MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Wtorek, 14 lipca
im. Kamila, Marcelina

W obronie niepylaka apollo

Wiadomości: Jelenia Góra
Piątek, 28 czerwca 2013, 8:58
Aktualizacja: Sobota, 29 czerwca 2013, 8:24
Autor: Angela
Fot. Angela
Spotkania z uczniami w Podgórzynie i akcje z udziałem mieszkańców Kudowy Zdroju i Jeleniej Góry – takie działania w obronie zagrożonego gatunku motyla niegdyś występującego m.in. w Sudetach zorganizowała Fundacja EkoRozwoju FER wraz z Karkonoskim Parkiem Narodowym.

Wczoraj (27.06) od godziny 14.00 grupa ekologów: Agnieszka Czuryło i Jakub Józefczuk pod przewodnictwem Moniki Szyrmer z Fundacja EkoRozwoju FER, koordynatorki projektu „Restytucja i reintrodukcja Niepylaka Apollo na Dolnym Śląsku”, rozłożyła swoje stoisko na Placu Ratuszowym, gdzie rozdawano ulotki i ekologiczne torby, na których każdy mógł własnoręcznie namalować niepylaka apollo. Towarzyszył im Roman Rąpała z Karkonoskiego Parku Narodowego. Stoisko cieszyło się sporym zainteresowaniem.

- Dużo podróżuję, wychodzę w góry, jeżdżę na rowerze i widzę, jak wiele jest do zrobienia w kwestii ekologii – mówiła Marzena Krysińska. – Ludzie śmiecą, depczą miejsca oznaczone jako zabronione. Sporo musimy się jeszcze nauczyć – dodała mieszkanka Radomierza.

W kolejce po ekologiczną torbę stanęły również uczennice jeleniogórskiej „Handlówki”: Kamila Grabowska i Daria Mazurek. Dziewczyny zgodziły się ze swoją przedmówczynią i przyznały: nikt tego za nas nie zmieni, trzeba samemu zadbać o ekologię i zacząć od siebie.

Wśród uczestników akcji nie zabrakło też przedstawicieli miejskiego urzędu. Andrzej Marchowski poważnie podszedł do zadania wykonania motyla na ekologicznej torbie, bo jak mówił, jest to akcja symboliczna.

- To bardzo ciekawy pomysł trafienia do drugiego człowieka, ekologiczne torby z osobiście wykonanym motylem, który powinien być chroniony, z pewnością działa na wyobraźnię – mówił Andrzej Marchowski. – Z drugiej strony ekologiczna torba przypomina o tym, o czym tak wiele się teraz mówi - że powinniśmy segregować śmieci – dodał.

Monika Szyrmer z Fundacja EkoRozwoju FER przypominała, że spośród 165 gatunków motyli dziennych Polski, niemal połowa jest narażona na wyginięcie, a kilkanaście kolejnych uznanych zostało za wymarłe. By tak się nie stało z niepylakiem apollo, podjęto szereg działań.

- Przyczyn zaniku tych motyli należy doszukiwać się przede wszystkim w zmianach środowiska, spowodowanych działalnością człowieka – mówiła Monika Szymer. – Są takie trzy czynniki, które przyczyniły się do zagrożenia gatunku motyla niepylaka apollo. Dla pasji i do badań ludzie zbierali sobie motyle i ograniczali tym ich liczebność. Po drugie wpływ miało zanieczyszczenie środowiska, a po trzecie zaniechanie wykaszania i wypasania łąk. Często ludzie nawet nie zdają sobie z tego sprawy, dlatego staramy się to im uzmysłowić. Głośno mówimy, że zanim zabijemy jakieś zwierzę, zastanówmy się czy nie spowoduje to zmian nieodwracalnych w przyrodzie. Niepylak apollo (Parnassius Apollo) to duży i piękny motyl, który zasiedlał jeszcze w latach 90-tych większą część Sudetów i Karpat. Obecnie spotkać go można na izolowanym stanowisku w Tatrach Zachodnich oraz w Pieninach – dodała Monika Szyrmer.

Jak w swoim artykule pisze Jakub Józefczuk tego motyla, z racji szybkiego tempa wymierania, objęto w Polsce ochroną prawną już w połowie XX w., a od 1975 r. również międzynarodowym zakazem handlu (tzw. CITES). Jednak nawet najsurowsze przepisy prawne nie poprawiły jego liczebności. Znacznie skuteczniejszy okazał się prowadzony od 1991 roku program ochrony czynnej, którym objęto pienińską populację niepylaka apollo. Głównym działaniem ochronnym było odłowienie ostatnich dzikich osobników i namnażanie ich w warunkach hodowlanych. Uzyskane tą drogą osobniki wypuszczane były w rejonie naturalnych miejsc występowania motyli. Równocześnie prowadzono działania, by odpowiednio dostosować siedliska do potrzeb niepylaka. Usuwano części młodych drzewek, które pojawiły się wraz z zaniechaniem tradycyjnych wypasów owiec na górskich łąkach. Ich nadmierny rozrost doprowadził do zaniku cennych roślin łąkowych, w tym rozchodników, którymi żywią się gąsienice apollo.

- Niepylak Apollo w środowisku nie jest ani szkodliwy, ani pożyteczny, ale stanowi bezcenną wartość naszej przyrody, której na co dzień wielu z nas nawet nie zauważa – mówiła Monika Szyrmer. – Idą wakacje, być może będziemy mieli nieco więcej czasu, by zatrzymać się w tej ciągłej pogoni za czymś i przyjrzeć się pięknu naszego świata, zanim zmieni się nieodwracalnie. Pamiętajmy też, że to od nas i naszych działań zależy, jaki ten świat przyrody jest. Często drobnymi działaniami, jak sprzątanie po sobie w górach, możemy uratować niejedno stworzenie i niejedną roślinę. Warto o tym pamiętać – dodała Monika Szyrmer.

Ogłoszenia

Czytaj również

Politycy komentują wynik wyborów

Wycieczka tematyczna po Bolesławcu

Materiały wybuchowe przejęte przez CBŚP

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~ 28-06-2013 10:18
co ktoś chce zbudować firmę dającą pracę ludziom ?? i trzeba im plany pokrzyżować ???
~ 28-06-2013 10:28
DRODZY EKOLODZY : -kiedy zaczniecie walczyć o to by u nas jeżdziły trolejbusy zamiast kopcących asutobusów oraz o kolej która byświetnie zastąpiła kopcące samochody autobusy że o tirach nie wspomnę ?? -kiedy zaczniecie walczyć z marnotrawieniem olbrzymich ilości drzew na ulotki które potem zaśmiecają nasze miasta oraz co chwilę zmieniane podręczniki z powodu kaprysu naucz. który dostaje za to nagrody od wydawnictw prawie jak lekarz od koncernów farm. ?????
~buzi w pupe 28-06-2013 11:22
Proponuję założyć fundację obrony "Komara tęgoryja krwiożłopa". To powszechnie (jeszcze) występujące zwierzę łowne, będzie zagrożone za niedługie sto lat, gdyż każdy tłucze go w sposób antyekologiczny. Jak widać z tych akcji, leniwe tyłki ekośmeko uaktywniają się dopiero jak coś jest zagrożone. Tak więc choć raz bądźcie mądrzy przed szkodą i chrońcie naszego brata mniejszego komara, coby wasze prawnuki nie musiały go bronić z narażeniem własnym. Idąc tym tropem załóżcie towarzycho ochrony kalarucha, plukswy, rzóka gnojaża, oraz pisiołka pierdzipysia.
~ZBULWERSOWAN 28-06-2013 12:07
PIERDOŁAMI SIE ZAJMUJĄ I SZUKAJĄ PINIĘDZY, MAJĄ GDZIEŚ MOTYLA, WAŻNE ABY KASIORKA Z UNI EUROPEJSKIEJ BYŁA NA TE MOTYLA-NOGA
~18 sqandal 28-06-2013 12:43
najgorsze zło co mogło się nam przytrafić to EKOLODZY , ludzie którzy myślą ze ................... no tu niech się domyslą ( jak myślą ) co o NICH ludzie myślą
~ciepliczanin2 28-06-2013 13:50
Packą na muchy dziada! (tego niepylaka)!
~adi 28-06-2013 17:28
A co Karkonoski Park Narodowy ma do tego? W Karkonoszach nigdy niepylak nie występował. Znowu pchają łapska nie tam gdzie trzeba, a u siebie porządku zrobić to nie ma kto.
~fan pipyiwoj 28-06-2013 23:55
ciekawe co na to Zadży ,że o PIPIE jelonatej nie wspomne.. houk
~ja je..e 19-08-2013 15:42
zamiast zachwycić czytelników jakimiś ciekawymi zdjęciami w/w motyla, redaktor, a w sumie nie redaktor, tylko angela, woli cykać fotki kilku osobom, które się tam znalazły i to jeszcze po kilkanaście razy.... kogo obchodzi np brodacz, który tam jest, albo grupka dzieci coś wycinających...?? to ich mają(mamy) ratować, czy co?? Pomysł ciekawy, natomiast przedstawienie go w mediach społeczeństwu, ...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Śmieci przy ścieżce na Perłę Zachodu

Bezpieczne place zabaw

Spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą

Izba Tradycji Pożarniczych w Lubomierzu

Prezydent na Polanie Jakuszyckiej

Sonda

Powstała miejska plaża nad Bobrem, czy to dobre miejce, także na rodzinny, relaks?

Oddanych
głosów
711
Tak
46%
Nie
41%
Nie wiem
14%