MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W schronisku dla małych zwierząt nic złego się nie dzieje

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 31 marca 2012, 10:57
Aktualizacja: 12:49
Autor: Angela
Fot. Angela
– Robimy wszystko, by trafiające do nas zwierzęta miały jak najlepsze warunki i fachową opiekę. Wszystkie oskarżenia kierowane w naszym kierunku są nieprawdziwe i godzą w same zwierzaki – tak kierownictwo Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze komentuje zarzuty o rzekome nieprawidłowości w placówce, gdzie miałoby dochodzić nawet do zabijania czworonogów.

Byli wolontariusze, którzy zajmowali się wyprowadzaniem zwierząt na spacery, opublikowali w internecie zdjęcia brudnych boksów, zamarzniętych misek z wodą czy wychudzonych psów. Padły też zarzuty zabijania zwierząt. Wczoraj Michał Kasztelan prezes MPKG oraz kierownik schroniska Eugeniusz Ragiel zorganizowali konferencję prasową, na której wyjaśniali, że fotografie nie mają nic wspólnego z prawdą.

- Nie zgadzamy się z tym, co przedstawiają te zdjęcia i co zostało napisane w mediach. Są to oszczerstwa, które nie pokazują ciężkiej pracy, którą pracownicy schroniska wkładają w to, by zwierzęta do nas trafiające miały jak najlepsze warunki i opiekę. Bardzo wiele zwierząt, które jest do nas przywożonych, jest zazwyczaj po jakiś przejściach – po wypadku, chorobie, tułaczce. W ciągu kilku dni nie da się ich przywrócić do normalnej formy. Stąd takie obrazki na tych zdjęciach.

- Jednak to nie my robimy tym zwierzętom krzywdę. Robią ją mieszkańcy, którzy wyrzucają zwierzaki na ulice, wywożą do lasu, przywiązują do drzew i bram. Podczas 30 stopniowych mrozów zamarzają i pękają rury w budynkach i mieszkaniach, a co dopiero miska z wodą. Nasze zwierzęta dostają do picia ciepłą wodę, ale i ona zamarza, to jest normalne zjawisko. Takie akcje szkodzą przede wszystkim samym zwierzętom, ponieważ spodziewamy się np. mniejszych wpływów z tytułu 1%, który jest nam co roku przekazywany. Te pieniądze przeznaczamy na poprawę warunków bytowych naszych podopiecznych – komentował Michał Kasztelan, prezes MPGK.

Prezes Kasztelan zapewniał, że obrazem sytuacji w schronisku są też statystyki.
- W minionym roku było u nas 481 psów, a tylko 15 z nich zostało uśpionych i były to zwierzęta, które zostały do nas przywiezione z wypadków i nie rokowały żadnych nadziei. W latach 2005 – 2011 do schroniska przyjęto 3234 zwierzęta i dzięki pracy tych wszystkich ludzi, którzy pracują i TOnZ, 2798 zwierząt czyli 86,5 procent znalazło nowy dom. Przez te sześć lat, na 3234 przyjętych zwierząt padły tylko 64 zwierzęta czyli niecałe dwa procent. Czy za to można szkalować pracowników tego schroniska? – pytał Michał Kasztelan.
Eugeniusz Ragiel, kierownik schroniska, zapewnia, że żadna z przeprowadzanych dotąd kontroli nie wykazała nieprawidłowości, a co najwyżej drobne uchybienia. - To jest obrzydliwe działanie przeciwko samym zwierzętom. Jestem kierownikiem schroniska od czasu jego powstania. Sam wkładam w prowadzenie tego miejsca całe serce, podobnie, jak moi pracownicy - zapewnia Eugeniusz Ragiel.

- Mamy tu weterynarza na pół etatu, współpracujemy też z innymi weterynarzami, którzy na bieżąco czuwają nad tymi zwierzakami. Dyskutowanie na temat rzekomego zabijania zwierząt w naszym schronisku, podawania wody zamiast kroplówek czy głodzenia zwierząt uwłacza naszej godności, dlatego nie będziemy się z tego tłumaczyli, bo nic takiego nigdy nie miało tu miejsca. My chętnie spotkamy się z ludźmi, którzy mają o nas takie zdanie i podyskutujemy z nimi, pokażemy im jak naprawdę jest w schronisku. Są to jednak anonimowe wpisy na facebooku i innych forach. Z takimi wpisami nie zamierzamy dyskutować – dodaje kierownik schroniska.

W obronie schroniska stają równie obecni wolontariusze, w tym Justyna Lis.
- Wolontariusze, którzy opublikowali zdjęcia to nieletni, którzy wyprowadzali tylko psy na spacer. Podobnie, jak inni ludzie, którzy wypowiadają się krytycznie wobec schroniska, nie mają oni zielonego pojęcia na temat, jak wygląda tu sytuacja, jak wiele pracy i energii wkładają tu ludzie, by te zwierzęta zapomniały o tym, jaka spotkała je krzywda zanim tu trafiły. Pracujemy tu na co dzień i wiemy, że zdjęcia można zrobić różne i różnym celu. Szkalowanie tych ludzi jest naprawdę nieludzkie – mówi Justyna.

Przez pierwsze lata do schroniska trafiało około 800 zwierząt, w minionym roku do schroniska trafiło tylko 378 zwierząt. To może świadczyć o tym, że poprawiła się świadomość ludzi względem losu czworonogów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Boisko z budżetu obywatelskiego

Wypadek przy baniakach  

Groźnie na szlakach

Komentarze (63) Dodaj komentarz

~sunia 31-03-2012 11:14
"Nie zgadzamy się z tym, co przedstawiają te zdjęcia..." Piękne. Zapewne gó...a przyniosły wolontariuszki w torebkach...
~Sbz 31-03-2012 11:26
Gdy byłem w schronisku w poszukiwaniu kota, to jakoś nie pozwolono mi wejść do pomieszczenia ze zwierzętami. Facet wyniósł jedną kotkę i powiedział "mamy coś takiego". Nie chcę mówić nic złego na temat schroniska, bo uważam, że jest ono bardzo potrzebne. Niestety przydałaby się poprawa warunków
SbzS 31-03-2012 11:31
Gdy byłem w schronisku w poszukiwaniu kota, to jakoś nie pozwolono mi wejść do pomieszczenia ze zwierzętami. Facet wyniósł jedną kotkę i powiedział "mamy coś takiego". Nie chcę mówić nic złego na temat schroniska, bo uważam, że jest ono bardzo potrzebne. Niestety przydałaby się poprawa warunków
~ 31-03-2012 12:04
jak znam zycie to czas,data i dokladny termin kontroli jest znany wladzom schoroniska co najmniej z jedndniowym wyprzedzeniem. i dlatego jest tak dobrze
~psia mać 31-03-2012 12:51
Jest tak dobrze....źe aż źle.Szukałam onegdaj psa mego,który to szlachciura przebywał na "gigancie".Nie omieszkałam ci ja zadzwonić i do schroniska (razy kilka)bo nijak porozumienia z panem nie mogłam nawiązać(pan odkładał słuchawkę i SZEDŁ SPRAWDZIĆ).Skończyło się szczęśliwie-osobiście udałam się do schrona .PIES TAM BYŁ
~xxx 31-03-2012 12:52
Bylam ostatnio w schronisku to psy nawet wody nie mialy w miskach niby maja ja w boxach w srodku to po co stoja dwie puste miski kolo psa?i tyle karmy co schronisko dostaje?ciekawe co sie z nią dzieje...szkoda mi tych zwierzaków :(
~,,,,,,. 31-03-2012 13:05
Gdyby miasto bardziej interesowała sprawa bezdomnych zwierzaków, zatrudniliby więcej personelu i dofinansowali to miejsce sytuacja wyglądałaby lepiej, ale niektórzy radni zabrali głos w tej sprawie tylko po to żeby zrobiło sie o nich głośno, same zwierzęta ich wcale nie interesują
~aza 31-03-2012 13:14
Zazwyczaj gdy jest konflikt,to prawda jest pośrodku.Nie wierzę,aby w schronisku był raj dla zwierzaków,może też nie jest prawdą,że warunki są skandaliczne,chociaż pamiętam gdy byłam tam kilka lat temu atmosfera była przygnębiająca.
~Jeloneczka 31-03-2012 13:35
Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Wiem, że to ciężka i niewdzięczna praca w schronisku, ale... pochwała pracowników to już wielka przesada...
~właścicielka 31-03-2012 13:43
Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie biorą zwierzęta do domu porzucają je a potem oceniają innych , którzy pomagają im w ich ciężkim losie,Ci ludzie robią bardzo dużo by ulżyć doli tych zwierząt. Zwierzę którego się pozbyto i znalazło się w schronisku nie będzie wesołe, ale zamiast bezpodstawnie krytykować zaadoptuj zwierzaka, zaopiekuj się, poświęć swój czas i energię którą tracisz na krytykowanie l
~brakslow. 31-03-2012 13:49
sprawa się nagłośniła to trzeba było posprzątać wszystko na cacy i urządzić pokazówkę, że jest wszystko ok... minie trochę czasu i wróci wszystko do normy...
~Megi. 31-03-2012 14:05
To nie jest prawda , sama by łam tam wolointariuszką i dobrze wiem , że psy może nie mają idealnych warunków ale ludzi którzy tym kieruują starają sie o jak najlepssze warunki dla zwierzaków . To , że bue zawsze jest idealnie to normalne , każdy tak ma nie zwarzając czy to człowiek czy zwierze ,
~ 31-03-2012 14:09
Mysle ze miasto Jelenia Gora powinno dofinansowac schronisko,nigdzie schroniska nie sa rajem dla zwierzat czesto po strasznych przejsciach,ludzie powinni rowniez przekazywac ten 1%swojego podatku na zwierzeta przeciez to Was nic nie kosztuje.Ludzie pracujacy w takich miejscach powinni byc milosnikami zwierzat bo tylko tacy wykonuja swoja prace z sercem,bo zarobkinapewnonie naleza do wygurowanych,ale i finanse schroniska powinny byc przejzyste,a i wiecej ludzi ktorzy pomoga zwierzetomot tak z dobroci serca.
~ja*** 31-03-2012 14:19
Otóż schronisko to nie holel tak twierdzą niktórzy i ok mogę się z tym zgodzić, ale zwierzę to nie rzecz i nalezy mu się opieka, pełna miska i spacer. Pamiętam jak dużo dyskutowało się o rozbudowie schroniska, inwestor podobno był tylko nikt nie raczył projektu w terminie napisać, a szkoda pewnie byłoby lepiej! Co do pracowników... hmmm wątpliwe te ich pochwały! Byłam pare razy, serca wkładanego w prace nie widziałam. Może to juz przyzwyczajenie i ludzka obojętność- ok. Ale jakiś czas temu zginąl mi kotek więc dzwoniłam do schroniska czy może tam się zaplątał.... Na pytanie o kota tricolor usłyszałam.... hmmm tricolor? no to tłumaczę że taki kotek co ma trzy kolory.... odpowiedz błyskotliwa: nie to my takiego psa napewno nie mamy :)
~vg 31-03-2012 14:50
Mam kota z tego schroniska był słaby chory wyleczył go weterynarz i powiedział ze w schronisku się nabawił tej choroby.
~fix 31-03-2012 15:36
a jednak jedna tuba!!!!napiszemy!!!
~enibeigrekte 31-03-2012 15:49
a gdzie rozliczenia kasy!!! na stronie schroniska nie ma nic o tym!!!dlaczego!!! z jakiego powodu obecny kierownik schroniska nie pracuje w poprzednim???
~Daniel 123 31-03-2012 16:00
W schronisku bywałem kilka razy, nie jest to ciekawe miejsce, opisywanie jak pracownicy coś robią dla zwierząt to jakaś paranoja. Mam kota ze schroniska, gdyby nie wolontariuszki to by go nie było w moim domu. Pan ze schroniska pokazał nam jednego małego kotka i powiedział, że to wszystko. Przy wyjściu spotkałm z synkiem dziewczynki które się zajmowały psiakami, chwilę pogadaliśmy z synkiem z tymi wolontariuszkami i zaprowadziły nas do wybiegu dla kotów było ich około 15-20 !!. Synek wybrał kotkę w strasznym stanie. Kotka była tak słaba, że nie mogła wejść po schodach na piętro, wyglądała jak przecinek. Teraz jest ok i widać, że odzyskała szczęście. Kilka razy zawioziłem z synem karmę dla psów i kotów i czekolady dla dziewczynek. Dziękuję wolontariuszką ja, syn i kotka VERVA
~daaddd 31-03-2012 16:11
zmienic tam kierownictwo i obsluge
~ 31-03-2012 16:13
w zwierzęta brane ze schroniska trzeba włorzyć worek pieniędzy. Bo zawsze są to zwierzęta chore zapchlone (często z gnidami), zarobaczone, a już o szczepince na wścieklizne można zapomnieć nawiet gdy zwierze bylo tam kilka miesiecy. To kto tam dba o zwierzęta?
~JADWIGA Z ZA 31-03-2012 17:41
super schronisko kto ma złe zdanie o jeleniogórskim schronisku dla małych zwierząt to ma problemy z sobą to jest super miejsce i super ludzie to prowadzą
~Żal. 31-03-2012 18:20
G... wiecie i tyle piszecie w zacnych komentarzach.
~KamilaStanki 31-03-2012 18:54
A ja Wam powiem tak: wszyscy - większosc się czepia Schroniska i jego Kierownictwa a czy przypadkiem na widok błąkającego się po ulicach bezpańskiego psa to Wam się główka nie obraca w drugą stronę?czy biedny wychudzony kociak "dachowiec-niczyj" nie dostał kilku epitetów pod swoim adresem (pchlarz, parch itp)i ewentulanie kopa? Oskarżać i szkalować jest łatwo ale to Wy sami Dzielni Oszczercy jesteście temu winni! Jak w schronisku jest tak źle to dlaczego po prostu tam nie pójdziecie i pomożecie?!Bo chude psy i koty? jakiś eks właściciel (może Wasz kolega) zgotował im taki los!Bo śmierdzi?bo są nieczystości w boksach?-no taka natura ssaka, że gdzies się załatwiać musi...Zal mi Was Aninimowi Bohaterzy i Łowcy Sensacji.....
~Zrozpaczony 31-03-2012 19:00
Jak oddałem swoje kotki do schrrronisskkka to zarazili je śmiertelną chorobą!!!
~@@ 31-03-2012 21:09
No cóż jest to miejsce potrzebne i sama daję tam karmę przy każdej zbiórce, ALE kiedy zginął nasz pies czipowany, zgłosiliśmy ten fakt w schronisku ze zdjęciem telefonem zapisanym w kalendarzu, Szukaliśmy psa prawie tydzień, na anons w Jelonce odezwał się wolontariusz ze schroniska, przesłał zdjecie natychmiast pojechaliśmy tam. Nie chciano nam psa wydać bo było późno, ale wydano bo wiedzieliśmy w którym jest boksie. Pies trafił do schroniska kilka godzin po naszym zgłoszeniu o zaginięciu, spędził tam prawie tydzień, zupełnie niepotrzebnie. Nikt nie dał znać, nikt nie odczytał czipa, to nie jest normalna sytuacja to jest karygodne. Przecież widać różnicę między bezdomnym psem a zadbanym. Bardzo dziękuję temu wolontariuszowi za naszą sunię.
~rd 31-03-2012 21:10
fakt faktem warunki sanitarne zwierzaki maja okropne odchodny i smrud sanepid i ochrona zwierzad powinna zmusic ludzi odpowiedzialnych do polepszenia warunkuw
~mieszkanka 31-03-2012 22:09
Pan kierownik niech się bierze do roboty ,a nie oblatuje miejskie imprezy
~mieszkanka 31-03-2012 22:17
Chyba na pozwolenie
~mieszkankajg 31-03-2012 23:35
a doprosić sie schronisko, by z miasta "odłowili" błąkającego sie pieska graniczy z cudem, 10 telefonów ,każdy innego dnia zgłaszający to samo i brak reakcji.... nic dziwnego ze schronisko ma dobre statystyki.
~mieszkankajg 31-03-2012 23:38
a doprosić sie schronisko, by z miasta "odłowili" błąkającego sie pieska graniczy z cudem, 10 telefonów ,każdy innego dnia zgłaszający to samo i brak reakcji.... nic dziwnego ze schronisko ma dobre statystyki.
~kociarz 1-04-2012 1:04
i ja im co roku przekazuję 1% podatku? w tym roku to był ostatni raz.
~$%^ 1-04-2012 1:33
To zupełnie nie tak... Zwierzęta,które są w schronisku zawsze będą cierpieć-miały dom, rodzinę. Niektóre były bite, niektóre kochane,jednak wyrzucone. Inne się zgubiły itp. Zwierzę przebywające w boksie zawsze załatwi tam swoje potrzeby,a to fiołki nie są-to jest normalne. W schronisku jest na oko 50 psów z 20 kotów czasem jakaś kaczka się trafi;-) Wiadomo,że tam jest hałas,smród i tragedia tych zwierzaków. Chorują,bo psychika im siada-więzienie-bez winy. Niektóre są tam po 3lata-tęsknią,nie spacerują,czekają,aż ktoś je przygarnie,ale na litość Boską-dlaczego tam jest 1człowiek,dlaczego min8h/dzień nie ma tam weterynarza?Czemu każdy pies nie idzie min.raz dziennie na spacer? Czemu schronisko się nie promuje,czemu wolontariusze wszelkiej maści nie mają jakiś przywilejów,np.mniejszy podatek
~xyz 1-04-2012 8:56
a schronisko ponoc dostaje mase rzeczy od darczynców to czemu ajk wolontariusze wyprowadzaja psy to robia to na sznurkach??
~farna 1-04-2012 8:56
Podpisy są podrobione !!!!!!!!!!!!!!!!! Będzie sprawa ciekawa.
~do xyz 1-04-2012 8:58
Ale dowaliłeś XYZ. ROBIĄ TO NA SZNURKACH, bo smycze, obroże i miski poszły do ŻYDA.
~Jeloneczka 1-04-2012 9:17
@KamilaStanki, powiem Ci tak... raz zwiozłam błąkającego się psa do schroniska. Więcej takiego błędu nie popełnię!
~FacetJG 1-04-2012 9:36
A ja powiem po męsku, 98% psów w schronisku to kundle.Żaden szanujący się hodowca,który w psa wsadza kasę nie porzuci go.Robi to hołota bez perspektyw, kasy, wykształcenia i mózgu.Dopuszcza psy, nie szczepi, nie kastruje.Ja i inni za ich głupotę płacić nie będziemy.Kocham zwierzęta, miałem i mam do dzisiaj, ale życie nie jest usłane różami.Jak przestanę pracować, Ja i moje pupile też zdec,hniemy z głodu.Tak więc nie wciskajcie komuś kundla, który spłodzi kolejnego kundla, tylko zachowujcie czystość rasy i kundle uśpijcie. Wtedy takiego błazna zwyczajnie na psa nie będzie stać. Zaraz reszta napisze, że jestem BE, przecież to takie słodkie i przyjemne zwierzątka. Ja też jestem słodki i przytulaśny jednak reklamówki z żarciem nikt mi pod drzwi nie przynosi, butelek z wodą też nie.
~do Facet JG 1-04-2012 11:23
Może jesteś słodki i przytulaśny ale jednak kundel. Może by tak uśpić ?
~* 1-04-2012 12:03
dlazwierzakow@o2.pl wszystkich chętnych proszę o informacje o złym stanie zwierząt, które Państwo wzięliście ze schroniska, spostrzeżeniach na temat złych warunków, czy niewłaściwego zachowania obsługi.
~wolont 1-04-2012 13:01
Czy wolontariat jest już "otwarty"? Z tego co wiem Justyna ma już wstęp do schroniska, a inny? Co do artykułu w jelonca. "Byli wolontariusze, którzy zajmowali się wyprowadzaniem zwierząt na spacery, opublikowali[...] psów." 1. Moje pierwsze pytanie, czemu byli, nie maja już wstępu na teren schroniska. 2. Zajmowali się wyprowadzaniem psów :o ... z tego co wiem, sprzątali boxy, klatki ze szczeniakami, ciemnię, budy itd. Coś tu chyba nie tak. 3. Jak można nie zgadzać się ze zdjęciami? Mówią one same za siebie. 4. Czemu w artykule nic nie powiedziano o tym, jak wolontariusze dodawali ogłoszenia, na różnych portalach internetowych. Czemu wolontariusze nie byli zarejestrowani- według polskiego prawa jest to obowiązek, czemu nie powiedziano ile serca wolontariusze wkładali w schronisko!
~___ 1-04-2012 14:04
Byli wolontariusze, którzy zajmowali się wyprowadzaniem zwierząt na spacery, opublikowali w internecie zdjęcia brudnych boksów, zamarzniętych misek z wodą czy wychudzonych psów. No to ciekawych rzeczy się dowiaduję. "Byli" wolontariusze czyścili te brudne boksy i klatki, myli szczeniaki i kotki, które były całe w fekaliach. Zamykali okna, aby osłabione koty po zabiegach sterylizacji nie wymarzły. Wkładały słomę kupioną przez siebie do bud. Wozili chore zwierzęta do lecznic, podczas nieobecności weterynarza. Znaleźli dom 1/4 zwierząt w schronisku dzięki portalom: facebook, tablica, jelonka. Załatwiali karmę, datki, smycze. W kilka dni odmalowali schronisko, dali nowe tablice informacyjne na schronisko i myślą, że to ukryję prawdę.
~Rona 1-04-2012 14:39
9 lat temu- moja suka - dostała od sąsiadów kości od kurczaka... nie wiedziałam o tym , że je zjadła, bo była wtedy na ogródku. Po dwóch dniach spuchła, dostała ślinotoku, nie mogła pić , ani jeść. Myślałam, że połknęła osę, albo co.... Nie miałam ani złotówki w portfelu Zdesperowana- zadzwoniłam do schroniska. Natychmiast kazali przyjechać. Lekarz obejrzał moją Sunię - i powiedział, że doszło do perforacji ( przedziurawienia) przełyku. Zoperował mi psa- za darmo... Dziś moja Sunia ma prawie 12 lat! Poproszono nas tylko, abyśmy o ile możemy- załatwili koce i kołdry dla zwierzaków ze schroniska.Tłumaczyli, że wiele z nich jest chorych i , że koce są potrzebne. 2 lata temu- adoptowałam stamtąd kota.Schronisko jest ok. Cudowni ludzie i świetni fachowcy. Naprawdę Im zależy na zwierzętach.
~;* 1-04-2012 16:31
W lutym adoptowałam psinkę ze schroniska w Jeleniej. Długo szukałam psa, bywałam w innych schroniskach także. W Jeleniej Górze byłam 3-krotnie i dopiero za 3 razem zdecydowałam się na psa. Nie mogę powiedzieć złego słowa ani o schronisku,ani o obsłudze. Pan,który akurat miał dyżur okazał się bardzo sympatyczny i pomocny w wyborze pieska.Miał dużą wiedzę na jego temat.Psinka z kolei okazała się bardzo mądrym,dobrze socjalizowanym przyjacielem rodziny :) Już po 4 dniu spacerowała bez smyczy,jest dobrze wychowana, przewidywalna w swoim zachowaniu pieszczotka :) Była w dobrej kondycji (co stwierdził weterynarz), zdrowa - nie miała ani jednej pchły (więc dziwię się,że niektórzy piszą,że psy ze schroniska są zapchlone i zarobaczone) - nieprawda!Z pewnością duża zasługa leży też u wolontariuszy.
~milosniczka 1-04-2012 17:39
Najwięcej do powiedzenia zazwyczaj maja Ci, ktorzy sami nie sa w porzadku. Ggdyby kazdy, ktory decyduje sie na psa czy kota byl odpowiedzialnym czlowiekiem- to nie byłoby problemow z "bezdomnymi psami".Łatwo jest stac sie posiadacza zwierzecia, ale trudniej w tym wytrwac. Zwierzeta powinny trafiac do opiekunów odpowiedzialnych, a wtedy nie byłoby problemow z "bezdomnymi zwierzetami". Schronisko nie jest "cudotworcą" i nie jest w stanie z przemarznietego, schorowanego, brudnego bezdomnego stworzenie stworzyc wesołego, pieknego, zdrowego czworonoga. Tej sytuacji winni sa ludzie- wlasciciele czworonogow. Cala odpowiedzialność zrzuca sie na schronisko, ale sad sie biora pieski w schonisku? - os nieodpowedzialnych wlascicieli. Prosze zwrocic uwage, w miesiacach wakacyjnych- ile psów bedzie
~razdwa 1-04-2012 19:06
Polecam psie mięsko w sosiku winegret. Do tego czerwone wino, świece i dobry thriller na koniec np. Hannibal Lecter.
~daleka 1-04-2012 19:57
Ciesze sie ze dzieki wam sie cos ruszylo w tym schronisku, to jeszcze nie to czego sie spodziewaja byli wolontariusze, ale lepsze to niz nic, zaczeli sprzatac i odnawiaja schronisko to znaczy ze dzieki waszej akcji (bravo !) sa bardziej wrazliwi na swoje nieprawidlowosci, nie trzeba dac jednak za wygrana, bo mysle ze historia tych zwierzat sie nie konczy, na sprzataniu i na rozbudowie schroniska miejcie je caly czas na oku ! Ja jestem za daleko nie moge wam pomoc osobiscie ale calkowicie popieram wasza akcje ! Zrobcie tam porzadek z kierownictwem i personelem wlacznie !
~kasian 1-04-2012 20:46
wszyscy macie pretensje że sa odchody w boksach tylko nikt nie mysli , że w schronisku nie ma jednego psa tylko ok 1oo a myje sie boksy 2 razy dziennie a psy nie załatwiaja sie o jednej porze .prosze zwrocić uwage ile włascicieli w parku na placu zabaw sprzata po swoim psie garstka piesek robi kupe a pancio udaje ze nic sie niestało pewnie on tego nie sprzata weś sobie do domu 10 psów zobaczymy czy dalej bedziesz krytykował innych.
~janniezbędny 1-04-2012 22:24
to skoro jest tyle do roboty, to czemu pracownicy grzeją dup*** w swojej kanciapie, piją kawkę i popalają papieroski? No chyba coś nie halo?! Oni są od tego, aby tak sprzątać. Za to im płacą z naszych podatków. P.S. Boxy są sprzątanie 1 raz dziennie około 9 ... wiec nie wiem co pracownicy robią do 19 ... wiadomo, nakarmią, posprzątają... no dajmy na to, że skończą o 13, a co potem?
~Znamja 1-04-2012 23:51
E matias se poradzi ;)
~do znajoma 2-04-2012 10:04
E matias nie poradzi se. una pogrzebie ich
~!@# 2-04-2012 10:09
Widzę,że po moim komentarzu wczorajszym śladu nie ma-super-skrytykowałem Facet JG a komentarz się nie pojawił-dziękuję bardzo. Teraz nie chce mi się pisać jeszcze raz-ale wnioski wyciągnięte.
~yy 2-04-2012 12:28
Kasztelan jako pracownik miasta nie powinien w tym przypadku wypowiadać się, gdyż jest zależny od władz miasta, w których małżonka kierownika schroniska pełni jedną z kierowniczych funkcji.
~jezozwierz1 2-04-2012 13:29
do faceta JG: W latach 30 i 40 XX wieku był już taki jeden, który dbał o czystość rasy. Masz podobne poglądy tylko na temat zwierząt, czy ludzi też?. Bo jeśli kundle winny zejść z tego świata, to co z chorymi, ułomnymi ludźmi? Też czystka?
~ 2-04-2012 17:49
jezeli jestes taki mądry i uwazasz że pracownicy nic nie robią to proszę idż i się wykasz ile Ci zajmie sprzatanie a schronisko jest własnością MPGK a jeżeli byś miał troche wiadomości to ten zakład przynosi dochody a nie żyje z podatku a średnia krajowa wystarcza ci za zapłate bo za tyle tam się pracuje ,jeżeli wytrzymasz 2 dni to premia 100%
~BE.HA 2-04-2012 18:52
Osobiscie mam rodochę,że GIMNAZJALISTA postawił w pionie telu dorosłych chłopa, zasuwali ze sprzadaniem w tempie swiatł a i spotkali się na kolacji z ustaleniami. Podobno w fundacji jakiegoś PSL-owca też wyniuchal to co nie powinien.iNa gimnazjalistę nawet nie moga napuscic "korupcji", bo dzieci sie nie tyka.Brawo . Rosnie dobra kadra dla CBA, ABW.
~44 2-04-2012 21:24
ale majówka ze zwierzetami bedzie?
~ 2-04-2012 21:53
Tylu najmądrzejszych, a żadna szumowina zwierzaka ze schroniska nie zabierze. Ale wszystkie rozumy pożarli i każdy jeden wie lepiej co tym zwierzakom potrzeba. A może poszlibyście do schroniska i zabrali pieska lub kotka? Nie, po co? Lepiej marudzić, że zwierzątkom źle, i władze schroniska niedobre. Lepiej schronisko zamknąć, a wszystkie zwierzęta w jednym dole zakopać. Ale po cichutku, tak by nikt nie widział. Bo czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.
~masakra 3-04-2012 1:08
te psy lepiej by miały na tułaczce niz w schronisku wszyscy wiedza co tam sie dzieje szkoda tych biednych zwierzat
~BE.HA 5-04-2012 7:49
Jak to w zyciu nie ma nic za darmo. Kierownik polozył sie ze strachu przed konsekwencjami do szpitala od piątku czyli 30 marca. Obsługa powinna być ze zwierząt pokrzywdzonych. Mnie też serce boli.Zaraz pójdzie na rentę, ae nie tak atwo będzie zaręczam.
~AMOR 5-02-2013 17:02
Hej 2 tygodnie temu zachorowal mi pies i nikt nie wiedzial co mu dolegalo wiec poszlismy do schroniska i weteryniarz odrazu sie nim zajal.Dawal zastrzyki antybiotyki i leki i tak przez 2 tygodnie i stan zdrowia sie poprawial z dnia na dzien i coraz lepiej bylo kuracja trwala 2 tygodnie wczorj bylem ostatni raz i zostal wyleczony i jest zdrowy.przechodzimy do setna sprawy i powiem tyle ze ta cala kuracja byla za darmo te wszystkie zastrzyki leki i antybiotyki byly za DARMO!!!ani grosza nie wzial i na koniec powiedzial zeby dbac o niego i chodzic na czeste wizyty.jestem bardzo wdzieczny temu schroniskowi bo jezeli nie to bym musial po klinikach jezdzic i za wszystko placic grube pieniadze.z gory dziekuje
~ida 16-10-2013 10:14
faktycznie jeśli trafia do schroniska pies zaczipowany piepszonym obowiązkiem kierownika schroniska jest poinformowanie właściciela dla dobra psa!!!!!!!!!!!!!!helouu
~stop klamstw 15-11-2013 18:09
Schronisko nie może zbierać 1 % a prawdę o Panu Ragielu można wpisywać tutaj https://www.facebook.com/toz.uchybienia
~ab 12-02-2015 14:03
zamiast psioczyć na schronisko weźcie tak jak ja po jednym zwierzaku i będzie po problemie

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Czy chciałbyś naprawdę być na ich miejscu?

Wystartowała gra miejska

Mają w nosie pieszych

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Powitanie Mistrzyni  

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
434
Tak
62%
Nie
35%
Nie wiem
3%