MenuZamknijRaport
Koronawirus

WIADOMOŚCI

SPORT

Czwartek, 1 października
im. Danuty, Igora, Remigiusza

W komediowym klimacie w kowarskim MOK–u

Wiadomości: Kowary
Sobota, 7 grudnia 2019, 9:27
Aktualizacja: Niedziela, 8 grudnia 2019, 14:32
Autor: Manu
Fot. BM
W piątkowy (6.12) wieczór w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Kowarach zostało wystawione przedstawienie “Łatwo nie będzie” pióra Jean–Claude Islerta, w reżyserii Wojciecha Dąbrowskiego, zrealizowane przez Wrocławski Teatr Komedia. Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Miłośników Kowar.

Stowarzyszenie Miłośników Kowar po raz kolejny zaprosiło Wrocławski Teatr Komedia. Wcześniej na deskach kowarskiego MOK-u Teatr Komedia z Wrocławia zaprezentował spektakle takie jak: “Przyjazne dusze” (2010), “Psychoterapia, czyli sex w życiu człowieka” (2011), “Unia bez tajemnic” (2011), “3 razy łóżko” (2013), “Boeing, Boeing” (2013) czy “Edukacja Rity” (2017).

Współzałożycielem prywatnego Wrocławskiego Teatru Komedia (specjalizującego się w farsach i komediach) jest urodzony w Kowarach - aktor i reżyser Wojciech Dąbrowski, absolwent kowarskiego Liceum Ogólnokształcącego, powszechnie kojarzony z rolami w telenowelach: “Pierwsza miłość” jako Jan Radosz, ojciec Marysi oraz “Plebania” w roli Piotra, komendanta posterunku policji w Tulczynie. Grał także m.in. w filmach: “Rozmowy kontrolowane” (1991), “Nie ma zmiłuj” (2000) i “Popiełuszko. Wolność jest w nas” (2009). Wojciech Dąbrowski początkowo, po ukończeniu PWST we Wrocławiu (1984), związany był z teatrami wrocławskimi: Teatrem Pantomimy (1984-88) i Teatrem Polskim (1989-05). Swego czasu w Teatrze im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze opracowywał ruch sceniczny do dwóch przedstawień reżyserowanych przez ówczesnego dyrektora jeleniogórskiego teatru Zygmunta Bielawskiego: adaptacji sztuki Macieja Wojtyszki “Bambuko, czyli skandal w krainie gier” (1992) i komedii Aleksandra Fredry “Zemsta” (1993). W 1997 wraz ze swoim przyjacielem - aktorem Pawłem Okońskim założył firmę Ars Media i Teatr Poniedziałkowy. Przez siedem lat spektakle wystawiano w wynajmowanych salach. Od 2004 pod szyldem Wrocławskiego Teatru Komedia ich widowiska grane są wieczorami w sali Wrocławskiego Teatru Lalek.

Tym razem Wrocławski Teatr Komedia zaprezentował komedię francuską “Łatwo nie będzie”. Jej bohaterem jest stateczny 52-letni wykładowca matematyki i rozwodnik Édouardo (w tej roli Maciej Tomaszewski), który romansuje ze sprytną 20-letnią studentką Sarah (Lucyna Szierok-Giel). Z kolei jego była żona Marion (Małgorzata Sadowska) zakochana jest w młodszym partnerze. A ich córka Julie (Aleksandra Zienkiewicz) ma nowego, troszkę starszego narzeczonego Marco (Wojciech Dąbrowski), wąsatego „artystę", poetę, lekkoducha, bez kasy. To powoduje lawinę omyłek i absurdu, komplikacji i rozwiązań. A gdy wszystko zawodzi, zawsze można zrzucić całą winę na elektryka (Wojciech Dąbrowski) - imigranta ze wschodu... Czy Eduardo zaakceptuje młodszego partnera byłej żony i starszego chłopaka córki?

Dwuaktowa farsa, przy wypełnionej szczelnie widowni w kowarskim MOK-u, wzbudziła żywe reakcje i uśmiechy na twarzach. No i lepszego komentarza nie trzeba. Tym razem jednak bezdyskusyjny sukces tego spektaklu to nie tylko wypełniona do ostatniego miejsca widownia, ale przede wszystkim bardzo dobra reżyseria Wojciecha Dąbrowskiego, któremu udało się po raz kolejny stworzyć energetyczną, urokliwą opowieść o przypadłościach natury ludzkiej, z przyzwoleniem na miłość w każdym wieku, bez łamania się z konwenansami.

Wojciechowi Dąbrowskiemu udało się dobrać zespół aktorów, który wyciągnął esencję z tekstu francuskiego dramaturga. Scenografia nie zakłóca całości odbioru i nie odwraca uwagi od sedna sztuki. Jest estetycznie, przestrzennie i bez fajerwerków, dzięki czemu w miłych dla oczu okolicznościach widzowie mogą śledzić kolejne perypetie bohaterów spektaklu. Nie zawiodło też tłumaczenie Witolda Stefaniaka, w którego interpretacji francuskiej sztuki trafiła w samo sedno, zdobywając sympatię polskiej publiczności.

Cały zespół aktorski wykazał się wspaniałym warsztatem i graniem zespołowym. Maciej Tomaszewski jako Édouardo stworzył od początku do końca ciekawą, przemyślaną kreację i pokazał jak powinno się grać w komedii, jak prowadzić dialog, wygrywać pointy i utrzymywać nawet najbardziej karkołomny żart czy dowcip w ryzach szlachetnej formy, kultury i inteligencji. Warto przy tym też dodać, że Maciej Tomaszewski, który poza ważnymi rolami teatralnymi od roku 2004 pokazuje się również w operze mydlanej Polsat “Pierwsza miłość” jako Marek Żukowski - lekarz ginekolog w Szpitalu Kolejowym we Wrocławiu, zaczynał także na deskach jeleniogórskiego teatru. Gdy po maturze zdawał do PWSFTViT w Łodzi i się nie dostał, obecna wówczas na jego egzaminie dyrektorka jeleniogórskiego teatru Alina Obidniak nie umiała pogodzić się z werdyktem egzaminujących i zaproponowała mu pracę na etacie adepta w Jeleniej Górze w Teatrze im. Norwida. Występował wtedy w kilku inscenizacjach: “Edyp królem” Sofoklesa w reż. Wojciecha Kopcińskiego, “Opowieściach Lasku Wiedeńskiego” Ödöna von Horvátha w reż. Włodzimierza Nurkowskiego oraz bajce “Słoneczny kraj” Stanisława K. Stopczyka w reż. Włodzimierza Nurkowskiego. Tak przeżył rok, a potem studiował we wrocławskiej PWST.

Małgorzata Sadowska w roli pełnej dynamiki Marion jest ogromnie zabawna i wyrazista. Wojciech Dąbrowski jako Marco i hydraulik ma świetny kontakt z publicznością, sprawiając tym samym, że widz jest bardzo zaangażowany w to, co dzieje się na scenie. Aleksandra Zienkiewicz (powszechnie znana z roli Kingi Kulczyckiej w operze mydlanej “Pierwsza miłość”) i Lucyna Szierok-Giel także wprowadzają pewien rodzaj dynamiki postaci.

Twoja reakcja na artykuł?

6
100%
Cieszy
0
0%
Hahaha
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
0
0%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Dwie dziewczyny pobiły i skopały, a następnie okradły piętnastolatkę  

Komentarze po decyzji radnych ws. muzeów

Senator zachęca do głosowania na maszty

Komentarze (1) Dodaj komentarz

~ryszard w swetrze . 8-12-2019 0:00
Zakrzewka jak zwykle lansik zrobiła...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Policjanci będą szkolić księży z Dolnego Śląska

Mała książka, wielki człowiek

Kiedy zniknie ten wykop?

Burzowe opowieści – teatrzyk kamishibai już jest  

Zaczytaj się z Jelonką.com

Sonda

W Jeleniej Górze pojawiły się miejskie hulajnogi. Czy to przydatny środek lokomocji po mieście?

Oddanych
głosów
418
Tak
42%
Nie
47%
Nie wiem
11%