MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W starym kinie z Urszulą Liksztet

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 29 stycznia 2009, 19:13
Aktualizacja: 19:53
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Dziejom filmu było poświęcone dzisiejsze spotkanie z Urszulą Liksztet, którą zaprosił Salon Empik na starówce. Zebrani mieli okazję do przyjrzenia się początkom kinematografii, która dziś fascynuje wszystkich.

Okazało się, że nawet najnowsze rozwiązania techniczne bywają kłopotliwe: organizatorzy z trudem podłączyli odtwarzacz płyt do telewizora tak, aby obraz dopełnił bardzo ciekawego wykładu Urszuli Liksztet, teatrologa, wykładowczyni Kolegium Karkonoskiego i znanej postaci w jeleniogórskiej kulturze.

Urszula Liksztet barwnie opowiedziała o początkach kinematografii, a tematykę jej prelekcji ograniczało zagadnienie wykładu: „Kino od początku”. Wspomniała nie tylko o wynalazku braci Lumiere, czyli kinematografie (lub, jak to pisano w dawnych czasach – sinematrografie), lecz także grubo wcześniejszej „magicznej latarni” (laterna magica) oraz ciemnej komorze (camera obscura), którą można uważać w pewnym sensie za poprzedniczkę aparatu fotograficznego i kamery filmowej.

Zebrani dowiedzieli się, że bracia Lumiere nie przykładali znaczenia do swojego wynalazku traktując go raczej jako ciekawostkę niż epokowe odkrycie, które miało zupełnie zrewolucjonizować sztuki wizualne poprzez wprowadzenie do ich kanonu obrazu ruchomego. Sporą część wykładu Urszula Liksztet poświęciła Georgeowi Meliesowi, wybitnemu francuskiemu producentowi filmowemu, który rozpowszechnił kino iluzjonistyczne, głównie dzięki obrazowi „Podróż na księżyc”. Paradoksalnie rozpowszechnienie kina przez Meliesa zaszkodziło jemu samemu: doprowadził do rozwoju tylu filmowych atelier, że sam zbankrutował.

Urszula Liksztet przybliżyła też atmosferę pierwszych seansów filmowych, które z początku bardziej przypominały spektakle teatralne. Z czasem ich ranga upadła: filmy pokazywano w wesołych miasteczkach, a w samych pierwowzorach kin atmosfera była bardzo luźna. Podczas projekcji palono tytoń, jedzono i swobodnie rozmawiano.

Kiedy w Jeleniej Górze zorganizowano pierwszy pokaz wynalazku braci Lumiere? Nie wiadomo. Możliwe, że było w znajdującym się przy ul. Bankowej budynku kawiarni Wiedeńskiej (dziś sala widowiskowa JCK). – Pierwszym kinem z prawdziwego zdarzenia była dzisiejsza Marysieńka, zwana od 1909 roku Welt-Theater – wyjaśnia Ivo Łaborewicz, historyk i kierownik miejscowego oddziału Archiwum Państwowego.

Później zmieniały się nazwy, a budynek był kilka razy przebudowywany. Dzisiejsza „Marysieńka” pochodzi od imienia żony pierwszego dyrektora kina po 1945 roku. Kino Lot powstało pod koniec lat 30-tych ubiegłego wieku jako jedna z najnowocześniejszych placówek tego typu. Nazywało się Capitol, a polska nazwa powstała po przestawieniu ostatnich liter dawnego miana. W latach międzywojennych działało kino Weltpanorama na placu Ratuszowym.

Przy ul. Krótkiej powstało kino Schauburg w sali koncertowo-balowej działającej tam restauracji, znanej także jako jeden z lepszych jeleniogórskich domów uciech dla panów.... Od 1945 do 1990 roku znane było jako kino Tatry, a po gruntownym remoncie projekcje proponuje kino Grand. Trzeba też pamiętać o kinie Kronprinzt-Lichtspielhaus, po 1945 (Turysta). Zaprzestało działalności w latach 70-tych ubiegłego wieku, a jego siedziba przy ul. Piłsudskiego popada w ruinę. Do lat 80 XX stulecia istniało kino Piast na placu Piastowskim w Cieplicach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Będzie kręcone!

O rozpadających się górach

Karkonoskie witraże

Komentarze (5) Dodaj komentarz

ciotkaz 29-01-2009 20:19
Kino "Śnieżka" na terenie koszar przy Podchorążych...
~Ewa 29-01-2009 22:28
To było bardzo miłe, kameralne spotkanie i mam nadzieję, ze będzie kontynuowane w przyszłości. Brawo Empik !!!
~Rafael 30-01-2009 10:18
hehe. Pamietamćwiczenia z panią Liksztet na KK. Też historia kina . 2 godziny snu kontrolowanego. Nie dało się wytrzymać no ale cóż miło powspominać choiciaż rzadko oglądane filmy, które nam puszczała chociażby "Dr.-a Caligari" Pozdroweiania dla filologów z KK i dla pani Uli.
~baa 31-01-2009 21:43
widze doktora Milana na zdjeciach - rewelacyjny czlowiek! najlepszy!
~a m 6-03-2009 13:39
bardzo miła osoba

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Stoi kolej na Kopę

Kontakty w BWA

GIS Day w szkole

Artystycznie na rzecz czystego powietrza

Nie dla tego masztu

Sonda

Wypalenie zawodowe należy uznać za chorobę?

Oddanych
głosów
908
Tak
64%
Nie
29%
Nie wiem
7%