MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W Książnicy z Duchem Gór

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 13 grudnia 2018, 9:03
Aktualizacja: Piątek, 14 grudnia 2018, 7:02
Autor: Przemek Kaczałko
Fot. Przemek Kaczałko
W sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej odbyło się spotkanie z Sandrą Nejranowską, autorką książki pt. "Góry, jakich świat nie widział". Dzieło literackie wydane przez Ad–Rem jest zbiorem 20 opowieści o szeroko pojętych Karkonoszach, na 20–lecie wydawnictwa Reginy Chrześcijańskiej.

Sandra Nejranowska (ur. 1978) jest religioznawczynią, przewodniczką sudecką, autorką publikacji przewodnickich, edukacyjnych, artykułów o historii, kulturze i przyrodzie Sudetów Zachodnich. Pracuje m.in. w Wydawnictwie Ad-Rem i zazwyczaj to ona prowadziła spotkania z autorami nowych publikacji. Tym razem role się zmieniły, a osobą prowadzącą spotkanie była jej szefowa - Regina Chrześcijańska.

Jak mówiła wiecznie uśmiechnięta Sandra Nejranowska, każdą okazję wykorzystuje, aby wyjechać w góry. Obecnie, gdy wyjechała za granicę "Duch Gór jest razem z nią, potrafi schować się w kieszeń". Podczas spotkania Nejranowska zacytowała Jarosława Szczyżowskiego, który stwierdził, że naszych gór nie trzeba zdobywać, lecz to my zdobywamy siebie w górach.

Opowiadając o książce Nejranowska podkreśliła, że zawiera ona wiele legend i mitów - niektóre przerobione.

Każdy z nas może poddawać legendy liftingowi - uważa autorka książki "Góry, jakich świat nie widział".

Najnowsze dzieło radosnej miłośniczki gór powstawało przez kilka lat - w tym czasie wiele się zmieniało, nawet spojrzenie autorki na te bardziej i mniej znane legendy.

Im jestem starsza, tym bardziej wesoła. Mam więcej radości, dystansu, swobody - opowiadała o zmianach na przestrzeni lat, jakie zachodziły przy tworzeniu publikacji.

Jak przyznała, opowieści powstało znacznie więcej, niż 20 zawartych w książce, ale taki był cel, aby w ten sposób uczcić 20-lecie wydawnictwa, a w przyszłości doczekamy się kontynuacji. Piękne opisy przyrody i zjawisk z udziałem Ducha Gór z pewnością znajdą swoich Czytelników - już podczas spotkania z autorką wiele książek zostało sprzedanych. Warto wspomnieć, że autorem ilustracji do dzieła Nejranowskiej jest Andrzej Boj-Wojtowicz.

Twoja reakcja na artykuł?

3
38%
Cieszy
0
0%
Dziwi
4
50%
Nudzi
1
13%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Radny KO: Szyszko już, a kiedy reszta?

Seniorzy na scenie

Danuta Sadownik o uzależnieniach

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~Opowieść Karkonoszy 13-12-2018 23:30
Zaczęło się to lat temu , wiele kiedy król zwierząt , pojawiał się o blasku księżyca , za ogrodem spoglądając na zasłaniające się okno , zasłaniającym był miłośnik , flory i fauny , zanim przesłonił okno spoglądał na króla zwierząt Karkonoszy , spoglądając zzastanawiał się , dlaczego przychodzi kilkadziesiąt metrów od domu na wzgórzu za ogrodem stojąc i spogląda na tle , pełni księżyca , i spoglądając wczesną wiosną, na siebie , snuli myśli , jeden wiedział i myślał jak ktoś Cię ujrzy to wieści w kołach łowieckich rozejdą się szybciej niż światło ! Korona warta króla , Karkonoszy i tak wiele wieczorów dziesiątki myśli , aż któregoś dnia pewna osoba , korzystając za przyzwoleniem z ogrodu udała się na spacer , kilkanaście metrów od osady , powróciła z darem króla , zrzut „ (uśmiech ) osoba podpierająca się na wysokości biodra nie mogła uwierzyć , i mówiła coś zostawiło to coś tu na drodze ! Prezent „ ale myśli snują uśmiech , dlaczego ? Tam , co chciałeś powiedzieć stojąc wczesna wiosna o blasku księżyca ! Hmmm . Rozmowa kilka miesięcy potem z Łowczym , proszę Ciebie , nie stawiaj tych drabin i nie poluj na moich łàkach , odp. Łowczego - wiesz co się tam dzieje o pełni księżyca ? Całe łąki zaczynają żyć wszystko co żyje w Karkonoszach tam przychodzi , odp, wiem , ale masz dziesiątki łąk i pastwisk wienc tam poluj , bo cała miejscowość widzi że kilka razy w tyg , jeździsz tam i się wszystko wyda , że zwierzęta z Karkonoszy mają swój dom i ogród , a ludzie nie powinni z niego korzystać .
~Karkonoskie opowieści 13-12-2018 23:59
Do dziś zastanawia mnie fenomen , dlaczego ? Żadne zwierzątko domowe nie przekroczyło magicznego kamiennego kręgu ! Bo z okolicznych miejscowości ! Żadne zwierzątko domowe nie przekroczyło tej granicy gdzie świętość zwierząt wolno żyjących w symbiozie z domowymi była czymś niezwykłym , a zwierzęta Karkonoszy , znosiły wszystką roślinność z umierających zasobów zielonych w Górach . Kto w Karkonoszach finansował to przedsięwzięcia ? (Odp) Ludzie którzy nie wiedzieli o tym .
~Opowieści wymyślone 14-12-2018 0:17
A to dopiero początek opowieści , cudów w Karkonoszach , miejscowi co z nich korzystali i widzieli nie powiedzą bo takie rzeczy są tylko w książkach i opowieściach a dary i skarby flory i fauny nie pojawiają się ludziom :)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Poranki rodzinne: czas – start!

Będzie referendum w Jeleniej Górze?

Aukcja dzieł sztuki w BWA

Kleyff jesienią w Jeleniej Górze

Spór o edukację seksualną

Sonda

Dla piratów drogowych, jak w Estonii, zamiast mandatu godzinny postój. To dobry pomysł?

Oddanych
głosów
3
Tak
33%
Nie
67%
Nie wiem
0%