzymaliśmy również propozycję od Alicji Dusińskiej z Orient Expressu, aby pacjenci pediatrii, którzy nie przebywają już w szpitalu, uczestniczyli w imprezie zorganizowanej w Oriencie 3 czerwca – dodała.

Dzięki środkom stowarzyszenia i ofiarności zaprzyjaźnionych sponsorów m.in. cukierni „Żaneta” z Karpacza, cukierni Klejnowscy, młodzieży z Zespołu Szkół Ekonomiczno-Turystycznych i Rzemiosł Artystycznych, każde dziecko otrzymało upominek oraz słodki poczęstunek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Studium na początek

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Dzień Patrona w Lemie

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ 14-06-2012 11:34
Wspaniale, że są jeszcze takie osoby, którym w natłoku codziennych spraw udaje się znaleźć czas dla innych. Podziwiam Panią Annę Sinicę za to, że potrafi z wielkim zaangażowaniem zorganizować takie imprezy i zachęcić do działania innych. Uśmiech chorego dziecka jest bezcenny. Brawo Pani Aniu, życzę wytrwałości w dalszych działaniach. J.Ś.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

O rozpadających się górach

Mają w nosie pieszych

Zielone warsztaty w Leroy Merlin

W Filharmonii dla Niepodległej

Wyzwanie dla uczniów z Karpacza

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
1010
Tak
65%
Nie
28%
Nie wiem
7%