MenuZamknij

WIADOMOŚCI

SPORT

W karkonoskim stylu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 25 lipca 2009, 8:31
Aktualizacja: 8:32
Autor: Ania
Fot. Ania/tejo
O regionalnych kanonach estetycznych rozmawiamy z Januszem Motylskim, znanym plastykiem, pedagogiem i… teologiem z Karpacza

– Styl karkonoski? Cóż to takiego?

Janusz Motylski: – W Karkonoszach mieszka głównie ludność napływowa. Mieszkańcy powiatu jeleniogórskiego osiedlili się tutaj po II Wojnie Światowej. Każdy z nich kultywował swoje tradycje, wywodzące się z różnych regionów Polski. Dlatego też ciężko jest komuś narzucić jeden styl, według którego powinni oni żyć. Istnieje jednak potrzeba stworzenia kultury, która integrowałaby wszystkich. Potrzebuje tego zarówno młodzież, jak i turyści. Ci ostatni często nazywają nas góralami, chociaż my niekoniecznie się nimi czujemy. Faktem jednak jest, że góry w jakimś stopniu wpływają na to, jak żyjemy. Są one pierwszym czynnikiem wyróżniającym nas od innych. Drugim może być strój karkonoski, a pozostałymi muzyka i architektura.

– Od 20 lat pracuje Pan nad projektem stroju karkonoskiego. Może się Pan już pochwalić efektami? Może jest już jakiś strój? Skąd inspiracje?

– Na dzień dzisiejszy stroju karkonoskiego nie ma. Nikomu w regionie nie udało się takiego wypracować. Zobaczyć można jedynie odzienie Dolnoślązaka. Projektując więc strój, charakterystyczny dla naszego regionu oglądałem wiele innych, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Poza tym czytałem historię mody. Szukałem inspiracji niemalże wszędzie. Ważne jest wszystko, zarówno wygoda, ornamentyka, jak i materiał. Liczą się szczegóły: czapki, kapelusze, torebki, kamizelki i inne elementy ubioru. Tworząc go trzeba także wziąć pod uwagę regionalną kulturę i klimat.

– Jak to wygląda?

– Przede wszystkim praktycznie. Starałem się stworzyć kierunek linii, który byłby charakterystyczny dla Karkonoszy. Spódnica jest otwarta, z żywotkiem. Do tego potrzebne jest coś w rodzaju gorsetu i „półponczo”. W stroju męskim charakterystyczne są rybaczki i kapelusz uszaty. Opracowuję dwie wersje stroju: jedną bardziej praktyczną, drugą elegancką. Skupiłem się także na ornamentyce, w której wykorzystałem motywy kwiatowe np. pierwiosnki maleńkiej, dzwonka karkonoskiego czy sasanki alpejskiej. Co do materiałów to starałem się, żeby były one naturalne i nie sprawiały problemów podczas prania czy prasowania. Ze względu na klimat dobra jest wełna, sprawdzają się także takie tkaniny jak jedwab, bawełna, len i materiały mieszane.

– A co architekturą? Więcej jest fascynacji Zakopanem niż miejscowym stylem. Jaki on jest?

– Bardzo charakterystyczna dla stylu karkonoskiego jest weranda, często wielopoziomowa. Poza tym ornamentyka w elementach drewnianych i w kamieniu oraz łupek na dachu. Możemy stworzyć także coś oryginalnego, inspirując się przyrodą. Czasem nie potrzeba wiele, żeby zrobić obiekt w odpowiednim stylu. Przykładem mogą być Mysłakowice, w których stoją domy tyrolskie. Aktualnie firmy budowlane kierując się tym stylem, stawiają proste domy z balkonami, które sprawiają, że nabierają one zupełnie innego kształtu.

– Styl karkonoski wciąż się więc tworzy. Czy to od nas zależy, jaki on będzie?

Mamy prawo tworzyć własną kulturę i zyskać w ten sposób tożsamość. To samo zrobili kiedyś twórcy mieszkający w Krakowie. To oni wypracowali styl podhalański. My również dysponujemy kapitałem ludzkim, który może w ten sposób działać. Ważne jest, żeby mieszkańcy Karpacza, Szklarskiej Poręby, Jeleniej Góry i innych miejscowości tworzyli jeden, karkonoski styl. Zarówno w architekturze, malarstwie, jak i muzyce. Strój może być dobrym początkiem, integrującym nas wszystkich.

– Dziękuję za rozmowę

Ogłoszenia

Czytaj również

Bogactwo poezji

Kandydaci PO

Do zobaczenia w BWA!  

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~olo 25-07-2009 10:54
Od 20 lat pracuje Pan nad projektem stroju karkonoskiego.:-) To już tradycja pracy nad strojem. Boimy się i niszczymy wzorce naszych poprzedników tak jak za komuny, a Motylski popracuje jeszcze 20 lat i tak zrobi kolejny bardziej finezyjny sztuczny twór taki jakim są obecnie ciupagi
rymcycymcy 25-07-2009 13:59
Widać nie każdy rozumie barejowskie przesłanie :) A może tak podwiesić jakiegoś wypchanego jelenia pod Sokoła i wozić nad Kotliną ? ...to by była fajna nowa tradycja karkonoska ! ;)
piipi 25-07-2009 15:13
~Tradycja ..to tutaj byla i ..ON walczyl skutecznie z tandetna zabudowa hotelarsko-uslugowa w miejscowosciach podgorskich,a rowniez z BRZYDKIM tablicami informacyjnymi .. teraz naszych "Gor Olbrzymich" ~Pozostalo .. po nim wspomnienie,a takze tablica pamiatkowa na budynku Muzeum Karkonoskiego,a gdzie jest grob ..dr.Hugo Seydela ?
~arch. 25-07-2009 17:40
Sa pewne instrumenty prawne, ktore moglyby wesprzec tych, ktorzy probuja walczyc z tandeta chocby w architekturze. Plany zagospodarowania przestrzennego i decyzje o warunkach zabudowy wydawane na terenie bylego Woj. Jeleniogorskiego bardzo rzadko mowia o koniecznosci nawiazania zabudowa do lokalnych tradycji architektonicznych. Przez to mamy wlasnie wysyp przepieknych chat tatrzanskich. Ten sam material i podobna technologie moznaby zastosowac budujac domy nawiazujace do lokalnej zabudowy, jak chocby domy przyslupowe czy szachulcowe. Niestety tego smietnika architektonicznego jakim staje sie okolica Jeleniej Gory szybko nie da sie posprzatac ;-(
~Grendal 25-07-2009 17:47
To by była nowa świecka tradycja karkonoska rymcycymcy. :D Janusz Motylski jest obecnie radnym Karpacza. Jeśli z podobnym zapałem z jakim zabrał się za projektowanie stroju przystępuje do zadań publicznych, to nie wróżę temu miastu nic dobrego. Zresztą i tak rola Pana Motylskiego w samorządzie sprowadza się do kontemplacji koloru ścian sali obrad rady miasta i gloryfikacji wszystkiego, co spłodzi wiceburmistrz. W radzie miasta mamy zresztą samych estetów i piewców tradycji, którzy ronią krokodyle łzy nad skutkami własnych decyzji.
teessi 25-07-2009 20:52
A to nie górale wypracowali styl podhalański lecz jacyś twórcy z Krakowa?
~doteessi 27-07-2009 7:36
Górale może i wypracowali ten styl ale nie wiedzieli jak on sie nazywa. Dopiero twórcy z Krakowa ustalili tożsamość.
~Grendal 28-07-2009 9:35
Styl zakopiański - styl witkiewiczowski: Po osiedleniu się w Zakopanem Stanisława Witkiewicza (w 1890) został on poproszony o zaprojektowanie domu dla Zygmunta Gnatowskiego. Już w 1891 powstały szkice Koliby, pierwszego domu w stylu zakopiańskim, zbudowanego w latach 1892 – 1893. Projekty Witkiewicza spodobały się, wśród inteligencji zaczął się szerzyć błędny pogląd o przetrwaniu w ludowej sztuce Podhala elementów rdzennie polskich. Popularność stylu zakopiańskiego zaczęła zanikać jeszcze za życia Witkiewicza. Po jego śmierci styl witkiewiczowski okazał się zjawiskiem związanym przede wszystkim z osobowością jego twórcy. Próby jego rozwinięcia, zastosowania dla nowych potrzeb były mało udane. Początkowo liczni kontynuatorzy jedynie naśladowali swojego mistrza. Żródło: wikipedia.org. Wiadomość o spadku popularności stylu zakopiańskiego nie dotarła niestety do radnych i burmistrzów Karpacza. Budowanie domów w tym stylu w Karpaczu przypomina sadzenie pokrzyw w ogrodzie.
~schlesinger 21-03-2010 10:03
zasadniczo, nazywamy ją Marysia, ale jest takie fajne imię dla dziewczynki: Tradycja ...

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Operowo na starówce

KOD znowu pod sądem

Nad Śnieżnymi Kotłami

Lekcje sztuki: Kulturę tworzą mieszkańcy

Dworzec do remontu

Sonda

Czy poprzez budżet obywatelski mieszkańcy powinni mieć coraz większy wpływ na miejskie inwestycje?

Oddanych
głosów
624
Tak
86%
Nie
9%
Nie mam zdania
4%