MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W labiryncie wiary

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 20 grudnia 2009, 13:22
Autor: admin
admin
Fot. admin
Przedstawiciele Kościołów rzymsko-katolickiego i prawosławnego byli gośćmi Wiktora Marconiego w programie „Cztery strony miasta”.

W świątecznej edycji „Czterech stron” goście, ksiądz Erwin Jaworski z Parafii pw. św. Jana Apostoła oraz ks. Bazyli Sawczuk, proboszcz parafii prawosławnej pw. św. Piotra i Pawła rozmawiają o przeżywaniu Bożego Narodzenia. Jak świętują prawosławni? Jak katolicy? Jakie są ścieżki, którymi podąża dziś Kościół? Co duchownych dwóch wyznań napełnia największą troską? O tym wszystkim rozmawiają z gospodarzem programu Wiktorem Marconim.

Ogłoszenia

Czytaj również

Wypadek przy baniakach  

Seniorzy świętowali

Niebezpieczne wyzwania

Komentarze (38) Dodaj komentarz

~Wierny tylko Jemu 20-12-2009 16:45
Tytuł tej świątecznej edycji piękny. Jak czytam w Liście Jakuba 2;19 "Wierzysz, że jest jeden Bóg, dobrze czynisz, lecz demony tez wierzą i drżą", a wiara w Boga musi prowadzić do drugiego kroku – do nawrócenia. Szkoda, że ta rozmowa jest tylko w duchu ludzkim/humanistycznym/religijnym, a nie Duchu Bożym. Nic to nie wnosi. Dzisiejszy letni kościół, który idzie za modą tego świata, a nie za Bogiem, nie jest godny prześladowania.
~? 21-12-2009 6:11
~Wierny tylko Jemu ; A Ojczyznie ; zonie ,RODZICA ,Dziecia swoim -to co ???? fanatyzm gorszy od ........?
~Wierny tylko Jemu 21-12-2009 14:15
do ~?; Jeśli uznamy, że Święta Bożego Narodzenia to święto ateistyczne w duchu humanistycznym, wtedy jest w porządku.
~ 21-12-2009 16:56
ja jestem ateistką i obchodzimy święta zwyczajnie po świecku.
~Ed 21-12-2009 18:29
Jak się obchodzi święta po świecku. Co to za święta? święta czego? dla jasności są to święta Bożego Narodzenia, czy obchodzisz np Ramadan? jeśli nie to dlaczego. Najbardziej zastanawiają mnie ateiści, których dzieci są chrzczone, później komunia i ślub ... dla mnie to szczyt absurdu. Szanuję prawdziwych ateistów, ale tych niby katolików i niby ateistów nie toleruję.
~16;56 21-12-2009 19:31
a no widzisz moje dzieci nie są ochrzczone. Mało tego dałam synowi wybór i nie chciał iść do komunii ,za co jestem nie rozumiana w rodzinie ,ale moje dziecko mi za to podziękuje. Jak się je obchodzi całkiem podobnie jak święta katolickie tylko,że to są Święta rodzinne jest pięknie są mikołaje choinki tylko nie koniecznie jest opłatek.Ale jak ktoś podejdzie do mnie z opłatkiem nigdy nie odmówię . Jesteśmy nie wierzący, ale ilu zdeklarowanych katolików nie idzie na pasterkę? u mnie na stole nie ma alkoholu ,bo to jest święto dzieci ,a w większości domów wierzących święta bez alkoholu to już nie to samo(lubię alkohol toć z Polski jestem). a obchodzę je pod nazwą GWIAZDKA a nie Boże Narodzenie:) pozdrawiam
~ 21-12-2009 20:33
a katolicy? coz stad, ze swieta obchodza w imie Boga??? Poczytajcie antysemickie komentarze naszych "swiatecznych katolikow" na stronie 4!!! (Temat:Hauptmann). Swieta mozna jak najbardziej obchodzic po swiecku: ugotowac tradycyjny barszczyk z uszkami (co nie ma nic wspolnego z wiara, biblia, czy Bogiem-czy moze ktos z was, katolikow czytal w biblii o barszczu z uszkami?????) i posiedziec w gronie rodziny cieszac sie paroma wolnymi dniami. Coz w tym zdroznego???Szczyt absurdu to dla mnie bieganie do komunii i nawolywanie w Radio M. do przepedzania i nienawisci do Zydow, tepienia Gejow, Romow oraz tzw. "Murzynow".Ale wszystko, jak sie nalezy: pod choinka i w imie Boga.
~Wywołany 21-12-2009 21:12
Zastanawiam się, jaka jest różnica między ateistami, agnostykami, a pustymi religijnie katolikami (choć znam wśród katolików ludzi wierzących, nie powiem, że nie). Co Bogu z takiej wiary od niedzieli do niedzieli, od świąt do świat? Wystarczy wziąć do ręki tygodnik "Niedziela" nr 51/z 20 XII 2009/ i zobaczyć artykuł "Andrzejki dla dzieci" - a co mówi Biblia w 1 Ks. Samuela 15:23, Ks. Wyjścia 20:3 oraz 5-6 czy Ks. Kapłańskiej 19:25-26? Dobra, nie mnie sądzić. Ale te całe święta to nic duchowego, a raczej cielesnego.
~Ed do kogoś z 16:53 21-12-2009 22:30
Dziękuję za sensowną, kulturalną i szczerą odpowiedź. Dla Twojej wiadomości pasterka nie jest obowiązkiem i przychodzą na nią najczęściej "praktykujący katolicy" poraktykujący 3x w roku, którzy najbardziej szczekają ale dają złe świadectwo. Najważniejsze aby święta były dobre, rodzinne i bez alkoholu.
~ 22-12-2009 13:49
Katolicy najwiecej sie wymadrzaja i wydzieraja popierajac swieta "w imie Boga". Wieksza czesc z nich obchodzi jednak swieta takie bardziej swieckie ("cielesne" jak tu ktos napisal): pol litra na stole, obzarstwo, potem na kacu do kosciola i do komunii.Ktos tu nie mial racji piszac, ze "swieckie swieta" to zadne swieta. Nieprawda. To swieto spotkan rodzinnych, dowodow myslenia o najblizszych i ich obdarowywanie, to jedzenie troche innych potraw, niz na codzien.I przede wszystkim czas dla siebie i dla rodziny. Takie sa moje swieta, chociaz nie wierze.Popieram wypowiedz osoby z 21.12., ktora takze obchodzi swieckie swieta.Coz to wam przeszkadza?!Ja je obchodze tak samo i uwierzcie mi: w mojej niekatolickiej rodzinie jest mniej alkoholu, mniej klotni,mniej obzarstwa, a wiecej ciepla i milosci niz w niektorych katolickich, wierzacych rodzinach, ktore dobrze znam i widze, co sie tam dzieje.
~heretyk 22-12-2009 19:16
ześ niej piszący ma racje.Pozdrawiam Braci w wierze .ZBogiem.
~16;53 22-12-2009 20:38
ja znam zwyczaje katolickie, ale przestałam wierzyć jak dorosłam, nic mi się nie przydarzyło ot tak zwyczajnie przestałam ,znam dzięki temu biblie lepiej niż nie jeden zdeklarowany święcie wierzący.
~Wierzący pedagog 22-12-2009 21:24
Do ~16;53; Przykro mi to pisać, ale adresatem Biblii są chrześcijanie (w tym jakiś procent katolików, nie religijnych, ale idących twardo za Bogiem). Bez objawienia przez Ducha Św. jest to kolejna książka z półki, może historyczna z jednej strony Starego Testamentu i filozoficzna z drugiej strony Nowego Testamentu. Takie intelektulne czytanie jest bez sensu, jak groch o ścianę.
~16;53 22-12-2009 21:48
no ja czytałam biblie jak byłam wierzącą i to bardzo wierzącą osobą więc ' nie czytałam jej intelektualnie. dziwne nazewnictwo ,,czytanie intelektualne''biblii . Myślę ,że tę książkę czytają właśnie również filozofowie ,historycy. nie rozumie o co chodzi z tym grochem o ścianę
~Wierzący pedagog 22-12-2009 22:19
Do ~16;53; To jest bardzo ciekawe, co Pani pisze: "czytałam Biblię jak byłam wierzącą". Demony tez wierzą i drżą. Zresztą wszyscy wierzą. Ale nie rzecz w tym. Wszystko z łaski Jego. Parafrazując z Ewangelii Mateusza 13, 1-23 - "Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli."
~heretyk 23-12-2009 2:32
co się stało ? ż tylko ostatnia wypowiedz się ukazala?ostatnie zdanie ,przecież to prawda żeświętowanie wg.KK to żarcie picie i kłutnie w rodzinie Dlatego od 10 lat po przejściu do protesamtów wiem jak mogą być radosne święta Czytanie Biblii tylko po to aby czytać to ic nie daje trzeba żyć wg. niej.W koś.kk.bodajże w latach 60 zezwolono na czytanie i i posiedani tj Księgi nad Księgami.Kraje które przyjęły protestantyzm wEuropie to kaje bogate ,to już 500 lat ,u nas 40 parę lat odjąć od 500 to za jakiś 400 będzie lepiej.Wesołych i trzeżwych świąt.
~ 23-12-2009 8:47
Ciesze sie, ze jednak w Polsce sa ludzie, ktorzy troche krytyczniej patrza na KK. Bo tak na dobre wielu katolikow nigdy nie czytalo biblii, bo nie jest to w KK mile widziane: czyta sie wybrane urywki na mszy swietej. Czyta sie takie, ktore nie "koliduja" z dogmatami kosciola katolickiego.Dziwne jest oburzane sie katolikow, ze my-niekatolicy-mamy prawo swietowac ich swieto. Nic wam do tego.A swoja droga-obserwujac jako dziecko swieta w niektorych katolickich rodzinach, dochodzi sie do wniosku, ze moja rodzina bedzie inna. I jest: bez pijanstwa, bez ogladania podchmielonych ludzi na pasterce, bez klotni i awantur, ktore sa poprzedzone spowiedzia w konfesjonale, dzieleniem sie oplatkiem oraz mordowaniem karpia za lada w Tesco. Wesolych Swiat.
~ 23-12-2009 10:27
Wy wszyscy stuknijcie się w głowę i zamiast marnować czas na "pieprzenie głupot" pomyślcie co można zrobić dobrego dla drugiego człowieka, a wtedy nie będziecie się zastanawiali kto i jak czyta Pismo Święte i kto jest DOBRYM człowiekiem. Wiara w Boga ma nam w tym pomagać. Spokojnych i zdrowych Świąt życzę wszystkim!
~Wywołany 23-12-2009 12:03
Do postu z 23-12-2009 godz. 10:27; Czyli Pan/Pani jest bogiem? Każdy swego pana ma. Pozwolę sobie jednak zacytować kilka słów. Z Księgi Izajasza 64, 6 - "Wszyscy staliśmy się podobni do tego co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona", z Księgi Kaznodziei Salomona 7, 20 "Zaiste, nie ma na ziemi człowieka sprawiedliwego, który by tylko dobrze czynił i nie grzeszył", a potem z Listu do Rzymian 3,23, że "wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej". Pewnie teraz będzie odpowiedź, że - jak to mawiają ludzie - człowiek napisał Pismo Św. Bo czy Bóg kłamie?
~ 23-12-2009 13:06
No wlasnie dlatego, ze stukamy sie w glowe mamy tego rodzaju przemyslenia!!!! Coz mi po klepaniu katechizmu i roznych dziwnych, wymyslonych przykazan koscielnych, coz mi tam oplatek i pasterka, jesli nienawidze sasiada, pije na umor (bo Jezus sie narodzil) a potem ide zalany na pasterke?!Oni przeciez wierza w Boga, bo inaczej by nie praktykowali w ten "koscielny" sposob. Jak im ta wiara pomaga? JAK?????
~ 23-12-2009 13:07
Do Ed - Twoja postawa, to najczystsza forma nietolerancji, oraz brak umiejętności zrozumienia pewnych następujących zmian, które niestety wraz z rozwojem nauki i jej szerszą dostępnością dla ogółu, musi prowadzić do tych zmian. Zmian których Ty raczej ze swoim brakiem tolerancji nigdy nie zrozumiesz. Otóż wszyscy wyrośliśmy w tym kraju w określonej kulturze. Nieodłącznym elementem tej kultury była wiara, wiara nie jako element świadomego wyboru jednostki czy rodziny, ale wiara która stawiała określone wymagania wobec wszystkich mieszkańców. Niedostosowanie się do wymogów tej wiary równe było z decyzją o samobójstwie, gdyż odrzucenie wiary odczytywane było jako herezja, która z mocy prawa była tępiona w zarodku - a więc nie było możliwości aby na tych terenach środkowej Europy mogła sobie żyć w spokoju jakaś osoba czy rodzina nie wierząca w boga. Nawet liczniejsze grupy innowierców brały ciężkie baty od tego typu chrześcijan co TY, nagonki na Żydów odbywały się niemalże cyklicznie na terenie całej ówczesnej Polski, z jeszcze większą zaciętością byli tępieni protestanci mimo, że chrześcijanie. Braku wiary nie tolerowano nawet na początku lat pięćdziesiątych XX wieku na naszych terenach w mniejszych miejscowościach i nie toleruje się nadal ! Może spróbuj osiedlić się na którejś z podjeleniogórskiej wsi tam gdzie każdy zna każdego i określić się, że jesteś niewierzący, wtedy przekonasz się co to oznacza, natomiast takiej próby nie proponowałbym robienia gdzieś w centralnej Polsce , bo tam jak Jagnę na gnoju za wieś mogą wywieźć ! Rzekomi ateiści z czasów realnego socjalizmu, to byli ludzie, którzy na co dzień sprawowali urzędy i byli komunistami, a w niedzielę chodzili do kościoła. Jeżeli ustanawiał im ktoś nadzór, to do tego kościoła jeździli do innych miejscowości, każdy prominent tamtych czasów chcąc wydać dziecko za mąż czy ożenić, organizował ślub kościelny, często w miejscowości oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów. W chwili obecnej w związku z nabywaną wiedzą, coraz więcej ludzi odrzuca wiarę jako pewnik, bo wynika to z nauki i wiedzy jaką zdobyli. Natomiast samo określenie się jako niewierzący czy ateista Ty określasz jako oderwanie się od społeczeństwa w którym żyją. Co mają sobie założyć nowe społeczeństwo ? Jednak u tych ludzi wiara pozostaje jako element kultury, tym bardziej że olbrzymia część społeczeństwa reprezentuje takie poglądy jak Ty, zero wiedzy na temat swojej wiary i zero tolerancji dla osób niewierzących. To, że ja jestem niewierzący wcale nie oznacza, że nie mam prawa przyjąć zaproszenia na ślub kościelny ! nie oznacza to również tego, że powiedzmy moi rodzice byli wierzący, ale umarli a ja jako ateista nie pochowam ich zgodnie z wymogami wiary w jakiej wyrośli, żyli i umarli ! Dla takich jak Ty wszystko musi być albo białe albo czarne ! A to nie tak - ja jako osoba niewierząca musiałem wziąć ślub kościelny ! dlaczego ? bo nikt z rodziny żony nie utrzymywałby z nami kontaktów. Mi, jako osobie niewierzącej nie sprawiało to najmniejszego problemu, tym bardziej, że wychowałem się w rodzinie wierzącej i wszelkie egzorcyzmy związane z tą wiarą musiałem przejść, wbrew własnej woli, natomiast wytłumaczenie tamtym ludziom, że żadnego boga niema, było i jest niemożliwe, tak samo jak to, aby zaakceptowali mój światopogląd, bo mimo szkół jakie pokończyli, wiedza o świecie kończyła się na kulturze w której wyrośli. Ot i całą filozofia.
~ 23-12-2009 13:57
Do poprzednika: brawo! nic dodac, nic ujac.Ja tylko jeszcze powiem, ze moja kuzynka nie poslala syna na religie w szkole. Dziecko mialo przewalone.Do dzis mowia na niego w szkole "jehowiec", chociaz oni sa najzwyklejszymi ateistami. Tolerancja sie klania.
~ 23-12-2009 14:12
hej ,ale cię poniosła .chłop prosił o wyjaśnienie i dostała takowe za co podziękował ja nie rozumiem twojej irytacji
~ 23-12-2009 14:42
Byc w Polsce niewierzacym i do tego sie wszem i wobec przyznawac nie jest latwym przedsiewzieciem.Dostajesz pieczatke na czolo, chociaz jestes czlowiekiem "do rany przyloz". Ja na szczescie nie mieszkam w Polsce i moge sobie wierzyc w swietego misia Yogi albo w nic i nikt mi zlego slowa nie powie.Aby byc dobrym czlowiekiem wyznaje zasady moralne, ktore sa kategoryczne. Nie potrzebuje do tego aby nie krasc, nie zabijac, nie chlac na umor wizji piekla ani czyscca. W moim srodowisku sa ludzie wierzacy i niewierzacy. Wszyscy zyja w zgodzie, nikogo nie obchodzi, czy ktos wierzy, czy nie. I nie widze roznicy-nie moge powiedziec, ze ci wierzacy sa jacys lepsi, czy moralniej zyjacy...a moze nawet przeciwnie?
~ 23-12-2009 15:47
Dlaczego jesli ktoś nie wierzy, to od razu jest gorszy, jest materialistą, nie ma sensu życia, żyje bez zasad??? Niestety, katolicy są przekonani o swojej wyższości nad ateistami, bo sądzą, że jak mają się do kogo pomodlić to a priori uzurpują sobie prawo do mówienia o sobie jako o jedynych istotach zgłębiających sens istnienia. Moi drodzy katoliccy forumowicze, otóż jesteście w błędzie! Zgłębiać sens życia można nie tylko poprzez modlitwę, msze, itp. Można obserwować przyrodę, filozofować, rozwijać się naukowo, itd. My nie potrzebujemy odnosić naszych obserwacji do nadnaturalnego bytu, który stworzył świat (wszechświat). Pewne rzeczy wyjaśniamy sobie np poprzez naukę. Cóż, powiecie, że pewnych rzeczy nie da się naukowo wyjaśnić. Zgadzam się całkowicie, tylko dopowiem "jeszcze". Jeszcze nie da się tego wytłumaczyć. Kiedyś wierzono, że Ziemia stoi na szczycie krokodylej piramidy, dopiero rozwój nauki pozwolił zwalidować i obalić powyższy pogląd. Jaki jest dla mnie sens istnienia? Żyć w zgodzie z ludźmi i otaczającą naturą, kochać moje dzieci i wychować je na porządnych ludzi, wzbogacić swoją wiedzę poprzez rozwój naukowy i podróże, pomagać ludziom, respektowac i kochac zwierzeta. Wystarczy?I do tego nie potrzebujemy u nas w rodzinie wizji piekla. Jestesmy dobrzy sami z siebie.
~ 23-12-2009 17:29
Święta ? zależy z jakiego punktu widzenia do tego tematu podejść. Dość spora część ludzi podchodzi do świąt z punktu widzenia wiary i wierzeń w których wyrosła, i w tym podejściu rzeczywiście sam tytuł wiele mówi "W labiryncie wiary" - a więc jest to istny labirynt, stworzony tylko po to aby przeciętny wierny nie zechciał sam go zgłębiać, a już nie daj boże, popatrzeć z punktu widzenia chronologii wydarzeń, które gdzieś przecież już były spisywane. Konia z rzędem temu, kto w przystępny, ale również wiarygodny i logiczny sposób potrafi wytłumaczyć skąd Marek, Łukasz czy Mateusz brali swoje informacje o życiu Jezusa, to co robił, gdzie był, co czynił i co widział, co mówił ?- i można by setkę tego typu pytań zadać. Jeżeli zajrzymy do tego labiryntu wiary to przekonamy się, że tych ewangelistów jeszcze nie było na świecie, kiedy rzekomy Jezus prowadził nauczania. Okaże się też, że w opisach Flawiusza nie ma najmniejszej wzmianki o ruchu chrześcijańskim, chociaż on w tamtym okresie żył i dokładnie opisywał to co widział, a to co rzekomo napisał o ruchu chrześcijańskim, okazało się sprytnie spreparowane przez brzydzących się kłamstwem chrześcijan.............. Innym punktem widzenia, będzie kultura w której wyrośliśmy, a więc pewna kontynuacja obrządków kulturowych, bez względu na to czy wierzymy w nie czy nie. Ale ten obrządek taki bez jakiś specjalnych wzniesień i uniesień. Wyrośliśmy w kulturze wiary chrześcijańskiej, bo nie mieliśmy innego wyjścia, zdajemy sobie sprawę, że jest to tylko sposób wyobrażenia sobie przez ludzi sprzed dwóch tysięcy lat, że w jakiś niewytłumaczalny sposób chcieli kontynuować swoje życie, w co prawda w troszeczkę inny sposób, tylko nie bardzo wiedzieli po co ? Ale sposobem na to była usilna wiara w te wyobrażenia, ale zawszeć to jakaś kultura, biorąc pod uwagę, że naszej typowej słowiańskiej siłą nas pozbawiono........ Jeszcze innym podejściem do świąt, będzie potraktowaniem ich jako dni wolnych od pracy w celu zrelaksowania się, czasem w którym poświęcamy się spotkaniom rodzinnym, koleżeńskim, albo okresem kiedy możemy uniknąć natrętnych odwiedzin rodzinnych, gdzie odwiedzający przychodzą się nażreć i nas zaraz określą czego było za mało, co było niedobre ..... a więc jak ok. 150 tyś ludzi w Polsce, wyjeżdżamy gdzieś do kurortu albo na zwykłe wynajęcie pokoi, po to aby pojeździć na nartach czy ewentualnie pokąpać się w egzotycznym morzu, co staje coraz bardziej popularne.
~Mefistofeles 23-12-2009 18:03
do wierzącego pedagoga - a mógłbyś człowieku wyjaśnić, skoro jesteś uczony w mowie i piśmie kiedy urodził się Mateusz ewangelista ? Jako pedagog powinieneś podchodzić bardzo logicznie do czytanego tekstu, a logika, to przede wszystkim powinna się zaczynać od tego, kto to napisał i dlaczego, później w jakim celu, kiedy itd. itd. Na płocie pisało dupa, chciałem pogłaskać i wbiłem sobie drzazgę.
~Wierzący pedagog 23-12-2009 19:00
Do ~Mefistofelesa; Wiem, do czego zmierzasz. Zwiedzenie? Tak więc ufaj sobie Człowieku logice i jej się trzymaj, powodzenia w tym życiu. Bóg nie przyszedł do prawych, ale do grzeszników. Nie muszę znać daty urodzin celnika z Kafarnaum, by w Niego (Tego) uwierzyć. Biblię pochłaniam jako całość w objawieniu Ducha Św. (nie literalnie-intelektualnie), a nie wyrwane z kontekstu słówka. Do niewierzacych; Nie zgodzę się, że katolicy mogą być przekonani o swojej wyższości nad ateistami. Przykro mi, że dzieci osób, które nie posyłają swoich pociech na lekcje religii, są poniżane. Warto to zgłosić dyrektorom szkół, a gdy to nie pomoże - polecam Kuratorium Oświaty. Tym bardziej w świecie, gdzie panem jest bóg. Większość z nich nie będzie miało miejsca obok Boga, zobaczycie. Pusta religijność nic nie załatwi, substytut wiary jest równoznaczny z jej brakiem.
~16;53 23-12-2009 19:47
myślałam ,że będę tu potępiana za to ,że jawnie opowiedziałam o swoich świeckich świętach a tu proszę jak milutko i podobają mi się słowa z jednego postów,,jestem dobrym człowiekiem sam z siebie przez głęboko zakorzenioną moralność a nie wizję piekła
~Mefistofeles 23-12-2009 20:38
No cóż, życzyć Ci wytrwałości wiary należy, jeżeli akurat takie wyznajesz do niej podejście, nawet jeżeli konkretnych osób nie kojarzysz z konkretnymi datami, nie mnie cię uczyć czy pouczać. Wszak nie wiarę należy zwalczać, gdyż ona naszą kulturą narodową, mimo, że raptem nie całe tysiąclecie temu wprowadzona, a i przy wielkim zgiełku i wygubieniu kilkuset tysięcy, a może milionów dusz dochodziło, tylko dlatego, że Świętowidowi obiecali ołtarze zakładać, pomijając już całkowicie tych co na stosach ginęli. Mi nie ciebie bogoboja zwalczać, a jedynie szowinizmowi religijnemu się przeciwstawiać. Nara i szczęśbo !
~eretyk 23-12-2009 21:27
polecam artykuł na onecie "następny biskup wIrlandii złożyl rezygnacje zwg. na skandal w kościele.Kiedy u nas się zacznie?
~z galicji 23-12-2009 21:29
kiedy KKzwróci zabrane cerkiewki wa wschodzie ?
~? 24-12-2009 0:03
A wiecie ze kazdy z was mieszkajacy w Polsce placi na koscioly niezaleznie od tego czy daje na tace czy nie.Polecam zobaczcie W dniu 24 lipca 2008 roku, około godziny 13:00 na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu, około 6 policjantów zaatakowało staruszkę, która protestowała przeciwko obowiązkowemu 1,04% podatkowi na kościół. Policjanci ciągnęli ją przez hol dworca za nogi, kopali oraz szczypali. Staruszka, mimo krzyków i próśb o zostawieniu jej w spokoju, była cały czas represjonowana za wyrażanie swoich poglądów. http://alterkino.org/hafciarka-protest
~ana 25-12-2009 20:24
Swieta to okres spotkan rodzinnych towarzyskich to oplatek i sianko pod obrusem .To nasza wiara teraz rodzi sie Zbawiciel naszych win odkupiiel...i tak rozumiemy Swieta...a niewierzacy ?Coz nie osadzajmy i szanujmy ich......Wesolych Swiat...........
~ 26-12-2009 18:44
...a niewierzacy? wyspia sie, nie musza gonic za karpiem , nie musza patrzec, jak pani za lada usmierca zwierze mlotkiem, nie musza patrzec na podchmielone twarze na pasterce, ani na upasiony brzuch proboszcza. Jakiez to piekne, niewymuszone i prawe!!!!!!!!!!!!!!!!!
~abc 27-12-2009 7:53
a ja zaoszczędzę na tacy.oczym wy wszyscy piszecie.zaraz kolenda a czarni juz zamowili w salonach nowe fury.i takie zycie
~ 28-12-2009 9:05
ciągle bzdury piszecie aż ręce opadaja.szkoda czasu na czytanie pierduł które wypisujecie.Jacy to niektórzy z was sa znawcami na temat religii.Wstyd pisac głupoty .Niewierzysz to sobie niewierz.Ale z wiary nie kpij sobie człowieku .Chcesz aby cie szanowano to ty sam uszanuj innych .
~o_Onufry 20-11-2012 19:20
Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie rzymsko-katolickich faryzeuszy, tych konsekrowanych szamanów, agentów UB i SB, pedofilów i innej maści seksualnych dewiantów, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach i pierwsze krzesła w świątyniach, i pierwsze miejsca na ucztach; którzy pasożytują i pożerają domy moherowych wdów i dla pozoru długo się modlą; tych spotka szczególnie surowy wyrok. [ Marek Ewangelista

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Mają w nosie pieszych

Remont ulicy Drzymały – jaka decyzja?

Jeleniogórzanka z szansą na tytuł Miss Polski

Pamięci Henryka Tomaszewskiego

Wędrówka Szlakiem Siedmiu Wzgórz

Sonda

Miejscowości turystyczne bez zakazu handlu w niedziele?

Oddanych
głosów
385
Tak
62%
Nie
35%
Nie wiem
3%