MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W poszukiwaniu zapomnianej Jeleniej Góry

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 12 grudnia 2008, 14:43
Aktualizacja: Sobota, 13 grudnia 2008, 9:30
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Grudniową pluchę ubarwił dziś i ocieplił gawędą o chlubnej przeszłości miasta Ivo Łaborewicz, który – w ramach projektu „Wokół Jeleniej Góry” zaprosił zainteresowanych na spacer szlakiem rezydencji bogatych mieszczan.

– Jestem troszkę zestresowany, bo to bardzo obszerny temat, którego jeszcze nikt nie opracował – mówił kierownik Archiwum Państwowego, regionalista, prezes Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry, znawca historii lokalnej Ivo Łaborewicz kilkudziesięciu osobom, które postanowiły wybrać się w tę wycieczkę w przeszłość.

Spacer zaczął się w siedzibie Biura Wystaw Artystycznych (pomysłodawcy i organizatora projektu). – Tu też znajdujemy się w dawnej siedzibie bogatych mieszczan – wskazał Ivo Łaborewicz przypominając historię budynku, którego de facto już nie ma, bo został podczas przebudowy placu Ratuszowego zrównany z ziemią i postawiony od podstaw.

– Należał do bogatego kupca Vogta i znany jest przede wszystkim z tego, że nocowała tu, 16 sierpnia 1800 roku, sama królowa pruska Luiza, jedna z kochanek Napoleona. Fakt ten do lat 40. XX wieku upamiętniała tablica, którą Polacy zdjęli – snuł opowieść szef archiwum. – Za niemieckich czasów była tu winiarnia, a po 1945 roku – Gospoda Rzemieślnicza. Po wyburzeniu budynku, w jego nowej „replice” powstał Klub Międzynarodowej Prasy i Książki z czytelnią i kawiarnią. Biuro Wystaw Artystycznych wprowadziło się tu w roku 1984.

Swoją gawędę Ivo Łaborewicz snuł także w Podcieniach Zbożowych placu Ratuszowego (tak do 1945 roku nazywała się ta część Rynku i od lat promuje się postulat, aby wrócić do historycznych nazw poszczególnych podcieni). Prelegent opowiadał o bogatej przeszłości niektórych kamienic. W zasadzie o każdej można by bardzo długo mówić. Wycieczka przeszła potem na ulicę Bankową, dawną Promenadę, która – w czasach, kiedy miasto rozwijało się – pełniła funkcję plantów, za którymi budowali swoje rezydencje bogatsi mieszkańcy. Każda miała ogród, a jedna z najstarszych zachowała się u zbiegu Bankowej.

Ivo Łaborewicz opowiedział też o kamienicy pod Murzynkiem (ze słynną rzeźbą w wykuszu), w której mieściła się redakcja lokalnej gazety, a później – długi czas – restauracja. Prelegent podkreślił fakt, że na obrzeżach ówczesnego starego miasta lokowała się elita nie tylko finansowa, lecz także intelektualna dawnego Hirschbergu.

Zebrani dowiedzieli się, między innymi, że w miejscu, w którym dziś jest siedziba Deutsche Banku, a przez długie lata był sklep meblowy, wcześniej mieściła się restauracja, a – zanim budynek tam powstał – miał tam swoją siedzibę kat miejski. – Oprócz roli egzekutora spełniła on także funkcję porządkowego. Zbierał padlinę (mieszkańcy często hodowali świnie i krowy nawet w centrum miasta), a także odławiał bezpańskie psy.

Na kolejnym przystanku Ivo Łaborewicz przybliżył jeleniogórzanom historię pierwszego kina jeleniogórskiego, będącego dziś w katastrofalnym stanie budynku z XIX wieku przy ulicy Matejki. – Frantz Hadrich z Liberca przebudował istniejącą tam od XVIII wieku karczmę na kino Kronprintz-Lichtspielhaus. Spora sala mieściła 228 widzów, którzy na niewielkim ekranie oglądali filmy nie przerywając sobie konsumpcji i słuchając tapera, który przygrywał do ruchomych obrazów na pianinie. W pamięci wielu mieszkańców miasta budynek ten zachował się jako kino Turysta.

W salach Muzeum Karkonoskiego Ivo Łaborewicz kontynuował swoją barwną opowieść o dawnych bogatych mieszczanach. Wspomniał też o zapomnianej nieco postaci niejakiego Thebesiusa, fizyka miejskiego (lekarza), który miał swój wkład w rozwój medycyny, a mieszkał w jednej z kamienic na placu Ratuszowym w Podcieniach Kuśnierskich. Towarzystwo Przyjaciół Jeleniej Góry planuje odsłonięcie tablicy poświęconej tej postaci.

Podczas prelekcji Ivo Łaborewicz zauważył, jak wiele historii Jelenia Góra straciła w wyniku rozbiórki kamienic w rynku i na starym mieście. – Cała akcja była propagandowo przeprowadzona przez Kronikę Filmową i media, które wówczas parły, aby nie ratować tego, co się dało, ale wyburzyć i postawić nowe – usłyszeli zebrani. Faktem jest, że domy zbudowane w epoce baroku były w kiepskim stanie, ale przyczynili się do tego sami mieszkańcy i miasto, które przez lata – także w niemieckiej Jeleniej Górze – nie przeprowadzało bieżących remontów i eksploatowało domy w sposób, do jakiego nie były przystosowane.

Wycieczka z Ivo Łaborewiczem zakończyła tydzień wydarzeń okołowystawowych projektu „Wokół Jeleniej Góry”. Cykl spotkań i spacerów zyskał ogromną popularność w oczach zainteresowanych. Niestety, pora, w której został zorganizowany, uniemożliwiła wielu wzięcie udziału w tym przedsięwzięciu. Słychać było głosy, że całość koniecznie trzeba powtórzyć. Być może na wiosnę? Kiedy dni będą dłuższe, a aura – łaskawsza.

Ogłoszenia

Czytaj również

Pożegnali Słońce

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

O rozpadających się górach

Komentarze (20) Dodaj komentarz

~jeleniogórak 12-12-2008 16:24
Nareszcie - szkoda że dopiero na koniec roku - cykl imprez związany z 900-leciem niezwykle udanych. Udanych, bo nie było przemowy prezydenta i rautu dla wybrańców. Zaangażowani są tu też nasi wybitni znawcy tematu, a nie wydaje się pieniędzy na tzw. "gwiazdy" ledwie świecące.
~exxon 12-12-2008 16:39
lubie takie prelekcje ,szkoda że musiałem pracować,chętnie bym przyszedł
~z jeleniej 12-12-2008 19:16
Koniecznie powtorzyc!!! I to nie raz.
~mo 12-12-2008 19:51
Jeżeli chodziło o dokładne sfotografowanie uczestników wycieczki- to gratulacje! Jeżeli jednak ważniejsze było pokazanie zwiedzanych miejsc- to straszna klapa! Jaki jest sens pokazywania ludzi, którzy na coś patrzą, a nie tego, co przykuwa ich uwagę?!?
~:)) 12-12-2008 19:52
Te kilka dni prelekcji i spacerków po Jelonce były ciekawą wędrówką po historycznych zakamarkach naszego miasta. Fajnie się teraz czyta barwne artykuły pana TEJO, a jeszcze fajniej wspomina się te chwile oglądając zdjecia. Oddają one zainteresowanie i sympatyczną atmosferę spotkań:)
~luis 12-12-2008 20:24
~erg 12-12-2008 20:26
Właściwie to budynek kina "Turysta" jest przy ul.Piłsudskiego, tam było i jest wejście główne /dawna ul.22-go Lipca/. No i.... P L A N T ,a nie "plantów"! Ojej,aż w oczy kłuje!!! Aha - koniecznie trzeba powtórzyć taki spacer i nie tylko tą trasą - z Panami Łaborewiczem i Kapałczyńskim,ale gdy dni będą długie ibędzie ciepło - koniecznie !!! No i nie o 12.00,kiedy większość pracuje,albo jest w szkole.
~mila 13-12-2008 9:02
Ach! Przyłączam się do apelu: DO POWTÓRKI !!! To koniecznie trzeba powtórzyć. Brawa dla pomysłodawców, a jeśli zdjęcia nie oddają tej edukacyjnej wycieczki to może by tak p. Jacek zamieścił fotorelację na swojej stronce, bo widać, że i on robił zdjęcia ku Pamięci Miasta ? Pozdrawiam
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 13-12-2008 9:42
A kto inny lepiej opracowałby temat przeszłości Jeleniej Góry jak nie Pan Ivo Łaborewicz, który jest pewnie pasjonatem i na dodatek ma dostęp do archiwów. Dobrze byłoby, gdyby zaczął już teraz robić to opracowanie. Bo jak to obszerny temat, to zajmie kilka lat. Jest stosunkowo młody to może Mu się uda doprowadzić do końca takie dzieło. Mogłoby być w formie książkowej z dodatkiem jakiegoś filmu i pocztówek zamieszczonych w internecie pod linkiem podawanym przez Pana Kazimierza Piotrowskiego. Mogliby tego dzieła podjąć się razem. Bo obaj to znawcy tematu i pasjonaci. A teraz te informacje o dawnej i dzisiejszej (która za parę lat też będzie już "dawna") to jakoś porozrzucane po internecie i jakichś szczątkowych książeczkach i przewodnikach, które też są potrzebne chociażby turystom. Ale dzieła które byłoby kompedium wiedzy o Jeleniej Górze jak nie ma tak nie ma. I nikt z zewnątrz nam tego nie napisze i nie sfotografuje i nie zbierze w całość. A wielu chętnie miałoby takie coś w swojej biblioteczce, np. ja. Może jeszcze kogoś dobierzecie do takiego opracowania, jak myślicie Kogo? Taki film już jest, niedawno był pokaz. Jeśli byłaby potrzeba, to pewnie jego Autor jeszcze coś by dodał jeżeli uważałby, że trzeba. Nikt za Was tego nie zrobi. Na pewno nikt spoza Jeleniej Góry. Jeśli chodzi o samo wydawnictwo to możnaby w przyszłości postarać się o dofinansowanie ze środków unijnych z puli tzw. miękkich projektów.
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 13-12-2008 9:49
Dostęp do Archiwum jest nie dla każdego, jakby tak było to zbiory szybko uległyby "korozji". A może wybrac jakieś dokumenty (niektóre przetłumaczyć) i umieścić w takim całościowym opracowaniu?
~em 13-12-2008 10:03
Koniecznie do powtórki! Może cykl weekendowych spacerów? Wtedy będą mogli z nich skorzystać wszyscy zainteresowani. Wiosną najlepiej - dobra sceneria do fotografowania.
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 13-12-2008 10:04
Te pocztówki z internetu mogłyby znaleźć się w książce, a nie w internecie, za zgodą tych którzy je tam pomieścili.
TEJO 13-12-2008 10:13
Mili Czytelnicy, z całym szacunkiem, ale nie wyobrażam sobie zilustrowania tekstu o wycieczce fotografiami domów, a nie uczestników wydarzenia. Zresztą nie trzeba być uważnym obserwatorem, aby dostrzec, że budynki, o których mówi Ivo Łaborewicz (czy ktokolwiek z prelegentów) są w tle niemal każdego zdjęcia:-) Z pozdrowieniami Konrad Przezdzięk
~TeeBezNicka (dawniej Tee) 13-12-2008 10:25
Nic nie mówiłam o zdjęciach do TEGO artykułu. Mnie się nawet podobają. Tylko o opracowaniu.
~:)) 13-12-2008 11:43
Jeszcze się taki nie urodził aby wszystkim dogodził:) A co do pory imprez...Proszę przyjrzeć się tym " kontrowersyjnym" zdjęciom. Kogo widzicie? Młodzież szkolną, która wzięła udział w "żywej" lekcji historii. Czasem belfer wprowadza uczniów w świat inny niż wirtualne przygody przed komputerem. Popołudniami czy przed... nigdy takich propozycji za wiele:)
~mila 15-12-2008 16:36
Dobry pomysł z taką publikacją.Gdyby to była praca zbiorowa można też skorzystać z dużej wiedzy historycznej i dostępu do kościelnych archiwów ks.Frąca z Sobieszowa.
~paklum 15-12-2008 19:20
ciekawe, czy pan Ivo Jelonkę czyta, a jeśli tak, to co o tym sądzi
~paklum 15-12-2008 22:19
a zdjęcia fajne ♣ ҉
~ago od kosmosu 4-01-2009 8:38
Podoba mi się Pana pisanie o starej Jeleniej Górze, "Feta sprzed pół wieku" także jest bardzo interesująca, przybliża Pan nie tylko zdarzenia opisane w artykule z "Turysty", ale opisuje ówczesną sytuację również na podstawie dzisiejszej wiedzy o faktach, których na pewno nie podawano w czasopismach z tamtych czasów - z wiadomych powodów. :-)
~ago od kosmosu 6-02-2009 22:37
katalog mógł mieć dodatek - szkice, wielka szkoda... wydawca nie pomyślał o tym, ani Ten, kto systematyzował ... ech, szkoda gadać...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Spotkanie z historią

Patriotycznie przy ognisku

Teraz lepiej widać

Warsztaty modelarskie

Wypadek przy baniakach  

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
118
Tak
64%
Nie
35%
Nie wiem
2%